piątek, 11 października 2019

Pokonać Sportis i piąć się w górę tabeli.


Wielkimi krokami zbliża się spotkanie Zawiszy ze Sportisem Łochowo. Trudno nazwać ten pojedynek derbami, ale starcie z zespołem z Powiatu Bydgoskiego niesie ze sobą dodatkowy dreszczyk emocji. Rywalizację mieliśmy okazję toczyć już rok temu w okręgówce. Zawisza zwycięski wracał z Łochowa, a ostatecznie oba kluby awansowały do IV ligi. Wtedy przed meczem faworytem byli gospodarze. Nie były dostępne typy bukmacherów na mecze okręgówki. Algorytm typera delikatnie wskazywał na Sportis. Teraz wyżej w tabeli są gospodarze. Mają na koncie 17 oczek przy 13 punktach Zawiszy. Sportis zdecydowanie więcej punktów zdobywa jednak na wyjazdach. Z 17 punktów 13 zdobył na wyjazdach, u siebie tylko 4 punkty w 5 meczach. Zespół byłego zawodnika Zawiszy, Rafała Piętki na wyjazdach gra cierpliwie i wykorzystuje swoje szanse na zdobycie goli. Nie inaczej było na stadionie Chemika, gdzie Sportis w końcówce wypunktował gospodarzy. U siebie Sportisowi gra się trudniej. Wyjazdowy terminarz Sportisu również był łatwiejszy niż domowy. Domowe starcia z silnymi zespołami Pomorzanina i Lidera nie wyszły gospodarzom, którzy schodzili z murawy pokonani.  Przegrali oni także domowe spotkanie z Włocłavią 3:4.

Zawisza także nie jest w sobotę bez szans. Niebiesko-czarni sezon zaczęli od 2 porażek, potem zremisowali z Lechem Rypin zdobywając pierwszy punkt w IV lidze po wielu latach. Później przyszło przełamanie w Pucharowym meczu w Nakle i po wysokim zwycięstwie przyszły zwycięstwa z Piastem, Cuiavią i Chemikiem. Potem kolejne 3 porażki i znowu pucharowe przełamanie wysokim zwycięstwem z Piastem (9:0), po którym przyszło zwycięstwo nad Pogonią Mogilno. Być może to jest początek nowej serii zwycięstw. Wielu kibiców będzie w sobotę ściskało kciuki za taki scenariusz, bo rywalizacja Zawiszy ze Sportisem ma już swój koloryt.

W zeszłym roku przed spotkaniem z tym rywalem pisałem o długiej liście byłych zawodników Zawiszy grających w Łochowie.

czytaj tez: Kto będzie górą w starciu Sportisu z Zawiszą? [zapowiedź meczu z 2018 roku]

Naliczyłem ich rok temu we wrześniu jedenastu. Teraz władze klubu poszły drogą nieco egzotycznych transferów i 7 z tych piłkarzy nie zagrało już w Łochowie ani minuty tej jesieni. Transfery okazały się realnymi wzmocnieniami, ale zastanawiający jest taki model budowania klubu. Zawisza idzie zupełnie inną drogą. Budujemy na fundamencie przywiązania do barw i oddania klubowi. Tomek Żyliński czy Korneliusz Sochań prawdopodobnie nie zagraliby w żadnym innym IV-ligowym klubie, ale walczą dla Zawiszy w nadziei, że niedługo wrócą z nim do wyższych lig. KS Łochowo opiera się na pieniądzach. Zobaczymy, który model na dłuższą metę przyniesie jakie rezultaty. Spotkanie Sportisu z Zawiszą nie jest w tym kontekście zwykłym meczem za 3 punkty. Jest także starciem pewnych filozofii budowania piłkarskiego klubu.

"Medi" najmłodszym IV-ligowcem.


Ważnym elementem planu Zawiszy są młodzi wychowankowie, tym bardziej miło mi donieść, że 15-letni Medard Dahms, który zadebiutował w spotkaniu z Pogonią Mogilno stał się najmłodszym IV-ligowcem w naszej lidze KPZPN w obecnym sezonie, jedynym zawodnikiem z rocznika 2004, który zagrał do tej pory na tym poziomie rozgrywkowym. Brawo.

15-letni Medard Dahms w IV ligowym debiucie w Zawiszy nr 22


Ciekawą postacią w zespole Sportisu jest Dawid Tomczak, który ma za sobą 18 spotkań w II lidze w barwach Gryfa Słupsk oraz 37 spotkań na poziomie III ligi w barwach KP Starogard Gdański oraz Wdy Świecie. Pojawienie się takiego zawodnika w okręgówce minionej wiosny zwiastowało, że pojawiły się w tym klubie poważniejsze pieniądze. Potwierdziły to kolejne interesujące transfery. Tomczak grał w młodzieżowych zespołach Zawiszy, ale wcześnie wyjechał w świat związawszy się z Arką Gdynia. w Poprzednim sezonie strzelił dla Sportisu 13 goli w okręgówce, teraz ma na koncie 3 trafienia po 10 kolejkach.

W bramce Łochowa stoi Michał Dumieński przez kilka sezonów rezerwowy bramkarz Chojniczanki Chojnice , gdzie rozegrał łącznie 7 spotkań na poziomie I ligi.  Spore doświadczenie ligowe posiada także w zespole gospodarzy Radosław Kanik, który na poziomie II ligi miał okazję grać dla bydgoskiego Zawiszy. Do Łochowa przeszedł z Unii Janikowo, z którą zaliczył awans do III ligi. Obecnie nie gra jednak zbyt często.

Sportis o 2 lata młodszy od Zawiszy.


Zespół Sportisu w obecnym sezonie gra zespołem o średniej wieku 24 lata i 123 dni, czyli o 2 lata młodszy od średniej wieku zespołu Zawiszy z pierwszy 10 kolejek (Zawisza z średnią wieku 26 lat i 129 dni).


Faworytem bukmacherów jest Sportis, za którego wygraną płacą 1.87 do 1.


Lekkie wskazanie na Zawiszę daje za to algorytm futbolwliczbach.pl (50% na zwycięstwo). Wiary nie brakuje także naszym typerom.


Sytuacja w tabeli jest taka, że jedno zwycięstwo może nas wywindować do górnej połówki tabeli, a jedna porażka strącić do grona zespołów zagrożonych spadkiem. Jest się o co bić.



Kluczem do zwycięstwa z Pogonią była ruchliwość, waleczność, dobrze pojęta piłkarska agresja. Trener Pogoni Jakub Grzelczak po przegranym meczu z Zawiszą przyznał, że to właśnie te cechy motoryczno-wolicjonalne przechyliły szalę na stronę Zawiszy. Zatem czekamy do soboty z wiarą, że Zawisza w Łochowie pokaże taką samą determinację w dążeniu do zwycięstwa. Do walki musimy przystąpić bez Bartosza Stoppela i Adriana Brzezińskiego. Obie te postacie to poważne ubytki w kadrze niebiesko-czarnych.  W linii pomocy jest sporo zawodników czekających na szansę gry od pierwszego gwizdka. W środku obrony brak Stoppela to poważniejszy problem do rozwiązania. Zobaczymy co wymyśli Jacek Łukomski. Być może właśnie te dwa ubytki w kadrze Zawiszy tak mocno obniżyły kurs bukmacherów na Sportis. My jednak gramy w dwunastu. Jesteśmy Zawiszą.

Wszystko się może zdarzyć.

Pauzuje ekstraklasa, tyszanie także przełożyli swój mecz z Miedzią. W typerze zatem skupiamy się na regionalnym futbolu. Niektórzy twierdzą, że to jego najpiękniejsza i najciekawsza odmiana w Polsce. W sobotę na pewno nie zabraknie nam emocji. Jest kilka spotkań, w których trudno wskazać zdecydowanego faworyta. W Wałbrzychu derby Górnika z Czarnymi.

link do typera Zawiszy tutaj

W każdej kolejce zwycięzca wygrywa 25 PLN. Mecz Sportis - Zawisza rozpoczyna walkę o drugiego bonusa Z, która potrwa do końca rundy jesiennej.


Tego meczu nie możesz przegapić.

czwartek, 3 października 2019

Pogoń Mogilno - solidna firma na poziomie regionu. [Zapowiedź meczu]

Zawisza Bydgoszcz - Pogoń Mogilno - zapowiedź.


Ostatnio podczas rozmów ze znajomymi kilka razy usłyszałem sformułowanie, że Zawisza jest w kryzysie. Pozwolę sobie nie zgodzić z tym stwierdzeniem. Zawisza rzeczywiście przegrał 3 kolejne ligowe mecze. Trzeba jednak pamiętać, że niebiesko-czarni to beniaminek. Ta liga postawiła przed zespołem nowe wymagania. Zawisza zrobił trzeci kolejny krok w górę ligowej hierarchii i obecnie wygląda na to, że faktycznie z biegu nie weźmiemy tej IV-ligi. Jakościowa różnica jest zbyt duża, żeby przeskoczyć ją bez zadyszki. Można na pewno tego dokonać wymieniając 3/4 zespołu przy pomocy dużych pieniędzy. Wątpię jednak, żeby ktokolwiek w Zawiszy na poważnie brał taki scenariusz. Droga, którą obrał Zawisza jest inna.

Zawisza stawia na swoich wychowanków. Daje im szanse i czas na rozwój. Nie musimy robić tak jak inni. 

Jesteśmy Zawiszą i mamy własny plan na rozwój klubu. 

Ten plan nie ma zadziałać na szybko i skończyć się kolejnym głośnym upadkiem.
Przed Marcinem Łukaszewskim i trenerem Jackiem  Łukomskim ciągle jest trudne zadanie takiej przebudowy zespołu, żeby w maksymalnym stopniu  korzystać z wychowanków. Nie idziemy na skróty, tylko z tego powodu, że na siłę szukamy zawodnika na daną pozycję, powiedzmy środek obrony. Jeżeli to ma być nasz  wychowanek, albo przynajmniej zawodnik mocno związany z naszym regionem, to poszukiwanie (albo wychowanie) delikwenta może zająć trochę czasu. Czy warto poczekać? Moim zdaniem nie można odpuścić tych twardych kryteriów. Jeżeli ten zespół ma stanowić w przyszłości maszynę do wygrywania, to musi mieć swój charakter. Niczego trwałego nie da się zbudować na szybko.


Robert Bross w IV-ligowym debiucie w Zawiszy, fot: Łukasz Gełda



Ten plan jest obliczony na lata. Teraz jest czas, kiedy spora grupa wychowanków Zawiszy ma szansę pokazać, że zasłużyła na swoją szansę i potrafi się w tych warunkach rozwijać. Wczoraj w Pucharze Polski wystąpił między innymi 15-letni Medard Dahms, który ma już za sobą ligowy debiut. Ten chłopak pewnym strzałem z prostego podbicia zdobył gola, pierwszego w oficjalnym meczu seniorów Zawiszy. Brawo. To jest przedstawiciel pokolenia młodych chłopaków od lat związanych z Zawiszą. Trzymam kciuki za jego dalszy rozwój.  Rozwój. To jest słowo klucz. Nie sprzedaż i kupno. Nie handelek. Mieliśmy już handlarza. Rozwój. Rozwój swoich wychowanków. Piłkarska Polska daleko odeszła od tego modelu i nie liczy się praktycznie w Europie. To nie jest przypadek.

Rozwój. W tym kontekście ja osobiście oceniam grę poszczególnych zawodników, formacji i całego zespołu. Nie da się tego ocenić przez pryzmat przegranego 3:0 meczu z Orlętami, ani nie da się tego ocenić przez pryzmat wygranego wysoko 0:4 meczu z Chemikiem. Potrzebne jest szersze spojrzenie. Właśnie awansowaliśmy do IV ligi i nawet utrzymanie się po walce będzie naszym sukcesem. Jeżeli w trakcie sezonu odbijemy się od strefy spadkowej, to jeszcze lepiej, bo będzie można spokojnie wprowadzać większą ilość młodzieży.

Bardzo się cieszę, że podczas spotkania z Orlętami zadebiutował w pierwszym zespole 18-letni Robert Bross. Mimo niekorzystnego wyniku spotkanie ten zawodnik pokazał się z dobrej strony. Powiększa się nam grupa chłopaków, którzy pukają do pierwszego zespołu. Tylko od ich pracy zależy, czy będą następne szanse.


W 10 kolejce IV ligi Zawisza trafia na markowego rywala. Pogoń Mogilno w skali naszego regionu to solidna, IV-ligowa firma. Na poziomie minimum IV ligi gra już nieprzerwanie dziesiąty sezon. W tym gronie jest tylko 7 klubów z regionu. Ranking poniżej obejmuje rozgrywki od IV ligi w górę, tam gdzie są puste pola zespół grał na niższym poziomie niż IV liga.

ranking klubów - KujPom, źródło: zawisza1946.pl







Co ciekawe zdaniem bukmacherów to Zawisza jest faworytem. Za wygraną podopiecznych Jacka Łukomskiego płacą tylko 1.77 zł za każdą złotówkę. Za Pogoń 3.25 zł








Czy sprawiła to wysoka wygrana Zawiszy w Pucharze Polski, czy może charakterystyczne dla buków przecenianie markowych firm? Ciekaw jestem jak do tego podejdą nasi typerzy, na razie widać wiarę w zwycięstwo Zawiszy. W tej kolejce rozstrzygnie się los pierwszego bonusa Z, więc wytypowanie trafnego wyniku tego spotkania może przełożyć się od razu dla kogoś na wygraną 50 PLN. Ale o typerze później.

Sporo Zawiszy w Pogoni.


W zespole Pogoni Mogilno występuje sporo zawodników z przeszłością w Zawiszy.


imie nazwisko - minuty, ranking w poprzednim sezonie:
Jay Jaskólski -  2380' - 587 - 12 goli;
Krzysztof Szal - 1831' - 496 - 7 goli;
Mateusz Nawrocki - 1379' - 303 - 2 gole;
Jacek  Wojciechowski - 1008' - 182 - 1 gol;



Jay Jaskólski to skrzydłowy, nie miał okazji zadebiutować w pierwszym zespole Zawiszy. Grał w CLJ oraz w rezerwach Zawiszy.
Krzysztof Szal to napastnik, który odegrał sporą rolę w epoce poprzedniej odbudowy Zawiszy. Był wtedy jedną z naszych  nadziei na przyszłość. W sezonie 2008/2009, jako 19-latek, na poziomie II ligi strzelił dla Zawiszy 8 goli:

Krzysztof Szal, źródło: zawisza1946.pl

Mateusz Nawrocki - w Zawiszy grał w rezerwach przez 5 sezonów, w tym 3 sezony w IV lidze, potem grał już w Mogilnie;
Jacek  Wojciechowski - ma na koncie 5 spotkań w rezerwach Zawiszy w A-klasie.


Mimo letnich ubytków kadrowych Pogoń to cały czas zespół ze sporym ligowym  doświadczeniem, które kilkakrotnie przekracza doświadczenie obecnego zespołu Zawiszy.

Suma doświadczenia ligowego ponownie jest po stronie naszych rywali. 


W ciągu ostatnich 3 sezonów ta grupa zawodników rozegrała łącznie 877 (Zawisza 319) spotkań na poziomie minimum IV ligi.

Pogoń Mogilno - doświadczenie zawodników na poziomie IV ligi.
 Najbardziej doświadczonymi zawodnikami Pogoni są Krzysztof Szal oraz Sebastian Hulisz, który w barwach Unii Janikowo rozegrał 40 spotkań w II lidze.  Aż dziewięciu zawodników z obecnej kadry Pogoni ma na koncie ponad 100 spotkań na poziomie minimum IV ligi.  Taka jest ta liga, że większość zespołów dysponuje stabilnymi, ogranymi zespołami. Dlatego z każdym czeka nas walka na całego o każdy metr boiska, o każdy punkt.

 Dla porównania zestawienie dla Zawiszy:
Zawisza Bydgoszcz - doświadczenie zawodników na poziomie IV ligi.
 Atutem Zawiszy jest fakt, że kilku zawodników zbierało doświadczenie na trzecim, drugim (Tomasz Prejs i Tomasz Żyliński), a nawet najwyższym (Korneliusz Sochań) poziomie rozgrywkowym. To pokazuje ich potencjał, który trzeba uruchomić.


Za 4 żołte kartki w zespole gości będzie pauzował doświadczony kapitan Pogoni - Antoni Krajnyk, a także Bartłomiej Kruszewski. U nas pauzuje Jakub Witucki za 4 żółte kartki.

Pogoń Mogilno - czas gry zawodników w sezonie 2019/2020

Pogoń w lecie straciła kilka ważnych ogniw i także wprowadza do gry sporą liczbę młodzieży. W ostatnim ligowym spotkaniu Pogoni w wyjściowym składzie tego zespołu było aż 5 młodzieżowców. Zespół z Mogilna jest na etapie przebudowy i inwestowania w młodzież. Ciekawe, czy w spotkaniu z Zawiszą także trener Pogoni, Jakub Grzelczak, postawi na tak dużą ilość młodzieżowców.

Najważniejsze ubytki Pogoni w stosunku do kadry z wiosny:
  • Kamil Kwiatkowski;
  • Błażej Duszyński;
  • Jakub Nowakowski;
  • Ołeksandr Kostiuk;
  • Szymon Babiarz.
Ten ostatni zawodnik przeszedł z Mogilna do III-ligowej Unii Janikowo. 










W typerze Zawiszy w sobotę rozstrzygnie się walka o pierwszy w tym sezonie bonus Z, czyli osobna rywalizacja w typerze oparta wyłącznie na spotkaniach Zawiszy. W tej chwili faworytami są:


  • 34 punkty - Don Lipone i Zawiszanka;
  • 33 punkty - michal95;
  • 32 punkty - 09.06.1998;
  • 31 punktów - chrisacid.
Do zdobycia jest jeszcze 10 oczek, więc nawet w ostatniej kolejce ktoś może świetnie finiszować.

Włocłavia jedzie do Izbicy Kujawskiej, Tyszanie do Niecieczy,  Górnik Wałbrzych podejmuje rywali z Bolesławic, Zagłębie jedzie do Gdańska, Łódzki KS podejmuje Koronę. Czy łodzianie w końcu się przełamią? Algorytm widzi 39% szansa na ich zwycięstwo, 14% na remis. Czas na jakieś punkty. Na stadion lidera IV ligi - Pomorzanina Toruń wybiera się BKS Bydgoszcz.  To jedno z ciekawszych spotkań tej kolejki. Przewidywania typerów są tutaj dość równo rozłożone pomiędzy wszystkie opcje, podobnie jak w spotkaniu Chemika z Lechem Rypin. Jak zwykle boisko wszystko zweryfikuje. Czeka nas bez wątpienia sporo ligowych emocji, których nie można przegapić. 

Link do typera: http://futbolwliczbach.pl/bet.php
Jeżeli tego jeszcze nie zrobiłeś, w każdej chwili możesz się przyłączyć i powalczyć o nagrodę w typerze. W każdej kolejce zwycięzca wygrywa 25 PLN, niezależnie od pozostałych nagród w klasyfikacji generalnej czy bonusa Z. Nie ma wpisowego, zabawa bez ryzyka. Można jedynie wygrać. Uczestnicy typera mają dodatkowy smaczek w postaci własnej rywalizacji. Zapraszam.

No cóż, nie pozostaje nic innego jak zaprosić wszystkich na sobotnie spotkanie Zawiszy z Pogonią (Bydgoszcz, ul. Sielska , sobota , godzina 14:00).

Zawisza tworzy nową historię. Nie czekaj biernie. Przyjdź i wspomóż zespół dopingiem. Mamy swój zespół, który dla nas walczy. Nie żałujmy czasu i gardeł. Razem wywalczmy dla Zawiszy lepsze czasy.



piątek, 27 września 2019

Orlęta - Zawisza. Wrócić na zwycięską ścieżkę.

Panowie i Panie. W sobotę ponownie "wyjazd" na Sielską na spotkanie z Orlętami Aleksandrów Kujawski. Sam fakt, że klub nie jest w stanie zorganizować spotkania z widownią rzędu kilkuset osób sporo mówi o jego możliwościach i potencjale. 
Wyjazd w cudzysłowie.

Już w piątek gra Włocłavia, ale ze względu na krótki okres czasu pozostały do typowania (typy udostępnione w czwartek wieczorem) nie uwzględniłem braci z Włocławka w tej kolejce typera.

Nas czeka spotkanie z Orlętami Aleksandrów Kujawski. To jest szansa na odbudowanie mentalne naszego zespołu, który po serii 3 zwycięstw przegrał kolejne 2 spotkania z dwoma zespołami z Włocławka: Liderem i Włocłavią. To spotkanie pokaże jak został przepracowany ostatni tydzień, jakie wnioski zostały wyciągnięte z porażek. To spotkanie pokaże także jak każdy z nas kibiców reaguje na porażki.

IV liga to wyzwanie.


Ilu nas będzie dopingować Zawiszę z wiarą w ten zespół? Awans do IV ligi, to nie jest łatwy moment, to jest wyzwanie, któremu każdy musi sprostać, pamiętając o celu, jakim jest Ekstraklasa. Zawiszę w czasie poprzedniej odbudowy od V ligi do Ekstraklasy wyróżniał fakt, że zespół  nieustannie pracował nad jakością swojej gry i dążył do poprawy każdego z jej elementów. Nie ma innej drogi. Nie ma miejsca na zniechęcenie. Nie ma na to czasu.

Zawisza idzie tylko do przodu. 


Zobaczymy, czy w sobotę będziemy mocniejsi niż tydzień temu. 


Orlęta to jest dość ciekawy zespół budowany już w IV lidze od 6 lat. Ten sezon zaczęli słabo, ale potencjał zawodniczy jest tam na pewno na górną połówkę tabeli. W poprzednim sezonie długo liczyli się w walce o awans grając w dość podobnym składzie. W kwestii doświadczenia zawodników na poziomie minimum IV ligi nasi rywale zdecydowanie górują nad Zawiszą, szczególnie gdy porównać ostatnie 3 sezony.

Orlęta - doświadczenie zawodników na poziomie IV ligi i wyżej - kliknij żeby powiększyć




W lecie nasi rywale stracili jedno, ale bardzo ważne ogniwo - Łukasza Wituckiego, króla strzelców IV ligi z poprzedniego sezonu z 25 golami na koncie. Witucki przeniósł się do Pomorzanina Toruń, który zbroił się na awans. Ciężko jest zastąpić postać takiego kalibru i to widać na początku jesieni. Gra Orląt nie jest już tak skuteczna jak rok temu.

Po stronie nabytków naszych rywali wymienić można byłego bramkarza Zawiszy Mateusza Skowrońskiego oraz pomocnika Patryka Nowickiego.

Mateusz miał szansę zadebiutować w I zespole Zawiszy w II lidze, rozegrał dla Zawiszy 16 spotkań w rezerwach na poziomie A klasy oraz IV ligi. Grał też w III lidze dla Wdy Świecie oraz Startu Warlubie łącznie przez 4 sezony. To doświadczony bramkarz, także na poziomie rozgrywek makroregionu. Rok temu mieliśmy okazję zobaczyć go w barwach naszego rywala -  Startu Pruszcz.

Patryk Nowicki, to jeden ze zdolniejszych, moim zdaniem, młodzieżowców w naszym regionie. Poprzednią wiosnę spędził w Elanie Toruń, która dostrzegła jego potencjał i ściągnęła go do siebie.  Grał jednak tylko w rezerwach tego klubu pomagając w ich awansie do okręgówki. Bardzo jestem ciekaw w jakiej obecnie jest formie jest ten skrzydłowy po powrocie do swojego macierzystego klubu. Nie grał w ostatnich 2 spotkaniach Orląt, więc trudno powiedzieć czy będziemy mieli okazję zobaczyć go w ogóle w akcji.

  • Średni wiek zawodników Orląt to 26 lat i 172 dni
  • Średni wiek zawodników Zawiszy to 26 lat i 99 dni, 




Zawisza do spotkania przystąpi bez Mateusza Oczkowskiego, który pauzuje za czerwoną kartkę z poprzedniego spotkania. Po przegranych spotkaniach warto uwagę zwracać także na pozytyw. Mnie osobiście bardzo ucieszyła asysta Adriana Brzezińskiego przy golu Patryka Straszewskiego.



Adi ciągle czeka na swojego pierwszego  gola w IV lidze, ale cieszy dobra dynamika jaką zaprezentował w bramkowej akcji. Dynamiczne zejście na lewą nogę, którym zgubił obronę rywali i błyskawiczny strzał (niestety dla niego tym razem w słupek) to jest to co kibice chcieliby częściej oglądać w wykonaniu Adiego. Czas aklimatyzacji na poziomie IV ligi trwa już trochę i być może w drugiej części jesieni będziemy oglądali więcej Adiego w udanych akcjach ofensywnych.  Trenera Jacka Łukomskiego czekają znowu dylematy związane z obsadą młodzieżowców  i lewej flanki po ubytku Oczkowskiego. Na pewno będzie ciekawie, bo na meczu Zawiszy nie da się nudzić.


W typerze w tej kolejce czeka nas kilka ciekawych spotkań:

W poniedziałek pojedynek Zagłębia Lubin z Łódzkim KS-em. Tyszanie podejmują Olimpię Grudziądz.
Górnik Wałbrzych ciągle czeka na przełamanie. W Bydgoszczy odbędą się derby BKS Bydgoszcz - Chemik Bydgoszcz.  Co ciekawe, spadkowicz Chemik wcale nie jest faworytem bukmacherów, ani algorytmu typera dającego więcej szans na wygraną BKS-owi.
Sportis Łochowo podejmie Lidera Włocławek. W tym spotkaniu nieobliczalnych beniaminków wcale nie jest łatwo wskazać faworyta. Typerzy idą raczej w kierunku Sportisu. Zobaczymy.



W weekend będzie się sporo działo, a najważniejsze wydarzenie to oczywiście mecz Zawiszy z Orlętami.

Co ciekawe bukmacherzy mimo dwóch porażek Zawiszy ciągle widzą niebiesko-czarnych w roli faworyta:

  • Zawisza - kurs 2.15
  • remis - kurs 3.85
  • Orlęta  - kurs 2.45
Do boju WKS. 





niedziela, 22 września 2019

Zwycięzcy typera Zawiszy.

@kulak178 zwycięzcą 7 kolejki typera. Gratki. Na ten moment mamy w puli nagród :

2 kolejka typera: @Switek1979 - 25 PLN;
3 kolejka: @Michal95 - 25 PLN;
4 kolejka: @Tess - 25 PLN;
5 kolejka: @Greg - 25 PLN;
6 kolejka: @30 - 25 PLN;
7 kolejka: @kulak178 - 25 PLN


Do tej pory jesienią nikomu nie udało się jeszcze wygrać w dwóch kolejkach. Rywalizacja jest wyrównana i mam nadzieję, że dodaje kolorytu naszym ligowym zmaganiom.



Walka o pierwszy bonus Z, stan po 7 kolejce typera:
lider: @michal95 - 34 punkty;
@Zawiszanka i Don Lipone - 33 punkty;
@09.06.1998 - 32 punkty;

O pierwszego bonusaZ walczymy do 6 października, czyli zostały jeszcze 2 mecze Zawiszy: "Wyjazd" na Sielską z Orlętami oraz domowy mecz na Sielskiej z Pogonią Mogilno. Po tych dwóch meczach poznamy zwycięzcę pierwszego bonusa Z, który zgarnie nagrodę 50 PLN i rozpocznie się walka  o drugiego bonusa Z, która potrwa do końca jesiennej rundy.





Typowanie i klasyfikacja ligi typerów

czwartek, 12 września 2019

Zawisza znowu na szczycie bydgoskiej piłki.

11 września 2019 to kolejna ważna i symboliczna data w procesie odbudowy Zawiszy, który jak wszyscy wiedzą podnosi się jak Feniks z popiołów od najniższego, ósmego poziomu rozgrywek.
Co takiego szczególnego wydarzyło się tego dnia? Bydgoski Zawisza wygrał 4:0 z Chemikiem Bydgoszcz na jego stadionie i w ligowej hierarchii ponownie zajął najwyższe miejsce spośród wszystkich bydgoskich klubów piłkarskich.





Fot: Łukasz Gełda


Obecnie najlepsze bydgoskie zespoły grają w IV lidze. Sam ten fakt pokazuje w jakim stanie jest bydgoska piłka. To zwyczajnie wstyd dla miasta z metropolitalnymi podobno ambicjami. W IV lidze grają obecnie:

  • Zawisza Bydgoszcz (beniaminek);
  • Chemik Bydgoszcz (spadkowicz z III ligi);
  • BKS Bydgoszcz.

tabela IV ligi KPZPN na dzień 20190912

3 lata temu, gdy Zawisza rozpoczynał w gościnnych Potulicach odbudowę od B-klasy, wyrzucony ze swoich rodzimych obiektów oraz z miasta, trudno było sobie wyobrazić pokonanie Chemika, który grał wtedy kilka lig wyżej. Wczoraj stało się to faktem. Nie może dziwić ogromna radość piłkarzy i licznie zgromadzonych na Glinkach fanów Zawiszy. To zwycięstwo to także powód do zasłużonej dumy. Odbudowa klubu to przecież dzieło setek kibiców i wielu drobnych lokalnych firm, których właściciele są najczęściej fanami niebiesko-czarnych. Ten projekt nie dysponuje na razie ogromnymi środkami finansowymi, nie ma żadnego wsparcia z miasta, ale ciągle się rozwija napędzany energią ogromnego grona swoich fanów. Każdy z ludzi, którzy wspierają odbudowę Zawiszy miał wczoraj na Glinkach swoje święto. Widziałem szczęśliwych działaczy, sponsorów klubu. Tej radości nie potrafił nawet zmącić fakt, że z jakiegoś dziwnego powodu przetrzymano ich wszystkich na obiekcie ponad godzinę. Cóż. W lidze gra się też mecze rewanżowe. To był nieprzyjemny zgrzyt, który nie zmącił jednak atmosfery piłkarskiego święta niebiesko-czarnych.

Zawisza z 10 punktami po 6 meczach zajmuje 6 lokatę w tabeli i notuje wyraźny progres. Po dwóch z rzędu porażkach i remisie przeszedł czas na serię 3 zwycięstw. Zawisza stracił tylko 4 gole strzelając ich rywalom 12. Chemik, który w pierwszych 4 meczach stracił tylko 4 gole wczoraj, w jednym meczu z Zawiszą stracił ich także 4.

Cieszę się, że moje przewidywania, które umieściłem 2 dni temu na blogu w dużej mierze się sprawdziły. Zawisza pokazał znacznie mocniejszą ławkę rezerwowych. Wchodzący z ławki Tomasz Prejs popisał się pięknym golem i dokładną asystą przy golu kolejnego zawodnika wchodzącego z ławki - Patryka Straszewskiego. Kolejny wchodzący z ławki pomocnik - Tomasz Żyliński sam przedryblował na lewej flance kilku rywali i bez asysty kolegów zmieścił piłkę w bramce przy lewym słupku. Wszyscy wchodzący zawodnicy Zawiszy pokazali  jakość. Pokazali, że ławka rezerwowych pali ich w cztery litery. Dali dowód, że każdy jest gotowy do walki od pierwszej minuty. Nie sprawdziły się moje przewidywani, że w tym meczu padnie niewiele goli. Tak bywało zawsze w historii ligowej rywalizacji Zawiszy z Chemikiem, ale tego dnia Chemik popełniał zbyt wiele błędów własnych nadziewając się na skuteczne kontry.

20190911 Wyjściowa jedenastka Zawiszy ; fot: zawiszafans.net


Trener Jacek Łukomski od pierwszej minuty postawił na Wojtka Ruczyńskiego, który nie błyszczy obecnie taką strzelecką formą jak przed laty, ale dobrze wykorzystuje swoje umiejętności gry tyłem do bramki i przytrzymania piłki na połowie rywala. To właśnie kilka jego udanych akcji pozwoliło oddalić grę na połówkę Chemika w okresie gry gospodarze mocno naciskali. Ten wariant sprawdził się już wcześniej w spotkaniu z Cuiavią. Bardzo dobrze Zawisza asekurował się w obronie. Wydawało się, że kilka razy Chemik przedrze się skrzydłami w okolice bramki Jana Stypczyńskiego, ale z asekuracją zdążał Bartek Stoppel. Cała drużyna była skoncentrowana i zespołowo pracowała na wynik. Stypczyński obronił w sytuacji sam na sam w II połowie, gdy prawą stroną przedarł się w końcu Michalski. Młodzieżowy bramkarz Zawiszy kilkakrotnie dobrze interweniował, między innymi parując na poprzeczkę "centro-strzał" , który przypadkiem zmierzał w kierunku jego bramki i złapał groźny strzał głową po wrzutce z wolnego. Nie popełniał własnych błędów, co zdarzało mu się w poprzednich sezonach. Zawisza inwestuje w niego już czwarty sezon i być może właśnie tej jesieni Jan będzie więcej okazji do grania.


20190911 Zawisza znowu przyciąga tłumy na stadiony ; fot: zawiszafans.net


Zawisza cierpliwie bronił swojej bramki w pierwszej połowie, gdy gospodarze mieli więcej do powiedzenia, a w jej końcówce skuteczną dobitką popisał się Korneliusz Sochań. Czy może być coś piękniejszego niż gol do szatni w trakcie derbów, strzelony przez powracającego do Zawiszy wychowanka klubu? Trzeba przyznać, że ten gol miał ogromne znaczenie dla losów spotkania. Chemik z minuty na minutę się usztywniał i gasł, a Zawisza wyprowadzał kolejne zabójcze kontry. Wynik 0:4 mógł być jeszcze wyższy, ale tego dnia nikt z kibiców Zawiszy nie narzekał.
Potwierdziły się opinie, że Chemik nie dysponuje w tym sezonie (przynajmniej jesienią) zbyt mocną ławką. W końcówce spotkania, podobnie jak w przegranym meczu Chemika ze Sportisem Łochowo Chemik nie potrafił odrobić straty gola. Prawdopodobnie Chemik będzie miał pożytek ze swojej młodzieży, ale trochę czasu to jeszcze potrwa. W meczu z Zawiszą gospodarze nie wyglądali jak zespół stawiany w gronie faworytów do awansu do III ligi.

Zawisza grał tego dnia mecz wyjazdowy, ale siłą zespołu Jacka Łukomskiego jest fakt, że Zawisza od 3 lat nieprzerwanie gra mecze wyjazdowe. Naszym prawdziwym domem jest Gdańska 163. Od 3 lat gramy wszystko na wyjeździe, dlatego zespołowi nie robi wielkiej różnicy gdzie rozgrywane jest spotkanie.

Zawisza wyglądał dobrze fizycznie, zachowując szybkość w decydujących momentach. Cieszę się, że to spotkanie było przełożone. W oryginalnym terminie nie miałbym okazji go zobaczyć, bo byłem za granicą, a w połowie sierpnia zespół Zawiszy był w zupełnie innej formie. Wygraliśmy wysoko. Wynik poszedł w świat.

Świetnie zaprezentowali się też fani Zawiszy, którzy dopingowali przez całe spotkanie swój zespół przy świetnie przygotowanej oprawie.Znowu zapachniało w Bydgoszczy dobrą piłkarską atmosferą.Szkoda, że ten mecz nie odbył się na Gdańskiej. Może rewanż wiosną?


Do Włocławka.

Teraz czeka nas spotkanie z Liderem we Włocławku. To jest nieprzewidywalny beniaminek, który na swoim obiekcie zremisował 1:1 z Pomorzaninem Toruń (obecny lider tabeli), wygrał 5:0 z Chełminianką (9 miejsce) i przegrał 1:2 z Kujawianką Izbica Kujawska (12 miejsce).

Groźna młodzież z Lidera.

Średnia wieku tego zespołu to 21 lat i 72 dni, przy średniej wieku zespołu Zawiszy ponad 26 lat. Wyniki tej młodzieży  pokazują, że to zespół zupełnie nieprzewidywalny. Najbardziej doświadczonymi zawodnikami Lidera są 29 letni Robert Kowalczyk, który 3 sezonu temu grał w III lidze w barwach Widzewa Łódź oraz Bartłomiej Grube znany z IV-ligowych boisk w barach Lecha Rypin czy Elany Toruń. Kowalczyk w obecnym sezonie już ośmiokrotnie wpisał się na listę strzelców i jest autorem 61% goli swojego zespołu. Teraz będzie miał okazję zagrać przeciwko Zawiszy, który ma drugą najszczelniejszą obronę w lidze. Mniej goli stracił tylko liderujący Pomorzanin.


Lider Włocławek - czas gry zawodników


Dla Zawiszy to pierwszy w tym sezonie wyjazd poza Bydgoszcz. Bukmacherzy w roli faworyta widzą bydgoszczan:

  • Lider Włocławek - kurs 3;
  • remis  - kurs 3.8;
  • Zawisza - kurs 1.87.

wtorek, 10 września 2019

Co przemawia za Zawiszą przed derbami z Chemikiem?

Trzy lata temu Zawiszę i Chemika dzieliła przepaść 4 lig. 

Chemik grał w III-lidze, a Zawisza rozpoczynał odbudowę w B-klasie. W środę oba bydgoskie zespoły zmierzą się w IV lidze. Długo pracowaliśmy na ten moment i jestem przekonany, że Zawisza jest dobrze przygotowany do tej rywalizacji.

Niebiesko-czarni zaczęli od porażek, długo nie mogli zdobyć gola w IV lidze. Ale z meczu na mecz ich gra wygląda solidniej. Mecz z Cuiavią pokazał już wyraźnie ten progres. Już zremisowane spotkanie ze Spartą Brodnica dawało pewne powody do optymizmu. Wysokie wygrane: w Pucharze Polski z Czarnymi Nakło (8:0) oraz ligowe spotkanie z Piastem Złotniki Kujawskie (5:0) , dodało pewności siebie zespołowi. Mecz z Cuiavią był trudny. Rywale przystępowali do niego z pozycji lidera podbudowani serią wysokich zwycięstw. Zawisza potrafił jednak zneutralizować atuty zespołu z Inowrocławia i przechylił szalę na swoją korzyść. Warto podkreślić, że Cuiavia wyszła na spotkanie z Zawiszą w tym samym zwycięskim składzie, który pokonał wysoko Spartę i Włocłavię.



IV liga Kujawsko-Pomorska w tym sezonie wydaje się mieć wyrównaną czołówkę. Dobrze, że Zawisza po wygranej z Cuiavią zbliżył się do środka tabeli. Fakty są takie, że po ewentualnej wygranej w środę Zawisza zrównałby się punktami z Chemikiem uznawanym przed sezonem za jednego z faworytów.

tabela IV ligi KPZPN, stan na dzień 9 września 2019


W zespole Chemika gra 3 byłych zawodników Zawiszy. Pierwszy to kapitan i mózg zespołu Szymon Maziarz, który gra w środku pola, Na lewej stronie pomocy występuje Maciej Kot, a na prawej obronie Daniel Włosiński. Bilans tych zawodników w Zawiszy dokładnie opisał tutaj zawiszastats.pl


Zespół Zawiszy odrabia straty punktowe z początku sezonu i pnie się w górę tabeli. Patrząc na ligową tabelę widzimy, że Zawiszę z grupy zespołów drugiej połówki tabeli wyróżnia bardzo mała liczba straconych goli. Bilans bramek po 5 spotkaniach (8-4)  nie wygląda źle gdy weźmiemy pod uwagę, że Zawisza grał z trójką bardzo silnych rywali: Pomorzaninem, Cuiavią i Lechem Rypin i solidną Spartą. Nie jest łatwo strzelić Zawiszy gola w tej lidze. Chemik w 5 meczach stracił także dopiero 4 gole. To może wskazywać, że w środowym spotkaniu kibice nie zobaczą gradu goli. Zespół, który strzeli pierwszego gola ma duże szansę na wygraną.



W spotkaniach derbowych z Chemikiem rozgrywanych do tej pory na Glinkach również nie wpadało zbyt wiele goli. Dwie bramki w rywalizacji z Chemikiem wpadły tylko w sezonie 2006/2007 (1:1). W pozostałych przypadkach ligowej rywalizacji najwyżej jeden gol decydował o losach spotkania.

Kto wie czy losy trzech punktów nie zdecydują się w końcówce. Chemik dysponuje doświadczonym zespołem, ale trzeba zaznaczyć, że grupa doświadczonych na IV ligowym poziomie graczy w Chemiku to 8 osób. Poniżej tabela pokazująca doświadczenie poszczególnych zawodników Chemika na poziomie od IV ligi w górę:



I ta ósemka rzeczywiście trzyma grę Chemika. Mariusz Miłek (rocznik 2000), dostał w meczu ze Sportisem przysłowiową wędkę od trenera Gruszki w 28 minucie. Bartosz Czyżewski to młody (rocznik 2001), obiecujący środkowy obrońca, ale pytanie czy wytrzyma kiedy przyjdzie mu grać, być może pierwszy raz w życiu, przeciwko żywiołowemu dopingowi kibiców Zawiszy? Raul Chojnacki grający na lewej obronie (rocznik 2001) też potrafi popełniać proste błędy i do grona pewniaków jeszcze nie należy. Bardzo jestem ciekaw jak będą wyglądały jego pojedynki  z Adrianem Brzezińskim. Wydaje się, że Chemik nie ma zbyt mocnej ławki. Spadkowicz z III ligi stracił sporo graczy i na ławce rezerwowych dominują młodzi wychowankowie. W niedzielnym  spotkaniu ze Sportisem Łochowo, kiedy trzeba było w końcówce gonić wynik trudno im było kreować sytuacje bramkowe w końcówce.

Pod względem ławki rezerwowych Zawisza w mojej ocenie wygląda lepiej. W zespole panuje większa rywalizacja. W kadrze niebiesko-czarnych na ławce siedzą regularnie zawodnicy, którzy mają ambicję nie tylko grania w pierwszym składzie, ale także grania za kilka lat z Zawiszą w znacznie wyższej lidze. Zawodnicy wchodzący z ławki walczą o uznanie trenera Jacka Łukomskiego i są z reguły bardzo aktywni. Nie boją się grania do przodu i sporo wnoszą do gry. Co ciekawe, trener Zawiszy w trudnym spotkaniu z Cuiavią postawił w bramce na młodzieżowca, Jana Stypczyńskiego. Dzięki temu udało się znaleźć miejsce na placu dla Mateusza Oczkowskiego. Ta decyzja wzmocniła środek pola w Zawiszy, a Janek dał radę.

Dzięki sporej rywalizacji w zespole Zawisza koryguje ustawienie zespołu co tydzień i w zasadzie trudno przewidzieć w jakim zestawieniu zobaczymy wyjściową jedenastkę Zawiszy. Każdy z 20 zawodników, którzy już grali w lidze w tym sezonie, nie wyłączając wracającego po kontuzji kostki Mateusza Wrucka, może pojawić się w pierwszym składzie. Tak szerokiej kadry nie ma Chemik. W Zawiszy jest pewna rotacja sprzyjająca regeneracji. W Chemiku wspomniana ósemka ciągnie grę w każdym meczu. Ciekawe jak kondycyjnie będą wyglądały oba zespoły w końcówce meczu? Chemik grał w niedzielę, a Zawisza w sobotę o 12:00. Dodatkowe 28 godzin na regenerację to także może być atut Zawiszy.

Dołączyć do czołówki.


Stawka tego spotkania jest dla obu stron ogromna, mimo, że to dopiero początek sezonu. Zawisza po ewentualnym zwycięstwie awansuje do górnej połówki tabeli i zacznie znowu być uznawany za jednego z kandydatów do awansu. Chemik każde spotkanie z Zawiszą traktuje wyjątkowo, niezależnie czy to spotkanie seniorów czy trampkarzy. To gwarantuje kibicom w środę wyjątkowe emocje. Na pewno nie zabraknie walki. Organizatorzy informują, że spotkanie jest biletowane. Warto wybrać się na mecz z wyprzedzeniem, żeby uniknąć kolejek.

W typerze spotkanie Chemik - Zawisza zostanie dołączone do 6 kolejki typer, która będzie kontynuowana  w nadchodzący weekend. Pozostałe spotkania do typowania pojawią się w czwartek. Oba spotkania Zawiszy ( z Chemikiem i Liderem) w 6 kolejce typera będą punktowane brane pod uwagę w kategorii bonus Z.

piątek, 6 września 2019

Cel jest prosty. Pokonać lidera.

Cel jest prosty. Pokonać lidera.


W sobotę czeka nas spotkanie z liderującą Cuiavią Inowrocław. Po zwycięstwie nad Piastem Złotniki Kujawskie bydgoski Zawisza w dobrych nastrojach szykuje się do kolejnego meczu. Co ciekawe, mimo nieciekawego startu niebiesko-czarnych w rozgrywkach IV ligi bukmacherzy mocno wierzą w nasz zespół wyceniając bardzo wysoko wygraną liderujących gości, na 3.60 zł za każdą postawioną na Cuiavię złotówkę.

Cuiavia Inowrocław - mieszanka młodości z doświadczeniem.

Cuiavia, to bardzo ciekawy zespół. Od kilku sezonów trwał proces odmładzania tego zespołu. Były momenty, gdy Cuiavia znajdowała się bardzo nisko w tabeli IV ligi, jednak konsekwentnie stawiała na młodych nie ograniczając się do obowiązkowego limitu młodzieżowców. To był czas inwestowania.

W sezonie 2017/2018 w barwach Cuiavii młodzieżowcy wystąpili 183 razy i rozegrali 10890  minuty, co stanowiło aż 32,4% czasu gry całego zespołu.

W sezonie 2018/2019 w barwach Cuiavii młodzieżowcy wystąpili 227 razy (więcej tylko w barwach Unii Solec Kujawski - 333) i rozegrali 14004 minuty, co stanowiło aż 42,9% czasu gry całego zespołu. Ponad dwukrotnie przekracza to wymóg określony przepisami.

Teraz gdy Cuiavia jest liderem IV ligi widać efekty tej inwestycji. W obecnym sezonie procentowy udział gry młodzieżowców w Cuiavii spadł już w pobliże poziomu ustawowego minimum i wynosi 19,1% czasu gry zespołu, ale w drużynie pozostała spora grupa zawodników w roczników 96, 97, a szczególnie rocznika 98. W efekcie Cuiavia dysponuje zespołem o bardzo niskim średnim wieku, który dysponuje całkiem pokaźnym, IV-ligowym doświadczeniem.

Zawisza Bydgoszcz - średni wiek zespołu 26 lat i 28 dni.

Cuiavia Inowrocław - średni wiek zespołu 23 lata i 58 dni. 


Taki model funkcjonowania klubu wcale nie jest zbyt popularny w naszym regionie. Często takie próby kończyły się po prostu spadkiem do okręgówki. Cuiavii najwyraźniej się udało przetrwać czas inwestowania w swoją młodzież. Czy przełoży się to w przyszłości na awans tego zespołu do III ligi? Trudno powiedzieć, czy Inowrocław ma w ogóle takie ambicje w piłce nożnej. Stadion jest po modernizacji, szczególnie jego zachodnia, wysoka  trybuna robi świetne wrażenie. Na pewno jest tam potencjał na III ligę, a nawet na granie w ligach centralnych. W tym sezonie kilka zespołów IV-ligowych wygląda bardzo ciekawie, więc walka o awans będzie na pewno interesująca.

 




zachodnia trybuna stadionu w Inowrocławiu.




Cuiavia przed obecnym sezonem straciła swojego podstawowego środkowego obrońcę, Ariela Jastrzębskiego, którego mieliśmy już okazję oglądać na Sielskiej w barwach Pomorzanina Toruń. W trakcie rehabilitacji po kontuzji jest Michał Marczyński.
Do Inowrocławia po sezonie spędzonym w I-ligowej Bytovii Bytów wrócił ukraiński obrońca Arsenii Protsyshyn (rocznik 95).
Cuiavia praktycznie nie wzmacnia się zawodnikami z zewnątrz. Co warto podkreślić dobrą grę i pozycję lidera zawdzięcza własnej dobrej pracy z grupą swoich zawodników, a nie bazuje na kosztownych wzmocnieniach "z importu".
Najlepszym strzelcem Cuiavii w tym sezonie jest Patryk Wiśniewski z 5 golami (rocznik 96), warto też zwrócić uwagę na Mikołaja Rutę (rocznik 94), który wchodząc z ławki strzelił już 3 gole w tym sezonie.



Zespół z Inowrocławia dysponuje kadrą o sporym doświadczeniu jak na IV-ligowe realia:

Cuiavia bilans zawodników IV liga i wyższe ligi

Jedynym prawdziwym ligowym weteranem jest Dariusz Słupski związany od wielu lat z Cuiavią. Obecni zawodnicy Cuiavii w poprzednich 3 sezonach zaliczyli łącznie 843 spotkania i 59359 minut  na poziomie IV ligi lub wyższym. Porównując kadry naszych rywali to jeden z lepszych wyników w tej lidze. To jest obecnie chyba największe wyzwanie stojące przed zespołem Zawiszy - jak najszybciej nabrać doświadczenia pozwalającego na skuteczne punktowanie w IV lidze.

Zawisza bilans zawodników IV liga i wyższe ligi
Szczególnie duże dysproporcje widać gdy porównamy sumaryczną liczbę spotkań zawodników obu rywali na IV ligowym (i wyższym) poziomie w okresie ostatnich 3 sezonów (319 Zawisza, 843 Cuiavia). Powodów jest wiele, a najprostszy to ten, że wielu zawodników Zawiszy zdecydowało się pomóc w odbudowie klubu grając poniżej swoich sportowych możliwości i aspiracji. Teraz jednak trzeba wrócić na wyższy poziom wymagań i to także wymaga trochę czasu.

Kadra bydgoskiego Zawiszy ma zupełnie inną konstrukcję i składa się obecnie:
  • grupy zawodników mających spore ligowe doświadczenie ale nabyte głównie sporo lat temu;
  • grupy zawodników mających za sobą próby gry na wyższym poziomie, ale jednak bez wielkiej ilości ligowych występów;
  • grupy zawodników nie mających doświadczenia w IV lidze.

 Doświadczeni zawodnicy muszą  z powrotem przestawić się na wyższe wymagania IV ligi, obiecujący zawodnicy muszą ustabilizować przebłyski formy na solidnym ligowym poziomie, a młodzi zawodnicy muszą zmierzyć się z wymaganiami tej ligi i pokazać, że dają radę pociągnąć grę na tym poziomie. To wszystko wymaga czasu i pracy.

W ostatniej kolejce odpalił Patryk Kozłowski, strzelając 3 gole Piastowi Złotniki Kujawskie. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że to rywal bez IV-ligowego doświadczenia. W mojej ocenie mecz ze Spartą Brodnica był bardziej wartościowym sprawdzianem, który pokazał, że Zawisza potrafi sobie już radzić z IV-ligowymi doświadczonymi zespołami. Niewiele zabrakło ze Spartą do zwycięstwa, a długimi fragmentami spotkanie było pod kontrolą niebiesko-czarnych. Jak poradzimy sobie z Cuiavią?

Odpowiedź na to pytanie poznamy już w sobotę. W typerze dominuje na razie optymizm, poparty korzystną wyceną bukmacherów. Prawie 60% typerów stawia na zwycięstwo Zawiszy. Nikt jeszcze nie postawił na remis.

Liga typerów Zawisza i przyjaciele - jesień 2019


Trzeba przyznać, że w starciu z Cuiavią własne boisko nie było do tej pory zbyt często atutem Zawiszy:

Bilans Zawiszy z rywalami

W ligowej rywalizacji Zawiszy z Cuiavią padło łącznie 28 goli, z czego aż 20 w Bydgoszczy. Żadne domowe ligowe spotkanie z Cuiavią nie zakończyło się remisem. W ostatnich 3 spotkaniach rozgrywanych w Bydgoszcz padało po 5 goli. Czy właśnie taki scenariusz ziści się w sobotę? Kto wyjdzie zwycięsko z tej rywalizacji? Cuiavia świetnie zaczęła sezon, ale Zawisza z każdym spotkaniem wygląda lepiej. No i my gramy jak zawsze w dwunastu. Kibice Zawiszy nie raz pokazali, że potrafią swoim dopingiem dołożyć cegiełkę do zwycięstw swojego zespołu. Naprawdę trudno przewidzieć jak to się potoczy.

 Trzeba to po prostu zobaczyć.

A już w środę rozegramy zaległy derbowy mecz 1 kolejki z Chemikiem Bydgoszcz. Czekają nas w ciągu najbliższych dni. Naprawdę spore emocje.

Jak zauważyliście do typera wraca Górnik Wałbrzych. Mimo ogromnych problemów organizacyjnych naszych przyjaciół wystartowali oni w wałbrzyskiej A-klasie. Wierzymy, że tak jak Zawisza podniosą się z tych opresji i trzymamy za nich kciuki. Ogromne podziękowanie dla jednego z naszych kolegów (@rapanui) , który podjął się utrzymania i prowadzenia tej ligi. Trwają prace nad dołączeniem do typera Pogoni Lębork, ale w tym tygodniu jeszcze nie zdążyliśmy.

Liderem w walce o bonusa Z jest obecnie @09.06.1998, który na razie pomylił się tylko o jednego gola Zawiszy. Niesamowite, nieprawdaż? Z 19 punktami lideruje, ale o pierwszego bonus Z powalczymy jeszcze kilka tygodni.

Uwaga. Mecz z Chemikiem , mimo że w środku tygodnia będzie objęty typowaniem w naszym typerze. 

Już teraz zapowiadam, żeby ktoś nie zamulił.

środa, 28 sierpnia 2019

Czas na 3 punkty - pojedynek beniaminków w niedzielę.

Pojedynek beniaminków Piast - Zawisza.

W najbliższą niedzielę o godzinie 12:00 bydgoski Zawisza zmierzy się z beniaminkiem IV ligi Piastem Złotniki Kujawskie. Mecz odbędzie się w Bydgoszczy na Sielskiej, a gospodarzem spotkania będzie Piast.
Nasz najbliższy rywal ma jeszcze trudniejsze wejście w IV ligę niż Zawisza. Po 4 porażkach z bilansem bramkowym 2-17 zamyka ligową tabelę.

Piast jest zespołem praktycznie pozbawiony zawodników z ligowym doświadczeniem.
Damian Kempski - http://pogonmogilno.futbolowo.pl
Piłkarską twarzą zespołu jest Damian Kempski (rocznik 1986) znany z występów w Goplanii Inowrocław w III lidze oraz w Pogoni Mogilno również na poziomie III ligi. W poprzednim sezonie był najskuteczniejszym zawodnikiem Piasta strzelając 14 goli.

W zespole Piasta gra kilku zawodników z przeszłością w Zawiszy

  • Bramkarz Adam Owsianny (rocznik 1997), który występował w młodzieżowych zespołach  oraz w IV-ligowych rezerwach Zawiszy;
  • napastnik Krystian Bleja (rocznik 1995), który występował w CLJ w Zawiszy, na poziomie IV ligi grał w Unii Solec Kujawski w sezonie 2016/2017. W sezonie 2017/2018 był bardzo skuteczny w Okręgówce w barwach Sportisu Łochowo strzelając 21 goli. Poprzedni sezon to 3 gole Krystiana dla Sportisu; 
  • Mateusz Kordyla (rocznik 2000), który także wystąpił w jednym spotkaniu Centralnej Ligi Juniorów w barwach Zawiszy 4 lata temu.

Większość zawodników Piasto to jednak gracze bez IV-ligowego doświadczenia. Dobrego wejścia w sezon nie ułatwia temu zespołowi brak 2 zawodników, którzy w poprzednim sezonie byli skuteczni:

  • Krzysztof Głogowski - 12 goli
  • Błażej Wyrkowski - 12 goli (wszystkie wiosną)
Obaj panowie nie są wymienieni na stronie internetowej Piasta jako ubytki transferowe, z czego wnioskować można, że problemem są kontuzje.
Błażej Wyrkowski zagrał w inauguracyjnym spotkaniu Piasta do 58 minuty, Krzysztof Głogowski nie zagrał jeszcze minuty. Jeżeli pojawią się w protokole meczowym, to na pewno warto na tych zawodników zwrócić uwagę.

 Z Piasta Zawisza pozyskał w letnim okienku transferowym Mateusza Wrucka, który był podstawowym graczem Piasta w ubiegłym sezonie zakończonym awansem do IV ligi:

Piast Złotniki Kujawskie, sezon 2018/2019, czas gry zawodników, źródło własne

Mateusz po kontuzji kostki, której nabawił się w pierwszym meczu sezonu wraca do treningów.

W sobotę Zawisza zdobył pierwszy punkt w IV lidze oraz pierwszego gola przeciwko Sparcie Brodnica. Remis z zespołem, który posiada sporą grupę doświadczonych ligowców ujmy nie przynosi. Do pełni szczęścia zabrakło lepszego krycia przy stałym fragmencie gry w końcówce spotkania. Goście zdołali szybko odpowiedzieć na bramkę Patryka Kozłowskiego strzeloną w 76 minucie spotkania.

W mojej ocenie gra Zawiszy w tym spotkaniu wyglądała lepiej niż w 2 pierwszych ligowych meczach. Zawisza w bardziej składny sposób budował akcje ofensywne i przez większą cześć spotkania dobrze neutralizował ataki gości. Trzeba przyznać, że Marcin Niwiński kilka razy dobrze interweniował ratując nam skórę i dzięki niemu Zawisza miał okazję wyjść na prowadzenie. Czy mógł lepiej zachować się przy bramce strzelonej głową z odległości 8 metrów? Pewnie znalazłby się bramkarz, który by to wyjął, ale głównym problemem w tej akcji obronnej było dziurawe krycie. Dorian Banasiak uderzał na bramkę zupełnie bez asysty jakiegokolwiek gracza niebiesko-czarnych.

W mojej ocenie rumieńców nabiera gra Tomka Żylińskiego. Proces zgrywania się zespołu postępuje z każdym tygodniem i myślę, że niedługo będą widoczne efekty także w ligowej tabeli. Zawodnicy Zawiszy coraz lepiej wyglądają też fizycznie. W mojej ocenie dominowali fizycznie nad Spartą w drugiej połowie spotkania. Widać, że ciągle brakuje koncentracji i  zdecydowania w sytuacjach, gdy udaje się przechwycić piłkę w środku pola. Z takich sytuacji najłatwiej chyba było strzelić Sparcie kolejne gole, ale czas na decyzje i start zawodników wbiegających w wolne korytarze to ułamki sekund. Jeżeli się tego nie zrobi w ciemno, to po chwili rywal zabezpiecza krytyczne strefy. W IV lidze gra się na pewno szybciej niż w okręgówce, a trzeba przyznać, że na razie mieliśmy rywali z górnej połówki ligowej tabeli, którzy nie będą łatwo tracić goli w tym sezonie.

Wszystko wskazuje na to, że zespół Piasta Złotniki Kujawskie nie dysponuje zespołem, który tak dobrze ustawia się w obronie. 17 straconych goli przez Piasta w 4 meczach daje solidne podstawy do optymizmu dla kibiców Zawiszy. Wszystko zweryfikuje boisko. W niedzielę potrzeba solidnie wesprzeć podopiecznych Jacka Łukomskiego dopingiem i sięgnąć po upragnione 3 ligowe punkty.

  • średnia wieku zespołu Piasta Złotniki Kujawskie z 4 pierwszych spotkań - 25 lat i 28 dni;
  • średnia wieku zespołu Zawiszy Bydgoszcz z 3 pierwszych ligowych spotkań - 25 lat i 354 dni;

czwartek, 22 sierpnia 2019

Wzmacniamy zawiszackie DNA. Praca, cierpliwość. Zwycięstwa przyjdą.

Dwa pierwsze ligowe mecze Zawiszy w tym sezonie nie nastrajały zbytnio optymizmem. Gra wyraźnie się nie kleiła. Dzisiaj Zawisza w Pucharze Polski pokonał wysoko , 8:0,  zespół Czarnych Nakło, ale ten zespół dopiero startuje w B-klasie po reaktywacji i popełniał wiele prostych błędów. Zawisza potrzebował takiego spotkania, żeby podbudować morale przed kolejnymi trudnymi spotkaniami w lidze. A przyjeżdżająca w sobotę Sparta należy do IV ligowej ścisłej czołówki. Nie będzie lekko. Szkoda, że murawa w Nakle była w fatalnym stanie utrudniając szybkie rozgrywanie piłki po ziemi. Oba zespoły zmagały się potwornie z podskakującą piłką. Na pewno wpłynęło to na płynność gry, ale piłka trafiła 8 razy do sieci, więc gramy w Pucharze dalej.

Jesteśmy przyzwyczajeni do seryjnych zwycięstw Zawiszy, a tu 2 ligowe porażki na starcie. Spotkanie z Lechem Rypin nie widziałem, bo byłem poza krajem. Mecz z Pomorzaninem nie dostarczył zbyt dużo optymistystycznych refeleksji. Może najciekawiej wypadła próba z Jakubem Wituckim na pozycji defensywnego pomocnika. O mankamentach w grze można by pisać długo, ale nigdy nie lubiłem się pastwić nad zespołem. Zamiast tego ciągle sobie staram przypominać cały kontekst i misję odbudowy Zawiszy.

A tutaj widać strategiczne plusy.

Wzmacniamy Zawiszackie DNA drużyny.


Konsekwentnie stawiamy na swoich. Udało się pozyskać w lecie tak mocne nazwiska jak Korneliusza Sochania, Tomka Żylińskiego czy Mateusza Oczkowskiego. Trochę jeszcze potrwa zanim razem z pozostałymi nabytkami wkomponują się w zespół i będą grali ze sobą w ciemno, ale na pewno te postacie wzmacniają zawiszackie DNA drużyny. Wychowankowie, którzy pograli już trochę w ligową piłkę, a teraz wracają, żeby grać dla Zawiszy. To jest piękna sprawa. Gotów jestem czekać na moment, w którym odpalą i pokażą pełnię swoich umiejętności. Wszyscy pamiętamy aż za dobrze czasy, kiedy zawodnicy zwani potocznie "wkładami do koszulek" odwrócili się od kibiców. Jeżeli nas to czegokolwiek nauczyło, to znaczy, że musimy klub stawiać na zupełnie innych fundamentach. Na lojalności, szacunku do barw, historii, kibiców. Tego nie da się łatwo zaszczepić człowiekowi z zewnątrz, który gra po prostu tylko dla kasy.

Sto razy bardziej wolę patrzeć jak w bólach i kolejnych porażkach kształtuje się nowy, IV ligowy Zawisza, oparty na wychowankach, niż wspominać czasy wkładów do koszulek.

Nie ma się co oszukiwać, ta droga, to nie jest droga na skróty. Być może potrzeba wiele czasu, żeby ukształtować nowe pokolenie zawodników, którzy będą w stanie pociągnąć Zawiszę do kolejnych awansów, ale jestem pewien, że te awanse będą lepiej smakować i przyniosą trwały wzrost klubu. Nie jest to model zbyt popularny w Polsce. Odsetek klubowych wychowanków w Ekstraklasie jest na bardzo niskim poziomie. ok zaledwie 13 %. U nas w kraju jak ktoś ma kasę, to chce robić szybki sukces. Mało jest odwagi w stawianiu na swoich wychowanków.

Szkolenie wychowanków, czy szybki sukces?


Ligowa piłka w Polsce ma opinię słabo zorganizowej, w zakresie szkolenia młodzieży, a przepłacanie za zawodników sprowadzanych zza granicy dopełnia czary goryczy. Nawet tam gdzie pojawiają się pieniądze nie dają one proporcjonalnych efektów w rywalizacji pucharowej. Polski zespół wyceniany na kilknaście milinów Euro powinien sobie radzić w rywalizacji z zespołami wycenianymi na kilka milionów Euro. Jeżeli odpadamy w takiej rywalizacji, to znaczy, że te wyceny nie są oparte o realną piłkarską jakość.

czytaj tez: Ile kosztuje wstyd polskiego kibica?

 Polską piłkę toczy jakaś poważna choroba. Transferowani zawodnicy nie potrafią podnieść klubów na poziom europejski, a przecież kasy w Ekstraklasie jest coraz więcej. Począwszy od sezonu 19/20 kwota ze sprzedaży praw transmisyjnych dzielona pomiędzy 16 klubów Ekstraklasy wzrośnie o około 40%, ze 160 milionów do 225 milionów złotych. W mojej ocenie kluczem do sukcesów jest dobra ocena potencjału zawodników i z tym kluby mają ogromy problem. Dotyczy to także własnych wychowanków. Jakoś włodarzom klubów często trudno sobie wyobrazić własnego chłopaka, adepta swojej szkółki, jako wartościowy materiał na solidnego zawodowca, który potrzebuje tylko trochę wiary w niego i czasu na boisku. Dominuje model wypychania wychowanków na wypożyczenia, gdzie 90% z nich ginie bezpowrotnie w ligowej szarzyźnie. Klub wypożyczając zawodników traci kontolę nad procesem ich szkolenia. Jest kilka pozytywnych przykładów w Polsce, ale to wyjątki.

Mam nadzieję, że Zawisza nigdy już nie zejdze z tej ścieżki, którą obrał. Wierzę, że nasi zawodnicy potrzebują teraz po awansie czasu, żeby zareagować na nowe impulsy, wyższe ligowe wymagania, wyższe tempo grania i myślenia, żeby wejść na kolejny piłkarski poziom. Wielu z nich zrobi to.

Mają potencjał, żeby to zrobić.

Wierzę w to. Mają do tego wszystkie warunki i są otoczeni życzliwym wsparciem kibiców, którzy potrafią docenić walkę, nawet po przegranym meczu. Nie wiem, czy w starciu ze Spartą będzie już widać zaczątek lepszej gry. Być może w kolejnym meczu  z Piastem Złotniki? Jestem przekonany, że proces selekcji tych zawodników był prawidłowy i cierpliwa praca przyniesie spodziewane rezultaty.

W  spotkaniu z Czarnymi Nakło byliśmy świadkami kolejnego debiutu. Jakub Kossmann z rocznika 2002 w drugiej połowie zagrał po lewej stronie bloku obrony. Zawisza zagrał na zero z tyłu, więc debiut pozytywny. Gratulacje.

Bonus Z w typerze od soboty.


Tak jak wcześniej pisałem na FB, od soboty włączamy w lidze typera Zawiszy walkę o bonus Z. Pomysł zapoczątkowany wiosną został oceniony pozytywnie, znalazł się ponownie sponsor tej nagrody, więc ruszamy do walki o bonus. W klasyfikacji generalnej  bonus Z z pierwszych kolejek zostanie wyzerowany i od soboty każdy rusza z czystym kontem. Przypominan, że bonus Z to osobna punktacja z typowania spotkań ligowych samego Zawiszy. O pierwszy bonus będziemy walczyć do 6 października, bez podawania numerów kolejek, bo trudno dzisiaj być pewnym, że wszystkie spotkania odbędą się w oryginalnych termiach. Data 6 października jest pewniejsza, niż posługiwanie się numerami kolejek. Do bonusa Z włączymy spotkanie z Chemikiem, które odbędzie się w środku tygodnia.

Łącznie 600 zł nagród w typerze.


Pula nagród w typerze Zawiszy doszła tej jesieni do 600 PLN. Jak wiecie co kolejkę wygrany zgarnia 25 PLN. W miniony weekend najlepszy okazał się switek1979, potwierdzając, że drugie miejsce w generalnej klasyfikacji typera wiosną nie było dziełem przypadku.


Walka o kolejne punkty w typerze i bonusy zaczyna się w sobotę o 11:00 spotkaniem Włocłavia - BKS Bydgoszcz. W tym tygodniu mamy do obstawienia niedzielne hity Łódzki KS - Legia Warszawa 



oraz Zagłębie Lubin - Piast Gliwice. Tyszanie po wysokim zwycięstwie tydzień temu spotkają się w Sosnowcu ze spadkowiczem z Ekstraklasy. W IV lidze oprócz hitu Zawisza - Sparta Brodnica ciekawie zapowiada się konfrontacja Chemika z Liderem Włocławek. Beniaminek, który awans wywalczył strzelając setkę goli rozpoczął sezon w IV lidze nieźle, wygrywając z Pakości 3:4. U siebie Lider przegrał 1:2 z Kujawianką. W spotkaniu z Chemikiem będzie miał wysoko zawieszoną poprzeczkę, ciekawe jak sobie goście poradzą. Sportis Łochowo, który na inaugurację przegrał 3:4 z Włocławią, później sprawił niespodziankę wygrywając w Mogilnie z Pogonią 1:3, a następnie 6:0 pokonał Kujawiankę Izbica Kujawska. W nadchodzącą sobotę Sportis jedzie do Pakości zmierzyć się z Notecianką. Ciekaw jestem waszych typów.

W tym tygodniu obstawiamy aż 12 spotkań, więc można się ładnie odkuć. Powodzenia.

Jak włączyć się do naszej zabawy? 

Zarejestruj się tutaj i typuj wyniki. W każdej kolejce typera ktoś wygrywa nagrodę. W dowolnym momencie możesz się przyłączyć.

piątek, 16 sierpnia 2019

W trzeciej edycji typera Zawiszy ktoś wygrywa co tydzień.

Zawisza w pierwszym spotkaniu w IV lidze po kilku latach zaliczył falstart. Zaczęliśmy podobnie jak 3 lata temu. Miejmy nadzieję, że już w niedzielę zobaczymy gole niebiesko-czarnych. Przyjazd zespołu z Torunia, nie wymaga dodatkowej reklamy.



Wystartowała także kolejna edycja ligi typera. Okoliczności były trochę partyzanckie, bo decyzja zapadła w dzień mojego wyjazdu za granicę, w dodatku padł mi laptop. Start typera wymaga przebudowy kilku skryptów, ale udało się to jakoś ogarnąć. Niestety przepadł mi mecz z Lechem Rypin. W niedzielę prawdopodobnie uda mi się już dotrzeć prosto z lotniska. Dla mnie to będzie inauguracja i nie mogę się doczekać.

Dostałem kilka sygnałów od uczestników poprzednich edycji typera, że nie zdążyły z typowaniem, które, co tu ściemniać, faktycznie było słabo ogłoszone przeze mnie. Pozostaj mi tylko przeprosić w tych okolicznościach. Jest jednak także dobra wiadomość dla nich.

Trzecia edycja typera mu rekordową pulę nagród 500 zł i punkt ciężkości zostanie przeniesiony na bonusy z poszczególnych kolejek, dzięki czemu osoby włączające się w zabawę z opóźnieniem będą miały sporo szans na wygrane.

Nagroda dla zwycięzcy generalnej klasyfikacji w typerze będzie wynosiła 100 zł. W każdej kolejce do wygrania dodatkowo 25 zł.


Nowością będzie przyznawanie nagród dla zwycięzcy każdej kolejki typera począwszy od najbliższej niedzieli. Pozostało nam 16 kolejek typera i w każdej z nich zwycięzca zainkasuje 25 zł. Nagrody zostaną podsumowane po zakończeniu rundy jesiennej i przekazane zwycięzcom.

Mam nadzieję, że taka formuła przypadnie Wam do gustu. Tak jak już pisałem na Facebook, dzisiejsze spotkania Tyszan i Łódzkiego KS-u nie będą objęte wyjątkowo typowaniem. Jest już za mało czasu na typowanie. Z typera wyleciało już także spotknie Lidera Włocławek z Chełminianką, które zostało przełożone na 28 sierpnia. Nię będziemy czekali tak długo na wyłonienie zwycięzcy 2 kolejki typera. Liczę na fajną zabawę i zapraszam wszystkich chętnych, szczególnie przyjaciół z Tychów, Łodzi, Lubina, Włocławka i wszystkich, którzy po prostu chcą zmierzyć się z nami w typowaniu.

piątek, 9 sierpnia 2019

Poszukiwany sponsor Ligi Typera Zawiszy

Poszukiwany sponsor Ligi Typera Zawiszy na rundę jesienną.

Witajcie, dostałem od Was kilka pytań odnoście Ligi Typera, kiedy będzie można się zapisać, czy formuła będzie utrzymana, itd.

Do tej chwili nie udało mi się pozyskać sponsora, który by pomógł sfinansować nagrodę dla zwycięzcy. Zastanawiam się, czy w przypadku braku sponsora kontynuować naszą zabawę. Obawiam się, że w takim przypadku zainteresowanie uczestników byłoby mniejsze niż w okręgówce. 









Start nowego sezonu zastanie mnie za granicą, co też nie ułatwia potencjalnych przygotowań do startu nowej edycji typera. W pierwszych dwóch edycjach udało się nam uniknąć jakiś problemów technicznych, czy organizacyjnych. Być może typer wystartuje ponownie w rundzie wiosennej, jeżeli uda się pozyskać sponsora na jakieś fajne nagrody.

Jeżeli mimo wszystko chcielibyście kontynuować naszą rywalizację typerów nawet w przypadku braku nagród to dajcie mi znać przez lajka czy komentarz pod tym postem na Facebooku. Jeżeli zainteresowanie będzie rzeczywiście duże, to być może wspólnie zdecydujemy się na odpalenie typera od czwartkowej kolejki inaugurującej zmagania Zawiszy w IV lidze.



niedziela, 4 sierpnia 2019

Jakie są rokowania w sprawie występów Zawiszy na Gdańskiej?

Kilka tygodni temu pisałem o "pożegnaniu z Sielską". Wydawało mi się, że sprawą całkowicie oczywistą jest powrót Zawiszy do rozgrywania ligowych spotkań na Gdańskiej w IV lidze. Jak sytuacja wygląda obecnie?  Gdzie Zawisza będzie rozgrywał swoje mecze w IV lidze? Na to pytanie nie ma prostych odpowiedzi. Ale najpierw o piłce.

Wczoraj niebiesko-czarni rozegrali sparingowe spotkanie z Chełminianką Chełmno. Skład zespołu, który wyszedł od pierwszej minuty na boisko:

  • w bramce: Marcin Niwiński;
  • w obronie: Mateusz Wruck, Jakub Witucki, Michał Żurowski, Mateusz Oczkowski,
  • w pomocy: Adam Wiśniewski, Adrian Brzeziński, Patryk  Kozłowski, Korneliusz Sochań, na lewej flance zagrał testowany zawodnik.
  • napastnik: Patryk Straszewski
W pierwszej odsłonie Zawisza miał zdecydowaną przewagę w posiadaniu piłki, skonstruował kilka ciekawych akcji. W jednej z nich dośrodkowanie Adriana Brzezińskiego pięknym strzałem z wyskoku przeciął Patryk Straszewski. Bramkarz rywali nie miał nic do powiedzenia. Zespół Zawiszy dobrze prezentował się na tle Chełminianki, która wiosną trzymała naprawdę solidny IV-ligowy poziom. Trudno wyciągać daleko idące wnioski z tego sparingu, ale cieszy fakt, że poza Krzysztofem Urtnowskim, którego brakowało ze względów zdrowotnych, większość zawodników jest zdrowa  i wygląda fizycznie solidnie. Pomijam oczywiście zawodników, którzy ze względu na poważniejsze kontuzje w ogóle nie brała udziału w przygotowaniach do nowej rundy.

W drugiej połowie zobaczyliśmy dodatkowo: Tomasza Prejsa,  Wojciech Ruczyńskiego, Natana Zniszczola, Bartosza Stoppela, Jana Stypczyńskiego, Artura Cielasińskiego i kolejnego zawodnika testowanego, który strzelił w drugiej połowie gola na 2:0. Mam nadzieję, że nikogo nie pominąłem. Obaj testowani zawodnicy wnieśli sporo do gry zespołu i na pewno ich obecność w kadrze podniosłaby poziom rywalizacji w linii pomocy. Jak wiemy, czeka nas w tym sezonie ostra walka o spięcie budżetu, więc decyzje są na pewno trudne.
Mecz zakończył się wynikiem 2:0 dla Zawiszy. W przypadku strzelca drugiego gola trudno mówić o testach, bo to nasz wychowanek i zawodnik o niepodważalnej jakości. Raczej to jest kwestia trwających negocjacji co do warunków umowy. Mam nadzieję, że negocjacje się powiodą, bo to jest zgodne z misją odbudowy klubu w oparciu w maksymalnym możliwym stopniu o wychowanków. Chłopak z dobrymi papierami na grę, który jednak do tej pory nie zaistniał w ligowej seniorskiej piłce w poważnym zakresie boiskowych minut, bo wszędzie musiał rywalizować z wychowankami innych klubów. Zawsze chętniej stawia się na swoich. Teraz ma okazję grać u swoich i zaliczyć bardzo mocny sezon zakończony awansem razem z Zawiszą. Trudno oprzeć się wrażeniu, że obie strony nawzajem siebie potrzebują. Mam nadzieję, że zakończy się kolejnym powrotem wychowanka do domu.

Kiedy zagramy w domu?


Jesienią wszystkim marzą się występy Zawiszy na stadionie przy ulicy Gdańskiej 163. Mi oczywiście także. Co jest przeszkodą? Oczywiście kasa.



Wariant oszczędnościowy, czyli dalsze występy na Sielskiej to wydatek 1500-2000 zł za mecz. 

Wariant pośredni, to występy na Gdańskiej w ramach imprezy niemasowej, z limitem 999 widzów. Organizacja takiego spotkania to kwota około 4  razy większa, około 7 tysięcy zł za każde spotkanie.

Wariant maks, czyli normalne spotkania w ramach imprezy masowej, przykładowo na 3 tysiące widzów, to rząd wielkości  ~17 tysięcy złotych. To są kwoty orientacyjne, ale  pokazują istotę problemu.

Gdańska o 100 tysięcy droższa.


Wariant pośredni wydaje się kuszący, ale trzeba pamiętać, że kibice, którzy nie weszliby na mecz, mogliby się po prostu zrazić. Wariant pośredni w skali sezonu to koszty o prawie 100 tysięcy wyższe niż w wariancie oszczędnościowym. Poza tym powrót Zawiszy na Gdańską powinien być prawdziwym świętem futbolu, o którym byłoby głośno w całym kraju. To przemawia za wariantem max, ale tutaj już poważnym problemem okazują się pieniądze.

Imprezy masowe na Gdańskiej to około ćwierć miliona zł więcej niż Sielska.


Wariant max, to już koszty wyższe od wariantu oszczędnościowego o około 250 tysięcy złotych w skali sezonu. W skali obecnego budżetu to koszt kolosalny. W tym kontekście istotne jest pytanie w jakim stopniu rozgrywanie spotkań na Gdańskiej przełożyłoby się na zwiększone wpływy z biletów. Gdyby Na mecze na Gdańskiej przychodziło średnio o około 1500 więcej widzów niż na Sielską, to licząc bilet średnio po 10 zł,  wpływy z tego tytułu zrównoważyłyby zwiększone koszty organizacji imprezy masowej.

2000 widzów to widownia która daje zwrot z kosztów organizacji meczu na Gdańskiej.



Zakładając, że bazą do rozważań jest 300-400 kibiców, które przyjdą na ligowy mecz Zawiszy Bydgoszcz gdziekolwiek i kiedykolwiek się on odbędzie, można powiedzieć, że finansowe uzasadnienie dla organizacji imprezy masowej na Gdańskiej będzie przy średniej widowni około 2 tysięcy widzów. Mówimy o średniej, a trzeba pamiętać, że na mecz z mniej atrakcyjnym rywalem na początku listopada nigdy nie przyjdzie tyle osób co na hit we wrześniu.


Gdyby organizując imprezę niemasową na Gdańskiej udało się przyciągnąć faktycznie na stadion zawsze wspomniane 999 widzów, to powinno to zrekompensować wzrost kosztów organizacji spotkania. Pytanie ile faktycznie widzów chodziłoby regularnie.
Dodatkowych ~500 ludzi rekompensuje różnicę w kosztach organizacji imprez niemasowych na Gdańskiej i na Sielskiej.

Organizacja spotkań na Gdańskiej mogła by się przełożyć także na zwiększenie przychodów z reklam. Dla potencjalnych reklamodawców stadion Zawiszy jest na pewno lepszym tłem niż obiekt na Sielskiej. Trudno powiedzieć jakie przychody można by w ten sposób wygenerować, ale można zakładać, że w IV lidze nie jest to jeszcze argument poważny.

Być może w trakcie sezonu ujawni się sponsor, który będzie chciał wziąć na siebie ciężar kosztów organizacji wybranych spotkań Zawiszy na Gdańskiej. Prawdę mówiąc to chyba jedyna nadzieja na ten symboliczny powrót Zawiszy do domu. Zarząd klubu koncentruje się na uzyskaniu płynności finansowej w obliczu rosnących kosztów płac dla zawodników, dalszych wyjazdów. Wystartować mają także od sierpnia zespoły juniorów Zawiszy, to kolejne koszty. To jest z pewnością priorytet. Ciągle jesteśmy na etapie inwestowania w odbudowę potencjału kadrowego. Łatwo zadłużyć klub decydując się na mecze przy Gdańskiej, ale to mogłoby poważnie zakłócić cały proces odbudowy. Priorytetem jest płynność finansowa i szkolenie młodego pokolenia piłkarzy.

W okresie poprzedniej odbudowy klubu sytuacja ze stadionem była zupełnie inna. Przepisy o zabezpieczeniu imprez masowych były inne, a organizacja spotkań tańsza. W IV lidze, w sezonie 2007/2008, kiedy walczyliśmy o awans, Zawisza rozgrywał swoje mecze na Słowiańskiej i na Gwieździe ze względu na przebudowę. Po awansie do II ligi zachodniej pojawiły się perspektywy wizyt atrakcyjnych rywali na szczeblu centralnym, co dało perspektywę dobrej średniej frekwencji. I tak się stało.

Zawisza Bydgoszcz sezon 2008-2009 średnia 3379 widzów na mecz.


Wpływy z biletów przekraczały koszty organizacji spotkań i w ogóle nikt nie zastanawiał się nad innymi rozwiązaniami. Zawisza był ciekawym zjawiskiem w skali II ligi. Wieści o świetnej atmosferze na stadionie docierały do kibiców w całej Polsce, przyciągały także kolejnych bydgoszczan na trybuny. Czy w IV lidze Zawisza mógłby powtórzyć takie zjawisko? W mojej ocenie to bardzo wątpliwe, dlatego nie dziwię się ostrożności zarządu podejmującego decyzję w tej sprawie. Czy wariant pośredni przynieść by mógł więcej korzyści klubowi niż problemów? To jest pytanie na które dzisiaj nikt nie zna odpowiedzi i pewnie będzie przedmiotem wielu gorących dyskusji.

Zawisza w TV?


Być może w przypadku dużego zainteresowania biletami przekraczającego możliwości imprezy niemasowej (999 widzów) jakimś rozwiązaniem byłaby organizacja transmisji telewizyjnej dla tych którzy nie dostaną się na stadion.

Myślę, że warto rozważyć taki scenariusz. Istnieją systemy płatnej transmisji spotkań w niższych ligach, dające możliwość zarabiania klubowi, które mogłyby pomóc rozwiązać problem kosztów organizacji imprezy masowej.

Takie możliwości daje na przykład: https://www.tvcom.pl/

https://www.tvcom.pl/



Być może w przypadku dużej presji ze strony kibiców to właśnie takie rozwiązanie pozwoli klubowi przetrwać do czasu awansu wyżej, gdzie frekwencja będzie zdecydowanie wyższa.  Co więcej, jestem przekonany, że transmisje ze spotkań na Gdańskiej w dobrej jakości byłaby w stanie przeprowadzić firma z grona naszych obecnych sponsorów.

Transmisje spotkań Zawiszy w internetowej telewizji z pewnością byłyby świetnym bonusem także dla całej niebiesko-czarnej emigracji a także argumentem zachęcającym reklamodawców do zaistnienia ich logo na bandach reklamowych.

Być może to właśnie taki mix (transmisje ppv (pay per view) + spotkania w ramach imprezy niemasowej na Gdańskiej) okażą się optymalnym modelem rozwojowym do czasu awansu Zawiszy do III ligi. To może być sposób zmienienia obecnego problemu w źródło dodatkowych przychodów.

czytaj też: O co Zawisza będzie grał, czyli wróżenie z historycznych rankingów zawodników.