czwartek, 12 września 2019

Zawisza znowu na szczycie bydgoskiej piłki.

11 września 2019 to kolejna ważna i symboliczna data w procesie odbudowy Zawiszy, który jak wszyscy wiedzą podnosi się jak Feniks z popiołów od najniższego, ósmego poziomu rozgrywek.
Co takiego szczególnego wydarzyło się tego dnia? Bydgoski Zawisza wygrał 4:0 z Chemikiem Bydgoszcz na jego stadionie i w ligowej hierarchii ponownie zajął najwyższe miejsce spośród wszystkich bydgoskich klubów piłkarskich.





Fot: Łukasz Gełda


Obecnie najlepsze bydgoskie zespoły grają w IV lidze. Sam ten fakt pokazuje w jakim stanie jest bydgoska piłka. To zwyczajnie wstyd dla miasta z metropolitalnymi podobno ambicjami. W IV lidze grają obecnie:

  • Zawisza Bydgoszcz (beniaminek);
  • Chemik Bydgoszcz (spadkowicz z III ligi);
  • BKS Bydgoszcz.

tabela IV ligi KPZPN na dzień 20190912

3 lata temu, gdy Zawisza rozpoczynał w gościnnych Potulicach odbudowę od B-klasy, wyrzucony ze swoich rodzimych obiektów oraz z miasta, trudno było sobie wyobrazić pokonanie Chemika, który grał wtedy kilka lig wyżej. Wczoraj stało się to faktem. Nie może dziwić ogromna radość piłkarzy i licznie zgromadzonych na Glinkach fanów Zawiszy. To zwycięstwo to także powód do zasłużonej dumy. Odbudowa klubu to przecież dzieło setek kibiców i wielu drobnych lokalnych firm, których właściciele są najczęściej fanami niebiesko-czarnych. Ten projekt nie dysponuje na razie ogromnymi środkami finansowymi, nie ma żadnego wsparcia z miasta, ale ciągle się rozwija napędzany energią ogromnego grona swoich fanów. Każdy z ludzi, którzy wspierają odbudowę Zawiszy miał wczoraj na Glinkach swoje święto. Widziałem szczęśliwych działaczy, sponsorów klubu. Tej radości nie potrafił nawet zmącić fakt, że z jakiegoś dziwnego powodu przetrzymano ich wszystkich na obiekcie ponad godzinę. Cóż. W lidze gra się też mecze rewanżowe. To był nieprzyjemny zgrzyt, który nie zmącił jednak atmosfery piłkarskiego święta niebiesko-czarnych.

Zawisza z 10 punktami po 6 meczach zajmuje 6 lokatę w tabeli i notuje wyraźny progres. Po dwóch z rzędu porażkach i remisie przeszedł czas na serię 3 zwycięstw. Zawisza stracił tylko 4 gole strzelając ich rywalom 12. Chemik, który w pierwszych 4 meczach stracił tylko 4 gole wczoraj, w jednym meczu z Zawiszą stracił ich także 4.

Cieszę się, że moje przewidywania, które umieściłem 2 dni temu na blogu w dużej mierze się sprawdziły. Zawisza pokazał znacznie mocniejszą ławkę rezerwowych. Wchodzący z ławki Tomasz Prejs popisał się pięknym golem i dokładną asystą przy golu kolejnego zawodnika wchodzącego z ławki - Patryka Straszewskiego. Kolejny wchodzący z ławki pomocnik - Tomasz Żyliński sam przedryblował na lewej flance kilku rywali i bez asysty kolegów zmieścił piłkę w bramce przy lewym słupku. Wszyscy wchodzący zawodnicy Zawiszy pokazali  jakość. Pokazali, że ławka rezerwowych pali ich w cztery litery. Dali dowód, że każdy jest gotowy do walki od pierwszej minuty. Nie sprawdziły się moje przewidywani, że w tym meczu padnie niewiele goli. Tak bywało zawsze w historii ligowej rywalizacji Zawiszy z Chemikiem, ale tego dnia Chemik popełniał zbyt wiele błędów własnych nadziewając się na skuteczne kontry.

20190911 Wyjściowa jedenastka Zawiszy ; fot: zawiszafans.net


Trener Jacek Łukomski od pierwszej minuty postawił na Wojtka Ruczyńskiego, który nie błyszczy obecnie taką strzelecką formą jak przed laty, ale dobrze wykorzystuje swoje umiejętności gry tyłem do bramki i przytrzymania piłki na połowie rywala. To właśnie kilka jego udanych akcji pozwoliło oddalić grę na połówkę Chemika w okresie gry gospodarze mocno naciskali. Ten wariant sprawdził się już wcześniej w spotkaniu z Cuiavią. Bardzo dobrze Zawisza asekurował się w obronie. Wydawało się, że kilka razy Chemik przedrze się skrzydłami w okolice bramki Jana Stypczyńskiego, ale z asekuracją zdążał Bartek Stoppel. Cała drużyna była skoncentrowana i zespołowo pracowała na wynik. Stypczyński obronił w sytuacji sam na sam w II połowie, gdy prawą stroną przedarł się w końcu Michalski. Młodzieżowy bramkarz Zawiszy kilkakrotnie dobrze interweniował, między innymi parując na poprzeczkę "centro-strzał" , który przypadkiem zmierzał w kierunku jego bramki i złapał groźny strzał głową po wrzutce z wolnego. Nie popełniał własnych błędów, co zdarzało mu się w poprzednich sezonach. Zawisza inwestuje w niego już czwarty sezon i być może właśnie tej jesieni Jan będzie więcej okazji do grania.


20190911 Zawisza znowu przyciąga tłumy na stadiony ; fot: zawiszafans.net


Zawisza cierpliwie bronił swojej bramki w pierwszej połowie, gdy gospodarze mieli więcej do powiedzenia, a w jej końcówce skuteczną dobitką popisał się Korneliusz Sochań. Czy może być coś piękniejszego niż gol do szatni w trakcie derbów, strzelony przez powracającego do Zawiszy wychowanka klubu? Trzeba przyznać, że ten gol miał ogromne znaczenie dla losów spotkania. Chemik z minuty na minutę się usztywniał i gasł, a Zawisza wyprowadzał kolejne zabójcze kontry. Wynik 0:4 mógł być jeszcze wyższy, ale tego dnia nikt z kibiców Zawiszy nie narzekał.
Potwierdziły się opinie, że Chemik nie dysponuje w tym sezonie (przynajmniej jesienią) zbyt mocną ławką. W końcówce spotkania, podobnie jak w przegranym meczu Chemika ze Sportisem Łochowo Chemik nie potrafił odrobić straty gola. Prawdopodobnie Chemik będzie miał pożytek ze swojej młodzieży, ale trochę czasu to jeszcze potrwa. W meczu z Zawiszą gospodarze nie wyglądali jak zespół stawiany w gronie faworytów do awansu do III ligi.

Zawisza grał tego dnia mecz wyjazdowy, ale siłą zespołu Jacka Łukomskiego jest fakt, że Zawisza od 3 lat nieprzerwanie gra mecze wyjazdowe. Naszym prawdziwym domem jest Gdańska 163. Od 3 lat gramy wszystko na wyjeździe, dlatego zespołowi nie robi wielkiej różnicy gdzie rozgrywane jest spotkanie.

Zawisza wyglądał dobrze fizycznie, zachowując szybkość w decydujących momentach. Cieszę się, że to spotkanie było przełożone. W oryginalnym terminie nie miałbym okazji go zobaczyć, bo byłem za granicą, a w połowie sierpnia zespół Zawiszy był w zupełnie innej formie. Wygraliśmy wysoko. Wynik poszedł w świat.

Świetnie zaprezentowali się też fani Zawiszy, którzy dopingowali przez całe spotkanie swój zespół przy świetnie przygotowanej oprawie.Znowu zapachniało w Bydgoszczy dobrą piłkarską atmosferą.Szkoda, że ten mecz nie odbył się na Gdańskiej. Może rewanż wiosną?


Do Włocławka.

Teraz czeka nas spotkanie z Liderem we Włocławku. To jest nieprzewidywalny beniaminek, który na swoim obiekcie zremisował 1:1 z Pomorzaninem Toruń (obecny lider tabeli), wygrał 5:0 z Chełminianką (9 miejsce) i przegrał 1:2 z Kujawianką Izbica Kujawska (12 miejsce).

Groźna młodzież z Lidera.

Średnia wieku tego zespołu to 21 lat i 72 dni, przy średniej wieku zespołu Zawiszy ponad 26 lat. Wyniki tej młodzieży  pokazują, że to zespół zupełnie nieprzewidywalny. Najbardziej doświadczonymi zawodnikami Lidera są 29 letni Robert Kowalczyk, który 3 sezonu temu grał w III lidze w barwach Widzewa Łódź oraz Bartłomiej Grube znany z IV-ligowych boisk w barach Lecha Rypin czy Elany Toruń. Kowalczyk w obecnym sezonie już ośmiokrotnie wpisał się na listę strzelców i jest autorem 61% goli swojego zespołu. Teraz będzie miał okazję zagrać przeciwko Zawiszy, który ma drugą najszczelniejszą obronę w lidze. Mniej goli stracił tylko liderujący Pomorzanin.


Lider Włocławek - czas gry zawodników


Dla Zawiszy to pierwszy w tym sezonie wyjazd poza Bydgoszcz. Bukmacherzy w roli faworyta widzą bydgoszczan:

  • Lider Włocławek - kurs 3;
  • remis  - kurs 3.8;
  • Zawisza - kurs 1.87.

wtorek, 10 września 2019

Co przemawia za Zawiszą przed derbami z Chemikiem?

Trzy lata temu Zawiszę i Chemika dzieliła przepaść 4 lig. 

Chemik grał w III-lidze, a Zawisza rozpoczynał odbudowę w B-klasie. W środę oba bydgoskie zespoły zmierzą się w IV lidze. Długo pracowaliśmy na ten moment i jestem przekonany, że Zawisza jest dobrze przygotowany do tej rywalizacji.

Niebiesko-czarni zaczęli od porażek, długo nie mogli zdobyć gola w IV lidze. Ale z meczu na mecz ich gra wygląda solidniej. Mecz z Cuiavią pokazał już wyraźnie ten progres. Już zremisowane spotkanie ze Spartą Brodnica dawało pewne powody do optymizmu. Wysokie wygrane: w Pucharze Polski z Czarnymi Nakło (8:0) oraz ligowe spotkanie z Piastem Złotniki Kujawskie (5:0) , dodało pewności siebie zespołowi. Mecz z Cuiavią był trudny. Rywale przystępowali do niego z pozycji lidera podbudowani serią wysokich zwycięstw. Zawisza potrafił jednak zneutralizować atuty zespołu z Inowrocławia i przechylił szalę na swoją korzyść. Warto podkreślić, że Cuiavia wyszła na spotkanie z Zawiszą w tym samym zwycięskim składzie, który pokonał wysoko Spartę i Włocłavię.



IV liga Kujawsko-Pomorska w tym sezonie wydaje się mieć wyrównaną czołówkę. Dobrze, że Zawisza po wygranej z Cuiavią zbliżył się do środka tabeli. Fakty są takie, że po ewentualnej wygranej w środę Zawisza zrównałby się punktami z Chemikiem uznawanym przed sezonem za jednego z faworytów.

tabela IV ligi KPZPN, stan na dzień 9 września 2019


W zespole Chemika gra 3 byłych zawodników Zawiszy. Pierwszy to kapitan i mózg zespołu Szymon Maziarz, który gra w środku pola, Na lewej stronie pomocy występuje Maciej Kot, a na prawej obronie Daniel Włosiński. Bilans tych zawodników w Zawiszy dokładnie opisał tutaj zawiszastats.pl


Zespół Zawiszy odrabia straty punktowe z początku sezonu i pnie się w górę tabeli. Patrząc na ligową tabelę widzimy, że Zawiszę z grupy zespołów drugiej połówki tabeli wyróżnia bardzo mała liczba straconych goli. Bilans bramek po 5 spotkaniach (8-4)  nie wygląda źle gdy weźmiemy pod uwagę, że Zawisza grał z trójką bardzo silnych rywali: Pomorzaninem, Cuiavią i Lechem Rypin i solidną Spartą. Nie jest łatwo strzelić Zawiszy gola w tej lidze. Chemik w 5 meczach stracił także dopiero 4 gole. To może wskazywać, że w środowym spotkaniu kibice nie zobaczą gradu goli. Zespół, który strzeli pierwszego gola ma duże szansę na wygraną.



W spotkaniach derbowych z Chemikiem rozgrywanych do tej pory na Glinkach również nie wpadało zbyt wiele goli. Dwie bramki w rywalizacji z Chemikiem wpadły tylko w sezonie 2006/2007 (1:1). W pozostałych przypadkach ligowej rywalizacji najwyżej jeden gol decydował o losach spotkania.

Kto wie czy losy trzech punktów nie zdecydują się w końcówce. Chemik dysponuje doświadczonym zespołem, ale trzeba zaznaczyć, że grupa doświadczonych na IV ligowym poziomie graczy w Chemiku to 8 osób. Poniżej tabela pokazująca doświadczenie poszczególnych zawodników Chemika na poziomie od IV ligi w górę:



I ta ósemka rzeczywiście trzyma grę Chemika. Mariusz Miłek (rocznik 2000), dostał w meczu ze Sportisem przysłowiową wędkę od trenera Gruszki w 28 minucie. Bartosz Czyżewski to młody (rocznik 2001), obiecujący środkowy obrońca, ale pytanie czy wytrzyma kiedy przyjdzie mu grać, być może pierwszy raz w życiu, przeciwko żywiołowemu dopingowi kibiców Zawiszy? Raul Chojnacki grający na lewej obronie (rocznik 2001) też potrafi popełniać proste błędy i do grona pewniaków jeszcze nie należy. Bardzo jestem ciekaw jak będą wyglądały jego pojedynki  z Adrianem Brzezińskim. Wydaje się, że Chemik nie ma zbyt mocnej ławki. Spadkowicz z III ligi stracił sporo graczy i na ławce rezerwowych dominują młodzi wychowankowie. W niedzielnym  spotkaniu ze Sportisem Łochowo, kiedy trzeba było w końcówce gonić wynik trudno im było kreować sytuacje bramkowe w końcówce.

Pod względem ławki rezerwowych Zawisza w mojej ocenie wygląda lepiej. W zespole panuje większa rywalizacja. W kadrze niebiesko-czarnych na ławce siedzą regularnie zawodnicy, którzy mają ambicję nie tylko grania w pierwszym składzie, ale także grania za kilka lat z Zawiszą w znacznie wyższej lidze. Zawodnicy wchodzący z ławki walczą o uznanie trenera Jacka Łukomskiego i są z reguły bardzo aktywni. Nie boją się grania do przodu i sporo wnoszą do gry. Co ciekawe, trener Zawiszy w trudnym spotkaniu z Cuiavią postawił w bramce na młodzieżowca, Jana Stypczyńskiego. Dzięki temu udało się znaleźć miejsce na placu dla Mateusza Oczkowskiego. Ta decyzja wzmocniła środek pola w Zawiszy, a Janek dał radę.

Dzięki sporej rywalizacji w zespole Zawisza koryguje ustawienie zespołu co tydzień i w zasadzie trudno przewidzieć w jakim zestawieniu zobaczymy wyjściową jedenastkę Zawiszy. Każdy z 20 zawodników, którzy już grali w lidze w tym sezonie, nie wyłączając wracającego po kontuzji kostki Mateusza Wrucka, może pojawić się w pierwszym składzie. Tak szerokiej kadry nie ma Chemik. W Zawiszy jest pewna rotacja sprzyjająca regeneracji. W Chemiku wspomniana ósemka ciągnie grę w każdym meczu. Ciekawe jak kondycyjnie będą wyglądały oba zespoły w końcówce meczu? Chemik grał w niedzielę, a Zawisza w sobotę o 12:00. Dodatkowe 28 godzin na regenerację to także może być atut Zawiszy.

Dołączyć do czołówki.


Stawka tego spotkania jest dla obu stron ogromna, mimo, że to dopiero początek sezonu. Zawisza po ewentualnym zwycięstwie awansuje do górnej połówki tabeli i zacznie znowu być uznawany za jednego z kandydatów do awansu. Chemik każde spotkanie z Zawiszą traktuje wyjątkowo, niezależnie czy to spotkanie seniorów czy trampkarzy. To gwarantuje kibicom w środę wyjątkowe emocje. Na pewno nie zabraknie walki. Organizatorzy informują, że spotkanie jest biletowane. Warto wybrać się na mecz z wyprzedzeniem, żeby uniknąć kolejek.

W typerze spotkanie Chemik - Zawisza zostanie dołączone do 6 kolejki typer, która będzie kontynuowana  w nadchodzący weekend. Pozostałe spotkania do typowania pojawią się w czwartek. Oba spotkania Zawiszy ( z Chemikiem i Liderem) w 6 kolejce typera będą punktowane brane pod uwagę w kategorii bonus Z.

piątek, 6 września 2019

Cel jest prosty. Pokonać lidera.

Cel jest prosty. Pokonać lidera.


W sobotę czeka nas spotkanie z liderującą Cuiavią Inowrocław. Po zwycięstwie nad Piastem Złotniki Kujawskie bydgoski Zawisza w dobrych nastrojach szykuje się do kolejnego meczu. Co ciekawe, mimo nieciekawego startu niebiesko-czarnych w rozgrywkach IV ligi bukmacherzy mocno wierzą w nasz zespół wyceniając bardzo wysoko wygraną liderujących gości, na 3.60 zł za każdą postawioną na Cuiavię złotówkę.

Cuiavia Inowrocław - mieszanka młodości z doświadczeniem.

Cuiavia, to bardzo ciekawy zespół. Od kilku sezonów trwał proces odmładzania tego zespołu. Były momenty, gdy Cuiavia znajdowała się bardzo nisko w tabeli IV ligi, jednak konsekwentnie stawiała na młodych nie ograniczając się do obowiązkowego limitu młodzieżowców. To był czas inwestowania.

W sezonie 2017/2018 w barwach Cuiavii młodzieżowcy wystąpili 183 razy i rozegrali 10890  minuty, co stanowiło aż 32,4% czasu gry całego zespołu.

W sezonie 2018/2019 w barwach Cuiavii młodzieżowcy wystąpili 227 razy (więcej tylko w barwach Unii Solec Kujawski - 333) i rozegrali 14004 minuty, co stanowiło aż 42,9% czasu gry całego zespołu. Ponad dwukrotnie przekracza to wymóg określony przepisami.

Teraz gdy Cuiavia jest liderem IV ligi widać efekty tej inwestycji. W obecnym sezonie procentowy udział gry młodzieżowców w Cuiavii spadł już w pobliże poziomu ustawowego minimum i wynosi 19,1% czasu gry zespołu, ale w drużynie pozostała spora grupa zawodników w roczników 96, 97, a szczególnie rocznika 98. W efekcie Cuiavia dysponuje zespołem o bardzo niskim średnim wieku, który dysponuje całkiem pokaźnym, IV-ligowym doświadczeniem.

Zawisza Bydgoszcz - średni wiek zespołu 26 lat i 28 dni.

Cuiavia Inowrocław - średni wiek zespołu 23 lata i 58 dni. 


Taki model funkcjonowania klubu wcale nie jest zbyt popularny w naszym regionie. Często takie próby kończyły się po prostu spadkiem do okręgówki. Cuiavii najwyraźniej się udało przetrwać czas inwestowania w swoją młodzież. Czy przełoży się to w przyszłości na awans tego zespołu do III ligi? Trudno powiedzieć, czy Inowrocław ma w ogóle takie ambicje w piłce nożnej. Stadion jest po modernizacji, szczególnie jego zachodnia, wysoka  trybuna robi świetne wrażenie. Na pewno jest tam potencjał na III ligę, a nawet na granie w ligach centralnych. W tym sezonie kilka zespołów IV-ligowych wygląda bardzo ciekawie, więc walka o awans będzie na pewno interesująca.

 




zachodnia trybuna stadionu w Inowrocławiu.




Cuiavia przed obecnym sezonem straciła swojego podstawowego środkowego obrońcę, Ariela Jastrzębskiego, którego mieliśmy już okazję oglądać na Sielskiej w barwach Pomorzanina Toruń. W trakcie rehabilitacji po kontuzji jest Michał Marczyński.
Do Inowrocławia po sezonie spędzonym w I-ligowej Bytovii Bytów wrócił ukraiński obrońca Arsenii Protsyshyn (rocznik 95).
Cuiavia praktycznie nie wzmacnia się zawodnikami z zewnątrz. Co warto podkreślić dobrą grę i pozycję lidera zawdzięcza własnej dobrej pracy z grupą swoich zawodników, a nie bazuje na kosztownych wzmocnieniach "z importu".
Najlepszym strzelcem Cuiavii w tym sezonie jest Patryk Wiśniewski z 5 golami (rocznik 96), warto też zwrócić uwagę na Mikołaja Rutę (rocznik 94), który wchodząc z ławki strzelił już 3 gole w tym sezonie.



Zespół z Inowrocławia dysponuje kadrą o sporym doświadczeniu jak na IV-ligowe realia:

Cuiavia bilans zawodników IV liga i wyższe ligi

Jedynym prawdziwym ligowym weteranem jest Dariusz Słupski związany od wielu lat z Cuiavią. Obecni zawodnicy Cuiavii w poprzednich 3 sezonach zaliczyli łącznie 843 spotkania i 59359 minut  na poziomie IV ligi lub wyższym. Porównując kadry naszych rywali to jeden z lepszych wyników w tej lidze. To jest obecnie chyba największe wyzwanie stojące przed zespołem Zawiszy - jak najszybciej nabrać doświadczenia pozwalającego na skuteczne punktowanie w IV lidze.

Zawisza bilans zawodników IV liga i wyższe ligi
Szczególnie duże dysproporcje widać gdy porównamy sumaryczną liczbę spotkań zawodników obu rywali na IV ligowym (i wyższym) poziomie w okresie ostatnich 3 sezonów (319 Zawisza, 843 Cuiavia). Powodów jest wiele, a najprostszy to ten, że wielu zawodników Zawiszy zdecydowało się pomóc w odbudowie klubu grając poniżej swoich sportowych możliwości i aspiracji. Teraz jednak trzeba wrócić na wyższy poziom wymagań i to także wymaga trochę czasu.

Kadra bydgoskiego Zawiszy ma zupełnie inną konstrukcję i składa się obecnie:
  • grupy zawodników mających spore ligowe doświadczenie ale nabyte głównie sporo lat temu;
  • grupy zawodników mających za sobą próby gry na wyższym poziomie, ale jednak bez wielkiej ilości ligowych występów;
  • grupy zawodników nie mających doświadczenia w IV lidze.

 Doświadczeni zawodnicy muszą  z powrotem przestawić się na wyższe wymagania IV ligi, obiecujący zawodnicy muszą ustabilizować przebłyski formy na solidnym ligowym poziomie, a młodzi zawodnicy muszą zmierzyć się z wymaganiami tej ligi i pokazać, że dają radę pociągnąć grę na tym poziomie. To wszystko wymaga czasu i pracy.

W ostatniej kolejce odpalił Patryk Kozłowski, strzelając 3 gole Piastowi Złotniki Kujawskie. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że to rywal bez IV-ligowego doświadczenia. W mojej ocenie mecz ze Spartą Brodnica był bardziej wartościowym sprawdzianem, który pokazał, że Zawisza potrafi sobie już radzić z IV-ligowymi doświadczonymi zespołami. Niewiele zabrakło ze Spartą do zwycięstwa, a długimi fragmentami spotkanie było pod kontrolą niebiesko-czarnych. Jak poradzimy sobie z Cuiavią?

Odpowiedź na to pytanie poznamy już w sobotę. W typerze dominuje na razie optymizm, poparty korzystną wyceną bukmacherów. Prawie 60% typerów stawia na zwycięstwo Zawiszy. Nikt jeszcze nie postawił na remis.

Liga typerów Zawisza i przyjaciele - jesień 2019


Trzeba przyznać, że w starciu z Cuiavią własne boisko nie było do tej pory zbyt często atutem Zawiszy:

Bilans Zawiszy z rywalami

W ligowej rywalizacji Zawiszy z Cuiavią padło łącznie 28 goli, z czego aż 20 w Bydgoszczy. Żadne domowe ligowe spotkanie z Cuiavią nie zakończyło się remisem. W ostatnich 3 spotkaniach rozgrywanych w Bydgoszcz padało po 5 goli. Czy właśnie taki scenariusz ziści się w sobotę? Kto wyjdzie zwycięsko z tej rywalizacji? Cuiavia świetnie zaczęła sezon, ale Zawisza z każdym spotkaniem wygląda lepiej. No i my gramy jak zawsze w dwunastu. Kibice Zawiszy nie raz pokazali, że potrafią swoim dopingiem dołożyć cegiełkę do zwycięstw swojego zespołu. Naprawdę trudno przewidzieć jak to się potoczy.

 Trzeba to po prostu zobaczyć.

A już w środę rozegramy zaległy derbowy mecz 1 kolejki z Chemikiem Bydgoszcz. Czekają nas w ciągu najbliższych dni. Naprawdę spore emocje.

Jak zauważyliście do typera wraca Górnik Wałbrzych. Mimo ogromnych problemów organizacyjnych naszych przyjaciół wystartowali oni w wałbrzyskiej A-klasie. Wierzymy, że tak jak Zawisza podniosą się z tych opresji i trzymamy za nich kciuki. Ogromne podziękowanie dla jednego z naszych kolegów (@rapanui) , który podjął się utrzymania i prowadzenia tej ligi. Trwają prace nad dołączeniem do typera Pogoni Lębork, ale w tym tygodniu jeszcze nie zdążyliśmy.

Liderem w walce o bonusa Z jest obecnie @09.06.1998, który na razie pomylił się tylko o jednego gola Zawiszy. Niesamowite, nieprawdaż? Z 19 punktami lideruje, ale o pierwszego bonus Z powalczymy jeszcze kilka tygodni.

Uwaga. Mecz z Chemikiem , mimo że w środku tygodnia będzie objęty typowaniem w naszym typerze. 

Już teraz zapowiadam, żeby ktoś nie zamulił.

środa, 28 sierpnia 2019

Czas na 3 punkty - pojedynek beniaminków w niedzielę.

Pojedynek beniaminków Piast - Zawisza.

W najbliższą niedzielę o godzinie 12:00 bydgoski Zawisza zmierzy się z beniaminkiem IV ligi Piastem Złotniki Kujawskie. Mecz odbędzie się w Bydgoszczy na Sielskiej, a gospodarzem spotkania będzie Piast.
Nasz najbliższy rywal ma jeszcze trudniejsze wejście w IV ligę niż Zawisza. Po 4 porażkach z bilansem bramkowym 2-17 zamyka ligową tabelę.

Piast jest zespołem praktycznie pozbawiony zawodników z ligowym doświadczeniem.
Damian Kempski - http://pogonmogilno.futbolowo.pl
Piłkarską twarzą zespołu jest Damian Kempski (rocznik 1986) znany z występów w Goplanii Inowrocław w III lidze oraz w Pogoni Mogilno również na poziomie III ligi. W poprzednim sezonie był najskuteczniejszym zawodnikiem Piasta strzelając 14 goli.

W zespole Piasta gra kilku zawodników z przeszłością w Zawiszy

  • Bramkarz Adam Owsianny (rocznik 1997), który występował w młodzieżowych zespołach  oraz w IV-ligowych rezerwach Zawiszy;
  • napastnik Krystian Bleja (rocznik 1995), który występował w CLJ w Zawiszy, na poziomie IV ligi grał w Unii Solec Kujawski w sezonie 2016/2017. W sezonie 2017/2018 był bardzo skuteczny w Okręgówce w barwach Sportisu Łochowo strzelając 21 goli. Poprzedni sezon to 3 gole Krystiana dla Sportisu; 
  • Mateusz Kordyla (rocznik 2000), który także wystąpił w jednym spotkaniu Centralnej Ligi Juniorów w barwach Zawiszy 4 lata temu.

Większość zawodników Piasto to jednak gracze bez IV-ligowego doświadczenia. Dobrego wejścia w sezon nie ułatwia temu zespołowi brak 2 zawodników, którzy w poprzednim sezonie byli skuteczni:

  • Krzysztof Głogowski - 12 goli
  • Błażej Wyrkowski - 12 goli (wszystkie wiosną)
Obaj panowie nie są wymienieni na stronie internetowej Piasta jako ubytki transferowe, z czego wnioskować można, że problemem są kontuzje.
Błażej Wyrkowski zagrał w inauguracyjnym spotkaniu Piasta do 58 minuty, Krzysztof Głogowski nie zagrał jeszcze minuty. Jeżeli pojawią się w protokole meczowym, to na pewno warto na tych zawodników zwrócić uwagę.

 Z Piasta Zawisza pozyskał w letnim okienku transferowym Mateusza Wrucka, który był podstawowym graczem Piasta w ubiegłym sezonie zakończonym awansem do IV ligi:

Piast Złotniki Kujawskie, sezon 2018/2019, czas gry zawodników, źródło własne

Mateusz po kontuzji kostki, której nabawił się w pierwszym meczu sezonu wraca do treningów.

W sobotę Zawisza zdobył pierwszy punkt w IV lidze oraz pierwszego gola przeciwko Sparcie Brodnica. Remis z zespołem, który posiada sporą grupę doświadczonych ligowców ujmy nie przynosi. Do pełni szczęścia zabrakło lepszego krycia przy stałym fragmencie gry w końcówce spotkania. Goście zdołali szybko odpowiedzieć na bramkę Patryka Kozłowskiego strzeloną w 76 minucie spotkania.

W mojej ocenie gra Zawiszy w tym spotkaniu wyglądała lepiej niż w 2 pierwszych ligowych meczach. Zawisza w bardziej składny sposób budował akcje ofensywne i przez większą cześć spotkania dobrze neutralizował ataki gości. Trzeba przyznać, że Marcin Niwiński kilka razy dobrze interweniował ratując nam skórę i dzięki niemu Zawisza miał okazję wyjść na prowadzenie. Czy mógł lepiej zachować się przy bramce strzelonej głową z odległości 8 metrów? Pewnie znalazłby się bramkarz, który by to wyjął, ale głównym problemem w tej akcji obronnej było dziurawe krycie. Dorian Banasiak uderzał na bramkę zupełnie bez asysty jakiegokolwiek gracza niebiesko-czarnych.

W mojej ocenie rumieńców nabiera gra Tomka Żylińskiego. Proces zgrywania się zespołu postępuje z każdym tygodniem i myślę, że niedługo będą widoczne efekty także w ligowej tabeli. Zawodnicy Zawiszy coraz lepiej wyglądają też fizycznie. W mojej ocenie dominowali fizycznie nad Spartą w drugiej połowie spotkania. Widać, że ciągle brakuje koncentracji i  zdecydowania w sytuacjach, gdy udaje się przechwycić piłkę w środku pola. Z takich sytuacji najłatwiej chyba było strzelić Sparcie kolejne gole, ale czas na decyzje i start zawodników wbiegających w wolne korytarze to ułamki sekund. Jeżeli się tego nie zrobi w ciemno, to po chwili rywal zabezpiecza krytyczne strefy. W IV lidze gra się na pewno szybciej niż w okręgówce, a trzeba przyznać, że na razie mieliśmy rywali z górnej połówki ligowej tabeli, którzy nie będą łatwo tracić goli w tym sezonie.

Wszystko wskazuje na to, że zespół Piasta Złotniki Kujawskie nie dysponuje zespołem, który tak dobrze ustawia się w obronie. 17 straconych goli przez Piasta w 4 meczach daje solidne podstawy do optymizmu dla kibiców Zawiszy. Wszystko zweryfikuje boisko. W niedzielę potrzeba solidnie wesprzeć podopiecznych Jacka Łukomskiego dopingiem i sięgnąć po upragnione 3 ligowe punkty.

  • średnia wieku zespołu Piasta Złotniki Kujawskie z 4 pierwszych spotkań - 25 lat i 28 dni;
  • średnia wieku zespołu Zawiszy Bydgoszcz z 3 pierwszych ligowych spotkań - 25 lat i 354 dni;

czwartek, 22 sierpnia 2019

Wzmacniamy zawiszackie DNA. Praca, cierpliwość. Zwycięstwa przyjdą.

Dwa pierwsze ligowe mecze Zawiszy w tym sezonie nie nastrajały zbytnio optymizmem. Gra wyraźnie się nie kleiła. Dzisiaj Zawisza w Pucharze Polski pokonał wysoko , 8:0,  zespół Czarnych Nakło, ale ten zespół dopiero startuje w B-klasie po reaktywacji i popełniał wiele prostych błędów. Zawisza potrzebował takiego spotkania, żeby podbudować morale przed kolejnymi trudnymi spotkaniami w lidze. A przyjeżdżająca w sobotę Sparta należy do IV ligowej ścisłej czołówki. Nie będzie lekko. Szkoda, że murawa w Nakle była w fatalnym stanie utrudniając szybkie rozgrywanie piłki po ziemi. Oba zespoły zmagały się potwornie z podskakującą piłką. Na pewno wpłynęło to na płynność gry, ale piłka trafiła 8 razy do sieci, więc gramy w Pucharze dalej.

Jesteśmy przyzwyczajeni do seryjnych zwycięstw Zawiszy, a tu 2 ligowe porażki na starcie. Spotkanie z Lechem Rypin nie widziałem, bo byłem poza krajem. Mecz z Pomorzaninem nie dostarczył zbyt dużo optymistystycznych refeleksji. Może najciekawiej wypadła próba z Jakubem Wituckim na pozycji defensywnego pomocnika. O mankamentach w grze można by pisać długo, ale nigdy nie lubiłem się pastwić nad zespołem. Zamiast tego ciągle sobie staram przypominać cały kontekst i misję odbudowy Zawiszy.

A tutaj widać strategiczne plusy.

Wzmacniamy Zawiszackie DNA drużyny.


Konsekwentnie stawiamy na swoich. Udało się pozyskać w lecie tak mocne nazwiska jak Korneliusza Sochania, Tomka Żylińskiego czy Mateusza Oczkowskiego. Trochę jeszcze potrwa zanim razem z pozostałymi nabytkami wkomponują się w zespół i będą grali ze sobą w ciemno, ale na pewno te postacie wzmacniają zawiszackie DNA drużyny. Wychowankowie, którzy pograli już trochę w ligową piłkę, a teraz wracają, żeby grać dla Zawiszy. To jest piękna sprawa. Gotów jestem czekać na moment, w którym odpalą i pokażą pełnię swoich umiejętności. Wszyscy pamiętamy aż za dobrze czasy, kiedy zawodnicy zwani potocznie "wkładami do koszulek" odwrócili się od kibiców. Jeżeli nas to czegokolwiek nauczyło, to znaczy, że musimy klub stawiać na zupełnie innych fundamentach. Na lojalności, szacunku do barw, historii, kibiców. Tego nie da się łatwo zaszczepić człowiekowi z zewnątrz, który gra po prostu tylko dla kasy.

Sto razy bardziej wolę patrzeć jak w bólach i kolejnych porażkach kształtuje się nowy, IV ligowy Zawisza, oparty na wychowankach, niż wspominać czasy wkładów do koszulek.

Nie ma się co oszukiwać, ta droga, to nie jest droga na skróty. Być może potrzeba wiele czasu, żeby ukształtować nowe pokolenie zawodników, którzy będą w stanie pociągnąć Zawiszę do kolejnych awansów, ale jestem pewien, że te awanse będą lepiej smakować i przyniosą trwały wzrost klubu. Nie jest to model zbyt popularny w Polsce. Odsetek klubowych wychowanków w Ekstraklasie jest na bardzo niskim poziomie. ok zaledwie 13 %. U nas w kraju jak ktoś ma kasę, to chce robić szybki sukces. Mało jest odwagi w stawianiu na swoich wychowanków.

Szkolenie wychowanków, czy szybki sukces?


Ligowa piłka w Polsce ma opinię słabo zorganizowej, w zakresie szkolenia młodzieży, a przepłacanie za zawodników sprowadzanych zza granicy dopełnia czary goryczy. Nawet tam gdzie pojawiają się pieniądze nie dają one proporcjonalnych efektów w rywalizacji pucharowej. Polski zespół wyceniany na kilknaście milinów Euro powinien sobie radzić w rywalizacji z zespołami wycenianymi na kilka milionów Euro. Jeżeli odpadamy w takiej rywalizacji, to znaczy, że te wyceny nie są oparte o realną piłkarską jakość.

czytaj tez: Ile kosztuje wstyd polskiego kibica?

 Polską piłkę toczy jakaś poważna choroba. Transferowani zawodnicy nie potrafią podnieść klubów na poziom europejski, a przecież kasy w Ekstraklasie jest coraz więcej. Począwszy od sezonu 19/20 kwota ze sprzedaży praw transmisyjnych dzielona pomiędzy 16 klubów Ekstraklasy wzrośnie o około 40%, ze 160 milionów do 225 milionów złotych. W mojej ocenie kluczem do sukcesów jest dobra ocena potencjału zawodników i z tym kluby mają ogromy problem. Dotyczy to także własnych wychowanków. Jakoś włodarzom klubów często trudno sobie wyobrazić własnego chłopaka, adepta swojej szkółki, jako wartościowy materiał na solidnego zawodowca, który potrzebuje tylko trochę wiary w niego i czasu na boisku. Dominuje model wypychania wychowanków na wypożyczenia, gdzie 90% z nich ginie bezpowrotnie w ligowej szarzyźnie. Klub wypożyczając zawodników traci kontolę nad procesem ich szkolenia. Jest kilka pozytywnych przykładów w Polsce, ale to wyjątki.

Mam nadzieję, że Zawisza nigdy już nie zejdze z tej ścieżki, którą obrał. Wierzę, że nasi zawodnicy potrzebują teraz po awansie czasu, żeby zareagować na nowe impulsy, wyższe ligowe wymagania, wyższe tempo grania i myślenia, żeby wejść na kolejny piłkarski poziom. Wielu z nich zrobi to.

Mają potencjał, żeby to zrobić.

Wierzę w to. Mają do tego wszystkie warunki i są otoczeni życzliwym wsparciem kibiców, którzy potrafią docenić walkę, nawet po przegranym meczu. Nie wiem, czy w starciu ze Spartą będzie już widać zaczątek lepszej gry. Być może w kolejnym meczu  z Piastem Złotniki? Jestem przekonany, że proces selekcji tych zawodników był prawidłowy i cierpliwa praca przyniesie spodziewane rezultaty.

W  spotkaniu z Czarnymi Nakło byliśmy świadkami kolejnego debiutu. Jakub Kossmann z rocznika 2002 w drugiej połowie zagrał po lewej stronie bloku obrony. Zawisza zagrał na zero z tyłu, więc debiut pozytywny. Gratulacje.

Bonus Z w typerze od soboty.


Tak jak wcześniej pisałem na FB, od soboty włączamy w lidze typera Zawiszy walkę o bonus Z. Pomysł zapoczątkowany wiosną został oceniony pozytywnie, znalazł się ponownie sponsor tej nagrody, więc ruszamy do walki o bonus. W klasyfikacji generalnej  bonus Z z pierwszych kolejek zostanie wyzerowany i od soboty każdy rusza z czystym kontem. Przypominan, że bonus Z to osobna punktacja z typowania spotkań ligowych samego Zawiszy. O pierwszy bonus będziemy walczyć do 6 października, bez podawania numerów kolejek, bo trudno dzisiaj być pewnym, że wszystkie spotkania odbędą się w oryginalnych termiach. Data 6 października jest pewniejsza, niż posługiwanie się numerami kolejek. Do bonusa Z włączymy spotkanie z Chemikiem, które odbędzie się w środku tygodnia.

Łącznie 600 zł nagród w typerze.


Pula nagród w typerze Zawiszy doszła tej jesieni do 600 PLN. Jak wiecie co kolejkę wygrany zgarnia 25 PLN. W miniony weekend najlepszy okazał się switek1979, potwierdzając, że drugie miejsce w generalnej klasyfikacji typera wiosną nie było dziełem przypadku.


Walka o kolejne punkty w typerze i bonusy zaczyna się w sobotę o 11:00 spotkaniem Włocłavia - BKS Bydgoszcz. W tym tygodniu mamy do obstawienia niedzielne hity Łódzki KS - Legia Warszawa 



oraz Zagłębie Lubin - Piast Gliwice. Tyszanie po wysokim zwycięstwie tydzień temu spotkają się w Sosnowcu ze spadkowiczem z Ekstraklasy. W IV lidze oprócz hitu Zawisza - Sparta Brodnica ciekawie zapowiada się konfrontacja Chemika z Liderem Włocławek. Beniaminek, który awans wywalczył strzelając setkę goli rozpoczął sezon w IV lidze nieźle, wygrywając z Pakości 3:4. U siebie Lider przegrał 1:2 z Kujawianką. W spotkaniu z Chemikiem będzie miał wysoko zawieszoną poprzeczkę, ciekawe jak sobie goście poradzą. Sportis Łochowo, który na inaugurację przegrał 3:4 z Włocławią, później sprawił niespodziankę wygrywając w Mogilnie z Pogonią 1:3, a następnie 6:0 pokonał Kujawiankę Izbica Kujawska. W nadchodzącą sobotę Sportis jedzie do Pakości zmierzyć się z Notecianką. Ciekaw jestem waszych typów.

W tym tygodniu obstawiamy aż 12 spotkań, więc można się ładnie odkuć. Powodzenia.

Jak włączyć się do naszej zabawy? 

Zarejestruj się tutaj i typuj wyniki. W każdej kolejce typera ktoś wygrywa nagrodę. W dowolnym momencie możesz się przyłączyć.

piątek, 16 sierpnia 2019

W trzeciej edycji typera Zawiszy ktoś wygrywa co tydzień.

Zawisza w pierwszym spotkaniu w IV lidze po kilku latach zaliczył falstart. Zaczęliśmy podobnie jak 3 lata temu. Miejmy nadzieję, że już w niedzielę zobaczymy gole niebiesko-czarnych. Przyjazd zespołu z Torunia, nie wymaga dodatkowej reklamy.



Wystartowała także kolejna edycja ligi typera. Okoliczności były trochę partyzanckie, bo decyzja zapadła w dzień mojego wyjazdu za granicę, w dodatku padł mi laptop. Start typera wymaga przebudowy kilku skryptów, ale udało się to jakoś ogarnąć. Niestety przepadł mi mecz z Lechem Rypin. W niedzielę prawdopodobnie uda mi się już dotrzeć prosto z lotniska. Dla mnie to będzie inauguracja i nie mogę się doczekać.

Dostałem kilka sygnałów od uczestników poprzednich edycji typera, że nie zdążyły z typowaniem, które, co tu ściemniać, faktycznie było słabo ogłoszone przeze mnie. Pozostaj mi tylko przeprosić w tych okolicznościach. Jest jednak także dobra wiadomość dla nich.

Trzecia edycja typera mu rekordową pulę nagród 500 zł i punkt ciężkości zostanie przeniesiony na bonusy z poszczególnych kolejek, dzięki czemu osoby włączające się w zabawę z opóźnieniem będą miały sporo szans na wygrane.

Nagroda dla zwycięzcy generalnej klasyfikacji w typerze będzie wynosiła 100 zł. W każdej kolejce do wygrania dodatkowo 25 zł.


Nowością będzie przyznawanie nagród dla zwycięzcy każdej kolejki typera począwszy od najbliższej niedzieli. Pozostało nam 16 kolejek typera i w każdej z nich zwycięzca zainkasuje 25 zł. Nagrody zostaną podsumowane po zakończeniu rundy jesiennej i przekazane zwycięzcom.

Mam nadzieję, że taka formuła przypadnie Wam do gustu. Tak jak już pisałem na Facebook, dzisiejsze spotkania Tyszan i Łódzkiego KS-u nie będą objęte wyjątkowo typowaniem. Jest już za mało czasu na typowanie. Z typera wyleciało już także spotknie Lidera Włocławek z Chełminianką, które zostało przełożone na 28 sierpnia. Nię będziemy czekali tak długo na wyłonienie zwycięzcy 2 kolejki typera. Liczę na fajną zabawę i zapraszam wszystkich chętnych, szczególnie przyjaciół z Tychów, Łodzi, Lubina, Włocławka i wszystkich, którzy po prostu chcą zmierzyć się z nami w typowaniu.

piątek, 9 sierpnia 2019

Poszukiwany sponsor Ligi Typera Zawiszy

Poszukiwany sponsor Ligi Typera Zawiszy na rundę jesienną.

Witajcie, dostałem od Was kilka pytań odnoście Ligi Typera, kiedy będzie można się zapisać, czy formuła będzie utrzymana, itd.

Do tej chwili nie udało mi się pozyskać sponsora, który by pomógł sfinansować nagrodę dla zwycięzcy. Zastanawiam się, czy w przypadku braku sponsora kontynuować naszą zabawę. Obawiam się, że w takim przypadku zainteresowanie uczestników byłoby mniejsze niż w okręgówce. 









Start nowego sezonu zastanie mnie za granicą, co też nie ułatwia potencjalnych przygotowań do startu nowej edycji typera. W pierwszych dwóch edycjach udało się nam uniknąć jakiś problemów technicznych, czy organizacyjnych. Być może typer wystartuje ponownie w rundzie wiosennej, jeżeli uda się pozyskać sponsora na jakieś fajne nagrody.

Jeżeli mimo wszystko chcielibyście kontynuować naszą rywalizację typerów nawet w przypadku braku nagród to dajcie mi znać przez lajka czy komentarz pod tym postem na Facebooku. Jeżeli zainteresowanie będzie rzeczywiście duże, to być może wspólnie zdecydujemy się na odpalenie typera od czwartkowej kolejki inaugurującej zmagania Zawiszy w IV lidze.