Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okręgówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okręgówka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 czerwca 2019

Przedostatnia, 14 kolejka typera Zawiszy. Czy w niedzielę poznamy zwycięzcę IV ligi?

W najbliższy weekend Zawisza pauzuje, ale czekają nas kolejne emocje w typerze.

Największe związane są na pewno z walką o awans do IV ligi. Mustang pauzuje a Sportis Łochowo w Pruszczu będzie chciał zgarnąć 3 punty, żeby przed ostatnią kolejką mieć przewagę nad Mustangiem. Gdyby w sobotę zaledwie zremisował, to zrówna się punktami z rywalem z Ostaszewa i przy gorszym bilansie bezpośrednim będzie niżej w tabeli przed decydującą ostatnią kolejką. Musi zatem walczyć o kolejny komplet, a w formie jest wybornej. Powinien sobie poradzić, chociaż algorytm Futbolwliczbach widzi spore szanse na jakąś zdobycz punktową po stronie gospodarzy:


Jak pamiętamy, w Serocku poległ Zawisza. Sporo zależy od determinacji gospodarzy.

Start Pruszcz po sobotniej porażce stracił szanse na zajęcie drugiego miejsca w lidze dającego awans. Może zdobyć maksymalnie 56 punktów, tyle co ma już Mustang, ale ma gorszy bezpośredni bilans z tym zespołem. Ma także gorszy bilans bezpośredni w trójce ze Sportisem.

O losach awansu do III ligi  możemy przekonać się już w niedzielę w przypadku wygranej Unii Janikowo. W przypadku remisu w spotkania Sparty Brodnica z Orlętami Aleksandrów Kujawski lub wygranej Orląt. awans Unia Janikowo uzyska nawet remisując w spotkaniu z Legią Chełmża. Istnieje więc spore prawdopodobieństwo, że przed własną publicznością Unia będzie świętować awans do III ligi.  Oba te spotkania można obstawiać w lidze typera.

Włocłavia jest lekkim faworytem spotkania z Wisłą Nowe. Polonia , która spada do V ligi zagra w Solcu Kujawskim. Unia pod koniec sezonu złapała dobrą formę i urywa punkty faworytom, więc zapracowała już na uznanie algorytmu fwl, który upatruje w tym zespole faworyta. Wszystko zweryfikuje boisko.

W III lidze , z którą żegna się bydgoski Chemik pewny awansu do II ligi jest już zespół rezerw Kolejorza. Chemik jedzie do Szczecina, gdzie zmierzy się ze Świtem. Zdaniem algorytmu  i większości typerów nie będzie to wyprawa zbyt udana.

W 14 kolejce ligi typera nie ma spotkania Zawiszy, więc nic nie zmieni się walce o drugiego bonusa Z. Już za tydzień poznamy zwycięzców typera i osobę, która zgranie bonusa Z.

Zawisza w TVB


Warto odnotować, że awans Zawiszy został dostrzeżony przez bydgoską telewizję, która zaprosiła prezesa Zawiszy Krzysztofa Bessa wraz z trenerem Jackiem Łukomskim do programu "Z pierwszej ręki". 10 minutowy materiał jest dostępny w sieci, między innymi na profilu FB SP Zawisza Bydgoszcz.

Zawisza po awansie od IV ligi w TVB


Zawisza po awansie od IV ligi w TVB - tutaj odtworzysz film.

Zachęcam do obejrzenia materiału i polubienia oficjalnego profilu SP Zawisza Bydgoszcz. Już niewiele brakuje nam do 8 tysięcy polubień oficjalnego profilu. Mocna obecność klubu w mediach społecznościowych to jeden z filarów wizerunkowych w obecnych czasach, więc  nie szczędźcie lajków i udostępnień. Niech wszyscy dowiedzą się, że Zawisza pnie się w górę. Mam nadzieję, że IV-ligowy Zawisza pokona szybko barierę nie tylko 8 tysięcy, ale 10 tysięcy polubień. Ogromne jak na V ligę zainteresowanie Zawiszą pomaga klubowi walczyć o sponsorów. Ale może być nas jeszcze więcej.

środa, 22 maja 2019

Minęło pierwsze 1000 dni odbudowy niezniszczalnego Zawiszy.

22 maja 2019 roku mija 1000 dni od symbolicznej daty 25 sierpnia 2016, która zapoczątkowała najnowszą erę odbudowy Zawiszy. Tego dnia kibice niebiesko-czarnych w amfiteatrze Opery Nowa przygotowali prezentację nowego zespołu, który ruszał do walki o ligowe punkty w B-klasie.



Gdzie jesteśmy po 1000 dni w procesie odbudowy piłkarskiego Zawiszy? Jakie będzie następne 1000 dni? Co nas czeka? Myślę, że nakreślić można przynajmniej 2 możliwe scenariusze. Ale najpierw rzut oka w najnowszą historię.

Społecznie działający Zarząd Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza w tym czasie od podstaw zbudował w B-klasie nowy zespół, który wywalczył awans do A-klasy, następnie do klasy okręgowej a w sobotę ma ogromne szanse przypieczętować awans do IV ligi.

Piłkarska piramida w regionie.


Po awansie do II ligi zachodniej śpiewaliśmy z radością "nigdy więcej IV ligi", ale  teraz IV liga wydaje się piłkarskim rajem po 3 latach spędzonych w niższych ligach. IV liga w regionie Kujawsko-Pomorskim stanowi najwyższy szczebel rozgrywek regionalnych. III-liga to już makroregion i rywalizacja z zespołami z Wielkopolski, Pomorskiego i Zachodnio-Pomorskiego.  Trudno oprzeć się wrażeniu, że w III lidze nikt z regionu nie za bardzo chce grać. Koszty duże, wyjazdy dalekie, niewiele spotkań ze znanymi sobie rywalami, rywalizacja trudniejsza, a ten szczebel rozgrywek nie daje jeszcze jakiegoś dużego splendoru dla miasta czy powiatu. W ten sposób wszystkie najsilniejsze zespoły ze szczebla regionalnego z kuj-pomu zgrupowały się z  biegiem czasu w IV lidze. To jest nasza 

Regionalna elita

  
Wyżej w ligowej hierarchii znajdują się obecnie kluby z Grudziądza ( awans Olimpii do I ligi) oraz z Torunia (nieudana walka o awans Elany do I ligi w roli beniaminka). Te dwa zespoły w rozważaniach na temat regionalnej piłki można śmiało pominąć bowiem udział  piłkarzy z regionu jest w kadrach tych zespołów znikomy. Olimpia i Elana poszły drogą transferów zawodników z obcych regionów. Chemik walczy o utrzymanie w III lidze, ale nie zdobywa średnio nawet 1 punktu na mecz i w tej chwili również bliski jest spadku do IV ligi.

piłkarska regio piramida w Kuj-Pom 2019


IV liga - 18 zespołów
V liga - 2 grupy - razem 31 zespołów
A- klasa - 5 grup - razem 65 zespołów
B-klasa - 6 grup razem 73 zespoły


Żeby znaleźć się na szczycie regionalnej futbolowej piramidy trzeba zatem okazać się jednym z 18 najlepszych zespołów z grona 187 zespołów rywalizujących ligach i klasach regionalnych. Nie jest to zadanie proste, zwłaszcza, gdy chce się awansować co roku, ciągle przebudowując zespół. Zawisza dokonał tego. Ale to nie koniec naszych ambicji. Wdrapując się na szczyt regionalnej piramidy zaczyna się dopiero walka o miejsce w krajowej ligowej hierarchii. 


Po reformie przeprowadzonej w kilku fazach nie ma ona kształtu typowej piramidy. Jej podstawę stanowią III-ligowe rozgrywki makroregionalne prowadzone w IV grupach (w każdej po 18 zespołów). W naszej grupie mamy Wielkopolskę, Pomorskie, Zachodnio-Pomorskie oraz Kuj-Pom. Z każdej grupy III ligi awansuje tylko jeden zespół do 18 zespołowej II ligi, która ma obecnie charakter centralny. Następnie I liga, która liczy również 18 zespołów. Na szczycie tej konstrukcji jest 16-zespołowa Ekstraklasa.

Ekstraklasa - 16 zespołów
I liga - 18 zespołów
II liga - 18 zespołów
III liga - 4 grupy - razem  72 zespoły

Teoretycznie kluby przechodząc taką drogę mają więc sporo czasu, że by dobrze przygotować się do rywalizacji z najlepszymi. 

Na szczycie krajowej piramidy piłkarskiej zaczynają się marzenia o namieszaniu w  europejskich rozgrywkach. To zadanie przerasta niestety ciągle nawet najbogatsze i najlepiej zorganizowane kluby w Polsce.

Gdzie w tej hierarchii swoje miejsce odnajdzie bydgoski Zawisza? To jest pytanie do nas wszystkich. W jaki sposób ukształtuje się nowy model funkcjonowania klubu? Jak będzie wyglądała struktura jego finansowania? 



Po wyłączeniu Zawiszy ze struktur wojskowych było kilka prób zdefiniowania tego modelu na nowo. Nic dobrego nie wyszło z prób stworzenia silnego, stabilnego klubu przez pojedynczych binesmenów, którzy mieli okazać się mężami opacznościowymi, a zostawały po nich zgliszcza. Na  początku lat 90-tych miał być nim Janusz Paluch, właściciel firmy Nedpol, ale jego interesy w Zawiszy zakończyły się ..w więzieniu , a klub powolnie dogorywał aż do wycofania go z II ligi w 1998 roku.  Wybawieniem nie okazała się fuzja z KP Konin, fuzja z Chemikiem, "biznesmeni" z Hydrobudowy. Najspokojniejszy organizacyjnie okres bydgoskiego Zawiszy nastąpił po zawiązaniu Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza, które przejęło zespół na dnie - w V lidze i doprowadziło go do II ligi zachodniej bez długów i finansowych afer. Klub wspierany był finansowo przez lokalny biznes, ale zarząd pozostawał w rękach Stowarzyszenia. Miało to miejsce w latach 2003 - 2009.
 W 2 kolejnych latach piłka funkcjonowała na Zawiszy jako spółka z większościowym udziałem miasta. W 2011 przejął ją kolejny biznesmen i znowu pozostały po nim zgliszcza. To tak w telegraficznym skrócie.

Mając do dyspozycji tak bogaty materiał do przemyśleń, stwierdzić mogę jedno z całą pewnością: 

nie marzy mi się kolejny biznesmen wybawca, 

który po kilku sezonach pozostawi po sobie zgliszcza. Mam nadzieję, że Zawisza będzie funkcjonował w oparciu o życzliwe wsparcie lokalnych ludzi biznesu. To środowisko już od wielu miesięcy integruje się wokół Zawisza Business Club. Czy Zawisza w bydgoskim biznesie znajdzie wystarczające wsparcie finansowe, żeby awansować z czasem do Ekstraklasy? Trudno to dzisiaj przewidzieć. Na pewno  coraz więcej jest w Bydgoszczy i jej najbliższym otoczeniu ludzi, którym powiodło się w biznesie. Czy ich sympatia będzie po stronie Zawiszy? To jest właśnie zadanie dla nas wszystkich, żeby wokół Zawiszy budować dobrą atmosferę, która będzie przyciągać kolejnych reklamodawców.

Zawisza od sierpnia ma wrócić na stadion na Gdańskiej. To otwiera nowe możliwości pozyskiwania sponsorów zainteresowanych reklamą w tym wyjątkowym miejscu. Stadion Zawiszy to piłkarskie serce Bydgoszczy i całego regionu. Czy uda się załatwić wszystkie formalności związane ze zgłoszeniem stadionu do rozgrywek? Zostały 2 miesiące z hakiem.

Ciekawe jaką drogą pójdzie Zawisza jeżeli chodzi o budowanie zespołu na kolejne lata. Marzy mi się konsekwentny powrót do strategi ciągłego szkolenia i stawiania na swoich wychowanków, która w sezonie 2007/08 doprowadziła do awansu Zawiszy do II ligi zachodniej. W tamtym zespole prawie wszyscy to byli "nasi". 

Awans w oparciu o wychowanków.


Budowanie takiej struktury opartej o wychowanków nie będzie prostym zadaniem. Lata, które my straciliśmy na odbudowę klubu, inne mocne ośrodki piłkarskie wykorzystały na tworzenie i rozbudowę swoich akademii, które coraz lepiej funkcjonują. Mając do dyspozycji wielokrotnie wyższe budżety są w stanie kusić młodzież z innych regionów. Z drugiej strony to właśnie Zawisza grając w II czy I lidze może być dla młodych wymarzonym klubem do startu ich piłkarskiej kariery. Młodzież z Lecha, Pogoni Szczecin, czy innych klubów Ekstraklasy najczęściej czeka konieczność ogrywania się na wypożyczeniach do niższych lig, często gdzieś do małych miasteczek. Od razu w Ekstraklasie nie startuje prawie nikt z młodych. Można takie przypadki policzyć na palcach obu rąk w każdym sezonie. Mam na myśli oczywiście grę w pierwszym zespole, a nie 3-minutowy debiut w ostatnim meczu sezonu o pietruszkę.

Co jeszcze przemawia za nami? Jest w Bydgoszczy sporo trenerów, którzy jak na warunki naszego regionu świetnie sprawdzali się w szkoleniu młodzieży. Mam nadzieję, że Zawisza jako jeden ze swoich priorytetów będzie miał nieustanne doskonalenie procesu szkolenia zawodników i przygotowywania ich do startu w dorosłej piłce. Bydgoszcz jest stolicą 2-milionowego regionu i taki ośrodek jest potrzebny nie tylko Zawiszy, ale całemu regionowi. Radości z kolejnych  wychowanków, wprowadzanych z powodzeniem do pierwszego zespołu trudno porównać z czymkolwiek. Jestem przekonany, że już niedługo będziemy świadkami kolejnych debiutów.

Najstarszy młodzieżowy zespół Zawiszy to obecnie trampkarze z rocznika 2004, którzy rywalizują w najsilniejszej, wojewódzkiej lidze i radzą sobie w niej świetnie. Po 9 kolejkach zebrali 21 punktów. Bilans spotkań 7 zwycięstw i dwie porażki daje powód do dumy, zważywszy, że w tej rywalizacji uczestniczą także najmocniejsze kluby z regionu. 

Liga wojewódzka Trampkarzy, rocznik 2004


Niedawno w barwach Rozwoju Katowice w II lidze zadebiutował Mateusz Chmarek z rocznika 2004 i zdobył w debiucie gola. Na poziomie lig centralnych debiutowało już 6 zawodników z rocznika 2003. Daniel Hojo-Kowalski z rocznika 2003 rozegrał 4 pełne spotkania w barwach Wisły Kraków, z czego 2 Wisła wygrała a jedno zremisowała. Kiedy nadejdzie czas debiutów naszych chłopaków, wychowanków SP Zawisza? Na jakim etapie jest proces przygotowywania ich do gry w I zespole? Odpowiedź na to pytanie poznamy już niedługo. 

Właśnie złapaliśmy się na tym, że pierwsze 1000 dni odbudowy klubu minęło jak mgnienie oka. Zobaczycie, że już za chwilę będziemy oklaskiwali młodych wychowanków SP Zawisza. Ten moment nadejdzie szybciej niż myślimy. 

Żeby ten proces przebiegał bezpiecznie trzeba zadbać o każdy szczegół, włącznie z przygotowaniem fizycznym, mentalnym, taktycznym, diagnostyką, treningiem funkcjonalnym, dietą. Zawisza konsekwentnie doskonali swój model i pierwsze efekty są już widoczne na boisku. Młodzieżowe zespoły SP Zawisza dobrze sobie radzą wśród rówieśników, chociaż swoje umiejętności rozwijali w trudnych warunkach. Patrząc na dokonania naszej młodzieży już teraz można być naprawdę dumnym, a co się będzie działo, gdy zaczną wchodzić do I zespołu? Przed nami wspaniałe czasy. 



Trudno dzisiaj przewidzieć czy to będą tłuste lata i w jakiej lidze je spędzimy. Optymistyczny scenariusz to ligi centralne nie wyłączając Ekstraklasy. Scenariusz ostrożny, to walka w IV lidze i ciągła praca nad szkoleniem kolejnych roczników młodych Zawiszaków i stałe podnoszenie poziomu treningu i gry. Pesymistycznego scenariusza nie zakładam. Jedno jest pewne. Bydgoski Zawisza jest tylko jeden. Klub wyjątkowy. Sponiewierany w swojej historii, ale niezniszczalny. Klub, w którym ciągle funkcjonuje starożytna idea pracy u podstaw, doskonalenia się. Ten klub nie ma w naturze stać w miejscu. To klub, z którego można być dumnym. Począwszy od sezonu 2002/2003 aż do końcówki feralnego roku 2013 notował stały progres, poprawiał swój wynik sprzed roku lub awansował do wyższej ligi. W tym czasie Zawisza wyszkolił i wprowadził skutecznie do ligowej piłki sporo młodzieży. 

Mam nadzieję, że przed nami kolejne lata podobnej pracy u podstaw, która da nam wiele powodów do radości, pozytywnych emocji i kolejnych świetnych roczników, może nawet jeszcze lepszych niż rocznik 1996? Zawiszą zarządza grono ludzi, którzy znają się na tym fachu, szanują każdą złotówkę pozyskaną od sponsorów i wykazują się kolejnymi sukcesami sportowymi i organizacyjnymi. A co najważniejsze, nie robią tego z chęci zysku, tylko z pasji. Zatem z dużymi nadziejami na przyszłość czekamy na sobotę i przypieczętowanie awansu do IV ligi.

czwartek, 28 lutego 2019

Wzrasta nagroda w lidze typera Zawiszy. Zapisz się już teraz.

Na uroczystej gali Zawiszy kończącej rok 2018 rozdaliśmy nagrody dla zwycięzców ligi typera. Zabawa została dobrze przyjęta i będzie kontynuowana podczas rundy wiosennej. Głównym sponsorem typera będzie ponownie Stowarzyszenie Piłkarskie Zawisza. Rywalizacja o puchar prezesa SP Zawisza Bydgoszcz będzie okraszona nagrodą w wysokości, uwaga, 300 PLN.


Druga nagroda wyniesie 100 PLN. W tej chwili trwają rozmowy odnośnie zabezpieczenia trzeciej nagrody. Start ligi typera jest już przesądzony, niezależnie od trzeciej nagrody, więc zachęcam do zapisywania się do wiosennej edycji ligi typera. Serdeczne podziękowania dla Krzysztofa Bessa za wsparcie tej inicjatywy. Jak wiadomo bez nagród to już by nie było to samo.

Wiosną wprowadzamy nową ważną zasadę.  

Przy równej liczbie punktów o kolejności w tabeli typerów decydować będzie data i godzina zapisania się do bieżącej edycji ligi typera. 

Innymi słowy, kto pierwszy ten lepszy. Jesienią jak pamiętacie dwóch zawodników zakończyło zmagania na pierwszym miejscu. Obaj dostali pierwszą nagrodę, ale w tej edycji przy nagrodzie w kwocie 300 PLN zwycięzca będzie dokładnie jeden. Serdecznie zachęcam do rejestracji także nowe osoby, które nie brały jeszcze udziału w zabawie jesienią.

Żeby zapisać się do ligi typera Zawiszy trzeba postępować zgodnie z instrukcją na głównej stronie http://zawisza1946.pl
www.zawisza1946.pl

Osoby, które posiadają już konto z poprzedniej edycji mogą skorzystać z opcji przypomnienia resetowania hasła za pomocą adresu e-mail podanego podczas rejestracji.

http://futbolwliczbach.pl/login.php



Można także skorzystać z tego linka by przejść do strony rejestracji na stronie. Po zalogowaniu się należy po prostu kliknąć w przycisk służący do zapisania się do ligi typera Zawisza Bydgoszcz i bracia wiosna 2019.
http://futbolwliczbach.pl/bet.php


Kliknięcie w niego oznacza zapisanie się do ligi typera.  Po zapisaniu się do ligi typera powinien się waszym oczom ukazać moduł typowania. Na razie jest tam jedno spotkanie z naszej okręgówki. Jak będą znane terminy, to udostępnimy pozostałe.

Na głównej stronie zawisza1946.pl widoczna będzie lista loginów typerów z czasami  zapisania się do ligi. Ta informacja będzie istotna przy równej ilości punktów dwóch typerów. Warto zweryfikować, czy nasz logon rzeczywiście się tam znalazł po zapisaniu się do ligi typera.

Formuła ligi nie ulega większym zmianom. Nadal będziemy typować około 10 spotkań pochodzących z naszej okręgówki, oraz mecze naszych zgód. Do zestawu będą wprowadzane natomiast w niewielkiej ilości typy z zagranicy.

Zwycięzca kolejki będzie miał prawo wskazać 2 mecze z lig: ANG1, ANG2, GER1, FRA1, ITA1, ESP1, POL1, POL2, POL3, których termin wypadnie w sobotę lub niedzielę pokrywającą się z następną kolejką. Jeżeli z tego prawa nie skorzysta do środy, to ja przygotuję cały zestaw.



Na rozgrzewkę przed startem ligi typera Zawiszy można zapisać się do ligi typera "ROI Max%". Dla najlepszych typerów, którzy osiągają najwyższy zysk z wybranych kuponów mam zamiar w bliskiej przyszłości przygotować pewną niespodziankę. Na razie można tego typera używać do przetestowania działania systemu.


Mam nadzieję, że typowanie wyników oraz cała nadchodząca runda wiosenna przyniosą nam wszystkim wiele pozytywnych emocji, a walka o upragniony awans zakończy się szczęśliwym finałem.


czytaj też: Dobry rok za nami. Co Zawiszę czeka w 2019?

niedziela, 7 października 2018

Pierwsza ligowa porażka niebiesko-czarnych w sezonie.


Zawisza przegrał z Mustangiem po wymianie ciosów 4:3, jednak utrzymał pozycję lidera i bezpieczną przewagę nad grupą pościgową.



Za nami następna, dziewiąta już kolejka Ligi Typerów .

Wygrał ją Mario i nadrobił kilka oczek do Don Lipone. Mógł nadrobić znacznie więcej, ale......




Jedno ze spotkań Ligi Typerów zostało anulowane. Tym razem nie chodziło o walkowera, ale mój błąd. Spotkanie Gromu Więcbork z Sokołem Radomin w systemie wprowadziłem pomyłkowo na godzinę 15:00, ale odbyło się ono o 11:00 i przez kilka godzin można było teoretycznie zmienić swój typ znając wynik spotkania.

Co ciekawe o tej sytuacji poinformowała mnie osoba, która najwięcej mogła na tym skorzystać, bo tą możliwość zauważyła. Mario, bo o nim mowa mógł łatwo zgarnąć 10 punktów, podczas gdy pozostali rywale z czołówki zgarniali za ten mecz ujemne punkty, bo wynik padł hokejowy.
Kilka typów w bazie danych było edytowanych po godzinie startu tego meczu. W tej sytuacji spotkanie usunąłem z Ligi Typera. Uznałem, że warto o tym napisać, mimo że jest mi trochę wstyd za popełniony błąd, ale postawa vice lidera, który zachował się fair-play zasługuje na to by ujrzeć światło dzienne. W ten weekend gościliśmy rodzinę z Norwegii i przyznaję bez bicia, że nie śledziłem z taką uwagą jak zwykle rozgrywek piłkarskich. Pozostali redaktorzy futbolwliczbach.pl raczej nie zaglądają do terminarza kujawsko-pomorskiej okręgówki i błąd stał się faktem.

Przy tej okazji serdeczna prośba, zwłaszcza do uczestników Ligi Typera, żeby ewentualnie zauważone błędy w godzinie lub dacie spotkania zgłaszać możliwie szybko do mnie. Wystarczy napisać w komentarzu na FB lub w prywatnej wiadomości. Poprawienie tego przed meczem pozwoliłoby na uniknięcie tej przykrej konieczności usuwania spotkania z LT. Bywa, że godzina spotkania zmienia się w trakcie tygodnia w stosunku do pierwotnie publikowanej. Kilka razy udało się to skorygować przed meczem, Tym razem niestety nie.


Zawisza przegrał dzisiaj w Ostaszewie z Mustangiem 4:3 ale przy niespodziewanych domowych porażkach Startu i Cyklonu Zawisza utrzymał pozycję lidera i bezpieczną przewagę nad grupą pościgową. Z Mustangiem przyjdzie czas na rewanż wiosną. Dzisiaj pozostaje tylko pogratulować gospodarzom wygranej.

Z kontuzją kostki  wraca do Bydgoszczy Patrytk Kozłowski.

czwartek, 20 września 2018

W niedzielę na Sielskiej starcie beniaminków. [zapowiedź]

 Unia Wąbrzeźno, kolejny rywal Zawiszy, to podobnie jak niebiesko-czarni, beniaminek V ligi. Początek sezonu nie był dla Unii zbyt udany, ale ostatnie spotkanie przyniosło sensacyjną wyjazdową wygraną beniaminka nad Sportisem Łochowo 0:1. Wcześniejsze  4 spotkania Unia przegrała.

Spotkanie odbędzie się w niedzielę o godzinie 15:00 na stadionie CWZS Zawisza przy ul. Sielskiej w bydgoskim Fordonie. Zawisza, który w 6 pierwszych spotkaniach sezonu zgromadził komplet punktów jest liderem ligi. W spotkaniu z Flisakiem Złotoria Zawisza zagrał w nowym ustawieniu z młodzieżowcem w bramce. Jan Stypczyński miał okazję zadebiutować tym sposobem w V-lidze.

Jan Stypczyński, bramkarz, rocznik 1999, wychowanek Zawiszy Bydgoszcz


Trzeba przyznać, że nie miał w tym spotkaniu wiele pracy, bo rywale nie znajdowali zbyt często sposobu na przedostanie się pod bramkę bronioną przez niego. Janek to świetny przykład chłopaka, który bez przerwy ciężko pracuje nad podnoszeniem swoich umiejętności, jest konsekwentny i razem z Zawiszą pnie się w górę. Oby tak do samej Ekstraklasy :)
Na lewej obronie wystąpił Patryk Szymański, który zastąpił na tej pozycji Bartosza Bąka. Dla Patryka był to także ligowy debiut w tym sezonie. Dobrze, że kolejni zawodnicy otrzymują swoje ligowe szanse i mają okazje pokazać trenerowi i kibicom swoją wartość w warunkach meczowych.

Spotkanie świetnie ułożyło się dla podopiecznych Jacka Łukomskiego, gdyż w pierwszej ofensywnej akcji piłka zagrana górą przelobowała byłego obrońcę Zawiszy, Tomasza Warczachowskiego i wychodzący sam na sam z bramkarzem Patryk Straszewski nie zmarnował okazji. Gol padł w pierwszej minucie meczu i ustawił spotkanie. Zawisza nie forsował tempa i spokojnie kontrolował spotkanie. Drugi gol dla Zawiszy strzelony na początku drugiej połowy przez Adriana Brzezińskiego jeszcze bardziej uspokoił spotkanie. To było trzecie ligowe trafienie Adriana w tym sezonie.

To nie był wielki mecz. Niskie wymagania jakie postawił Zawiszy Flisak nie sprzyjały wielkim emocjom.

Mecz ten zostanie zapamiętany jako data powrotu Zawiszy w roli gospodarza do Bydgoszczy po długich 833 dniach przerwy. 

V-ligowy Zawisza powrócił do Bydgoszczy jako lider tabeli, z wielkimi nadziejami na przyszłość. Dla wielu ludzi, którzy przyłożyli się do odbudowy klubu to był ważny i symboliczny dzień. Świetnie, że tego dnia przedłużyliśmy serię ligowych zwycięstwo do 6. Już w niedzielę szansa na kolejne.

Trudno przewidzieć jak wysoko poprzeczkę Zawiszy postawi Unia. Beniaminek ciągle stanowi znak zapytania dla rywali.


7 lat temu Unia Wąbrzeźno spadała z  IV ligi, a 8 lat temu prezentowała nawet dobry IV-ligowy poziom . Zajęła 5 miejsce na koniec sezonu IV ligi.
tabela IV ligi kujawsko-pomorskiej 2009/2010


Od tego czasu Unia gra jednak w niższych ligach regionalnych.

Typerzy będą mieli okazję zmierzyć się oczywiście także z tym spotkaniem. W poprzedniej kolejce najlepiej typowali blazio , Lysy Tdp i Zawiszanka, która, jeżeli się nie mylę, pierwszy raz wylądowała na pudle klasyfikacji kolejki. Gratulacje dla wygranych. Lider klasyfikacji Don Lipone typuje jednak ciągle na niezłym poziomie, więc nie jest go łatwo dogonić.



We wrześniu mamy jeszcze dwie ligowe kolejki. Ciekawe czy we wrześniu ktoś będzie w stanie zagrozić dominacji Don Lipone. Po 6 kolejkach jego przewaga w klasyfikacji generalnej nad drugim Mario wynosi 20 punktów.

Jednym z trudniejszych spotkań do wytypowania jest w tym tygodniu z pewnością pojedynek Łódzkiego KS-u z GKS-em Tychy. Ciekawe, że dość wysoki kurs jest na wygraną Lechii z Zagłębiem. Bukmacherzy wcale nie są zbyt pewni wygranej gdańszczan na swoim stadionie z Miedziowymi.

Liga Typera spotkania 6 kolejki
Na naszym podwórku Start Pruszcz podejmuje Promień Kowalewo, a Cyklon Kończewice ugości Sokoła Radomin. W tych starciach nasi rywale z czołówki będą sobie odbierali punkty. Kto będzie górą? Nie będzie łatwo wskazać to zwycięzcę. Sportis Łochowo po dwóch z rzędu porażkach będzie szukał szans na przełamanie w Ostaszewie, ale Mustang rzadko przegrywa więc tutaj także szykuje się zacięte starcie. 7 kolejka Ligi Typera zapowiada się zatem bardzo interesująco. Można dużo zyskać ale można dużo stracić.


Po sześciu ligowych kolejka obecnego sezonu średnia wieku zespołu Zawiszy wynosi 26 lat i 310 dni. W spotkaniu z Flisakiem wystąpił najmłodszy zespół w tym sezonie - 25 lat i 304 dni. Najstarszy, prawie 2 lata starszy zespół Zawiszy (27 lat 238 dni) widzieliśmy w spotkaniu z Sokołem Radomin. Trzeba przyznać, że był to ciężki mecz i argument ligowego doświadczenia na pewno miał ogromne znaczenie. Walka o awans jest priorytetem, ale zawsze dodatkową radością jest widzieć dobre występy rozwijającej się pod okiem Jacka Łukomskiego naszej młodzieży.

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Sokół Radomin - prawdziwy postrach dla typerów?

Mocne otwarcie sezonu zanotował kolejny spadkowicz z IV ligi, który staje na drodze bydgoskiego Zawiszy. W inauguracyjnym spotkaniu rozgromił Iskrę Ciechocin 9:0, w ostatnią niedzielę wygrał w Kowalewie 0:3


Zespół Sokoła praktycznie bez większych ubytków przetrwał letnie okienko transferowe. W tym klubie grają zawodnicy znający się od lat. Rok temu okazali się za silni na okręgówkę i awansowali do IV ligi grając przez cały sezon praktycznie osiemnastoma zawodnikami. Tam grali praktycznie bez większych wzmocnień i spadli ponownie do okręgówki. W kadrze Sokoła powtarza się kilka nazwisk, Jachowscy, Piotrowscy, Marcinkowscy  Szponikowscy, Muchewicz. Siłą tego zespołu na pewno jest świetne zgranie. Grają ze sobą od lat.

Prawdziwym asem w talii jest

Paweł Jachowski (rocznik 1992).


W okręgówce jego 27 goli walnie przyczyniło się do awansu Sokoła. W IV lidze  do siatki rywali trafiał 12 razy. Na poziomie V ligi to można śmiało powiedzieć: prawdziwy killer. Na inaugurację poczęstował Iskrę pięcioma golami i pokazał, że jest w gazie. w niedzielę trafiał dwukrotnie do siatki rywala.
Sokół ma też skutecznego młodzieżowca jest nim

Piotr Marcinkowski (rocznik 1998).

W IV lidze zanotował 8 trafień. W meczu z Iskrą zagrał 90 minut.
W dwóch pierwszych meczach obecnego sezonu w rolę drugiego obowiązkowego młodzieżowca wcielił się

Konrad Muchewicz (rocznik 2002).




W kadrze Sokoła na mecz z Iskrą zabrakło tylko dwóch zawodników, którzy mieli istotny udział w wywalczeniu awansu rok temu:
Przemysław Jachowski (rocznik 1997) - trzeci najlepszy strzelec Sokoła w sezonie 2016/2017 - 8 goli
Rafał Stefański  (rocznik 1992) - - piąty największa ilość minut na boisku sezon 2016/2017 - 5 goli , 2095 minut.
Obaj znajdują się w kadrze Sokoła, ale zmagają się obecnie z kontuzjami. To oznacza, że praktycznie cały zespół z Radomina, który rok temu wywalczył awans do IV ligi praktycznie w komplecie przystąpił do tegorocznych zmagań. To pokazuje, że Zawisza musi się spodziewać dobrze zorganizowanego, zmotywowanego i pewnego siebie rywala.

Sławomir Rożek - trener ekipy z Radomina pytany przed sezonem o to na czym opiera się siła Sokoła odpowiedział między innymi tak:
W  Sokole grają w większości wychowankowie, którzy mocną identyfikują się z klubem, a zawodnicy z zewnątrz szybko się aklimatyzują i często zostają na długie lata. Poza boiskiem też jesteśmy drużyną.

czytaj też:
Sławomir Rożek - W sporcie nie ma nic za darmo

Na to wygląda, że typowanie wyników spotkań Sokoła w lidze typerów nie będzie łatwym zadaniem. Zespół, który potrafi wbić rywalom 9 goli naprawdę może przysporzyć typerom prawdziwego bólu głowy. W lidze typera Zawiszy każda różnica w ilości typowanych goli przekłada się od razu na punktację. Jaki rezultat może paść w spotkaniu Sokoła z bydgoskim Zawiszą. Z ciekawością czekam na Wasze typy. Możliwość typowania spotkań 3 kolejki typera pojawi się w systemie około środy.

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Spadkowicz vs. beniaminek, czyli wyjazd do Jabłonowa Pomorskiego.

Kolejnym rywalem Zawiszy będzie już w sobotę spadkowicz: Naprzód Jabłonowo Pomorskie. Nasi rywale na inaugurację zremisowali w Więcborku z Gromem 3:3. Do przerwy prowadzili goście 1:2.

 Jak wypadli spoadkowicze z IV ligi w poprzednim sezonie? 


Spadkowicze z IV ligi w poprzednim sezonie radzili sobie generalnie słabo. Wszyscy czterej spadkowicze byli rok temu z południowo-wschodniej części regionu, więc w strefie grupy II okręgówki.
Najbliżej wywalczenia awansu był Łokietek Brześć Kujawski (55 punktów), ale jego strata do drugiego miejsca wyniosła i tak 11 oczek. Jeszcze gorzej wypadli kolejni spadkowicze: Gopło Kruszwica (tylko 38 punktów) i Piast Złotniki Kujawskie (35 punktów). Sadownik nie przystąpił do rozgrywek w okręgówce po spadku z IV ligi.


Tym razem dwóch spadkowiczów trafiło do naszej grupy okręgówki. Pierwszy z nich: Sokół Radomin, na inaugurację wysoko wygrał z Iską Ciechocin 9:0 i wysłał sygnał, że nie ma zamiaru w okręgówce ugrzęznąć na długo. Drugim z nich jest właśnie nasz najbliższy rywal:

Naprzód Jabłonowo Pomorskie. 

Naprzód w poprzednim sezonie wyraźnie odstawał punktowo od reszty stawki, jakościowo nie wyglądał dobrze zwłaszcza w defensywie na tle IV-ligowych rywali. W większości spotkań strzelał gole, przegrywał często tracąc więcej goli. Naprzód w poprzednim sezonie grał mocno młodzieżowym składem. W końcówce sezonu padały takie wyniki jak 3:3, 3:5, 2:5, 1:3. To nie był spadek bez walki. Zabrakło jakości w obronie. Średnia wieku tego zespołu z całego poprzedniego sezonu wyniosła 24 lata i 103 dni, ale zdarzały się mecze gdy Naprzód grał zespołem o średniej wieku poniżej 22 lat.

Procentowy udział młodzieżowców Naprzód Jabłonowo Pomorskie 2017/2018, źródło własne
Naprzód średnio wystawiał młodzieżowców  w ponad 44% udziału czasu boiskowego, czyli prawie 5 z nich było średnio młodzieżowcami (4,88 z 11).



IV liga kujawsko-pomorska 2017/2018 tabela z wiekiem zespołów, źródło własne


W IV lidze Naprzód tracił, (także w meczach u siebie) prawie 4 gole na mecz. W sumie Naprzód w poprzednim sezonie stracił aż 131 goli. Na inaugurację okręgówki w Więcborku stracił także 3 gole. To może świadczyć, że drużyna nadal ma problem z grą obronną. Potrafi strzelać gole, co udowodniła także w minioną sobotę. Czy w nadchodzącym spotkaniu  kibice Zawiszy zobaczą zatem grad bramek?  Nie można tego wykluczyć.


W poprzednim sezonie najlepszym snajperem Naprzodu był dobrze znany kibicom bydgoskiego Zawiszy Arkadiusz Kozłowski.

Arkadiusz Kozłowski - pomocnik , 30 lat.


Ten pomocnik grał dla niebiesko-czarnych w sezonach 2006/2007, 2007/08 oraz w II lidze zachodniej w sezonie 2008/09. W pamięć mogło kibicom zapaść zwłaszcza 10 goli strzelonych przez Arka w sezonie 2007/08, które pomogły Zawiszy awansować na poziom centralnych rozgrywek po wielu latach przerwy.  Arek Kozłowski nadal gra dla Naprzodu i  w sobotę był autorem 2 goli. Jego bramka w 89 minucie dała gościom 1 punkt.
Arek Kozłowski miał okazję grać w Zawiszy m.in z Marcinem  Łukaszewskim, Arturem Cielasińskim czy Adamem Wiśniewskim. 

Naprzód Jabłonowo Pomorskie sezon 2017/18, źródło własne


W jakim stopniu ten zespół kadrowo zmienił się w lecie, po spadku?

Niewiele. Wszystko na to wskazuje, że w obecnym sezonie Naprzód będzie kontynuował pracę z bardzo podobną grupą zawodników. Kilka transferów do klubu, to zawodnicy innego spadkowicza - Lidera Włocławek, między innymi bramkarz - Jakub Stawicki.

W sobotnim spotkaniu Naprzodu w Więcborku zabrakło kilku zawodników, między innymi najmocniejszych młodzieżowców z poprzedniego sezonu: Szymona Hanzek, Bartosza Wilkanowskiego i Bartosza Makowskiego. Ten drugi zawodnik strzelał gole w letnich sparingach dla Naprzodu. Trudno powiedzieć dlaczego nie zagrali oni na inaugurację, ale wszystko na to wskazuje, że pozostają zawodnikami klubu z Jabłonowa.

Trudno w tej chwili znaleźć jakieś informacje na temat Damian Magalskiego (rocznik 89), który w poprzednim sezonie zagrał w barwach naszego rywala 2458 minut w 28 spotkaniach.  Brak tego doświadczonego zawodnika z pewnością byłby dotkliwym ubytkiem. W Więcborku nie pojawił się nawet na rezerwie. Działacze Naprzodu z pewnością liczą na to, że doświadczenie zebrane w poprzednim sezonie przez młodzież będzie procentowało w obecnym sezonie dobrymi wynikami zespołu.  Wygląda na to, że większą część zespołu z poprzedniego sezonu udało się zatrzymać działaczom w Jabłonowie Pomorskim. Trudno w tej chwili ocenić czy Naprzód będzie się liczył w walce o awans.


Zawisza potykał się w lidze z Naprzodem Jabłonowo Pomorskie w okręgówce w sezonie 2002/2003 i dwukrotnie pokonał swojego rywala.





wtorek, 7 sierpnia 2018

Dwóch młodzieżowców do obsadzenia. Na kogo postawi trener Jacek Łukomski? [transfery - cześć II]

Wczorajszy tekst dotyczący wzmocnień poczynionych przez Zawiszę nazwałem

Wzmocnienia Zawiszy i inwestycje [część 1] 

Dzisiaj chciałbym pochylić się nad kolejnymi transferami niebiesko-czarnych. Punktem wyjścia do tych rozważań jest przepis który stanowi, że każdy zespół grający w okręgówce może mieć na boisku jedynie 9 zawodników, którzy ukończyli wiek młodzieżowca. Dwa miejsca zarezerwowane są dla młodych, chyba, że któryś z nich wyleci z boiska w trakcie spotkania. W nadchodzącym sezonie młodzieżowcem jest gość, który urodził się 1 stycznia 1998 lub później. O zasobach naszej młodzieży pisałem przed końcem poprzedniego sezonu. 

Ten tekst dostępny jest tutaj. 

Z racji największej ilości minut spędzonych na boisku w poprzednim sezonie naturalnymi faworytami do gry w roli młodzieżowca wydają się Bartosz Bąk (lewa obrona - 1401 minut w 19 spotkaniach A klasy) i Oskar Zięba ( lewa pomoc - 730 minut w 15 spotkaniach ligowych Aklasy). 

Patrząc jednak na transfery nie sposób oprzeć się wrażeniu, że o jedno z miejsc na boisku przeznaczonych dla młodzieżowca powalczą bramkarze. Mamy w tej chwili w kadrze aż trzech młodzieżowych bramkarzy i to pewnie nie jest przypadek. 

Pierwszym z nich jest Jan Stypczyński znany już kibicom Zawiszy od  2 sezonów (rocznik 1999). 

Maksym Tymchenko - bramkarz, rocznik 1998, transfer z IV ligi ukraińskiej


Bardzo ciekawym nabytkiem wydaje się Maksym Tymchenko - rocznik 1998. Maks ma 187 centymetrów wzrostu i urodził się w 1998 roku.

Maksym Tymchenko - bramkarz, rocznik 1998, młodzieżowiec


Wychowanek Arsenału Kijów w minionym sezonie bronił bramki IV ligowca na Ukrainie - Desna Pogreby i podobno zgarnął nagrodę dla najlepszego golkipera w lidze. W rodzinne strony Max będzie miał 14 godzin samochodem, ale na jego szczęście do Kijowa z Bydgoszczy latają już samoloty :)


Trudno odnieść się do poziomu IV ligi na Ukrainie, ale w trakcie sparingu w Brzozie, gdzie Max bronił w drugiej połowie,  kilka razy pokazał się z dobrej strony.  Miał okazję wyjść bardzo dynamicznie i skrócić napastnikowi Brzozy kąt do strzału. Ze swoich zadań wywiązał się dobrze.
Desna Pogreby - IV liga Ukraina

Jakub Karbowski, bramkarz, rocznik 2002.


Stawkę bramkarzy uzupełnia Jakub Karbowski czyli popularny "Karton" , zawodnik z rocznika 2002, który na pewno nie odpuści walki o miejsce między słupkami. Mówią o nim "na mieście", że to spory bramkarski talent. 16-latek miejsca w kadrze seniorów Zawiszy Bydgoszcz nie dostaje przez przypadek. Wybór w gronie młodzieżowych bramkarzy jest spory, co może świadczyć o planach obsadzenia bramki młodzieżowcem. Pomysł to jest nie nowy, a wręcz można powiedzieć, że starożytny. Wiele klubów radzi sobie w ten sposób od dawna. Patent z młodzieżowcem na bramce działa dobrze zwłaszcza wtedy, gdy zespół jest na tyle mocny, że rzadko rywal ma okazję pojawiać się z piłką polu karnym. Zobaczymy jak to wypadnie w trakcie rundy jesiennej.

Jakub Karbowski; bramkarz,  rocznik 2002, ksywa "Karton"


Czasami stawianie na tak młodych ludzi jak "Karton"  wydaje się karkołomnym rozwiązaniem, ale warto mieć na uwadze, że 16-latkowie debiutują przecież czasami nawet w Ekstraklasie. W poprzednim sezonie w barwach Cracovii zadebiutował 16-letni pomocnik Michał Rakoczy, a w I lidze w poprzednim sezonie zadebiutowało już 3 15-latków. Dwóch z rocznika 2002, a Jakub Świątek z Wigier Suwałki to chłopak z rocznika 2003. Wiele zależy od trenera, który potrafi trafnie ocenić gotowość zawodnika do podjęcia takiego wyzwania. Z ciekawością będziemy czekali na decyzje sztabu Zawiszy także w kwestii obsady młodzieżowców. Cieszy spora rywalizacja, która powinna motywować wszystkich młodych do dawania z siebie wszystkiego.

Warto tu przypomnieć przypadek Damian Ciechanowskiego, który jako 17-latek rozegrał 9 ostatnich spotkań Zawiszy Bydgoszcz w walce o Ekstraklasę w sezonie 2012/2013 z czego 7 to były wygrane, a 2 to remisy.

Na boisku musi być dwóch młodzieżowców i na 99% drugi z nich będzie biegał na lewej flance Zawiszy. Lewa obrona to pozycja Bartosza Bąka. Ten wariant jest wielokrotnie wypróbowany i sprawdzony w boju. 1401 minut Bąka w poprzednim sezonie to jego atut. Lewa pomoc to miejsce Oskara Zięby. Myślę, że ta dwójka będzie rywalizowała o miejsce na placu z kolejnym nabytkiem Zawiszy - Natanem Zniszczolem.

Natan Zniszczol, lewa pomoc/lewa obrona - rocznik 2000.

Natan Zniszczol - rocznik 2000, lewa pomoc, transfer z Unii Janikowo
Natan w gronie naszych młodzieżowców dysponuje niebagatelnym jak na rocznik 2000 doświadczeniem zebranym na poziomie IV ligi w Janikowie. Unia naprawdę sporo minut zainwestowała w tego młodzieżowca. W IV lidze rozegrał już 1858 minut w 35 spotkaniach sezonów 2016/17 i 2017/18. To jest ogromny kapitał jak na realia naszego regionu. Tylko kilku młodzieżowców z rocznika 2000 w całym regionie Kujawsko-Pomorskim może pochwalić się takim IV-ligowym doświadczeniem jak Natan. Mimo zaledwie 18 lat na karku nie jest on więc bez szans w rywalizacji o miejsce na lewej stronie obrony lub pomocy. Z tego co widziałem w sparingach większy pożytek zespół miałby z niego raczej w linii pomocy niż obrony. Nie można wykluczyć, że Zawisza będzie grał z Marcinem Niwińskim w bramce, a dwójka młodzieżowców obsadzi lewą obronę i pomoc.

W tej układance młodzieżowców może jeszcze namieszać 

Maciej Głuszkowski, nominalny środkowy obrońca, 191 cm wzrostu. 

To wychowanek Zawiszy, który przygodę z piłką na Gdańskiej 163 zaczynał w 2007 roku. 


Maciej Głuszkowski - rocznik 1999,  środek obrony 191 cm wzrostu, transfer z Pomorzanina Serock

W młodzikach, trampkarzach i juniorach filar środka obrony. W tej chwili trenuje indywidualnie wracając do formy po urazie jakiego nabawił się grając w Pomorzaninie Serock w V lidze. Jak wejdzie w trening z pełnym obciążeniem, złapie formę i będzie brany pod uwagę w meczowej 18-ce, to będzie jeszcze czas o nim napisać coś więcej.

Przy okazji transferów młodzieżowców warto wspomnieć, że młodzi zawodnicy to też inwestycja klubu. Obecnie PRO Junior System premiujący finansowo kluby stawiające na szkolenie młodych został rozszerzony o III ligę, gdzie być może zameldujemy się już za 24 miesiące. Warto mieć wartościowych młodzieżowców, bo aż do poziomu II ligi włącznie panuje wymóg biegania po boisku dwóch zawodników w wieku młodzieżowca.

Co więcej, od 1 stycznia 2019 zmieniają się przepisy PZPN dotyczące minimalnych ekwiwalentów za wyszkolenie młodzieżowca przysługujących klubom macierzystym. Generalnie młodzież drożeje i to wyraźnie. Pozyskanie młodzieżowców w formie transferu będzie niedługo znacznie droższe. To jest ostatnie okienko transferowe, w którym obowiązują stare stawki i reguły.

Bydgoski Zawisza został niestety pozbawiony kilku całych roczników swoich wychowanków, przekazując ich do miejskiej spółki, a spółka przekazała ich do MUKS. Dzisiaj Zawisza musi mozolnie odtwarzać zasoby młodzieżowców, bo przepisy o obowiązku gry 2 młodzieżowców są nieubłagane. Być może obecne ocieplenie relacji wewnątrz struktur CWZS zaowocuje dobrą współpracą Zawiszy z MUKS i naturalny przepływ juniorów do zespołu seniorów Zawiszy zostanie przywrócony. Trzymam za to kciuki, bo kilka roczników chłopaków już zostało pozbawionych tej szansy naturalnego wchodzenia w zespół seniorów w wieku juniora.

Na tym kończę część II subiektywnego przeglądu naszych transferów dotyczącą młodzieżowców, czyli naszych inwestycji. Ale to jeszcze oczywiście, jak wiecie, nie koniec. Ciąg dalszy jutro. 

A teraz jeszcze wszystkich zapraszam do udziału w naszym typerze, który właśnie rusza. Do wygrania atrakcyjne nagrody. Typujemy dokładne wyniki spotkań Zawiszy, wybrane mecze z naszej okręgówki i mecze zgód Zawiszy. 

Typuj już teraz.


Weź udział w naszej zabawie. Pokaż, że znasz się na piłce ;)

Wzmocnienia Zawiszy i inwestycje [część 1]

Zawisza odkrył karty. W sobotę zarząd klubu zaprezentował nowe nabytki. Jak można je ocenić? Czy to są realne wzmocnienia, które postawią Zawiszę w gronie faworytów w lace o awans? W tym tekście próbuję przybliżyć się do odpowiedzi na to pytanie w oparciu o suche fakty i liczby. 

Na wstępie jednak chciałbym zacząć od tego, że w mojej ocenie zespół Zawiszy w składzie, który wywalczył awans do "okręgówki" znajdowałby się bez żadnych wzmocnień w górnej połówce tabeli pod koniec rundy jesiennej. Zarząd SP Zawisza dąży jednak do minimalizowania ryzyka, że pobyt w V lidze przedłuży się ponad rok i przygotował bardzo ciekawe transfery już latem.

Podzieliłbym je na dwie grupy: wzmocnienia i inwestycje.

Jak wiecie, jestem maniakiem od liczb. Od kilku lat prowadzę pewien system wyceny potencjału zespołów i zawodników począwszy od Ekstraklasy do naszych lig regionalnych. Każdy zespół ma swój liczbowo wyrażany potencjał a każdy zawodnik ma swoje indywidualne rankingi. To pozwala porównywać ich potencjał, czasami tempo piłkarskiego rozwoju. Jako punkt odniesienia do analizy przyjąłem orientacyjnie pułap siły wyznaczony przez zespół, który awansował z naszej okręgówki w poprzednim sezonie czyli BKS Bydgoszcz (2017/18)

Zespół zdobył 60 punktów ligowych, a dorobek zawodników tego zespołu w przeliczeniu na punkty rankingowe wyglądał tak:

BKS Bydgoszcz 2017/2018, awans do IV ligi - ranking zespołu 0.15
Warto zwrócić uwagę na średnią 0.15 punktu rankingowego

Sezon wcześniej BKS Bydgoszcz zdobył w okręgówce 55 punktów . co nie wystarczyło BKS-owi do awansu do IV ligi, a rankingi zawodników wyglądały następująco:

BKS Bydgoszcz 2016/2017, klasa okręgowa 5 miejsce - ranking zespołu 0.14

W pewnym uproszczeniu można przyjąć, że jeżeli ściągamy zawodnika, który w poprzednich rozgrywkach miał średni ranking powyżej 0.15 to istnieją  matematycznie podstawy, żeby sądzić, że będzie realnym wzmocnieniem zespołu mającego aspiracje awansu z naszej okręgówki do IV ligi.
W zależności od siły trzeciej i czwartej drużyny w lidze potrzebnych może być więcej niż 60 punktów, co będzie się przekładało na rankingi zawodników średnio na poziomie 0.17. Najlepsi strzelcy i zawodnicy ciągnący grę w okręgówce dobijają w rankingach do rankingu 0.20 czy nawet 0.22.

I po tym przydługim ale niezbędnym wstępie chciałbym zaprezentować pierwszego z zawodników:

Krzysztofa  Urtnowskiego w Zawiszy wita prezes Krzysztof Bess

Krzysztof Urtnowski

wiek 24 lata; pomocnik, wychowanek Zawiszy.

W sezonie 2014/15 jako 21-latek z powodzeniem grał w III lidze w Starcie Warlubie. Jego ranking z pobytu w Warlubiu to 0.36, znacznie wyższy niż średnia całego zespołu. Wracając myślami do wstępu tego tekstu można powiedzieć, że potencjał Urtnowskiego na tle wymagań okręgówki wygląda okazale.

Nasza regionalna piłka działa w taki dziwny sposób, że wyróżniający się zawodnicy zamiast dostawać szanse w coraz lepszych zespołach często po dobrej rundzie robią krok wstecz. Długo by można o tym pisać. Krzysztof Urtnowski jest tego zjawiska dobrym przykładem.

Po przygodzie w III lidze przeniósł się na  3 sezony do Pogoni Mogilno, gdzie występował regularnie  w podstawowym składzie. Muszę przyznać, że ten wysoki pomocnik znajdował się na mojej prywatnej liście życzeń od czasu gdy miałem kiedyś okazję zobaczyć go w akcji w Solcu Kujawskim grającego przeciwko Unii. Regularna gra w jednym z najmocniejszych zespołów IV ligi świadczy o tym, że nie był to jeden fajny mecz, ale że Krzysztof prezentował w Mogilnie wyrównaną, przewidywalną formę i cieszył się zaufaniem trenera.

W sparingach przed obecnym sezonem, już w barwach Zawiszy, najbardziej podobał mi się ustawiony w środku pomocy, a był to mecz przeciwko IV ligowej Włocłavii. Bardzo dobrze czuł się w strefie centralnej gdzie potrzebna jest zdolność szybkiego podejmowania decyzji i dobra kontrola nad piłką. Nie ma problemu z pracą w odbiorze piłki. W innych sparingach testowany był też na środku obrony. Nie można wykluczyć, że w trakcie sezonu właśnie tam trener będzie go najbardziej potrzebował szukając podwyższenia bloku obronnego w niektórych meczach. Ustawiony w środku obrony Urtnowski grał poprawnie, ale sprawiał wrażenie, jak gdyby się nudził. Na pewno jego potencjał nie jest optymalnie wykorzystany na tej pozycji.

Gdyby ten zawodnik usiadł na ławce w pierwszym ligowym meczu to byłaby dla mnie ogromna niespodzianka. To jest facet z potencjałem do grania od pierwszej minuty. Nigdy nie był specjalnie bramkostrzelny, ale przy 190 cm wzrostu można się spodziewać paru jego goli po stałych fragmentach gry. Schodzi do okręgówki, więc jego skuteczność może przypadkiem eksplodować do poziomu wcześniej nie notowanego.  Wiek 24 lata - idealny do grania. Kapitalny transfer z punktu widzenia Zawiszy. Tajemnicą Marcina Łukaszewskiego pozostanie pewnie jak przekonał Urtnowskiego do grania w okręgówce. Miałem nadzieję, że uda się go pozyskać, ale w IV lidze, a tu taka miła niespodzianka. Na razie to będzie dla niego krok w tył, ale w perspektywie 3 lat może to być szansa na powrót z Zawiszą do III ligi, a może jeszcze wyżej?


Krzysztof Urtnowski - bilans zawodnika

 Krzysztof Urtnowski rozegrał do tej pory 120 ligowych spotkań w seniorach (17 goli), na poziomie III i IV ligi, z czego ponad połowa (62) to były zwycięstwa. Zawisza potrzebuje zwycięstw, więc do siebie świetnie pasujemy ;) Wszystkie znaki na niebie i na ziemi mówią, że to będzie poważne wzmocnienie składu niebiesko - czarnych.

Krzysztof Urtnowski - wykresy źródło http://futbolwliczbach.pl

Na wykresie powyżej fajnie widać jak Urtnowski z każdym praktycznie sezonem dojrzewał i zyskiwał coraz pewniejsze miejsce w zespole Pogoni. W ostatnim sezonie osiągnął maksymalny ranking 601 punktów. W naszej okręgówce będzie musiał dużo goli strzelać, żeby krzywa nie poszła za mocno w dół, czego oczywiście mu życzę z całego serca. Bardzo się cieszę, że możemy powitać w zespole kolejnego wychowanka Zawiszy, który postanowił zrobić ten piłkarski krok wstecz, żeby pomóc swojemu macierzystemu klubowi w kolejnych awansach.

Drugi z nabytków dysponuje jeszcze większym doświadczeniem ligowym. Dwa lata starszy Jakub Witucki to pomocnik/obrońca, który większość dotychczasowej kariery spędził w III-ligowej Wdzie Świecie.

Jakub Witucki


Jakub Witucki - bilans zawodnika


Trudno powiedzieć czy trener Jacek Łukomski znajdzie mu miejsce na środku obrony czy w środku pola, na pozycji defensywnego pomocnika, ale na poziomie V ligi bez problemu poradzi sobie w obu tych strefach. Na boku obrony też by się na pewno odnalazł, chociaż pewnie bez nadmiernych ofensywnych akcentów. Najlepsze do tej pory sezony spędził we Wdzie Świecie, gdzie notował nawet ponad 800 punktów rankingowych w sezonie 2013/2014 (ranking 874 punkty rank/min = 0.29). Pomocnik o defensywnej charakterystyce, ale także potrafi dołożyć od siebie kilka goli w sezonie. Miejmy nadzieję, że najlepsze sezony jeszcze przed nim i będą to występy dobrze zapamiętane przez kibiców Zawiszy. W sparingowych spotkaniach prezentował to czego można było od niego oczekiwać: pewność siebie, dobra kontrola nad piłką, niezłe wprowadzenie piłki od tyłu. Ten zawodnik, podobnie jak Urtnowski, przewyższa poziom okręgówki. Jeżeli będzie zdrowy, to  spodziewam się go zdecydowanie na boisku, a nie na ławce rezerwowych.

Na naszych regionalnych boiskach w kuj-pomie zagrał 185 razy, do tego dochodzą 32 spotkania w III lidze rozegrane dla Gryfa Słupsk w latach 2011 i 2012. Jego ligowe doświadczenie to 217 spotkań. To ogromny kapitał. Witamy Jakub w Zawiszy.

Obaj zawodnicy to zdecydowanie kategoria: wzmocnienia.



Jestem pełen uznania szczególnie dla Marcina Łukaszewskiego , który kapitalnie wykonał swoją robotę przy transferach.

Jutro ciąg dalszy mojej subiektywnej prezentacji nowych zawodników Zawiszy.

c.d.n.


Czytaj też: Typuj wyniki Zawiszy i wygraj atrakcyjne nagrody.