środa, 9 września 2026

Letnia przebudowa Hutnika Kraków udana. Co ugra w sobotę Zawisza?

Przed zbliżąjącym się meczem Zawiszy w Krakowie zastanawiam się ile tak naprawdę wart jest zespół Hutnika Kraków. Świetnie zaczęli sezon. Po 6 kolejkach byli liderem. Gdyby w ostatnim meczu dowieźli wynik ( a prowadzili już 0:2 ze Zniczem) to byliby teraz liderem. 



A jednak patrząc na ten zespół nie jest łatwo zrozumieć dlaczego tak dobrze im idzie. Jeżeli nie znajdzie się innego wytłumaczenia, to trzeba będzie przyjąć, że w trakcie letniej przerwy między sezonami wykonano tam solidną pracę nad jakością zespołu i udanie wkomponowano nowe nabytki. 



No właśnie. W lecie Hutnik stracił swojego najlepszego snajpera,  Kacpra Prusińskiego, który zdobył w poprzednim sezonie 14 goli na boiskach 2 ligi. 24-latek zasilił latem zespół Łódzkiego KS-u za kwotę  300 tysięcy Euro, zatem przeniósł się ligę wyżej.  

Kibice Hutnika nie martwią się tym jednak zbytnio, bo młodziutki Oskar Zawada, wychowanek Śląska Wrocław, strzela w tym sezonie praktycznie 1 gola na mecz. Ma już ich na koncie 6. Zawada został pozyskany przez Hutnika z Podbeskidzia w zimie.




Gdy patrzę na nowe nabytki Hutnika, to widzę solidne nazwiska, które jednak same w sobie wcale nie gwarantują dużego progresu, jednak suma ich jakości widocznie  działa na plus:

- Mateusz Mędrala - bramkarz pozyskany z rezerw Lecha Poznań z III ligi; (obecnie 7 spotkań 630 minut w lidze, czyli na maksa);

- Bartosz Florek - ofensywny pomocnik, transfer z Podbeskidzia, w poprzednim sezonie wywalczył awans do I ligi ze swoim zespołem, ale tylko 6 razy wchodził z ławki i uzbierał 164 minuty w całym sezonie , pod Klimczokiem się nie przebił do pierwszej jedenastki (obecnie 7 spotkań dla Hutnika);

- Dawid Ściuk - środkowy obrońca, transfer z Podbeskidzia, w poprzednim sezonie wywalczył awans do I ligi ze swoim zespołem, ale tylko 4 razy westępował w wyjściowym składzie  (obecnie 7 spotkań, w Hutniku gra na lewej stronie bloku obronnego)

- Valentin Nweke - środkowy obrońca wypożyczony z rezerw Górnika Zabrze ( 6 spotkań)

- Oskar Kordykiewicz - ofensywny pomocnik z Olimpii Elbląg; ( 7 spotkań ) 

- Maksymilian Soja - środkowy obrońca, transfer ze Stali Rzeszów z I ligi (7 spotkań)

- Krystian Lelek - prawy pomocnik, transfer ze Stali Stalowa Wola (obecnie 6 spotkań , 136 minut, zmniennik)

- Filip Laskowski - na transfermarkt anonsowany jako defensywny pomocnik, ale z występów w barwach Sokoła Klecze w pamiętam go raczej z gry na prawej stronie linii pomocy ( i nota bene sporo indywidualnych pojedynków, który ten zawodnik tam wygrywał) , wiosną grał dla KSZO Ostrowiec Świętokrzyski w III lidze,  ale po przegranych z Resovią barażach o II ligę przeniósł się właśnie do Hutnika. Bardzo solidny zawodnik jak na wymagania III ligi, ale czy w II lidze będzie docelowo motorem napędowym Hutnika? W ostatniej kolejce zadebiutował w wyjściowej jedenastce i w sumie do przerwy jego zespół prowadził w Pruszkowie 1:2.  Jako młodzieżowiec awansował z Podbeskidziem do Ekstraklasy i potem zaliczył w niej 7 spotkań. Na pewno zawodnik z potencjałem. 

- Przemysław Sajdak - ofensywny pomocnik, wypożyczenie z Puszczy Niepołomice z I ligi ( na razie 0 spotkań)



Gwiazdą tego zespołu jest bez wątpienia Marcin Budziński. Ten 36-letni pomocnik ma na swoim koncie 223 spotkania w Ekstraklasie (podaję za transfermarkt.de) w barwach Cracovii, Arki i Stali Mielec. Teraz w Hutniku ustawiony centralnie w środku pola pełni funkcję kapitana zespołu. 

Dla porównania w zespole Zawiszy najwięcej spotkań w Ekstraklasie zaliczył Mateusz Stępień ( 45) , a cała piątka ( Stępień, Kozłowski, Szumilas, Kanach i Szramowski) uzbierała ich 74. Budziński ma więc 3 x więcej spotkań w ESA niż cała nasza kadra ;)

Po tych letnich roszadach pięciu zawodników wyjściowej jedenastki Hutnik to nowe nabytki. Grubo. Dość rzadko do tak głębokiej przebudowy zespołu dochodzi w lecie, a jeszcze rzadziej daje to dobre efekty. Tym razem wypaliło. 


Średni wiek zawodników w sezonie: 



- Zawisza Bydgoszcz: 25 lat i 68 dni (średnia w poprzednim sezonie 25 lat i 252 dni);

- Hutnik Kraków: 22 lata i 110 dni; w poprzednim sezonie Hutnik miał średnią wieku, liczoną ze średnich w każdym meczu,  23 lata i 180 dni. 

Zawisza ma zespół o prawie 3 lata starszy i bardziej doświadczony.

Marcin Budzińśki ma rzeczywiście imponujące CV piłkarskie, ale patrząc na całe kadry obu rywali to doświadczenie zdecydowanie jest po stronie Zawiszy. 


Zawodnicy Hutnika rozegrali w I lidze łącznie 115 spotkań, natomiast piłkarze Zawiszy ( Kozłowski, Kona, Cywiński, Mas, Szumilas, Stępień, Kanach, Szramowski, Golak)  mają na koncie łącznie 670 spotkań na zapleczu Ekstraklasy. 

115 vs. 670 

W II lidze przewaga doświadczenia Zawiszy nie jest już tak duża, ale i tak to jest 799 spotkań zawodników Hutnika przeciwko 974 spotkań zawodników z kadry Zawiszy. 

Nawet jeżeli mogłem się pomylić w tych obliczeniach, to jednak różnica doświadczenia na korzyść Zawiszy, zwłaszcza w I lidze jest ogromna. 

Być może to tłumaczy tak dobry początek sezonu w wykonaniu niebiesko-czarnych. Niby to beniaminek, ale spora liczba zawodników w zasadzie większość kariery grała wyżej niż w II lidze. 

W naszym zespole jest też kilku młodych zawodników, którzy debiutują na 3 szczeblu rozgrywek, a mimo to część z nich znajduje miejsce w podstawowym składzie: 

  • Michał Oczkowski;
  • Mikołaj Staniak;
  • Jan Juśkiewicz;
  • Kacper Bogusiewicz;
  • Bartosz Kuśmierczyk;
  • Kacper Nowak;
  • Mikołaj Dziarkowski;
Jako gracze rezerwowi w II lidze debiutowali w tym sezonie Marcel Strzyżewski i Michał Kalitta. 


To właśnie dzięki doświadczeniu i wierze we własne umiejętności Zawisza potrafił w świetnym stylu odwrócić wynik meczu w Stalowej Woli. Gdy w 59 minucie meczu niebiesko-czarni przegrywali 1:3 i w dodatku grali w osłabienie bukmacherzy pewnie zakończyli przyjmowanie zakładów na remis, bo teoretyczne szanse na to zdarzenie  spadły poniżej 1%. 

Ale Zawisza się nie poddał. Zespół dobrze utrzymywał się przy piłce, zawodnicy wygrywali wiele pojedynków, wielokrotnie skutecznie uciekali spod presingu rywala. Stal chyba nie wiedziała co się dzieje. Wygrany mecz uciekał im z rąk i niewiele mogli na to poradzić. Tak dobrego meczu w wykonaniu Zawiszy nie widziałem od bardzo dawna. 

Gdy Mateusz Stępień wyleciał z boiska, za 2 żółte kartki w jednej akcji ( kuriozalna decyzja sędziego, skąd oni takich biora ?!!!) wydawało się, że jest po meczu, bo to jest ewidentnie motor napędowy wielu akcji ofensywnych. 

Ale nie. Ten mecz pokazał, że potencjał tego zespołu wynika z dobrej jakości wielu zawodników. Zawisza grał dalej i mógł nawet wygrać w końcówce. Były na to szanse. 

Pewnie, że popełniamy błędy. Choćby bohater spotkania, Mikołaj Staniak, strzelec goli na 2:3 i 3:3 przy straconym drugim golu zawachał się i dał się wyprzedzić Jeleniowi. Ale potem zareagował w możliwie najlepszy sposób, czyli zdobył 2 gole po stałych fragmentach. 

Myślę, że to był też świetny mecz naszego trenera. Adrian Stawski po czerwonej kartce wspomnianego wyżej Mateusza, zdjął z boiska kapitana, Macieja Konę i wprowadził Sebastiana Raka. To było pójście na całego. Wiadomo było, że w środku boiska będzie dużo miejsca, ale faktycznie Stal nie wyglądała na tak groźną, żeby ta misja nie mogła się udać. No i wchodzi Sebastian Rak i od razu zdobywa gola na 1:1. 

Za sprawą łącznie 6 goli (i nie tylko) mecz był widowiskowy, pewnie nawet postronni kibice, którzy oglądali to na TVP Sport nie mogli się nudzić. W mojej ocenie ten mecz pokazał, że Zawisza zasłużenie znajduje się w czołówce tabeli. 

Teraz czekają nas spotkania z trudniejszymi rywalami ( kolejno Hutnik, Łęczna, Olimpia, Znicz, Sandecja), które pokażą o co gramy w tym sezonie. Jeżeli Zawisza będzie grać tak dobrą piłkę jak ze Stalą Stalowa Wola, to w sobotę też może być ciekawie. 


Zawisza po remisie w Stalowej Woli wydłużył serię bez porażki do 5 spotkań:   



Bez porażki dłużej , bo od 8 spotkań w II lidze, są Tyszanie. Mój skrypt serii wlicza w to spotkania bez porażki klubu na tym poziomie rozgrywkowym z ostatniego sezonu, w którym zespół występował w tej lidze. 

W przypadku GKS Tychy skrypt serię bez porażki w II lidze liczy od końcówki sezonu 2015/2016, kiedy to tyszanie awansowali do I ligi.  Tysznie są jedynym zespołem w lidze bez porażki.

Resovia nie jest w stanie wygrać od 12 spotkań w 2 lidze.

Hutnik Kraków gra od 7 sezonów nieprzerwanie w II lidze. 

BTW. Ten klub to obecnie czwarta siła stolicy Małopolski po grających w Ekstrklasie Wiśle, Cracovii i Wieczystej. Siła piłkarskiego Krakowa jest obecnie ogromna. 

Bardzo  ciekawie zapowiada się ten mecz. Sobota 14:15. Transmisja w TVP Sport dla tych, co nie są w stanie dotrzeć do Krakowa.



Bilans 24 spotkań ligowych Zawiszy z Hutnikiem to sumarycznie:

  • 10 zwycięstw;
  • 7 remisów;
  • 7 porażek. 
Bilans w Krakowie : 
Z 12 wyjazdów Zawiszy na mecz Hutnikiem połowa zakończyła się zwycięstwem gospodarzy, 3 remisy i wygrane bydgoskiego Zawiszy: 



wtorek, 21 lipca 2026

Czy Zawisza będzie ozdobą II ligi ?

Powrót Zawiszy do centralnych rozgrywek to jest wydarzenie szczególne. Nie tylko dla kibiców niebiesko-czarnych, ale po części także dla szerszej kibicowskiej społecznosci. 



Zawisza awanował w dobrym stylu:

  • zdobył 74% punktów możliwych do zdobycia;
  • wygrał 73% spotkań ligowych w sezonie;
  • na każdego straconego gola odpowiadał ponad trzema golami zdobytymi;
  • dotarł do półfinału PP;
  • nikt nie powie, że to awans na farcie, czy przez przypadek, to była jakość.

tabela sezonu 2025/26 III liga

Wiele klubów tzw. "ekstraklasowego" formatu zaliczało bolesne spadki, ale rzadko kiedy udaje się komuś wrócić z tej podróży po dekadzie

Realia  regionalnego futbolu są nieubłagane. Albo szybko znajdziesz możnego sponsora w postaci firmy lub lokalnego samorządu, albo znikasz zakopany w długach po spadku. Niektórzy odcinają się od długów w mniej lub jeszcze mniej elegancki sposób.... Zawisza zaczał od początku, od B-klasy, wydzierając każdy awans rywalom na boisku.

Zawisza po wycofaniu klubu z I ligi 10 lat temu nie miał ani możnego sponsora, ani wsparcia miasta. 

Co więcej, klub został wyrzucony z miejskich obiektów i rozgrywał swoje spotkania z podbliskich Potulicach przez 2 sezony. 

Jak przetrwał w takich realiach ? Wspierała go spora grupa wiernych kibiców oraz grupa drobnych lokalnych firm, które także nie chciały zaakceptować wyroku na piłkarskiego Zawiszę. 

Tak jak wspomniałem z centralnych lig wypadały (i wracały) inne poważne firmy, oto kilka przykładów: 

  • Sandecja - na 1 sezon;
  • Ruch Chorzów - na 2 sezony;
  • Warta Poznań - na 2 sezony;
  • Widzew Łódź - na 3 sezony;
  • Polonia Warszawa - na 5 sezonówe (w zasadzie na 9 sezonów nie licząc epizodu 2016/17);
  • Polonia Bytom - na 6 sezonów;
  • Motor Lublin - na 6 sezonów.

Zawisza w regionalnych rozgrywek wygrzebał się po dekadzie. 


To pokazuje, że warto wierzyć w swój klub, kibicować i czekać cierpliwie na pozytywne zmiany. One nie zawsze przychodzą tak szybko jakbyśmy sobie tego życzyli, ale trwanie przy klubie, który jest okresowo w kłopotach zwraca się później podwójnie w postacie satysfakcji z osiąganych sukcesów. 

Mam nadzieję, że bydgoski Zawisza nie będzie wystawiał już więcej swoich kibiców na takie próby. Mam nadzieję, że kibicując temu klubowi w centralnych rozgrywkach doczekam zasłużonej starości, przyglądając się rywalizacji niebiesko-czarnych z markowymi rywalami. To jest moje ogromne marzenie. 

Czuję, że w tym sezonie będę doceniał każdy mecz jakby to była Liga Mistrzów ;)
Emocje w piłce potrafią być realtywne. Dla kibiców GKS Tychy, po 10 latach gry na zapleczu Ekstraklasy ,gra w II lidze może być trudnym doświadczeniem. 
Dla kibiców Zawiszy Bydgoszcz gra w tej samej II lidze po 10 latach jeżdżenia głównie po wioskach i miasteczkach może być spełnieniem marzeń. 

I to może być ogromny kapitał naszego klubu. Ta pozytywna energia. 

Zawisza w TV.


W dodatku wchodzimy na poziom, na którym da się już śledzić grę rywali dzięki regularnym transmisjom i magazynom ligowym. To już jest liga, którą interesują się krajowe media. 
To jest liga, w której gra wielu młodych i obiecujących zawodników. 

Czeka nas rywalizacja z lokalnymi rywalami: Olimpią Grudziądz, która przegrała baraże o awans do I ligi oraz Chojniczanką, którą pokonaliśmy niedawno w Pucharze Polski.

Jak wypadnie na tle nowych, ligowych rywali Zawisza? Nikt dzisiaj nie może być tego pewnym. W II lidze jest dość ciekawa tradycja, że beniaminkowie na fali entuzjazmu po awansie uzyskują często zaskakująco dobre wyniki, a nawet włączają się do walki o awans. 


KlubSezon jako beniaminekWynik
Pogoń Grodzisk Mazowiecki2024/25Walka o awans do I ligi przez cały sezon, zakończona sukcesem.
Polonia Bytom2023/24Już jako beniaminek znalazła się w ścisłej czołówce i walczyła o awans.
Kotwica Kołobrzeg2022/232. miejsce i historyczny awans do I ligi.
Stal Stalowa Wola2023/24Jako beniaminek zajęła miejsce barażowe i wywalczyła awans do I ligi.
KKS Kalisz2020/216. miejsce i awans do baraży już w pierwszym sezonie po awansie.

Ta liga jest szalona.


Warto tutaj wspomnieć, że system baraży w II lidze powoduje, że nawet drużyna z 6 miejsca może marzyć do końca sezonu o awansie. Mając nawet kilka punktów straty do tego miejsca, czyli będąc gdzieś w środku tabeli ma się w zasięgu paru punktów marzenia o awansie, a jednocześnie czuje się na plecach oddech rywali walczących o utrzymanie ( baraże są zagrożeniem od 13-go miejsca). 




W mojej ocenie taka konstrukcja ligi gwarantuje emocje przez cały sezon. 

Warto kupić na taki sezon karnet. To nie chodzi o to tylko, że to sie opłaci. Warto, żeby nowy właściciel, który z takim powodzeniem zarządza klubem czuł, że ma realne wsparcie dużej grupy ludzi, że robi to dla kogoś. 

Ktoś kto kupuje kartnet mówi w ten sposób, że będzie z klubem na dobre i na złe. 


W miarę jak liga będzie się rozkręcała i kluby zaprezentują swoje budżety i kadry, mam nadzieję że uda mi się znaleźć trochę czasu i napisać czasami coś od siebie. Życie to zweryfikuje. 
Jeżeli moje pisanie stanowi dla Was jakąś wartość dodaną, to dajcie mi jakoś znać , że chcecie więcej. Mile widziane lajki i komantarze  :)

Mam nadzieję, że będzie o nas głośno w tym sezonie i że będzie to pozytywny ferment. Odniosłem takie wrażenie, że wielu ludzi w Polsce czeka na powrót Zawiszy i z życzliwą ciekawością zobaczą nas na swoich stadionach.