piątek, 18 listopada 2022

Ostatni piłkarski akcent seniorów Zawiszy w III lidze w 2022 roku.

 Wszyscy, którzy wybrali się w sobotę do Solca Kujawskiego przeżyli prawdizwą huśtawkę emocji. Zawisza na przerwę schodził przy stanie 3:0 dla gospodarzy. Po przerwie zdołał wyrównać, a w końcówce spotkania przechylił szalę na swoją stronę. Czegoś takiego nie miałem okazji przeżyć jeszcze nigdy. Jak podał Krzysztof Donarski z zawiszastats był to pierwszy taki mecz w historii klubu.

Takie historie zdarzają się niezmiernie rzadko. Trudno strzelić 3 gole grając w ataku pozycyjnym, którym nie potrafi grać zbyt wiele zespołów w Polsce. Dotyczy to także Zawiszy, ale nie tego dnia. Niebiesko-czarni uparcie dążyli do podniesienia się z tego głębokiego dołka i dopięli swego. Trudno było uwierzyć w to co widzeliśmy w drugiej połowie. Zawisza, który ma tej jesieni dość dziurawą obronę, zagrał na zero z tyłu i skutecznie skonstruował wiele ataków. To pokazuje, że w zespole Piotra Kołca drzemie potencjał i nigdy nie wiadomo kiedy da znać o sobie. Problemem Zawiszy jest bardzo nierówna gra. Świetne spotkania zespół przeplatał z meczami, w których wyglądał po prostu bezradnie. Taka gra daje nam obecnie 7 miejsce w tabeli i już wiadomo, że jesień zakończymy w górnej połówce tabeli. Wiadomo też, że straciliśmy już realne szanse na awans, a te matematyczne zakończą się około kwietnia. 

Na podsumowania rundy i wnioski przyjdzie jeszcze czas. Na razie możemy się cieszyć z przerwania serii 5 ligowych spotkań bez wygranej. Ważne, że zespół podjął walkę w prawie beznadziejnej sytuacji i pokazał charakter. Być może ten mecz skonsoliduje tą  grupę ludzi, bo po serii kiepskich spotkań trudno o dobrą atmosferę. 

Zawisza zakończy rundę jesienną przed własną publicznością spotkaniem z Sokołem Kleczew w sobotę o godzinie 12:00. Rywal z środka tabeli na pewno tanio nie sprzeda skóry. Zawisza ma przed sobą ciężkie zadanie, bo na własnym stadionie przegrał 4 kolejne mecze , w tym 3 spotkania ligowe i pucharowe spotkanie z Radomiakiem. Zawisza ma problem z wykorzystywaniem atutu własnego boiska. Tej jesieni 17 punktów przywiózł z wyjazdów, przy zaledwie 9 oczkach zdobytych na Gdańskiej. 

Trudno mi przypomnieć sobie tak fatalną jesień na własnym stadionie. Na pewno nie jest to skuteczny sposób budowania domowej frekwencji. W sobotę jest ostatnia okazja, żeby ten domowy bilans podreperować. 

Kleczew to 4-tysięczna osada w powiecie konińskim. Sokół gra w III lidze nieprzerwanie od 12 sezonów.  Najlepszy wynik w historii osiągnął w sezonie 2013/2014 gdy awansował do baraży o II ligę, które przegrał z Nadwiślanem Góra.

Sokół Kleczew w poprzednim sezonie miał dobrą jesień i kiepską wiosną. Obecna jesień to 19 punktów w 16 meczach i 10 lokata w tabeli naszego rywala. Taki dorobek daje 5 punktów przewagi nad strefą spadkową. Rywale czują na plecach oddech goniących ich rywali. Ostatnio od dna odbiła się Unia Solec, która po fatalnym początku sezonu zaczęła gromadzić punkty i ma ich już 11. W sobotę bliska była pierwszego domowego zwyciątwa. Zawisza po piorunującej 2 połowie wydarł jej to zwycięstwo, ale bez wątpienia Unia jest obecnie dużo lepszym zespołem niż 2 miesiące temu. 


Sokół ma zatem silną motywację do grania z Zawiszą. 

W poprzednim sezonie Zawisza wygrał z Sokołem w Bydgoszczy 1:0 po golu Kamila Żylskiego, w Kleczewie też górą byli gospodarze. Zawisza przegrał tam 2:0, choć z przebiegu meczu prezentował się nieźle. To była 2 kolejka po awansie i Zawisza był beniaminkiem nieśmiało marzącym o pierwszym ligowym punkcie w III lidze. Od tego czasu przebyliśmy jednak sporą metamorfozę. Kilka kolejek temu Zawisza był w ścisłej czołówce III ligi. Zmieniły się oczekiwania kibiców. Dobrze, że udało się ustabilizować zespół w bezpiecznej strefie III ligi, co daje nam czas na przemyślenie kolejnych kroków, które umożliwią dalszy progres. 

Średni wiek zespołów 

Sokół jest jednym z 4 najmłodszych zespołów w lidze. Średnia wieku naszego rywala to niespełna 23 lata 

  • Sokół Kleczew - 22 lata i 318 dni 
  • Zawisza Bydgoszcz - 24 lata i 0 dni.


W Sokole aż roi się od młodzieżowców. W klasyfikacji Pro Junior System Sokół zajmuje wysoką 3 lokatę z dorobkiem 5323 punktów ( Zawisza 5 miejsce - 4364 punkty), a warto zauważyć, że dla Sokoła punktuje w PJS już 7 młodzieżowców, którzy uzbierali minimum 5 spotkań i 270 minut. To jest bez wątpienia klub, który stawia na wychowanie młodzieży. 

Dla Zawiszy w PJS punktuje jak na razie tylko 2 zawodników: Kacper Nowak oraz Medard Dahms. Z uwagi na fakt, że są wychowankami Zawiszy i punktują podwójnie uzbierali już niewiele mniej punktów w PJS od Sokoła. Gdy do 270 minut dociągnie Alan Serwach, także wychowanek, to Zawisza w PJS prawie zrówna się z Sokołem. 


Zespół z Kleczewa posiada także kilku doświadczonych zawodników, którzy grali wcześniej na poziomie centralnym:

  • Kacper Janiak - 28 spotkań w I lidze w Olimpii Grudziądz, Termalice i GKS Tychy;
  • Jan Andrzejewski - 62 mecze w II lidze (Elana , Błękitni);
  • Michał Zimmer - 55 spotkań w II lidze (Sokół Ostróda, Pogoń Grodzisk Mazowiecki);
  • Paweł Bednarski - 22 mecze w II lidze (Błękitni);
  • Adrian Ratajczyk - 11 spotkań w II lidze w rezerwach Lecha Poznań. 


Sokół w wyjazdowych 7 meczach tego sezonu strzelił 6 goli a stracił 12, gromadząc 8 punktów (bilans 2-2-3) , nie jest więc go łatwo ograć. Przekonała się o tym Olimpia Grudziądz, która zaledwie bezbramkowo zremisowała w siebie z tym rywalem. 

Top strzelcy Sokoła:

  • Tomasz Kowalczuk - 6 goli;
  • Fabian Grzelka - 5 goli (19 letni napastnik z Poznania)


Kartki , absencje.

Według mojej kalkulacji nikt nie pauzuje w obu zespołach.

Transfery

Z zespołu Sokoła do Unii Janikowo przeszedł napastnik Miłosz Matuszewski, a do Unii Swarzędz młodzieżowy bramkarz - Mateusz Kustosz

Sokół pozyskał z Polonii Środa Wlkp. Jana Andrzejewskiego, który wiosną rozegrał 488 minut. Pozostałe transfery przychodzące to zawodnicy, którzy niewiele grali wiosną w swoich zespołach: 

  • z Pogoni Grodzisk Mazowiecki Michał Zimmer - 172 minuty wiosną;
  • z GKS Tychy Kacper Janiak - 38 minut wiosną w I lidze;
  • z Kotwicy Kołobrzeg Fabian Grzelka - 134 minuty wiosną.
Widać, że Sokół bazuje na pracy z wychowankami i rozwojowymi zawodnikami. Nie inwestuje w klasowych graczy w wysokiej formie. Mimo to w III lidze radzi sobie przyzwoicie z tym młodym zespołem.
Jak poradzi sobie z Zawiszą ? Zobaczymy już w sobotę.  

Bukmacherzy widzą w roli zdecydowanego faworyta Zawiszę, płacąc za wygraną gospodarzy tylko 1.6 przy wygranej gości około 3.9. Algorytm zawisza1946.pl widzi jednak aż 50% szans na wygraną gości przy 37% na wygraną niebiesko-czarnych. Ktoś to się mocno pomyli. Mam nadzieję, że to mój algorytm jest w błędzie.

Ostatnie spotkanie rundy jesiennej jest bardzo ważne, bo to ono pozostawi po sobie dobre wrażenie, albo niesmak. Na następny mecz ligowy trzeba będzie poczekać długie 3 i pół miesiąca, do pierwszego weekendu marca. Obraz tego meczu na pewno będzie miał wpływ na końcową ocenę pracy poszczególnych zawodników i transferowe ruchy w zimie. Tym bardzie nie można tego meczu przegapić,

wtorek, 8 listopada 2022

Zawisza uczy mnie widzieć szklankę do połowy pełną.

 Przegraliśmy ze Świtem. Od 6 spotkań wliczając Puchar Polski Zawisza nie wygrał meczu. W takich momentach uświadamiam sobie brutalną prawdę o sobie. Chyba nigdy nie potrafię przestać interesować się tym klubem. 

Jakże byłoby łatwiej, gdybym po 2 nieudanych meczach odpuścił sobie na jakiś czas i zajął się czymś innym. W sumie innych pasji mi nie brakuje. A jednak gdy przychodzi dzień meczu, wszystko inne jakoś się rozmywa, blednie. Wszystko zaczynam przekładać na inne terminy byle dostać się na stadion na czas. Każda myśl zaczyna błądzić wokół meczu. 

Jak zagra Zawisza  w obronie? Czy będą skuteczni w działaniach obronnych, jak będą grali? Cierpliwe budowanie akcji, czy długa piłka na aferę? Obserwacje pracy obrony weszło mi w krew od czasu gdy mój syn, Maciej zaczął grać w piłkę, zawsze w środku obrony. Dobre akcje w obronie, umiejętność przewidywania co się za chwilę może wydarzyć... To jest sedno gry w piłkę. W środku obrony przewidywanie wydarzeń to 90 % roboty. Dlatego często występują tam doświadczeni zawodnicy, a wprowadzanie stoperów do seniora często zaczyna się od gry na szóstce. 

No dobra. Jak zagra nasza obrona gdy za kartki nie zagra zawodnik x ? To już w ogóle jest niesamowite doświadczenie. Czasami najlepiej wartość zawodnika dla drużyny widać najlepiej właśnie wtedy gdy go brakuje. Teraz brakowało Mateusza. Sebastian robił co mógł, ale to nie jego miejsce, przynajmniej na razie. 

Jak zagra środek pola? Czy Maciej Koziara, który widzi najwięcej wokół siebie będzie miał do kogo grać? Kto będzie startował na piłki grane w wolne przestrzenie? Jak szybki okaże się Kamil na tle obrońców Świtu. Czy długie piłki grane na Piotrka Okuniewicza będą grane mu w końcu na klatę, czy na czubek głowy w wyskoku ( z których za wiele się nie da zrobić) ?

Mieliśmy niedawno okazję uczyć się od Radomiaka. Maurides dostał pełno piłek które mógł wygodnie przyjąć zastawiając się.  Z tego robił grę. Czy nasi będą grali Okuniewiczowi wreszcie dokładne piłki? 

Czy będziemy dzisiaj tworzyć zagrożenie swoją ruchliwością, czy będzie powolne kulanie piłki w poprzek boiska  z nadzieją, że rywal sam sobie strzeli gola?  

W dzień meczu ciągle chodzę i myślę, czy nasze chłopaki rozumieją co mają zrobić i potrafią to wykonać? A może rozumieją i nie potrafią? A może nie rozumieją co chcą zrobić, tylko czasami przypadkiem coś pozytywnego wychodzi? A może nie za bardzo rozumieją co chcą grać i nawet z chaosu nie wyłoni się za wiele składnych akcji. Przecież to tylko III liga.....Czwarty poziom rozgrywkowy. 


Ach, gdyby dało się o tym nie myśleć....


Ale to niemożliwe. Jakiś wewnętrzny głos mówi mi, że ten proces przebudowy zespołu jest ciekawszy niż zobaczenie gotowego zespołu, który w Ekstraklasie potrafi rozwalić rywala 7:1, jak to uczynił właśnie Raków z Wisłą Płock. No chyba, żeby to był Zawisza...

Raków gra ładną piłkę. Raków to jest Raków, klub z Częstochowy. Kluby z zagranicy, których pełno w Canal + są jeszcze dalej od mojej ukochanej Bydgoszczy. Nie potrafię zakochać się na taką odległość na przykład w FC Barcelona, bo zatrudnili tam Lewego. Jestem skazany na Zawiszę? W tym czasie gdy niebiesko-czarni grali w B-klasie Chemik właśnie kopał piłkę w III lidze. Dlaczego jeździłem do Potulic? Czy to nieuleczalne? 

Dlaczego to właśnie mecze Zawiszy przyciągają mnie jak magnes? Nie do końca potrafię to zrozumieć. Wierzę, że kiedyś zobaczę Zawiszę w Ekstraklasie, a wtedy ta cała historia jaką przeżyłem z tym klubem będzie wypełniała każdy kolejny mecz jeszcze większą treścią. 

Zawisza daje mi chyba poczucie zapuszczenia głębokich korzeni. W tym świecie wszystko jest takie tymczasowe, niepewne . A Zawisza jest niezniszczalny. Trwa od 76 lat dając rozrywkę i cierpienie kolejnym pokoleniom kibiców. Każdy mecz dopisuje do tej historii kolejne kartki. 

Nawet po przegranym meczu, zawsze jest sporo pozytywów. Jeżeli nawet straciliśmy gola w doliczonym czasie, to przecież przez 90 minut przeprowadziliśmy kilkadziesiąt udanych akcji w obronie. Piłka , a szczególnie Zawisza uczy mnie co tydzień widzieć szklankę do połowy pełną. 

Nawet jeżeli to jest jeden pomocnik, który zagrał dobry mecze na wymuszonej pozycji w obronie, albo kilka udanych akcji młodego wychowanka. Będzie ich przecież z każdym meczem więcej, bo czas pracuje na jego korzyść....

To jest piękne. Futbol jest tak złożonym procesem, że nawet w nieudanym spotkaniu jest mnóstwo pozytywów. No chyba, że zespół rozklei się , rozpadnie w końcówce jak domek z kart. Ale ja nie znam takiego Zawiszy. Lubię ten zespół, który walczy do końca, próbuje konstruować akcje nawet przegrywając 3 golami. Nawet wtedy gdy nogi już nie niosą i jest się wolniejszym od rywala. Nie wychodzi? Trudno, ale walczymy do końca. 

Szczerze? Nie pamiętam odpuszczonego meczu Zawiszy. Nie pamiętam Zawiszy pokonanego. Przegrać można w piłkę, ale nie można dać się pokonać. To jest subtelna aczkolwiek kluczowa różnica. Zawiszy nie da się pokonać. Można z nim wygrać czasami mecz. 


Po 6 meczach bez wygranej dziwnie to zabrzmi, ale lubie podejście trenera Piotra Kołca. Widzę, że nie gra nigdy na remis. Remisy są dla tchórzy. No może w bardzo specyficznych okolicznościach to się opłaca, ale w lidze w 99% przypadków trzeba grać o zwycięstwo. Tylko takie mecze się pamięta. Czasami taki mecz się na końcu zremisuje, ale celem nie jest remis. To różnica. 

A odbudowa jest jeszcze lepsza niż budowa. Za nami jest kilkadziesiat lat historii Zawiszy, a my tylko dokładamy swoją cegiełkę, żeby ta sztafeta mogła być przekazywana z pokolenia na pokolenie. 

Budowanie drużyny jest jak budowanie domu. Ktoś sobie kupi gotowy, a ja sobie zamarzyłem, że będę go budował. To jest dopiero frajda. Jest po drodze pełno porażek, ile rzeczy robi się po dwa razy, albo okazuje się, że strategia się zmienia. Szanowna małżonka sprawia, że budowa ciągle żyje, zmienia się. Ciągle nowe wyzwania. 

Ach te kobiety.  Podobno bez nich mieszkalibyśmy ciągle w jaskiniach. 

To jest piękne. A można by sobie kupić gotowy dom od developera. To nie dla mnie. To jak włączyć sobie mecz jakiegoś Realu, albo kibicować Amice czy Legii, która właśnie zmierza po mistrzostwo Polski. Ja tak nie potrafię. Wolę budowę. Wolę odbudowę Zawiszy.

piątek, 4 listopada 2022

Czy Zawisza pogodzi się z rolą ligowego średniaka?

Jaki będzie listopad dla Zawiszy? Świt to bez wątpienia wymagający rywal. Ten klub  dopiero buduje swoją piłkarska markę, ale marzy o awansie na centralny szczebel rozgrywek. Budowa nowego stadionu pokazuje, że w Szczecinie dostrzega się potencjał tego projektu. W ostatnich 3 sezonach nasz rywal należał do ścisłej czołówki. 3 lata temu zajął 3 miejsce, 2 lata temu drugie, w ubiegłym sezonie 7 lokatę.



Latem Świt sięgnął po kilku zawodników Unii Janikowo, która zajęła wysokie 3 miejsce. W Szczecinie zatrudniono latem także trenera Mariusza Kurasa, znanego kibicom Zawiszy. Transfery i dobra gra Świtu pokazała, że ten klub może liczyć się w walce o awans, choć ostatnie wyniki tego nie potwierdzają. Świt, podobnie jak Zawisza jest w ligowym dołku, przegrał 2 ostatnie ważne mecze, co oddaliło go od czołówki. 2 tygodnie temu na wyjeździe uległ KP Starogard Gdański a tydzień temu w derbowym meczu przegrał z rezerwami Pogoni. Obecnie Świt zajmuje 6 miejsce, o 2 oczka wyprzedzając Zawiszę. Oba zespoły mają na koncie po 7 ligowych zwycięstw. Zawisza w lidze jest od 4 spotkań bez wygranej, ostatnie dwa domowe mecze zakończył porażkami.



W zeszłym sezonie Zawiszy nie udało się pokonać Świtu. W Bydgoszczy padł 1:1 remis, a wyjazd do Szczecina zakończył się wysoką porażką 1:6.

Świt należy do grona zespołów, którym trudno strzelić gola, traci średnio mniej niż 1 gola na mecz.

Najlepszym strzelcem Świtu w tym sezonie jest Szymon Kapelusz - 7 goli. 

Za kartki w zespole gości pauzuje etatowy młodzieżowy obrońca - Julian Kamiński. Może to być pewien problem dla trenera Kurasa, bo Świt nie używał dużej liczby młodzieżowców. Jednym z nich jest pozyskany z Unii Janikowo młody inowrocławianin, pomocnik - Ernest Hulisz. Drugim może być obrońca Robert Żolik, który w tym sezonie dopiero 4 razy występował jednak w podstawowym składzie.

W Zawiszy za 4 "żółtka" pauzuje Mateusz Oczkowski. Kto na lewą obronę? Trudne pytanie. Do tej pory Mateusz zawsze wychodził w podstawowym składzie.

Ligowy debiut ma już za sobą nasz młody obrońca Szymon Michalski. W dodatku zespół nie stracił w tym meczu gola. To cieszy, że kolejny młody zawodnik dostaje szansę na grę. W Gniewinie debiutował także w III lidze napastnik Fabian Leonowicz. W Gniewinie graliśmy bez kilku podstawowych zawodników, co przełożyło się na niższą średnią wieku zespołu - 23 lata i 167 dni. Co ciekawe , nie był to najmłodszy zespół Zawiszy w tym sezonie. Najmłodszy Zawisza (średnia 22 lata i 3 dni) dość sensacyjnie zremisował z faworyzowaną Olimpią w Grudziądzu 1:1. 

Kadra Świtu i dorobek minutowy oraz strzelecki przedstawia się nastepująco: 

Świt Skolwin - kadra jesień 2022

Obecna siła Świtu - 0.34
Obecna siła Zawiszy - 0.33


Świt, jak każdy zespół z ligowej czołówki naszej ligi ma w kadrze sporo zawodników mających na koncie występy w wyższych ligach. 

W Ekstraklasie, a konkretnie w Pogoni Szczecin miał szanse zadebiutować Patryk Paczuk. 

W I lidze w Chrobrym przez 2 sezony grał jako młodzieżowiec pomocnik Dominik Dziąbek

W II lidze naliczyłem przynamniej 7 zawodników: 

  • Gracjan Goździk, 
  • Patryk Baranowski,
  • Jakub Ostrowski,
  • Jakub Białczyk,
  • Patryk Paczuk,
  • Piotr Wojtasiak,
  • Kacper Wachowiak.
To spory potencjał piłkarskiego doświadczenia, który ciągle jeszcze stawia Świt w gronie jednego z faworytów ligi. 

Średni wiek zespołów w sezonie:
  • Świt Skolwin Szczecin - 24 lata i 317 dni
  • Zawisza Bydgoszcz - 23 lata i 350 dni

Letnie transfery przychodzące Świtu: 
  • Przemysław Kędziora z Unii Janikowo,
  • Gracjan Goździk z Unii Janikowo,
  • Ernest Hulisz z Unii Janikowo,
  • Kacper Wachowiak z Unii Janikowo,
  • Jędrzej Kujawa z Unii Janikowo,
  • Jakub Ostrowski ze Znicza Pruszków,
  • Dominik Dziąbek z Chrobrego Głogów.  

Zawisza w październiku nie zdołał wygrać żadnego z 4 ligowych spotkań i wzasadzie tym samym wypisał sięz walki o awans. Nikt w klubie głośno nie deklarował takiego celu, ale mocny początek sezonu rozbudził nadzieje, że Zawiszę stać na walkę w czołówce ligowej tabeli. 

Niestety fakty są nieubłagane. Zawisza w 6 meczach z zespołami z górnej połówki zdobył tylko 4 punkty. Z zespołów ligowej czołówki pokonał jedynie u siebie KP Starogard Gdański oraz zremisował na wyjeździe z Olimpią. W tych 6 spotkaniach bilans bramkowy to 3:6 u siebie oraz 2:9 na wyjeździe - razem 5:15. Grają z zespołami z górnej połówki tabeli Zawisza na jednego strzelonego gola traci 3 bramki.  To jest średnia z 6 spotkań, więc tu nie można mówić o jednym gorszym meczu, wyniku wypaczonym przez sędziego, czy coś innego. W starciu z mocniejszym rywalem zawodzi siła ofensywna, tracimy też sporo goli.

Ten bilans obrazuje miejsce w jakim jest obecnie zespół podopiecznych Piotra Kołca. Zawisza jest obecnie  typowym ligowym średniakiem. Potrafi wygrać , nawet wysoko, z zespołami walczącymi o utrzymanie. Gdy stanie naprzeciwko zespołu z ligowej czołówki to sprawa się mocno komplikuje. Na początku sezonu Zawisza dobrze wykorzystał terminarz, co pozwoliło na wysokie miejsce w tabeli, pozwoliło nawet przez chwilę snuć marzenia o awansie. Nie musieliśmy drżeć o utrzymanie.


Mecz ze Świtem może być oczywiście pozytywnym przełomem. Każda kolejna wygrana ligowa bitwa może być początkiem pięknej serii. Zawisza nie ma już na głowie emocji związanych z Pucharem Polski, może skupić się na lidze i optymalnie przygotowąć do kolejnych spotkań. Czy w sobotę przełoży się to piłkarską jakość. Czy zawodnicy niebiesko-czarnych dadzą nam znowu poczuć smak zwycięstwa po dobrym meczu ? Czy poszczególni zawodnicy nabrali torchę świeżości, szybkości, czy to przełoży się na ich kreatywność. 

Spotkanie ze Świtem zapowiada się niezmiernie interesująco. Oba zespołu z potencjałem, ale w kryzysie. Czy Zawisza wykorzysta atut własnego boiska? Świt znacznie gorzej spisuje się na wyjazdach, gdzie zdobył tylko 8 z 25 punktów.

Do zakończenia rundy jesiennej pozostały nam 3 mecze, a więc już niewiele okazji, żeby poszczególni zawodnicy pozostawili po sobie korzystne wrażenie. Okienko transferowe może być gorące, jeżeli zarząd klubu nie pogodził się z rolą średniaka III ligi.


piątek, 28 października 2022

Stolem Gniewino -Zawisza [zapowiedź]

Zawisza Bydgoszcz oraz Stolem Geniewino mają serię 3 ligowych spotkań bez zwycięstwa. Dłużej bez wygranej pozostają tylko :


  • Bałtyk Gdynia - 16 spotkań bez wygranej
  • Unia Janikowo - 7 spotkań bez wygranej;
  • Stolem, Zawisza - 3 spotkania bez wygranej.
Tak wyglądają serie wszystkich zespołów.

serie ligowe III liga gr II

Takie zestawienie pokazuje jak trudny dla Zawiszy był październik. Po udanym początku sezonu Zawisza w październiku zdobył tylko 1 punkt. Jurzejszy mecz to ostatni okazja w październiku, żeby ten bilans poprawić.


Wiek zawodników. 

Stolem Gniewino posiada jeden z dwóch najstarszych zespołów w lidze. 
  • Średnia wieku w sezonie Stolem Gniewino - 26 lat i 19 dni
  • Średnia wieku w sezonie Zawisza Bydgoszcz  - 24 lata i 0 dni. 

Doświadczeni zawodnicy:


Kilku zawodników naszego rywala ma doświadczenia gry na centralnym poziomie rozgrywek: 
  • 6 zawodników - II liga;
  • 2 zawodników - I liga (Adrian Liberacki - środkowy obrońca oraz Sebastian Bartlewski - napastnik)
  • 1 zawodnik - debiut w Ekstraklasie Sebastiana Bartlewskiego w barwach Podbeskidzia. 
W poprzednim sezonie Stolem jako beniaminek utrzymał się w III lidze zajmując 12 miejsce z 41 punktami. Obecnie zajmuje 11 lokatę.


Bilans zawodników w obecnym sezonie.

Stolem Gniewino -  bilans zawodników w obecnym sezonie: 





Kartki

W zespole rywali nikt nie pauzuje za nadmiar kartek. 
Zawisza będzie musiał sobie poradzić bez Adama Paliwody, kapitana - Wojciecha Mielcarka oraz Piotra Okuniewicza. 

W poprzednim sezonie wizyta Zawiszy w Gniewinie zakończyła się remisem 1:1 (gol Mateusza Oczkowskiego) . W Bydgoszczy Zawisza wygrał 2:0 po golach młodzieżowców: Rafała Piekusia i Jana Chachuły.

14 kolejka 29 X 2022 godz 13:00 , Stolem Gniewino - Zawisza Bydgoszcz. 






wtorek, 25 października 2022

III-ligowcy przyćmili pófinał PP z 2016 roku. Dali radę.

Powoli opada kurz po bitwie, a w zasadzie po 3 ważnych bitwach, które Zawisza toczył w ciągu ostatnich kilkunastu dni. 

Remis w Grudziądzu przyjąłem z ulgą i umiarkowanym zadowoleniem. 5 dni później przyjechał do Bydgoszczy Radomiak. Istnieje obiektywny problem z oceną tego spotkania. Zawisza od ponad 6 lat nie toczył spotkań takiego kalibru. Postanowiłem jednak zadać sobie pewien trud i porównać to spotkanie do meczu 1/2 finału pucharu Polski, który na Gdańskiej w 2016 roku toczył z Legią Warszawa.



źródło własne

Frekwencja 

Pierwsza kwestia to organizacyjna otoczka meczu. W 2016 roku podczas bojkotu kibiców mecz 1/2 finału PP z Legią Warszawa, a więc jedną z najmocniejszych marek w Polsce przyciągnął na trybuny 2343 widzów. A warto przypomnieć, że Legia była wtedy Wicemistrzem i kontynuowała marsz po mistrzostwo. Ile ludzi przyszło by teraz na mecz z Legią? Niech odpowiedzi udzili sobie każdy sam. Czwartkowy mecz z Radomiakiem, mimo relatywnie mniejszej marki "zielonych" przyciągnął na trybuny o 79 % więcej widzów - 4197. Ta liczba jest naprawdę okazała. 




Tym bardziej, że realne szanse na pokonania Radomiaka nie były wielkie. Pokazywały to kursy bukmacherów, na moim blogu także pisałem o ogromnych dysproporcjach realnej siły obu zespołów. Nikt nie owijał w bawełnę, że to Radomiak jest murowanym faworytem meczu. W takiej sytuacji tak liczną frekwencję na trybunach można potraktować jako swoisty manifest bydgoskich kibiców, którzy wysłali czytelny sygnał, że chcą piłki w Bydgoszczy na dobrym poziomie. Organizacyjnie mecz wypadł dobrze, nie było większych problemów z dystrybucją biletów, działaniem kołowrotków, nie było większych incydentów. 

Dysproporcje siły zespołów. 

Tak jak pisałem w zapowiedzi meczu z Radomiakiem, spodziewana dysproporcja siły zespołu gości do siły zespołu gospodarzy była ponad 4-krotna. 

Licząc według rankingów zawodników , którzy realnie wystąpili w tym meczu dysproporcja wynosiła ~ 4.24 (iloraz siły zespołów). Była to więc znacznie większa dysproporcja sił zespołów niż w meczu 1/2 finału PP w 2016 roku pomiędzy I-ligowym Zawiszą (0.84)  a Legią Warszawa (2.23). Wtedy wynosiła ona 2.65. Zadanie stojące przed podopiecznymi Piotra Kołca ze sportowego punktu widzenia było również trudniejsze.


Jak Zawisza zdał ten egzamin? W mojej ocenie bardzo dobrze. Wynik 1:3, choć mógł być wyższy nie przyniósł wstydu zespołowi i kibicom. Remis utrzymywał się do 73 minuty, gdy Filipe Nascimento z dyskusyjnego karnego strzelił gola na 1:2. 

W meczu z Legią remis 1:1 był do  79 minuty, gdy Guilerme dał prowadzenie Legii. To kolejne podobieństwo pomiędzy spotkaniami. 

Po spotkaniu z Radomiakiem Polsat nie udostępnił statystyk ilości przebiegniętych przez oba zespoły kilometrów, ale widać było gołym okiem jak dużo ten mecz kosztował niebiesko-czarnych. Wykonali ogromną  pracę, żeby zneutralizować piłkarskie atuty gwiazd z ESA. 


Zabrakło pary na Gedanię ? 

Jak duży to miało wpływ na przebieg niedzielnego meczu z Gadanią?  Myślę, że spory. Zawisza nie ma szerokiej kadry do skutecznego grania co 3 dni. Wszystkie 3 kolejne mecze miały dużą rangę dla klubu, w efekcie trener w każdym z nich wystawiał każdego najlepszego zawodnika, którego miał do dyspozycji. Ambicji w meczu z Gedanią nie mogę zespołowi odmówić, ale jeżeli brakuje dynamiki przy starcie do piłki, to same ambicje czasami nie wystarczają. Zespoły grające o awans często odpuszczają Puchar Polski, żeby takich dylematów sobie nie stwarzać. Zawisza nie deklarował walki o awans, ale bez wątpienia dobre wyniki zespołu jesienią i wysoka pozycja w tabeli rozbudziła nadzieje na walkę o awans. 


Koniec marzeń o awansie? 

Realnie oceniając nasz potencjał, zwłaszcza bezpośrednio po meczu w tygodniu, porażka z liderem rozgrywek nie może szokować. Jednak szkoda mi tego meczu, bo za łatwo traciliśmy gole. Gedania nie pokazała nic wielkiego w tym spotkaniu. Popełniła po prostu mniej błędów. Ten mecz był do wygrania. 


Piłka nożna uczy pokory, to jest sztuka przyjmowania na siebie ciosów, po których trzeba się szybko otrząsnąć. Trzeba to umieć zrobić po straconym golu, trzeba umieć podnieść się w kolejnym meczu po porażce. Trzeba zdusić w sobie to rozczarowanie, które kazało mi widzieć Zawiszę walczącego o awans. Dzisiaj zajmujemy 8 miejsce w tabeli. Jak zakończymy  jesień? 

Na koniec chciałbym przytoczyć  słowa pochodzące z wywiadu z trenerem Piotrem Kołcem udzielonego interii: 


  Pracował pan już w Ekstraklasie w roli asystenta w Podbeskidziu Bielsko-Biała, jakie ma pan plany na przyszłość?

- Moja droga i przeprowadzki pokazują, że myślę poważnie o trenerce, chcę się temu poświęcić. Do tej pory wypełniałem cele przede mną postawione - w Wejherowie dwa razy utrzymałem się w II lidze, w Ostródzie wywalczyłem awans na ten szczebel, z Zawiszą promocję do III ligi. Mam kontrakt do końca tego sezonu, czekam na ruch Zawiszy. Dobrze mi się tu pracuje, fajny klimat, mam zaufanie prezesa i dyrektora klubu. Jednak nie interesuje mnie gra o 8 czy 10 miejsce w III lidze. Taki klub jak Zawisza Bydgoszcz musi iść wyżej.



Czytaj więcej na https://sport.interia.pl/puchar-polski/news-zdobywali-puchar-dzis-sa-kopciuszkiem-chcemy-isc-wyzej,nId,6359483#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome


Te słowa pokazuja, że Zawisza po prostu nie może stać w miejscu. Mecz z Radomiakiem także to pokazał. Bydgoszcz potrzebuje piłki, a bydgoscy kibice nadal potrafią zrobić dobre show i świetnie się bawić. Mecz dostępny jest na Polsat BOX GO: https://polsatboxgo.pl/wideo/sport

Z przyjemnością obejrzałem sobie to spotkanie. Myślę, że oprawa i ogólny wizerunek tego meczu były bardzo pozytywne. Dla porównania można sobie na tej platformie zobaczyć wspomniane spotkanie 1/2 finału PP z Legią Warszawa. Tylko stadion był ten sam. Poza nim atmosfera i oprawa to zupełnie inny świat. Reasumując, ciekawy futbol powrócił nad Brdę po 6 latach. Zespołowi, sztabowi trenerskiemu i zarządowi klubu należą się słowa uznania i podziękowania za tak piękny wieczór.

Kibice pokazali na trybunach jakość, z którą dawniej byli kojarzeni. Idą lepsze czasy? 

Kilka lat ciężkiej pracy, żeby dawać właśnie takie chwile radości kibicom. Piękne.

sobota, 22 października 2022

W pucharze rekord frekwencji po 7 latach, a teraz szlagierowy mecz z liderem III ligi.

Zawisza Bydgoszcz - Gedania Gdańsk [zapowiedź]


Zawisza w czwartek przegrał spotkanie 1/16 finału PP z ekstraklasowym Radomiakiem. Prowadził 1:0, dając kibicom piękne chwile radości, ale ostatecznie popełnił kilka kosztownych błędów i musiał uznać wyższość rywala.

Rekordowe 4197 widzów na Gdańskiej.

Puchar Polski był dla podopiecznych Piotr Kołca i dla bydgoskich kibiców dużym wydarzeniem, ale czas wracać do III-ligowych rozgrywek. To właśnie przez ligę, ciągłe podnoszenie jakości zespołu i awans do II ligi wiedzie droga powrótu Zawiszy do piłkarskiej elity. Zawisza jest na 5 miejscu w tabeli, ciągle ma szanse włączyć się aktywnie w walkę o awans. Wczorajsza wizyta 4197 kibiców na stadionie Zawiszy uświadomiła wszystkim, że jest dla kogo budować ten klub. 

Ostatni raz większa ilość kibiców zjawiła się na meczu Zawiszy 15-05-2015 roku czyli 2715 wczesniej.  Był to mecz Ekstraklasy z Koroną Kielce wygrany 3:1 z udziałem 4283 widzów . To jest rekord frekwencji po ponad 7 latach. 

Wygranym tego meczu na pewno jest Michał Oczkowski, który świetnie bronił w kilku sytuacjach ratując niebiesko-czarnych od wyższej porażki.

Wygranymi byli także kibice, którzy w mojej ocenie konkretnie zaprezentowali się piłkarskiej Polsce przed kamerami Polsatu. Trybuna B wypadła okazale w oprawach meczowych i konkretnym dopingu.

Mecz z Radomakiem pokazał że zapotrzebowanie na piłkę nie minęło. Potrzebna jest jedynie lepsza jakość tej piłki. Bez wątpienia trzeba knuć, jak do II ligi najszybciej awansować. Tak się składa, że już w najbliższą niedzielę jest bardzo ważny mecz z liderem rozgrywek. Jeżeli Zawisza go wygra, to czołówka tabeli spłaszczy się jeszcze bardziej niż obecnie. Rozgrywki będą coraz bardziej zacięte. Jeżeli do końca runny jesiennej Zawisza pozostanie w czołówce tabeli, to nie sądzę, żeby zarząd zrezygnował z walki o awans i zaniechał wzmocnień. Taka szansa na awans może się szybko nie powtórzyć. Pamiętajmy, że w tym sezonie nie mamy za rywala żadnego spadkowicza z II ligi.  Za rok może spaść Radunia i rezerwy Lecha, którym nie idzie najlepiej.


Gedania jest liderem niespodziewanym. Przed sezonem ten beniaminek nie był wymieniany w gronie faworytów. Klub z Gdańska szczyci się bogatą historią. W 20-leciu międzywojennym był najbardziej znaczącym polskim klubem Gdańska. W obecnym sezonie świętuje 100-lecie istnienia. W sezonach 1951 oraz 1952 Gedania występowała w II lidze. 

Gedania straciła jednak niedawno  tereny, na których istniał ich stary, historczny obiekt i działa w kompleksie sportowym przy ul. Hallera. Stadionem trudno to nazwać, a fakt, że zdobyli licencję na III-ligę na tym obiekcie może zastanawiać. Ciekawe jak to będzie wyglądało, gdy przyjadą tam kibice bydgoskiego Zawiszy? 

trybuna "główna" obecnego stadionu Gedanii przy ul. Hallera

Miejsca "VIP" , to zbocze pobliskiego pagórka. Próbuję znaleźć jakieś informacje jak to możliwe, że taki klubu awansował do III ligi i przyznam, że nie jest to łatwo zrozumieć. Gdyby Gedania weszła na nieco wyższy poziom, to prawdopodobnie mecze musiałaby rozgrywać przy Traugutta, na starym stadionie Lechii. Na razie zrezygnowała z tej opcji, bo jest to za drogie rozwiązanie. Patrząc na "stadion" Gedanii pomyślałem, że warto docenić nasz piłkarski dom na Gdańskiej 163.


Zespół Gedani został w po awansie nieco przebudowany. Opuściło go 9 graczy, ale miejscowi dziennikarze podkreślają wagę pozostania w klubie 3 doświadczonych zawodników z ekstraklasowym CV: 

  • Krzysztof Bąk - obrońca,
  • Adam Duda - napastnik
  • Wojciech Zyska - pomocnik

Po nieudanej inauguracji Gedania już nie przegrała żadnego meczu i jest liderem III ligi. Bilans spotkań 8 zwycięstw, 3 remisy, 1 porażka, bramki 30-17.

Gedania jest jedynym klubem w lidze, który jeszcze na wyjeździe nie przegrał. Bilans wyjazdów Gedanii to 3 wygrane i 2 remisy, w tym remis 1:1 ze Świtem Skolwin, bez wątpienia jednym z kandydatów do awansu.

Mamy tu do czynienia z imponującą serią 11 spotkań bez porażki naszych gości. Myślę, ża Zawisza lubi takie wyzwania. Takie spotkanie jest dla niebiesko-czarnych świetną okazją do pokazania, że jesteśmy zespołem ze ścisłej czołówki.

Gedania przewodzi ligowej tabeli z 27 punktami, z przewagą 2 oczek nad Świtem. 



Strzelcy Gedanii.

Nalepszym strzelcem Gedani w obecnych rozgrywkach jest Adam Duda, który ma na koncie 26 spotkań i 5 goli w Ekstraklasie w barwach gdańskiej Lechii. W zremisowanym ostatnio spotkaniu z rezerwami Pogonii Duda jedna nie zagrał. Nie mam wiedzy co było powodem tej absensji.

6 goli na koncie ma jeden z asów Gedanii - doświadczony Wojciech Zyska. Ten zawodnik w ostatnim meczu zobaczył czwartą żółtą kartkę w sezonie i na Gdańskiej go nie zobaczymy. Jak będzie funkcjonowała linia pomocy naszego rywala pod nieobecność lidera tej formacji? 

5 goli strzelił Bartosz Zalewski - pomocnik grający w sezonach 2014/15 oraz 2015/2016 w III lidze w barwach Sparty Brodnica.

4 gole - Filip Sosnowski - pomocnik, jeden z letnich nabytków Gedanii, zbierający III -ligowe doświadczenia wcześniej między innymi w pobliskim klubie KP Starogard Gdański. 

3 gole zdobył młody pomocnik Gedanii, młodzieżowiec z rocznika 2004 Bartosz Apostołowicz. Do zdobycia tych bramek potrzebował tylko 231 minut na boisku, zatem skuteczność ma imponującą. 

kadra Gedanii , jesień 2022 III-liga

14-latek w bramce Gedanii !

Ciekawą postacią w tym zespole jest młodziutki , uwaga 14-letni bramkarz Jakub Zieliński. Zagrał w 3 ostatnich meczach Gedanii w III lidze, zachowując czyste konto w spotkaniu z KP Starogard Gdański. Co ten chłopak umie skoro broni w III lidze w wieku 14 lat ? Umieram z ciekawości.


Moc zespołu według algorytmu zawisza1946:

źródło własne

Dla porównania siła Zawiszy to 0.36 punkta rankingowego. Radomiak w Bydgoszczy zagrał zespołem o rankingu 1.57. Ten mecz przy tak dużej dysproporcji sił mógł zakończyć się znacznie wyższym wynikiem. Zawisza zagrał jednak bardzo ambitnie i do 73 minuty na Gdańskiej utrzymywał się remis. Moja ocena tego meczu jest generalnie pozytywna. Szkoda straconego gola po prostym indywidualnym błędzie Patryka Urbańskiego przy golu na 1:3. Piłka jest grą błędów. Tym razem także mieliśmy swoich pechowców. Radomiak też nie ustrzegł się indywidualnych błędów, z których jeden wykorzystał Piotr Okuniewicz. Przy tak dużej przewadze Radomiaka prawdopodobieństwo popełniania błędów po naszej stronie było duże i własnie w końcówce zostały one wykorzystane przez gości.

Wracając do niedzielnego meczu, mimo nieznacznej przewali siły Gedanii bukmacherzy widzą raczej Zawiszę w roli faworyta: 


Kursy na wygraną Zawiszy zaczynają się od 1.9 , a kończą na 2.2 na Fortunie z tendencją malejącą. Być może niektórzy bukmacherzy skorygowali kursy gdy do ludzi zaczęło docierać, że w zespole gości zabraknie Wojciecha Zyski, bo to jest spore osłabienie. Kursy na wygraną gości od 2.6 do 3.2. W ocenie buków przegrana Zawiszy jest mało prawdopodobna.

Wiek zespołów.

Średni wiek zespołu Gedani to 25.99 lat.

Średnia wieku Zawiszy to 23.96 lat.

Gedania jest więc w przekroju całej rundy statystycznie o 2 lata starsza od Zawiszy, chociaż w ostatnim spotkaniu średnia wieku tego zespołu ważona ilością minut na boisku wynosiła o prawie rok mniej: 25 lat i 62 dni. 

Gedania w swojej historii 2 sezony spędziła na drugi szczeblu rozgrywek, ale było to 50 lat temu, w sezonach 1951 i 1952. Co ciekawe w roku 1952 Gedania rywalizowała z Zawiszą. Był to ostatni sezon Gedanii na zapleczu Ekstraklasy a jednocześnie premierowy sezon niebiesko-czarnych w owczesnej II lidze. Poźniej losy obu klubów potoczyły się zupełnie inaczej. Zawisza 14 sezonów rozegrał wna najwyższym szczeblu rozgrywek, a po 34 sezonach gry na zapleczu ekstraklasy jest vice liderem tabeli wszech czasów II ligi. Gedania nigdy już na ten poziom nie wróciła.

Bezpośredni bilans. 

Oba zespoły spotkały się w ligowych bojach 4-krotnie, w sezonie 1952 oraz w III lidze w sezonie 1983/84, obie wizyty Gedanii w Bydgoszczy zakończyły się zwycięstwami gospodarzy: 



Zespół Zawiszy po remisie w Grudziądzu oraz niezłym spotkaniu z ekstraklasowym radomiakiem powinien nabrać więcej wiary we własne możliwości. W trudnym meczu wyjazdowym w Grudziądzu w podstawowym składzie, w linii  pomocy Zawiszy, zadebiutował bardzo udanie Wojciech Żelazo. To bardzo pozytywny aspekt wyprawy do Grudziądza, bo grono młodzieżowców, na których może liczyć Piotr Kołc poszerzyło się o kolejnego zawodnika.

W zespole Zawiszy nikt nie pauzuje za żółte kartki. 

Co ciekawe, Zawisza we wszystkich domowych meczach tego sezonu strzelał przynajmniej jednego gola. Ta sztuka udała się także w meczu z GKS Tychy oraz z Radomiakiem. Czy Zawisza będzie kontynuował tą piękną serię? Gedania w każdym meczu tego sezonu strzelała gole. Zapowiada się więc wymiana ciosów z obu stron.

Warto też wspomnieć, że występy Zawiszy w PP dały klubowi wymierne finansowe korzyści.

Ile Zawisza zarobił na występach w Pucharze Polski? 

45 tysięcy złotych to nie są wielkie pieniądze, ale to jednak wymierny zastrzyk gotówki. Przy frekwencji na poziomie przekraczającym 4 tysiące widzów bydgoski Zawisza zarobił także pieniądze w tzw. dniu meczowym. W przypadku pokonania Radomiak do zgarnięcia w kolejnej rudzie był już 90 tys złotych. Przegrany w 1/16 finału otrzymują 45 tys PLN netto.


14.3. Niezależnie od postanowień pkt 14.1 oraz 14.2, kluby uczestniczące w sezonie 2022/2023 w rozgrywkach o Puchar Polski na szczeblu centralnym, uprawnione są do otrzymania nagrody finansowej w wysokości: 

  • a) Zdobywcy PP na szczeblu WZPN w sezonie 2021/2022 o których mowa w art. 5.1 lit b – 40.000 PLN netto;
  •  b) przegrani w rundzie pierwszej PP na szczeblu centralnym – 15.000 PLN netto;
  •  c) przegrani w 1/16 finału PP na szczeblu centralnym –– 45 000 PLN netto;
  •  d) przegrani w 1/8 finału PP na szczeblu centralnym –90 000 PLN netto;
  •  e) przegrani w 1/4 finału PP na szczeblu centralnym –190 000 PLN netto;
  •  f) przegrani w 1/2 finału PP na szczeblu centralnym –380 000 PLN netto;
  •  g) finalista PP na szczeblu centralnym –760 000 PLN netto;
  •  h) zdobywca PP na szczeblu centralnym – 5 000 000 PLN netto
żródło: laczynaspilka.pl

Ale to nie pieniądze zarobione w PP są najbardziej istotne z punktu widzenia klubu. Raczej istotna jest zmiana wizerunku klubu w ogólnopolskich, piłkarskich mediach. Zawisza wysłał sygnał, że przebija się do futbolowej elity. Może to mieć wpływ także na większe możliwości pozyskiwania ciekawych zawodników w nadchodzącym okienku transferowym. Piłkarze chętnie przychodzą do klubów, które są na fali wznoszącej, które stawiają sobie ambitne cele. 

Trzeba też to wyraźnie powiedzieć, że trener niebiesko-czarnych - Piotr Kołc osiąga wymierne sukcesy w kontekście przebudowy zespołu, oczywiście na miarę możliwości finansowych klubu. Awansował do III ligi, obecnie bez większych transferów zbudował zespół należący do czołówki III ligi. 

W jednym z wywiadów Piot Kołc powiedział niedawno, że ma swoje ambicje i nie interesuje go granie o miejsca w środku tabeli w III lidze. To musi rodzić pytania, czy zimą Zawisza zdecyduje się na kilka wzmocnień? Czy będzie nas na to stać? Jeżeli nie, to oprócz ryzyka stagnacji, ponosimy także ryzyko utraty zdolnego trenera młodego pokolenia, który już pokazał jakość swojej pracy, a jego kontrakt wygasa w czerwcu 2023.  
Czy Piotr Kołc ma potencjał by stać się w najbliższych latach kolejnym Markiem Papszunem? Wiele klubów dostrzega, że zdolni trenerzy młodego pokolenia czasami potrafią więcej niż starsi, markowi koledzy i chętnie po nich sięga. Zawisza nie działa w próżni. Najzdolniejsi zawodnicy, ale także trener ciągle są i będą obserwowani przez konkurencję. Odbudowa Zawiszy jest projektem trudnym, ambitnym, wymaga odważnych, konsekwentych ludzi. Mam nadzieję, że Piotr Kołc doceni możliwość pracy naszym środowisku i zostanie na dłużej. Mam nadzieję, że już zimą otrzyma pewne wzmocnienia, które pomogą podnosić jakość całego zespołu. 

Spotkanie z Gedanią pokaże, czy dobre występy Zawiszy jesienią 2022 pozwolą przyciągnać na trybuny nieco większą liczbę widzów na stadion.  Jesienią zostały nam jeszcze tylko 3 domowe spotkania: Gedania, Świt oraz Sokół Kleczew.


Mecz z Gedanią wydaje się mieć ogromne znaczenie dla wizerunku zespołu w kontekście potencjału do walki wiosną o awans. W 13 kolejce mierzymy się z liderem, a w 15 kolejce, także u siebie podejmujemy Świt Skolwin. Na tle obu tych rywali będziemy mogli ocenić potencjał naszego zespołu. 

Spotkanie zapowiada się więc pasjonująco. 

Zawisza - Gedania 
niedziela 12:00 
Gdańska 163 

czwartek, 20 października 2022

Apel o usunięcie spotkań Hydrobudowy z Radomiakiem z bilansu spotkań Zawiszy.

Witajcie, poniżej załączam zapowiedź dzisiejszego spotkania w wersji audio. 

W mojej ocenie sprostowania wymaga informacja zamieszczona na portalu fleshscore.pl, z której wynika, jakoby Zawisza Bydgoszcz miał rywalizować z Radomiakiem w sezonie 2005/2006.

Zdecydowanie ten zespół poza nazwą nie miał jednak nic wspólnego z bydgoskim Zawiszą, który swoje mecze rozgrywał wtedy w czwartej lidze kujawsko-pomorskiej. 


źródło: https://zawiszafans.com/hydroprotest/ 


Zespół, który rywalizował wtedy z Radomiakiem, to była próba przeszczepienia na Gdańską zespołu z Włocławka, zwanego pieszczotliwie "Hydrobudową". Ten epizod zakończył się po 2 sezonach, a Hydrobudowa, a tkaże przy okazji Kujawiak Włocławek zniknęły z piłkarskiej mapy Polski. Zawisza natomiast awansował 2 lata później do II ligi zachodniej 

źrodło: http://www.zawisza1946.pl/tabelazbiorcza_region.php

Warto podkreślić, że Hydrobudowa w żaden sposób nie miała i nie rościła sobie nawet praw do kontynuacji tradycji WKS Zawisza Bydgoszcz. 

Ponadto kibice Zawiszy nie zaakceptowali tego przeszczepu dopingując konsekwentnie swój IV-ligowy zespół. Czego ślady bez problemu odnaleźć można w sieci.

https://zawiszafans.com/hydroprotest/    

Z mojej strony apel do zarządzających portalem flashscore.pl o poprawienie tej ewidentnej pomyłki.

źródło: https://www.flashscore.pl/mecz/trWhQtZD/#/h2h/overall

Żeby było śmieszniej to mecz Kujawiak - Radomiak w sierpniu 2005 roku odbywał się we Włocławku jeszcze przed przeniesieniem tego klubu na stadion do Bydgoszczy. 

źródło: TylkoRadomiak



W zapowiedzi:

  • garść informacji o rekordzie frekwencji jaki szykuje nam się po 7 latach na stadionie Zawiszy;
  • przedstawienie sylwetki naszego rywal;
  • trochę o pieniądzach;
  • o historii i dalszych perspektywach odbudowy Zawiszy;
  • kilka słów o wizji klubu opartego na wartościach, honorze, wychowankach, bazującego na szerokim wsparciu lokalnej społeczności. 

Zapraszam.