niedziela, 30 czerwca 2019

Pożęgnania, rozstania i podziękowania po sezonie. Historyczne debiuty, rekord strzelecki.

Znamy już laureatów drugiej edycji typera. Już oficjalnie mogę ogłosić, że pierwszą nagrodę otrzymał
  1. @grzegi1973 z 849 punktami (średnia 5.78) - nagroda 300 PLN
  2. @switek1979 z 839 punktów (średnia 5.71) - nagroda 100 PLN
  3. @rafido z 826 punktów (średnia 5.62).
Rafido oprócz zajęcia 3 miejsca wygrał drugiego bonusa Z premiowanego nagrodą 50 PLN.  Przy tej okazji proszę @rafido o kontakt ze mną przez e-mail podany przy rejestracji.
Pierwsza i druga nagroda została ufundowana przez prezesa SP Zawisza, pana Krzysztofa Bessa.

Pierwsza dziesiątka klasyfikacji generalnej w rundzie jesiennej wygląda następująco:

Końcowa klasyfikacja 2 edycji typera Zawiszy.

Sprawdziłem jak wygląda łączna zdobycz punktowa w obu edycjach typera i w ten sposób powstała pierwsza wersja klasyfikacji wszech czasów naszego typera. Zobaczymy jak długo on przetrwa. Sporo zależy od ofiarności sponsorów, bo najlepiej takie zabawy funkcjonują z nagrodami. Przy tej okazji chciałbym podziękować wszystkim, którzy włączyli się do naszej zabawy. Mam nadzieję, że w IV lidze typer będzie kontynuowany, a Wy ponownie włączycie się do walki o nagrody.

Łączna klasyfikacja typerów po 2 pierwszych edycjach ligi typera.

Okazało się, że cała trójka obecnych zwycięzców to debiutanci, którzy w poprzedniej edycji nie brali udziału. Na czele łącznej klasyfikacji obu edycji są laureaci jesiennej edycji, którzy wiosną także brali udział w zabawie. Pierwsze miejsce w tej kategorii należy do @Mario, drugi @Chrisacid, trzeci @Don Lipone, czwarty @Mex, piąty @Greg. Cała tabela została dopięta do klasyfikacji generalnej rundy wiosennej.

Pożegnania i podziękowania.


Czerwiec, oprócz awansu, przyniósł nam także pożegnania. Przed zespołem Zawiszy stawiane są kolejne wyzwania, co wiąże się z koniecznością podejmowania trudnych decyzji kadrowych. Rozstania są tym trudniejsze, że dotyczą grupy świetnych ludzi, którzy wsparli klub w najtrudniejszym okresie jego fukcjonowania. Te nazwiska na zawsze zapisały się w naszych sercach i w historii bydgoskiego Zawiszy, która nigdy nie zostanie wymazana. Z mojej strony także chciałbym podziękować wszystkim zawodnikom, którzy opuszczają zespół.


źródło: SP Zawisza Bydgoszcz

  • Tomasz Detmer   - w obecnym sezonie 918 ligowych minut + 90 w Pucharze Polski. W poprzednim sezonie podstawowy środkowy obrońca, w obecnym sezonie przegrał rywalizację o miejsce w wyjściowym składzie z Jakubem Wituckim. Najlepiej zapamiętam chyba gola, którego Tomek strzelił w spotkaniu o awans w Świekatowie. Zespół Fali w tym meczu prowadził i prezentował się naprawdę dobrze. Gdyby dowieźli wygraną to prowadzenia w tabeli nie oddaliby do końca rozgrywek. Ale Tomek wyskoczył najlepiej w polu karnym i uratował nam skórę. Właśnie jednym punktem wywalczonym w ten upalny majowy dzień pokonaliśmy Falę i uzyskaliśmy upragniony awans.
  • Oskar Ignatowski - w obecnym sezonie 609 ligowych minut oraz 144 minuty w Pucharze Polski. W roli młodzieżowca rywalizował o miejsce na boku pomocy. Zawsze gdy znajdował się na boisku pracował na całego. Najczęściej występował w roli zmiennika, ale to właśnie dobra postawa zmienników często decydowała o tym, że Zawisza zawsze grał do końca i w końcówkach strzelał dużo goli. Myślę, że Oskar z racji bardzo młodego wieku nie powiedział jeszcze ostatniego słowa na boisku i w kolejnych klubach będzie dalej pracował nad rozwojem swoich piłkarskich umiejętności. 
  • Oskar Ziemba 384 ligowe minuty. Bardzo aktywny na prawym skrzydle w roli zmiennika. W obecnym sezonie grał jako młodzieżowiec. Niestety w kolejnym sezonie traci, tak jak Oskar Ignatowski status młodzieżowca. W tej sytuacji Zawisza musi szukać wzmocnienia rywalizacji na pozycjach obsadzonych przez młodzieżowców. Życzę powodzenia w dalszej piłkarskiej przygodzie.
  • Sergiusz Kot. W poprzednim sezonie był jednym zawodników, którzy najczęściej wychodzili w podstawowym składzie i stanowili o sile zespołu. Jego 6 goli przyczyniło się wydatnie do awansu do V ligi, kilka razy jego gole otwierały wynik spotkania. W obecnym sezonie długo walczył w kontuzją. Był jednym z zawodników, którym zdrowie nie pozwoliło na pokazanie wszystkich swoich umiejętności. Wkład Sergiusza w odbudowę klubu nie podlega dyskusji. Dzięki. 
  • Patryk Błażejewicz. Kolejny wychowanek Zawiszy, który postanowił pomóc Zawiszy podźwignąć się z B-klasy, A-klasy, V ligi. Rywalizował o miejsce w składzie w środku pomocy, gdzie bez wątpienia trudno było wyobrazić sobie zespół bez kapitana Adama Wiśniewskiego. W obecnym sezonie środek pola wzmocnił Krzysztof Urtnowski a wiosną Michał Żurowski i Patrykowi trudniej było przebić się do grania. W mojej ocenie Patryk dysponuje jednym z najlepszych uderzeń z dystansu w naszym zespole. Najwięcej dowodów na to dostarczył w meczach sparingowych. W warunkach meczowego stresu niestety nie pokazywał tego już tak często. W trochę słabszym zespole zapewne byłby bardzo ważnym ogniwem. Wybrał jednak pomoc Zawiszy, wzmocnił rywalizację w środku pomocy i wielokrotnie dawał dobre zmiany. Jeżeli postanowi dalej kontynuować przygodę z piłką, to jestem przekonany, że na pewno znajdzie miejsce w dobrym ligowym zespole z regionu.

Panowie, wasz trud nie zostanie zapomniany. Wiemy ile pracy włożyliście w to, żeby prezentować się na boisku jak najlepiej i włożyliście duży wkład w to, że Zawisza z dumą może powrócić do IV ligi już za miesiąc.

Już niedługo Zawisza zacznie prezentować kolejne nazwiska nowych zawodników, którzy będą mieli za zadanie wzmocnić rywalizację na poszczególnych pozycjach. Nie będę tutaj spojlerował, czy rozsiewał plotek. Poczekajmy na oficjalną prezentację. To jest czas  dyrektora sportowego - Marcin Łukaszewskiego. Do tej pory wyselekcjonowani przez niego zawodnicy podnosili poziom rywalizacji i w efekcie Zawisza piął się nieustannie do góry. W IV lidze czeka nas bardzo trudne zadanie. Z ciekawością czekamy na prezentacje kolejnych nazwisk.

W ostatnim spotkaniu sezonu, wysoko wygranym z Gromem Więcbork (8:1) Zawisza zaprezentował dwóch kolejnych zawodników z rocznika 2004:
  • Kamil Dobek zagrał cały mecz na odpowiedzialnej pozycji środkowego obrońcy i pokazał się naprawdę z dobrej strony.
    Olgierd Bondara i Kamil Dobek fetują z kibicami pierwszą wygraną.
    Odważnie wchodził w pole karne rywal przy stałych fragmentach, poprawnie wprowadzał piłkę. Jak na swój wiek zaprezentował naprawdę spore umiejętności. 
  • W 59 minucie meczu Medarda Dahms , który debiutował w poprzednim meczu zmienił Olgierd Bondara, stając się jednocześnie najmłodszym zawodnikiem w historii Zawiszy. Dziewięć dni wcześniej Olgierd skończył 15 lat. Od pierwszej chwili pobytu na boisku pokazał, że zawsze najpierw szuka możliwości błyskawicznego zagrania piłki do przodu. Jeżeli Zawisza ma w zespole trampkarzy takiej jakości zawodników, to możemy być spokojni o to co czeka nas w kolejnych latach. 

Rekordowe 25 goli w sezonie.


Bohaterem kolejnego rekordu w historii Zawiszy został Patryk Straszewski, który świetny sezon zwieńczył 3 golami i pobił rekord największej ilości goli ligowych strzelonych przez jednego zawodnika w trakcie jednego sezonu. Jego licznik zatrzymał się na 25 trafieniach. To osiągnięcie na pewno nie będzie łatwe do poprawienia w kolejnych sezonach. Wyborowi strzelcy często są kuszeni dobrymi zarobkami u ligowych krezusów. Cieszę, się, że Patryk zdołał błysnąć tak dobrą strzelecką formą w V lidze i życzę powodzenia w kolejnym sezonie.

Patryk Straszewski pobił rekord 22 strzelonych w jednym sezonie ligowych goli, który ustanowił w B-klasie Wojtek Ruczyński. Tylko tym dwom zawodnikom w historii Zawiszy udało się pokonać barierę 20 ligowych goli w sezonie. W III lidze 17 goli strzelił w sezonie 83/84 Tadeusz Słomiński. W IV lidze najwięcej goli w jednym sezonie dla Zawiszy zdobył Mariusz Modry. W sezonie 2001-2002 trafiał 14 razy.

sobota, 22 czerwca 2019

Pożegnanie z Sielską. Jutro poznamy ostatniego rywala na przyszły, IV-ligowy ligowy sezon.

Już jutro rozstrzygną się losy awansu do IV ligi drugiego zespołu, który razem z Zawiszą awansuje do IV ligi z I grupy V ligi. Większe szanse na to ma Sportis Łochowo. Jeżeli wygra z Victorią Lisewo to osiągnie ten cel. Mustang może awansować w przypadku wygranej i potknięcia Sportisu.

Szanse na taki scenariusz są znikome, bo zespół z Łochowa rzadko wiosną gubi punkty. Na swoim boisku jest murowanym faworytem.


Mustang także powinien wygrać, ale w przypadku wygranej Sportisu zająłby 3 miejsce w lidze.
Zawisza jest oczywiście także faworytem  i będzie chciał dobrym spotkaniem zakończyć 3-letni okres bez ligowej porażki w roli gospodarza. Wynik końcowy nie będzie jednak łatwy do przewidzenia, gdyż w zespole Jacka Łukomskiego szykują się kolejne debiuty młodych wojowników, a forma rywala także jest trudna do przewidzenia.

Jaki to przyniesie końcowy rezultat? Zobaczymy. Końcowy wynik tego meczu zdecyduje także o losach "bonusa Z" w typerze. W tej kategorii rywalizacja jest wyjątkowo zacięta i szanse na wygraną ma ciągle kilka osób.
Wszystkie 3 wymienione wyżej mecze mogą się zakończyć wysokimi wygranymi gospodarzy. Potrafię sobie jednak wyobrazić scenariusz, w którym usztywnieni rangą meczu faworyci z Łochowa lub Ostaszewa wymęczą 1:0 w doliczonym czasie gry. Różnice punktowe w klasyfikacji generalnej typera ciągle są na tyle małe, że walka nie jest jeszcze rozstrzygnięta.

Po dzisiejszym remisie Włocłavii z Pogonią Mogilno do lidera (grzegi1973) na 11 punktów przybliżył się drugi w klasyfikacji switek1979, s trzeci Mex jest tylko 8 punktów za nim. Do zdobycia w typerze ciągle pozostaje jeszcze 80 punktów.

Najbliżej bonusa Z jest obecnie Zawiszanka z 43 punktami. Czy utrzyma tą pozycję po ostatnim gwizdku sędziego?

W IV lidze do typowania mamy między innymi spotkania, którymi żegnają się z IV ligą zespoły Unii Solec Kujawski  i Polonia Bydgoszcz.
Do tego typujemy starcie rewelacji wiosny - Cuiavii Inowrocław z Kujawianką Izbica Kujawska. Ten drugi zespół nie był w stanie podjąć ponownie walki o awans po odejściu do Janikowa swojego błyskotliwego skrzydłowego i wyborowego strzelca - Kamila Kuropatwińskiego.

Rywalizację w lidze typerów zamknie nam wiosną mecz BKS-u Bydgoszcz z Unią Gniewkowo, finalistą Pucharu Polski na szczeblu KPZPN. Do 94 minuty zespół z Gniewkowa miał puchar w zasięgu ręki, ale ostatecznie musiał uznać wyższość Chemika. Ciekawe jak pozbierają się do niedzieli gracze z Gniewkowa? W pierwszym meczu finałowy w Bydgoszczy na Glinkach piłkarsko wyglądali bardzo dobrze. Jak zagrają z BKS-em na Sielskiej?

Jak widać typowanie wyników spotkań w naszej regionalnej piłce to nie jest wcale zadanie łatwe. Dla mnie osobiście sukcesem będzie pokonanie Don Lipone, o ile uda mi się tego dokonać. Pogodziłem się już miejscem w drugiej dziesiątce. Drugi z wygranych jesiennej edycji typera- Mario także jest obecnie poza pierwszą dziesiątką klasyfikacji generalnej. Porównałem sobie średnią punktów z jesieni ze  średnią obecnej czołówki i wygląda na to, że po prostu wzrósł poziom typowania. Razem z piłkarskim wzrostem Zawiszy rośnie jakość typowania ;)  Jesienią średnia punktów powyżej 5.30 dała wygraną. Obecnie rywalizacja o wygraną toczy się na pułapie 5.76-5.84 punktu na mecz. Jest progres, to cieszy.

Mecz Zawiszy z Gromem Więcbork może być historyczny pod kilkoma względami:
  •  Przede wszystkim może być ostatnim meczem Zawiszy w V lidze, przynajmniej do czasu gdy pojawią się tam nasze rezerwy.
  • Po drugie, może być momentem dwóch kolejnych debiutów młodych zawodników z rocznika 2004 w zespole seniorów. Jeden z nich jest jeszcze młodszy niż Medi, który debiutował 2 tygodnie temu.
  • Po trzecie, może to być pożegnanie ze stadionem na Sielskiej, gdzie Zawisza spędził ostatni sezon. 
Mecze na Sielskiej miały ten urok, że oznaczały powrót do Bydgoszczy z wygnania do gościnnych Potulic. Ale świątynia niebiesko-czarnych jest jedna, przy ulicy Gdańskiej 163 i tam, do swojego domu mamy po 3 latach wrócić już od sierpnia. Taki scenariusz pewnie by się nie ziścił, gdyby nie wywalczony w 3 lata awans z B-klasy do IV ligi. Dlatego podziękowania i słowa szacunku należą się wszystkim piłkarzom , trenerom, działaczom, sponsorom klub, którzy na ten sukces pracowali.

O powrocie na Gdańską marzy trener Jacek Łukomski o czym mówił w niedawnym wywiadzie. On sam miał okazję grać dla Zawiszy jako zawodnik i wie jak wyjątkową atmosferę ma to miejsce. Wydaje się, że nikogo nie trzeba zachęcać do wybrania się na Sielską w sobotę o 17-tej. Jest za co podziękować chłopakom. Przed nami kilka tygodni rozstania z ligowymi emocjami.


czwartek, 13 czerwca 2019

Przedostatnia, 14 kolejka typera Zawiszy. Czy w niedzielę poznamy zwycięzcę IV ligi?

W najbliższy weekend Zawisza pauzuje, ale czekają nas kolejne emocje w typerze.

Największe związane są na pewno z walką o awans do IV ligi. Mustang pauzuje a Sportis Łochowo w Pruszczu będzie chciał zgarnąć 3 punty, żeby przed ostatnią kolejką mieć przewagę nad Mustangiem. Gdyby w sobotę zaledwie zremisował, to zrówna się punktami z rywalem z Ostaszewa i przy gorszym bilansie bezpośrednim będzie niżej w tabeli przed decydującą ostatnią kolejką. Musi zatem walczyć o kolejny komplet, a w formie jest wybornej. Powinien sobie poradzić, chociaż algorytm Futbolwliczbach widzi spore szanse na jakąś zdobycz punktową po stronie gospodarzy:


Jak pamiętamy, w Serocku poległ Zawisza. Sporo zależy od determinacji gospodarzy.

Start Pruszcz po sobotniej porażce stracił szanse na zajęcie drugiego miejsca w lidze dającego awans. Może zdobyć maksymalnie 56 punktów, tyle co ma już Mustang, ale ma gorszy bezpośredni bilans z tym zespołem. Ma także gorszy bilans bezpośredni w trójce ze Sportisem.

O losach awansu do III ligi  możemy przekonać się już w niedzielę w przypadku wygranej Unii Janikowo. W przypadku remisu w spotkania Sparty Brodnica z Orlętami Aleksandrów Kujawski lub wygranej Orląt. awans Unia Janikowo uzyska nawet remisując w spotkaniu z Legią Chełmża. Istnieje więc spore prawdopodobieństwo, że przed własną publicznością Unia będzie świętować awans do III ligi.  Oba te spotkania można obstawiać w lidze typera.

Włocłavia jest lekkim faworytem spotkania z Wisłą Nowe. Polonia , która spada do V ligi zagra w Solcu Kujawskim. Unia pod koniec sezonu złapała dobrą formę i urywa punkty faworytom, więc zapracowała już na uznanie algorytmu fwl, który upatruje w tym zespole faworyta. Wszystko zweryfikuje boisko.

W III lidze , z którą żegna się bydgoski Chemik pewny awansu do II ligi jest już zespół rezerw Kolejorza. Chemik jedzie do Szczecina, gdzie zmierzy się ze Świtem. Zdaniem algorytmu  i większości typerów nie będzie to wyprawa zbyt udana.

W 14 kolejce ligi typera nie ma spotkania Zawiszy, więc nic nie zmieni się walce o drugiego bonusa Z. Już za tydzień poznamy zwycięzców typera i osobę, która zgranie bonusa Z.

Zawisza w TVB


Warto odnotować, że awans Zawiszy został dostrzeżony przez bydgoską telewizję, która zaprosiła prezesa Zawiszy Krzysztofa Bessa wraz z trenerem Jackiem Łukomskim do programu "Z pierwszej ręki". 10 minutowy materiał jest dostępny w sieci, między innymi na profilu FB SP Zawisza Bydgoszcz.

Zawisza po awansie od IV ligi w TVB


Zawisza po awansie od IV ligi w TVB - tutaj odtworzysz film.

Zachęcam do obejrzenia materiału i polubienia oficjalnego profilu SP Zawisza Bydgoszcz. Już niewiele brakuje nam do 8 tysięcy polubień oficjalnego profilu. Mocna obecność klubu w mediach społecznościowych to jeden z filarów wizerunkowych w obecnych czasach, więc  nie szczędźcie lajków i udostępnień. Niech wszyscy dowiedzą się, że Zawisza pnie się w górę. Mam nadzieję, że IV-ligowy Zawisza pokona szybko barierę nie tylko 8 tysięcy, ale 10 tysięcy polubień. Ogromne jak na V ligę zainteresowanie Zawiszą pomaga klubowi walczyć o sponsorów. Ale może być nas jeszcze więcej.

sobota, 8 czerwca 2019

"Medi" pierwszy raz w kadrze seniorów Zawiszy.

No i na naszych oczach dzieją się fantastyczne rzeczy. Na ligowe spotkanie Zawiszy ze Startem Pruszcz powołanie od trenera Jacka Łukomskiego otrzymał Medard Dahms, na co dzień grający w młodzieżowym zespole trampkarzy Zawiszy.

Już sam fakt powołania 15-latka do kadry ligowego zespołu stanowi dla niego z pewnością ogromne przeżycie.



Jeżeli dostanie szansę zaprezentowania się kibicom, to w dodatku zostanie najmłodszym graczem bydgoskiego Zawiszy, który zadebiutuje w I zespole. Będzie miał w momencie debiutu:

 15 lat i 71 dni. 


Do tej pory najmłodszym w momencie debiutu zawiszakiem jakiego udało mi się wygrzebać w bazie danych jest:
  • Marcin Rogalski - II liga 1998 rok - wiek w debiucie 15 lat i 329 dni
Najmłodsi w I lidze (1 poziom rozgrywek):
  • Marcin Thiede - I liga  1992 rok - wiek w debiucie 16 lat i 13 dni;
  • Maciej Nuckowski - I liga 1992 rok - wiek w debiucie 16 lat i 161 dni;
Najmłodsi w II lidze (2 poziom rozgrywek):

  • Marcin Rogalski - II liga 1998 rok - wiek w debiucie 15 lat i 329 dni; 
  • Henryk Miłoszewicz - II liga 1972 rok - wiek w debiucie 16 lat i 234 dni; 
Najmłodsi w III lidze (3 poziom rozgrywek):
  • Jakub Bojas - II liga zachodnia  rok 2009 - wiek w debiucie 17 lat i 337 dni
  • Paweł Tabaczyński - II liga zachodnia  rok 2010 - wiek w debiucie 18 lat i 142 dni
Najmłodsi w IV lidze ( 4 poziom rozgrywek):
  • Wojciech Łobodziński - IV liga - rok 1999 - wiek w debiucie 16 lat i 165 dni
  • Radosław Gajkowski - IV liga - rok 2007 - wiek w debiucie  16 lat i 333 dni

Debiut w tak młodym wieku ma szansę dać ogromny impuls do dalszej pracy Medardowi, ale także jego kolegom z zespołów młodzieżowych, którzy widzą, że droga do dalszego rozwoju w seniorskiej piłce jest dla nich szeroko otwarta.

Kontakt z seniorską piłką, poprzez zespół rezerw Zawiszy w IV lidze bardzo wcześnie, w wieku 16 lat miała cała grupa chłopaków z roczników 1996, 1997. Bez wątpienia przyczyniło się to do rozwoju ich karier i przygotowało na kolejne wyzwania w wyższych ligach. Mam tu na myśli zawodników, którzy weszli na ligowy poziom i grają na nim do tej pory:
  • Daniel Włosiński
  • Jakub Łukowski
  • Damian Ciechanowski
  • Michał Cywiński
  • Damian Węglarz
  • Korneliusz Sochań. 
Ci zawodnicy w wieku 16 lat grali w IV lidze, a obecnie w wieku 23 lat grają w III, II, I lidze , czy Ekstraklasie. To gdzie ostatecznie dojdą zależy od ich dalszej pracy.

W przyszłym sezonie Zawisza będzie grał w IV lidze, a kolejni 16-latkowie z Zawiszy będą  mieli szansę pokazania swoich umiejętności na treningach najpierw trenerowi pierwszego zespołu, a później kibicom niebiesko-czarnych.

Mam nadzieję, że w tym gronie jest przynajmniej kilka osób, które poważnie myślą o graniu w piłkę i na każdym treningu robią wszystko, żeby to osiągnąć. Silna motywacja jest kluczem do rozwoju, dlatego bardzo się cieszę, że młodzi mogą w tym klubie poczuć się potrzebni i chciani. Czekałem na takie info ;)

czwartek, 6 czerwca 2019

Start powalczy w meczu z Zawiszą o awans do IV ligi

Nie ukrywam, że bardzo ucieszył mnie wynik sobotniego spotkania w Radzyniu Chełmińskim, które Zawisza wygrał 0:2. Wiele klubów odpuszcza końcówkę ligi, gdy osiągnie swoje cele, ale nie Zawisza. Owszem, trener Łukomski skorzystał z okazji by dłużej dać pograć zawodnikom, którzy mieli do tego wiosną mniej okazji, ale okazało się, że jakość zespołu nie uległa wielkim zmianom. Więcej jakości spodziewałem się tego dnia ze strony gospodarzy, którzy mieli spore problemy, żeby stwarzać zagrożenie pod bramką Marcina Iwińskiego.
Pełne 90 minut dostał od trenera Oskar Ignatowski i Tomek Detmer. Od pierwszej minuty zagrał Wojtek Ruczyński.
Cały czas na Facebooku toczy się głosowanie na najlepszego zawodnika Zawiszy w maju. Nominowani są Adrian Brzeziński, Patryk Kozłowski i Patryk Straszewski. Muszę przyznać, że ta trójka ciągle należy do wyróżniających się zawodników i całkowicie zgadzam się z tymi nominacjami. Cała trójka to w dodatku zawodnicy perspektywiczni, którzy najlepsze momenty swoich karier mają najprawdopodobniej jeszcze przed sobą jeżeli nie odpuszczą i będą dalej tak pracować. Niezmiernie fajnie przyglądać się rozwojowi maszych zawodników, patrzeć jak Zawisza buduje tych graczy. Pierwsza dwójka nie miała jeszcze okazji zagrać na poziomie IV ligi. Wybrali Zawiszę i razem z nim się rozwijają. Patryk Straszewski grał wcześniej nawet na poziomie II i III ligi, ale zdecydował się rok temu  zejść do  poziomu A-klasy, by pomóc  w odbudowie Zawiszy. Ten sezon ma bardzo udany. Możliwe, że zakończy go pobijając rekord ilości ligowych goli strzelonych przez jednego zawodnika Zawiszy w jednym sezonie. Brakuje już tylko jednego trafienia. Mecz ze Startem Pruszcz już w sobotę o 17:00 na Sielskiej.

https://www.facebook.com/zawisza.bydgoszcz.eu/


Typowania - V liga.


W kwestii awansu drugiego zespołu z naszej ligi nic w tej kolejce jeszcze się nie wyjaśni, bo różnice między zespołami z miejsc 2-4 są zbyt małe. Bardzo ciekawe jak Zawisza zaprezentuje się przeciwko zespołowi Startu, walczącemu na całego o awans.Dobre wyczucie w tej kwestii może zdecydować o losach bonusa Z w typerze.

Sportis Łochowo jest zdecydowanym faworytem starcia z Flisakiem. Mustang Ostaszewo powinien sobie poradzić z Naprzodem, ale czy ten zespół rzeczywiście chce awansować? Kilka razy był bardzo blisko awansu do IV ligi. W mojej ocenie Mustang może odpuścić na finiszu. Zobaczymy czy ta teoria spiskowa znajdzie jakieś potwierdzenie w faktach. Spotkania czołówki naszej ligi oczywiście do obstawiania w naszym typerze. Walka o główną nagrodę (300 pln) oraz drugą nagrodę (100 pln) będzie się toczyła do ostatniej ligowej kolejki naszej ligi. Do zdobycia jest jeszcze 300 punktów, więc wiele się może zdarzyć. Realnie patrząc czołówka zakończy typera na poziomie 820-830 punktów.

czołówka klasyfikacji generalnej typera Zawiszy po 12 kolejkach

Typowania  - IV liga.


W IV lidze już w sobotę możemy poznać zespół, który wywalczy awans pod warunkiem, że Unia Janikowo wygra na stadionie swojego najgroźniejszego rywala lub zremisuje strzelając przynajmniej jednego gola. Orlęta rzadko u siebie przegrywają. Co ciekawe, algorytm widzi dość duże prawdopodobieństwo remisu.

Inny kandydat do awansu - Sparta Brodnica zagra na wyjeździe z Pomorzaninem Toruń.

Włocłavia udaje się na Sportową. Polonia już spadła do V ligi,  a Włocłavia walczy o miejsce w czołówce.

Typowania - III liga.


Chemik Bydgoszcz, który też musi pogodzić się ze spadkiem do IV ligi podejmuje Wierzycę Pelplin i ma okazję podbudować morale wygraną z tym zespołem i zdaniem algorytmu ma na to spore szanse.

Jeżeli swoje spotkanie wygra zespół rezerw Lecha Poznań, to od sierpnia zagra w II lidze.
Lech może także awansować w przypadku remisu, o ile KKS Kalisz nie zdoła pokonać Bałtyku Gdynia. Awans rezerw Lecha do II ligi byłby pierwszym awansem zespołu rezerw na poziom II ligi od czasu ostatniej reorganizacji tych rozgrywek w Polsce.

Lech który przegrał ten sezon ma ostatnią okazję do świętowania czegokolwiek i zapowiada, że ma zamiar ten awans zrobić. Władze Lecha dostrzegają potencjalne korzyści z posiadania zespołu rezerw w II lidze, gdzie na wyższym niż obecnie poziomie Kolejorz będzie mógł ogrywać młodzież ze swojej akademii. Obecnie musi tych chłopaków wypożyczać i traci pełną kontrolę nad procesem ich rozwoju. Niby oczywiste, ale nikt w Polsce od wielu lat tego nie dokonał włącznie z najbogatszą w kraju Legią Warszawa.

Spotkania Lech II Poznań - Radunia Stężyca oraz KKS Kalisz - Bałtyk Gdynia także do typowania w 13 kolejce typera. W tym krajowym klimacie zakończymy rozgrywki wiosennego typera. Jest okazja przyjrzeć się naszym przyszły rywalom.

Typer Zawiszy - typuj tutaj

o rezerwach Lecha pisałem tutaj: Mistrz Polski. Bezradny, zmęczony, bez ikry.

piątek, 31 maja 2019

Krystailzuje się lista naszych IV-ligowych rywali na sezon 2018/1019.

W środę poznaliśmy kolejnego IV-ligowego rywala na nadchodzący sezon. 

Rok temu dzieliły nas dwie ligi, a jesienią zagramy derbowy mecz. Chemik Bydgoszcz spada do IV ligi.  Spadek Chemika pociąga za sobą spadek do V ligi zespołu z 15 miejsca w IV lidze. Miejsce te zajmuje obecnie Polonia Bydgoszcz ze stratą 7 punktów do Chełminianki. Zespół z Chełmna w walce o utrzymanie skutecznie prowadzi Patryk Zarosa. Wszystko zatem wskazuje, że w nadchodzącym sezonie będziemy mieli 3 zespoły z Bydgoszczy w IV lidze: Spadkowicza Chemika, BKS oraz Zawiszę w roli beniaminka. Trudno wyobrazić sobie taki scenariusz, w którym Chełminianka w 4 ostatnich kolejkach roztrwoni tak ciężko wypracowaną przewagę. To oznacza sześć IV-ligowych derbów Bydgoszczy w sezonie 2019-2020.



Najbliższe wyjazdowe spotkanie Chemika z Górnikiem Konin zostało włączone do 12 kolejki ligi typera. Zespół z Glinek wygrał  środowy mecz z Jarotą, ciekawe jak poradzi sobie w nadchodzących spotkaniach grając ze świadomością spadku.

W lidze typera znalazło się także III-ligowe spotkanie Kotwicy Kołobrzeg, dla której gole strzela wiosną Dawid Retlewski z rezerwami  Lecha Poznań. Lech jest liderem. Czy rzeczywiście ma zamiar w końcu wprowadzić swoje rezerwy na poziom II ligi? Od czasu ostatniej ligowej reformy żaden zespół rezerw nie zagrał na poziomie II ligi. Ogrywanie chłopaków w III lidze nie ułatwia płynnego wprowadzania chłopaków do kadry pierwszego zespołu grającego w Ekstraklasie. Czy Lech jako pierwszy zainstaluje rezerwy w II lidze? W przypadku wygranej Kotwicy zespół z Kołobrzegu przybliży się do Lecha na 1 punkt. W walce o awans do II ligi są jeszcze KKS Kalisz i Radunia Stężyca.

W IV lidze do ligi typera wrzuciłem walczącą o awans Unię Janikowo, która niespodziewanie przegrała ostatnie domowe spotkanie z Notecianką, ale nadal posiada spokojną przewagę 4 punktów nad Spartą Brodnica. Spotkania Unii i Sparty  są w typerze. Sparta ma zespół o porównywalnej mocy do Unii Janikowo. Gdyby nie utrata 6 punktów przez dwa walkowery jesienią, to Sparta byłaby obecnie liderem. Spartę zimą zasilił m.in. Patryk Aleksandrowicz, który jesienią grał w II lidze w Elanie. Taki transfer pokazuje, że Sparta poważnie traktuje walkę o awans. Do III ligi awansuje tylko jeden zespół, więc ten drugi będzie naszym rywalem już za kilka  miesięcy.

Sparta gra z młodzieżą z Solca Kujawskiego, która sensacyjnie wygrała ostatnio w Izbicy Kujawskiej 0:3. Średnia wieku Unii Solec Kujawski w całym sezonie wynosi niewiele ponad 21 lat. Unia większość spotkań przegrywa i spada do V ligi, ale jak widać potrafi niespodziewanie wygrać na wyjeździe z mocnym zespołem. Jak poradzi sobie ze Spartą? Ciekaw jestem waszych typów.

Włocłavia podejmuje BKS Bydgoszcz i jest faworytem tego meczu. Dobra wiosna spowodowała, że włocławianie przestali oglądać się za siebie i mają szansę nawet na zajęcie 5 miejsca w lidze. Brawo. Ale losy spotkania z BKS-em nie są paradoksalnie łatwe do przewidzenia, a tym bardziej wynik. Co ciekawe, w przyszłym sezonie w IV lidze będziemy mieli także derby Włocławka, bowiem promocje z II grupy V-ligi otrzymał już Lider Włocławek. Drugie miejsce dające awans padnie prawdopodobnie łupem Piasta Złotniki Kujawskie, ale to jeszcze trzeba przyklepać kilkoma punktami.

No i dochodzimy do V ligi.

Start Pruszcz podejmuje Cyklon Kończewice. Walka o awans do IV ligi z drugiego miejsca ciągle jest gorąca.



Start ma naprawdę silny zespół (za tydzień przyjeżdża do Bydgoszczy) , ale Sportis Łochowo, który w tej chwili przebił się na drugą lokatę wygląda jeszcze lepiej. Ostatnio wygrał wysoko 8:1 z Naprzodem. W ostatnich 2 spotkaniach strzelił 13 goli, a 3 tygodnie temu pokonał w bezpośrednim starciu Start Pruszcz 3:1. Czy Sportis pozwoli sobie na chwile słabości?

Mustang jedzie do Więcborka, gdzie także jest faworytem. Zawisza wyjeżdża do Radzynia Chełmińskiego. Co ciekawe algorytm w roli lekkiego faworyta widzi gospodarzy. Zawisza jest już pewien awansu. Trener Łukomski przedłużył kontrakt z Zawiszą na kolejny sezon. Bardzo ciekawe jak podopieczni Jacka Łukomskiego zagrają w ostatnich spotkaniach.

To jest świetny czas dla zawodników, którzy ciągle szukają swojego silnego miejsca w zespole. Z Cyklonem pierwszego gola dla niebiesko-czarnych strzelił Tomek Prejs. Tydzień wcześniej także miał swoją szansę, ale w sytuacji sam na sam z bramkarzem przestrzelił minimalnie. Bramka z Cyklonem na wagę awansu Zawiszy na pewno  umacnia jego pozycję w zespole. W Lisewie swoją szansę na gola miał Oskar Ignatowski, ale przegrał pojedynek z bramkarzem. Jan Stypczyński w obecnym sezonie stał w bramce Zawiszy w 8 spotkaniach. Ciekawe jak potoczą się dalsze losy rywalizacji w bramce Zawiszy. Stypczyński jest młodzieżowcem i będzie nim także w kolejnym sezonie. Ciągle jeszcze nie mieliśmy okazji zobaczyć w bramce Zawiszy młodego Maksa Tymchenko.

W wywiadzie dla "Weszło" Marcin Łukaszewski zapowiadał możliwość debiutu jeszcze w tym sezonie,  któregoś z zawodników z rocznika 2004. Być może już w sobotę będziemy świadkami debiutu w zespole seniorów zawodnika, który nieprzerwanie szkolony był od małego przez Stowarzyszenie Piłkarskie Zawisza.

Dla Zawiszy nie ma spotkań bez stawki. Każdy mecz jest elementem procesu budowania coraz lepszego zespołu. Teoretycznie Zawisza ma szansę na bicie rekordu ilości strzelonych w jednym sezonie goli. Już obecna zdobycz bramkowa (71 goli) jest naprawdę okazała.

zdjęcie: zawisza.bydgoszcz.eu Krzysztof Bess i Patryk Straszewski


Patryk Straszewski już teraz jest bardzo bliski pobicia rekordu 22 strzelonych w jednym sezonie ligowych goli, który ustanowił w B-klasie Wojtek Ruczyński. "Strachol" ma już na koncie 22 ligowe gole w V lidze i 3 mecze przed sobą. Tylko tym dwom zawodnikom w historii Zawiszy udało się pokonać barierę 20 ligowych goli w sezonie. W III lidze 17 goli strzelił w sezonie 83/84 Tadeusz Słomiński. W IV lidze najwięcej goli w jednym sezonie dla Zawiszy zdobył Mariusz Modry. W sezonie 2001-2002 trafiał 14 razy. Jeżeli w kolejnych spotkaniach z Radzynianką, Startem lub Gromem Straszewski trafi do siatki rywala, to ustanowi rekord strzelecki, który w kolejnych sezonach naprawdę nie  łatwo będzie pobić. Patryk może zapisać w historii Zawiszy naprawdę ciekawą kartę. Oczywiście trzymamy kciuki.

Trudno się dziwić, że przy takiej skuteczności Patryk zgarnął nagrodę w plebiscycie na najlepszego zawodnika Zawiszy w kwietniu.



środa, 22 maja 2019

Minęło pierwsze 1000 dni odbudowy niezniszczalnego Zawiszy.

22 maja 2019 roku mija 1000 dni od symbolicznej daty 25 sierpnia 2016, która zapoczątkowała najnowszą erę odbudowy Zawiszy. Tego dnia kibice niebiesko-czarnych w amfiteatrze Opery Nowa przygotowali prezentację nowego zespołu, który ruszał do walki o ligowe punkty w B-klasie.



Gdzie jesteśmy po 1000 dni w procesie odbudowy piłkarskiego Zawiszy? Jakie będzie następne 1000 dni? Co nas czeka? Myślę, że nakreślić można przynajmniej 2 możliwe scenariusze. Ale najpierw rzut oka w najnowszą historię.

Społecznie działający Zarząd Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza w tym czasie od podstaw zbudował w B-klasie nowy zespół, który wywalczył awans do A-klasy, następnie do klasy okręgowej a w sobotę ma ogromne szanse przypieczętować awans do IV ligi.

Piłkarska piramida w regionie.


Po awansie do II ligi zachodniej śpiewaliśmy z radością "nigdy więcej IV ligi", ale  teraz IV liga wydaje się piłkarskim rajem po 3 latach spędzonych w niższych ligach. IV liga w regionie Kujawsko-Pomorskim stanowi najwyższy szczebel rozgrywek regionalnych. III-liga to już makroregion i rywalizacja z zespołami z Wielkopolski, Pomorskiego i Zachodnio-Pomorskiego.  Trudno oprzeć się wrażeniu, że w III lidze nikt z regionu nie za bardzo chce grać. Koszty duże, wyjazdy dalekie, niewiele spotkań ze znanymi sobie rywalami, rywalizacja trudniejsza, a ten szczebel rozgrywek nie daje jeszcze jakiegoś dużego splendoru dla miasta czy powiatu. W ten sposób wszystkie najsilniejsze zespoły ze szczebla regionalnego z kuj-pomu zgrupowały się z  biegiem czasu w IV lidze. To jest nasza 

Regionalna elita

  
Wyżej w ligowej hierarchii znajdują się obecnie kluby z Grudziądza ( awans Olimpii do I ligi) oraz z Torunia (nieudana walka o awans Elany do I ligi w roli beniaminka). Te dwa zespoły w rozważaniach na temat regionalnej piłki można śmiało pominąć bowiem udział  piłkarzy z regionu jest w kadrach tych zespołów znikomy. Olimpia i Elana poszły drogą transferów zawodników z obcych regionów. Chemik walczy o utrzymanie w III lidze, ale nie zdobywa średnio nawet 1 punktu na mecz i w tej chwili również bliski jest spadku do IV ligi.

piłkarska regio piramida w Kuj-Pom 2019


IV liga - 18 zespołów
V liga - 2 grupy - razem 31 zespołów
A- klasa - 5 grup - razem 65 zespołów
B-klasa - 6 grup razem 73 zespoły


Żeby znaleźć się na szczycie regionalnej futbolowej piramidy trzeba zatem okazać się jednym z 18 najlepszych zespołów z grona 187 zespołów rywalizujących ligach i klasach regionalnych. Nie jest to zadanie proste, zwłaszcza, gdy chce się awansować co roku, ciągle przebudowując zespół. Zawisza dokonał tego. Ale to nie koniec naszych ambicji. Wdrapując się na szczyt regionalnej piramidy zaczyna się dopiero walka o miejsce w krajowej ligowej hierarchii. 


Po reformie przeprowadzonej w kilku fazach nie ma ona kształtu typowej piramidy. Jej podstawę stanowią III-ligowe rozgrywki makroregionalne prowadzone w IV grupach (w każdej po 18 zespołów). W naszej grupie mamy Wielkopolskę, Pomorskie, Zachodnio-Pomorskie oraz Kuj-Pom. Z każdej grupy III ligi awansuje tylko jeden zespół do 18 zespołowej II ligi, która ma obecnie charakter centralny. Następnie I liga, która liczy również 18 zespołów. Na szczycie tej konstrukcji jest 16-zespołowa Ekstraklasa.

Ekstraklasa - 16 zespołów
I liga - 18 zespołów
II liga - 18 zespołów
III liga - 4 grupy - razem  72 zespoły

Teoretycznie kluby przechodząc taką drogę mają więc sporo czasu, że by dobrze przygotować się do rywalizacji z najlepszymi. 

Na szczycie krajowej piramidy piłkarskiej zaczynają się marzenia o namieszaniu w  europejskich rozgrywkach. To zadanie przerasta niestety ciągle nawet najbogatsze i najlepiej zorganizowane kluby w Polsce.

Gdzie w tej hierarchii swoje miejsce odnajdzie bydgoski Zawisza? To jest pytanie do nas wszystkich. W jaki sposób ukształtuje się nowy model funkcjonowania klubu? Jak będzie wyglądała struktura jego finansowania? 



Po wyłączeniu Zawiszy ze struktur wojskowych było kilka prób zdefiniowania tego modelu na nowo. Nic dobrego nie wyszło z prób stworzenia silnego, stabilnego klubu przez pojedynczych binesmenów, którzy mieli okazać się mężami opacznościowymi, a zostawały po nich zgliszcza. Na  początku lat 90-tych miał być nim Janusz Paluch, właściciel firmy Nedpol, ale jego interesy w Zawiszy zakończyły się ..w więzieniu , a klub powolnie dogorywał aż do wycofania go z II ligi w 1998 roku.  Wybawieniem nie okazała się fuzja z KP Konin, fuzja z Chemikiem, "biznesmeni" z Hydrobudowy. Najspokojniejszy organizacyjnie okres bydgoskiego Zawiszy nastąpił po zawiązaniu Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza, które przejęło zespół na dnie - w V lidze i doprowadziło go do II ligi zachodniej bez długów i finansowych afer. Klub wspierany był finansowo przez lokalny biznes, ale zarząd pozostawał w rękach Stowarzyszenia. Miało to miejsce w latach 2003 - 2009.
 W 2 kolejnych latach piłka funkcjonowała na Zawiszy jako spółka z większościowym udziałem miasta. W 2011 przejął ją kolejny biznesmen i znowu pozostały po nim zgliszcza. To tak w telegraficznym skrócie.

Mając do dyspozycji tak bogaty materiał do przemyśleń, stwierdzić mogę jedno z całą pewnością: 

nie marzy mi się kolejny biznesmen wybawca, 

który po kilku sezonach pozostawi po sobie zgliszcza. Mam nadzieję, że Zawisza będzie funkcjonował w oparciu o życzliwe wsparcie lokalnych ludzi biznesu. To środowisko już od wielu miesięcy integruje się wokół Zawisza Business Club. Czy Zawisza w bydgoskim biznesie znajdzie wystarczające wsparcie finansowe, żeby awansować z czasem do Ekstraklasy? Trudno to dzisiaj przewidzieć. Na pewno  coraz więcej jest w Bydgoszczy i jej najbliższym otoczeniu ludzi, którym powiodło się w biznesie. Czy ich sympatia będzie po stronie Zawiszy? To jest właśnie zadanie dla nas wszystkich, żeby wokół Zawiszy budować dobrą atmosferę, która będzie przyciągać kolejnych reklamodawców.

Zawisza od sierpnia ma wrócić na stadion na Gdańskiej. To otwiera nowe możliwości pozyskiwania sponsorów zainteresowanych reklamą w tym wyjątkowym miejscu. Stadion Zawiszy to piłkarskie serce Bydgoszczy i całego regionu. Czy uda się załatwić wszystkie formalności związane ze zgłoszeniem stadionu do rozgrywek? Zostały 2 miesiące z hakiem.

Ciekawe jaką drogą pójdzie Zawisza jeżeli chodzi o budowanie zespołu na kolejne lata. Marzy mi się konsekwentny powrót do strategi ciągłego szkolenia i stawiania na swoich wychowanków, która w sezonie 2007/08 doprowadziła do awansu Zawiszy do II ligi zachodniej. W tamtym zespole prawie wszyscy to byli "nasi". 

Awans w oparciu o wychowanków.


Budowanie takiej struktury opartej o wychowanków nie będzie prostym zadaniem. Lata, które my straciliśmy na odbudowę klubu, inne mocne ośrodki piłkarskie wykorzystały na tworzenie i rozbudowę swoich akademii, które coraz lepiej funkcjonują. Mając do dyspozycji wielokrotnie wyższe budżety są w stanie kusić młodzież z innych regionów. Z drugiej strony to właśnie Zawisza grając w II czy I lidze może być dla młodych wymarzonym klubem do startu ich piłkarskiej kariery. Młodzież z Lecha, Pogoni Szczecin, czy innych klubów Ekstraklasy najczęściej czeka konieczność ogrywania się na wypożyczeniach do niższych lig, często gdzieś do małych miasteczek. Od razu w Ekstraklasie nie startuje prawie nikt z młodych. Można takie przypadki policzyć na palcach obu rąk w każdym sezonie. Mam na myśli oczywiście grę w pierwszym zespole, a nie 3-minutowy debiut w ostatnim meczu sezonu o pietruszkę.

Co jeszcze przemawia za nami? Jest w Bydgoszczy sporo trenerów, którzy jak na warunki naszego regionu świetnie sprawdzali się w szkoleniu młodzieży. Mam nadzieję, że Zawisza jako jeden ze swoich priorytetów będzie miał nieustanne doskonalenie procesu szkolenia zawodników i przygotowywania ich do startu w dorosłej piłce. Bydgoszcz jest stolicą 2-milionowego regionu i taki ośrodek jest potrzebny nie tylko Zawiszy, ale całemu regionowi. Radości z kolejnych  wychowanków, wprowadzanych z powodzeniem do pierwszego zespołu trudno porównać z czymkolwiek. Jestem przekonany, że już niedługo będziemy świadkami kolejnych debiutów.

Najstarszy młodzieżowy zespół Zawiszy to obecnie trampkarze z rocznika 2004, którzy rywalizują w najsilniejszej, wojewódzkiej lidze i radzą sobie w niej świetnie. Po 9 kolejkach zebrali 21 punktów. Bilans spotkań 7 zwycięstw i dwie porażki daje powód do dumy, zważywszy, że w tej rywalizacji uczestniczą także najmocniejsze kluby z regionu. 

Liga wojewódzka Trampkarzy, rocznik 2004


Niedawno w barwach Rozwoju Katowice w II lidze zadebiutował Mateusz Chmarek z rocznika 2004 i zdobył w debiucie gola. Na poziomie lig centralnych debiutowało już 6 zawodników z rocznika 2003. Daniel Hojo-Kowalski z rocznika 2003 rozegrał 4 pełne spotkania w barwach Wisły Kraków, z czego 2 Wisła wygrała a jedno zremisowała. Kiedy nadejdzie czas debiutów naszych chłopaków, wychowanków SP Zawisza? Na jakim etapie jest proces przygotowywania ich do gry w I zespole? Odpowiedź na to pytanie poznamy już niedługo. 

Właśnie złapaliśmy się na tym, że pierwsze 1000 dni odbudowy klubu minęło jak mgnienie oka. Zobaczycie, że już za chwilę będziemy oklaskiwali młodych wychowanków SP Zawisza. Ten moment nadejdzie szybciej niż myślimy. 

Żeby ten proces przebiegał bezpiecznie trzeba zadbać o każdy szczegół, włącznie z przygotowaniem fizycznym, mentalnym, taktycznym, diagnostyką, treningiem funkcjonalnym, dietą. Zawisza konsekwentnie doskonali swój model i pierwsze efekty są już widoczne na boisku. Młodzieżowe zespoły SP Zawisza dobrze sobie radzą wśród rówieśników, chociaż swoje umiejętności rozwijali w trudnych warunkach. Patrząc na dokonania naszej młodzieży już teraz można być naprawdę dumnym, a co się będzie działo, gdy zaczną wchodzić do I zespołu? Przed nami wspaniałe czasy. 



Trudno dzisiaj przewidzieć czy to będą tłuste lata i w jakiej lidze je spędzimy. Optymistyczny scenariusz to ligi centralne nie wyłączając Ekstraklasy. Scenariusz ostrożny, to walka w IV lidze i ciągła praca nad szkoleniem kolejnych roczników młodych Zawiszaków i stałe podnoszenie poziomu treningu i gry. Pesymistycznego scenariusza nie zakładam. Jedno jest pewne. Bydgoski Zawisza jest tylko jeden. Klub wyjątkowy. Sponiewierany w swojej historii, ale niezniszczalny. Klub, w którym ciągle funkcjonuje starożytna idea pracy u podstaw, doskonalenia się. Ten klub nie ma w naturze stać w miejscu. To klub, z którego można być dumnym. Począwszy od sezonu 2002/2003 aż do końcówki feralnego roku 2013 notował stały progres, poprawiał swój wynik sprzed roku lub awansował do wyższej ligi. W tym czasie Zawisza wyszkolił i wprowadził skutecznie do ligowej piłki sporo młodzieży. 

Mam nadzieję, że przed nami kolejne lata podobnej pracy u podstaw, która da nam wiele powodów do radości, pozytywnych emocji i kolejnych świetnych roczników, może nawet jeszcze lepszych niż rocznik 1996? Zawiszą zarządza grono ludzi, którzy znają się na tym fachu, szanują każdą złotówkę pozyskaną od sponsorów i wykazują się kolejnymi sukcesami sportowymi i organizacyjnymi. A co najważniejsze, nie robią tego z chęci zysku, tylko z pasji. Zatem z dużymi nadziejami na przyszłość czekamy na sobotę i przypieczętowanie awansu do IV ligi.