Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patryk Kozłowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patryk Kozłowski. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 lipca 2021

Rozstania po awansie do III ligi



W ostatnich tygodniach władze klubu informują o zmianach w kadrze Zawiszy. Uwagę kibiców przykuwają oczywiście transfery zawodników przychodzących do klubu, ale zanim na dobre zaczniemy ekscytować się nowym , III-ligowym sezonem, chciałbym zatrzymać się na chwilę na zawodnikach odchodzących z klubu.

Odbudowa Zawiszy od B-klasy - zawodnicy z ponad 20 spotkaniami ligowymi.



 Dlaczego wydaje mi się to ważne? Wiele zawdzięczymy tym zawodnikom. 


https://twitter.com/SPZawisza1946/status/1417928443770048523?s=20

Bartosz Stoppel jest zawodnikiem, który przez kilka sezonów dowodził defensywą Zawiszy. Przywdział koszulkę z Zetką na piersi w B-klasie, gdy oprócz wiary w sukces nie było nic. Nawet właśnego boiska do treningu. Rozegrał dla Zawiszy 81 ligowych spotkań, W obecnej erze odbudowy Zawiszy od B-klasy więcej spotkań ligowych rozegrał tylko Adrian Brzeziński. Bartek Stoppel pozostanie w mojej pamięci jako jedna z ikon tego okresu. Gdyby miał 10 centrymetrów więcej, to pewnie nawet w obecnym wieku pozostałby w kadrze Zawiszy, żeby przy swoim doświadczeniu być rezerwową opcją gdyby młodzież na środku obrony nam nie wypaliła w zderzeniu z III-ligą. Na stopera w III lidze Bartek jest niestety za niski. W momencie gdy to piszę nie wiemy jeszcze jak będą wyglądały boki obrony. Oczkowski i Prejs w zasadzie nie mają wartościowych rywali na swoich pozycjach. Z tego wnioskuję, że jeszcze nie ogłoszono wszystkich transferów. Inaczej Bartek na pewno by został jako rezerwa na prawy bok blloku obronnego. Z mojej strony słowa uznania dla Bartka za wkład w odbudowę klubu. Ogromny wkład.

Jan Stypczyński Bronił nie za wiele, ale począwszy od B-klasy był do dyspozycji trenera i rywalizował o miejsce w kadrze. Jest jeszcze młody. Dzięki przygodzie z Zawiszą zadebiutował w IV lidze, gdzie nie jest już postacią zupełnie anonimową. Dzieki Janek.

Dawid Deresiewicz w 37 spotkaniach pomiędzy A-klasą i IV ligą pomagał w odbudowie klubu. Zapamiętam go jako solidnego zawodnika, który nie schodził poniżej swojego poziomu.

Natan Zniszczol w IV lidze debiutował już w barwach Unii Janikowo. Jako młodzieżowiec w wielu spotkaniach Zawiszy odegrał wazną rolę. Spodziewałem się jeszcze bardziej dynamicznego rozwoju tego zawodnika w niebiesko-czarnych barwach. Kontuzja kolana na pewno nie pomogła mu optymalnie wykorzystać czas młodzieżowca, który właśnie minął. W kontekście awansu Zawiszy do III w klubie oceniono, że Natan nie będzie w stanie jako senior rywalizować o miejsce w składzie. Zgadzam się, że dla obu stron będzie lepiej gdy Natan znajdzie miejsce w jakimś solidnym IV ligowym klubie i dalej będzie pracował nad swoim piłarskim rozwojem. 

Kamil Czyżniewski zapisał razem z Zawiszą kolejną dobrą kartę. Po awansie z Pomorzaninem dołożył kolejny awans do III ligi razem z Zawiszą. Rok po roku. Myślę, że ten zawodnik nie będzie miał problemu ze znalezieniem pracodawcy wśród IV-ligowców planujących walkę o awans. Gdyby poprawił jakość dośrodkowań, to może włodarze Zawiszy dali by mu szanse na pokazanie się w III lidze?  Grał już  przecież kiedyś w II lidze zachodniej w barwach Elany. W obecnej formie zgadzam się z decyzją klubu. Potrzebujemy jeszcze więcej jakości w lewym sektorze boiska. 

Jay Jaskólski nie miał tak dobrej wiosny by zapracować na III-ligowy kontrakt w Zawiszy. Rzeczywiście zdarzyło mu się kilka bezbarwnych spotkań. Trochę za dużo. W linii pomocy w Zawiszy jest na tyle dużo jakości, że nie wystarczyło miejsca dla Jaya. Nie zmienia to faktu, że w mojej ocenie to był najlepszy sezon w wykonaniu tego zawodnika. Dwa sezony temu strzelił w IV lidze 12 goli dla Pogoni Mogilno, ale 20 zwycięstw na 29 spotkań tego zawodnika i awans z Zawiszą do III ligi to jest w mojej ocenie bardziej wartościowy rezultat. 5 goli tego pomocnika w obecnym sezonie i 6 asyst to też są przyzwoite liczby. Nie wystarczyło na III-ligowy kontrakt, ale bez wątpienia Jay może uznać ten sezon za udany. Pytanie czy tego zawodnika nie warto było zatrzymać w klubie i poobserwować jego rozwój na wypożyczeniu. Być może takie scenariusze nie są w ogóle rozważane ze względu na koszty. 



Jay ma 24 lata i prawdopodobnie nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Na pewno dał się pozytywnie zapamiętać jako kreatywny ruchliwy pomocnik. 


Patryk Kozłowski przychodząc do Zawiszy był zawodnikiem całkowice anonimowym. Tutaj przebił się do składu i wywalczył awans z Zawiszą do IV oraz III ligi. Z grona graczy, z których Zawisza zrezygnował po awansie do III ligi chyba najbardziej będzie mi brakowało właśnie Patryka. Wiosną złapał naprawdę dobrą formę, był w gazie. 9 razy wychodził wiosną w podstawowym składzie. Kozłowski był pomocnikiem, ktorego Marcin Łukaszewski wynalazł gdzieś na wschodnich rubieżach regionu w zespole Zjednoczonych Piotrków Kujawski. Sądziłem, że dostanie szanse w III lidze. Wydaje mi się, że w jego przypadku można jeszcze mówić o pewnym potencjale rozwojowym, który by uzasadniał dalsze inwestowanie Zawiszy w tego chłopaka. Ale może się nie znam. W każdym razie jego gra dała mi sporo pozytywnych emocji. Wiele razy potrafił poderwać zespół ciekawą akcją. Szkoda, że nie mamy jeszcze rezerw gdzie Patryk mógłby jeszcze się wykazać. Takie rozstania to zawsze przykra sprawa, ale trzeba iść do przodu. 

Dzięki chłopaki. 

Analizując ubytki warto jeszcze wspomnieć o transferze Michała Oczkowskiego do Wisły Płock. Młodzieżowy bramkarz Zawiszy swoją dobrą grą zapracował na kontrakt do solidnego klubu Ekstraklasy. Cieszę się, że Zawisza nie robił problemu z tego transferu, bo to jest wyraźny sygnał dla reszty zawodników, że jeżeli pokażą się z dobrej strony i zapracują na transfer w górę, to nikt nie będzie im rzucał kłód pod nogi. Klub zawsze jest w stanie znaleźć nowych zawodników o dobrym potencjale rozwojowym i w nich inwestować a dla Michała taka okazja mogła by się szybko nie powtórzyć. Gratulacje. 

Z drugiej strony trudno z całą pewnością powiedzieć czy ten ruch na pewno wyjdzie Michałowi na dobre. Jeżeli nie przebije się do kadry ekstraklasowego zespołu to będzie grał w IV-ligowy rezerwach. W Zawiszy miałby jako młodzieżowiec pewne miejsce na placu w III lidze i łapałby cenne minuty doświadczenia. Nie wiem czy to nie byłaby pewniejsza droga pilarskiego rozwoju dla tego zawodnika. Zobaczymy jak to się potoczy. Oczywiście trzymam kciuki za udaną rywalizację Michała w Wiśle. Powodzenia Michał. Daj z siebie 100%. 


Poniżej jeszcze teks wklejony z oficjalnej strony.

https://zawiszabydgoszcz.pl/home/aktualnosci/pozegnania-przyszedl-czas/

20210720 - official

 Pożegnania przyszedł czas

Bartosz Stoppel, Dawid Deresiewicz, Natan Zniszczol, Kamil Czyżniewski, Janek Stypczyński, Jay Jaskólski i Patryk Kozłowski nie będą reprezentować barw Zawiszy Bydgoszcz w przyszłym sezonie, podał klub we wtorek (20 lipca).

Wszyscy odchodzący walnie przyczynili się do sukcesów Zawiszy w minionych sezonach. 37-letni Bartosz Stoppel zaliczył z klubem wszystkie awanse od B-klasy, w której występował w niebiesko-czarnych barwach od wygranego 3:1 meczu z Zorzą Ślesin (10 września 2016 roku).

Dawida Deresiewicza kibice zapamiętają z przepięknego gola, którego zdobył na boisku przy ul. Sielskiej w meczu klasy okręgowej, gdy przypieczętował zwycięstwo 3:1 nad Radzynianką Radzyń Chełmiński celnym strzałem lewą nogą z prawego narożnika pola karnego w samo okienko bramki gości.

23-letni Patryk Kozłowski występował w Zawiszy od jesieni 2018 roku. Debiutował 11 sierpnia w wyjazdowym, wygranym 1:0 meczu z Promieniem Kowalewo Pomorskie. Szybko zyskał sympatię kibiców. Strzelił wtedy sześć goli i został wybrany w głosowaniu zawodnikiem rundy jesiennej 2018.

Zarząd klubu podziękował wszystkim odchodzącym zawodnikom za dotychczasową współpracę i życzy powodzenia w poszukiwaniu nowych miejsc na futbolowej mapie Polski.

piątek, 18 października 2019

8 powodów, dla których Zawisza wygra w sobotę.

W sobotę Zawiszę czeka kolejny ciężki mecz. Kujawianka Izbica Kujawska to zespół, który zdecydowanie lepiej punktuje na wyjazdach niż u siebie. Ten zespół zdołał w tym sezonie pokonać już na wyjazdach Lidera Włocławek 1:2, Lecha Rypin 2:3 oraz Cuiavię Inowrocław 4:5. Na wyjazdach zdobyli 10 z 14 punktów w tym sezonie, u siebie tylko 4. Na pewno wysoko zawieszą poprzeczkę niebiesko-czarnym.

Co przemawia za Zawiszą? Argumentów jest kilka. Moim zdaniem przynajmniej 8.

Pechowa porażka w Łochowie.


Po pierwsze, Zawisza w Łochowie rozegrał dobry mecz. To pierwsza tego typu porażka w obecnym sezonie. Poprzednie porażki były po rzeczywiście słabszych meczach. W starcie ze Sportisem Zawisza stworzył więcej sytuacji bramkowych, wyglądał dobrze fizycznie do końca spotkania i walczył o 3 punkty do 94 minuty, kiedy to Maciej Słupecki dobrze wykończył akcję rywali. Taka porażka bardziej boli kibica Zawiszy, który czuł, że jesteśmy w tym meczu blisko zwycięstwa. Z punktu widzenia chłodnej analizy porażka w takim stylu daje więcej powodów do optymizmu przed spotkaniem z Kujawianką. Sportowa złość zawodników, która wyładuje się na Kujawiance to pierwszy powód naszej wygranej.

Wracają Stoppel i Brzeziński. 


Do gry wracają pauzujące w Łochowie  dwa ważne ogniwa: Bartosz Stoppel oraz Adrian Brzeziński. Wiadomo było, że ciężko będzie zastąpić w środku obrony Bartosza. Tą tezę potwierdziła akcja w 94 minucie, kiedy szybszy w szesnastce okazał się "Słupek". Zawisza ciągle traci relatywnie mało goli , znacznie poniżej ligowej średniej. Problemem jest regularne zdobywanie goli. Adi nie ma w tym sezonie wielkich liczb, ale jego zaangażowanie w wielu akcjach ofensywnych ciągnie grę do przodu. Ten zawodnik jeszcze nie potwierdził golami w IV lidze pokładanych w nim sporych ciągle nadziei, ale na pewno wiele wnosi do gry.

Patryk Kozłowski


Ten pomocnik ma już na koncie nie tylko 4 gole w IV lidze, ale też imponuje przeglądem pola, dynamiką i walecznością, staje się powoli motorem napędowym niebiesko-czarnych. Świetnie sobie radzi na poziomie IV ligi w jego debiutanckim sezonie. To właśnie jego podanie na kilkadziesiąt metrów otworzyło Tomkowi Żylińskiemu prostą drogę do szarży na bramkę Michała Dumieńskiego.

Tomek Żyliński


Gdy przychodził do Zawiszy wiedzieliśmy, że jest ograny na centralnym szczeblu rozgrywek, ale początkowo nie pokazywał pełni swoich możliwości. Teraz z meczu na mecz nabiera wiatru w żagle. Imponuje szybkością , zdecydowaniem. W Łochowie świetnie wykończył technicznym uderzeniem akcję, która wyprowadziła nas na prowadzenie.

Patryk Straszewski


Nie zdobył gola w Łochowie, ale 5 ligowych goli w 11 meczach IV ligi  to niezły rezultat. Przy takiej skuteczności w sezonie zdobędzie około 15 goli. Zważywszy,  że na razie mieliśmy relatywnie ciężki terminarz można założyć, że Strachol jest w stanie strzelić nawet 20 ligowych goli w tym sezonie. Do tej pory graliśmy między innymi z 5 najsilniejszymi zespołami w lidze, końcówka jesieni powinna być nieco łatwiejsza, o ile zespół nie straci wiary w siebie i swoje możliwości.

Rafał Piekuś


W mojej ocenie ten młodzieżowiec zasługuje na wyróżnienie. Pracuje na całej szerokości boiska, notuje wiele odbiorów i nadaje tempo wielu akcjom ofensywnym. Nie boi się uderzyć na bramkę z dystansu. W 4 ostatnich spotkaniach wychodził w podstawowym składzie. Trudno polemizować z tą decyzją trenera. Piekuś uderzył w 29 minucie w poprzeczkę. Taka jest piłka, że od pozostawienia dobrego wrażenia do pełni szczęścia jest czasami 10 centymetrów. Gdyby uderzył nieco niżej, byłby jednym z bohaterów tego meczu. Zamiast niego na listę strzelców wpisał się młodzieżowiec Sportisu, Kajetan Wojciechowski, także na pewno wyróżniająca się postać tego zespołu, warta uwagi.

Skuteczna obrona. 


Zawisza mimo odległej pozycji w tabeli ligowej traci ciągle relatywnie mało goli - do tej pory 14 w 11 meczach. Mniej straconych goli mają tylko zespoły z pierwszej piątki w tabeli. Myślę, że to jest w pierwszej kolejności konsekwencja zaangażowania w grę obronną całego zespołu.  Z drugiej strony dobrą pracę wykonuje Korneliusz Sochań, który dobrze kontroluje ustawienie rywali i przerywa sporo akcji zanim one w ogóle nabiorą rozpędu.

Notowania bukmacherów


wskazują Zawiszę jako zdecydowanego faworyta spotkania. Do gry wracają kartkowicze z Łochowa, a Zawisza nie jest klubem, który jest stworzony do funkcjonowania w strefie spadkowej.  Za wygraną Zawiszy bukmacherzy płacą tylko 1.58, za remis 4.0 a za wygraną Kujawianki 3.9


wytypuj trafnie wynik i wygrywaj nagrody w typerze Zawiszy


Kujawianka posiada kilku doświadczonych zawodników, ale to nie będzie miało większego znaczenia, jeżeli Zawisza zagra z takim samym zębem jak z Pogonią czy Łochowem. Osobiście myślę, że Zawisza wygra ten mecz. Zielona murawa wszystko zweryfikuje. W sobotę kolejna okazja, żeby Zawisza zaprezentował nam dobry pomysł na mecz i zgarnął 3 ważne punkty. Może będzie miał zupełnie nowych bohaterów?


czwartek, 6 czerwca 2019

Start powalczy w meczu z Zawiszą o awans do IV ligi

Nie ukrywam, że bardzo ucieszył mnie wynik sobotniego spotkania w Radzyniu Chełmińskim, które Zawisza wygrał 0:2. Wiele klubów odpuszcza końcówkę ligi, gdy osiągnie swoje cele, ale nie Zawisza. Owszem, trener Łukomski skorzystał z okazji by dłużej dać pograć zawodnikom, którzy mieli do tego wiosną mniej okazji, ale okazało się, że jakość zespołu nie uległa wielkim zmianom. Więcej jakości spodziewałem się tego dnia ze strony gospodarzy, którzy mieli spore problemy, żeby stwarzać zagrożenie pod bramką Marcina Iwińskiego.
Pełne 90 minut dostał od trenera Oskar Ignatowski i Tomek Detmer. Od pierwszej minuty zagrał Wojtek Ruczyński.
Cały czas na Facebooku toczy się głosowanie na najlepszego zawodnika Zawiszy w maju. Nominowani są Adrian Brzeziński, Patryk Kozłowski i Patryk Straszewski. Muszę przyznać, że ta trójka ciągle należy do wyróżniających się zawodników i całkowicie zgadzam się z tymi nominacjami. Cała trójka to w dodatku zawodnicy perspektywiczni, którzy najlepsze momenty swoich karier mają najprawdopodobniej jeszcze przed sobą jeżeli nie odpuszczą i będą dalej tak pracować. Niezmiernie fajnie przyglądać się rozwojowi maszych zawodników, patrzeć jak Zawisza buduje tych graczy. Pierwsza dwójka nie miała jeszcze okazji zagrać na poziomie IV ligi. Wybrali Zawiszę i razem z nim się rozwijają. Patryk Straszewski grał wcześniej nawet na poziomie II i III ligi, ale zdecydował się rok temu  zejść do  poziomu A-klasy, by pomóc  w odbudowie Zawiszy. Ten sezon ma bardzo udany. Możliwe, że zakończy go pobijając rekord ilości ligowych goli strzelonych przez jednego zawodnika Zawiszy w jednym sezonie. Brakuje już tylko jednego trafienia. Mecz ze Startem Pruszcz już w sobotę o 17:00 na Sielskiej.

https://www.facebook.com/zawisza.bydgoszcz.eu/


Typowania - V liga.


W kwestii awansu drugiego zespołu z naszej ligi nic w tej kolejce jeszcze się nie wyjaśni, bo różnice między zespołami z miejsc 2-4 są zbyt małe. Bardzo ciekawe jak Zawisza zaprezentuje się przeciwko zespołowi Startu, walczącemu na całego o awans.Dobre wyczucie w tej kwestii może zdecydować o losach bonusa Z w typerze.

Sportis Łochowo jest zdecydowanym faworytem starcia z Flisakiem. Mustang Ostaszewo powinien sobie poradzić z Naprzodem, ale czy ten zespół rzeczywiście chce awansować? Kilka razy był bardzo blisko awansu do IV ligi. W mojej ocenie Mustang może odpuścić na finiszu. Zobaczymy czy ta teoria spiskowa znajdzie jakieś potwierdzenie w faktach. Spotkania czołówki naszej ligi oczywiście do obstawiania w naszym typerze. Walka o główną nagrodę (300 pln) oraz drugą nagrodę (100 pln) będzie się toczyła do ostatniej ligowej kolejki naszej ligi. Do zdobycia jest jeszcze 300 punktów, więc wiele się może zdarzyć. Realnie patrząc czołówka zakończy typera na poziomie 820-830 punktów.

czołówka klasyfikacji generalnej typera Zawiszy po 12 kolejkach

Typowania  - IV liga.


W IV lidze już w sobotę możemy poznać zespół, który wywalczy awans pod warunkiem, że Unia Janikowo wygra na stadionie swojego najgroźniejszego rywala lub zremisuje strzelając przynajmniej jednego gola. Orlęta rzadko u siebie przegrywają. Co ciekawe, algorytm widzi dość duże prawdopodobieństwo remisu.

Inny kandydat do awansu - Sparta Brodnica zagra na wyjeździe z Pomorzaninem Toruń.

Włocłavia udaje się na Sportową. Polonia już spadła do V ligi,  a Włocłavia walczy o miejsce w czołówce.

Typowania - III liga.


Chemik Bydgoszcz, który też musi pogodzić się ze spadkiem do IV ligi podejmuje Wierzycę Pelplin i ma okazję podbudować morale wygraną z tym zespołem i zdaniem algorytmu ma na to spore szanse.

Jeżeli swoje spotkanie wygra zespół rezerw Lecha Poznań, to od sierpnia zagra w II lidze.
Lech może także awansować w przypadku remisu, o ile KKS Kalisz nie zdoła pokonać Bałtyku Gdynia. Awans rezerw Lecha do II ligi byłby pierwszym awansem zespołu rezerw na poziom II ligi od czasu ostatniej reorganizacji tych rozgrywek w Polsce.

Lech który przegrał ten sezon ma ostatnią okazję do świętowania czegokolwiek i zapowiada, że ma zamiar ten awans zrobić. Władze Lecha dostrzegają potencjalne korzyści z posiadania zespołu rezerw w II lidze, gdzie na wyższym niż obecnie poziomie Kolejorz będzie mógł ogrywać młodzież ze swojej akademii. Obecnie musi tych chłopaków wypożyczać i traci pełną kontrolę nad procesem ich rozwoju. Niby oczywiste, ale nikt w Polsce od wielu lat tego nie dokonał włącznie z najbogatszą w kraju Legią Warszawa.

Spotkania Lech II Poznań - Radunia Stężyca oraz KKS Kalisz - Bałtyk Gdynia także do typowania w 13 kolejce typera. W tym krajowym klimacie zakończymy rozgrywki wiosennego typera. Jest okazja przyjrzeć się naszym przyszły rywalom.

Typer Zawiszy - typuj tutaj

o rezerwach Lecha pisałem tutaj: Mistrz Polski. Bezradny, zmęczony, bez ikry.

wtorek, 11 grudnia 2018

Dobry rok za nami. Co Zawiszę czeka w 2019?

Natłok pracy zawodowej spowodował pewien przestój na blogu. W mijającym tygodniu przygniotła mnie jeszcze zmiana wersji PHP i wersji bazy danych mojego dostawcy serwera, która początkowo spowodowała całkowity brak strony, a modyfikacje skryptów robię do teraz i jeszcze pewnie trochę porobię. Trochę sobie ponarzekałem, ale teraz do meritum.

Podczas klubowej wigilii Stowarzyszenia Piłkarskiego w poniedziałek wręczone zostały nagrody zwycięzcom ligi typera.


"Lipa" i "Mario" zwycięzcami ligi typera Zawiszy jesień 2018
Najfajniejszy komentarz znalazłem pod tym zdjęciem na profilu Lipy, gdzie ten facet z mikrofonem (to ja) został określony jako Kubica. Dla takich chwil warto żyć ;)

Emocje w typerze były do samego końca, a ostatecznie obaj panowie zrównali się punktami. Nie pozostało mi nic innego jak załatwiać dwie koszulki "meczówki". Mario nie mógł być obecny na rozdaniu nagród, ale Lipa osobiście stawił się, by w blaskach fleszy odebrać wygraną. Wybrał meczówkę "kibolską", chyba nie mogło być inaczej. Tego dnia nasze prześliczne śnieżynki prezentowały się właśnie w tych koszulkach. Trzecie miejsce stało się udziałem chrisacida , także z Bartodziejów, za które przytulił bon podarunkowy do zrealizowaniu w sklepie Zawiszy na kwotę 50 PLN. Emocje mi się udzieliły, nie co dzień przemawia się do takiego szerokiego grona słuchaczy i z wrażenia zapomniałem o zorganizowaniu fotek. Jeżeli ktoś ma i może udostępnić wręczenie nagrody za 3 miejsce w typerze Krzychowi, to będę wdzięczny.


O tych koszulkach napisano już wiele i słusznie bo to jest pewien symbol. Zawiszy Bydgoszcz nie byłoby bez kibiców. O tym mówił w poniedziałek Marek Gaczkowski, członek zarządu SP Zawisza. Taka jest po prostu historia tego klubu. Jego wzloty przeplatają się z organizacyjnymi upadkami, a kibice podtrzymują tą historię i podnoszą klub jak przysłowiowego fenixa z popiołów. Zawisza niezmiennie budzi największe emocje w mieście, bo jak właśnie nie upada, to ciągle gra o kolejne awanse. Jak można go nie kochać?

Ta koszulka to najpiękniejszy symbol walki o ukochany klub setek ludzi, którzy często za ciężko zarobione pieniądze kupowali cegiełki by ratować klub. To właśnie ich wysiłek jest fundamentem odbudowy. Kolejnych awansów nie było by oczywiście bez sponsorów. Cieszyło mnie niezmiernie gdy podczas imprezy długo wymieniane były firmy sponsorujące Zawiszę. Bardzo miłym gestem prezesa SP Zawisza , Krzysztofa Bessa było zaproszenie wszystkich na wigilię klubową. Impreza zorganizowana tym razem już na obiektach CWZS Zawisza rozmachem nie ustępowała wcześniejszym, organizowanym w Brzozie. To także pokazuje pewną markę, którą wyrabia już sobie SP Zawisza w sferze organizacyjnej. Jak działający bez miejskich dotacji SP Zawisza jest w stanie zapewnić funkcjonowanie klubu grającego w okręgówce na tak dobrym poziomie, pozostanie chyba tajemnicą prezesa i zarządu SP. Z mojej strony gratulacje. Ponowne.







V ligowy Zawisza w 2018 roku to porządek w finansach ale także katering przedmeczowy, odnowa biologiczna, zajęcia z fitnesu, powstająca komórka skautingu.
Do tego można jeszcze dodać z satysfakcją klubowego typera. Nie wiem jaki inny klub z okręgówki ma dedykowanego typera ? ;)
Naprawdę z dużą radością oddawałem go do eksploatacji, a z jeszcze większą wręczałem nagrody. To nie chodzi o samą rywalizację. Każdy sposób jest dobry, żeby pokazać, że Zawisza to klub nietuzinkowy.


Zawisza co roku stawia sobie kolejne wyzwania i w 2019 roku nie może być inaczej.

Trzeci z kolei awans i 6 meczów derbowych?


Najważniejszym celem jest bez wątpienia awans zespołu seniorów Zawiszy do IV ligi. Wyobrażacie sobie co może się stać już w sierpniu? Jeżeli Chemik nie utrzyma się w III lidze, a Polonia i BKS nie spadną do okręgówki, a niebiesko-czarni awansują do IV ligi, to możemy grać w przyszłym sezonie 6 meczów derbowych, a naszym mieście w IV lidze może się odbyć łącznie 12 spotkań derbowych pomiędzy czterema bydgoskimi klubami. Jeżeli takie coś wcześniej miało miejsce w Bydgoszczy to ja nie pamiętam.

To by oznaczało, że Zawisza już od sierpnia może walczyć o miano najmocniejszej piłkarskiej drużyny w mieście. Emocje gwarantowane.

Junior Młodszy.


Bardzo ważnym celem jest dalsze odtwarzanie drabinki szkoleniowej. Czy w 2019 roku będziemy mieli zespół juniora młodszego? Oby tak się stało i warto walczyć o realizację tego celu. Najzdolniejsi i fizycznie gotowi do seniorskiego grania zawodnicy już  w wieku juniora młodszego teoretycznie mają szansę trenowania z seniorami, a nawet występów w pierwszym zespole. Wszyscy pamiętamy Damiana Ciechanowskiego, który jako junior młodszy przebojem wdarł się do podstawowego składu I-ligowego Zawiszy i nie oddał miejsca na prawej obronie aż do awansu do Ekstraklasy. Jeżeli da się takie rzeczy robić z powodzeniem w I lidze, to w IV lidze tym bardziej.

Moim marzeniem jest Zawisza, który będzie nie tylko najmocniejszym klubem piłkarskim w regionie, ale też najlepszą akademią szkoleniową i najlepszą platformą do rozwoju młodych talentów znad Brdy. Takiej akademii brakuje w regionie. Kilka razy tego problemu dotykałem na tym blogu i pewnie jeszcze temat będzie wałkowany nie raz, bo za dużo widziałem zmarnowanych talentów. Wielka tutaj jest rola całego sztabu trenerskiego SP Zawisza od najmniejszego skrzata do juniora, żeby szlifowanie kolejnych perełek odbywało się w optymalnie zorganizowanym i zaplanowanym procesie. Inne szkółki piłkarskie w mieście mogą chwalić się swoimi przymiotami, ale to my mamy Zawiszę, który jest jedynym klubem w mieście w swoim rodzaju. Marzenie, żeby zagrać kiedyś w pierwszym zespole Zawiszy może być najlepszą motywacją do pracy na treningach i rozwoju. Obyśmy byli kolejnymi świadkami debiutów naszych wychowanków.

Co ze stadionem?


Co z powrotem seniorów na murawę na Gdańskiej? Czy to będzie wczesną wiosną, czy może dopiero w sierpniu po awansie do IV ligi? Nie znam odpowiedzi na to pytanie. Tęskno mi do naszej świątyni, ale coraz częściej zastanawiam się, czy nie byłoby lepiej połączyć powrót na Gdańską 163 z otwarciem nowego rozdziału pod nazwą IV liga? Ten mecz powinien być ogromnym świętem z jak największą ilością kibiców. W IV lidze na pewno będzie większa szansa na przyciągnięcie godziwej liczby kibiców na trybuny.

Jan Stypczyński - rocznik 1999 bramkarz

Patryk Kozłowski, ofensywny pomocnik, rocznik 1997


Nie sposób nie wspomnieć, że zawodnikiem listopada został nasz młodzieżowiec i bramkarz Janek Stypczyński, wychowanek Zawiszy, a piłkarzem całej rundy jesiennej został Patryk Kozłowski. W tym kontekście warto pogratulować wszystkim, którzy maczali palce w pozyskaniu tego zawodnika do Zawiszy, w szczególności Marcinowi Łukaszewskiemu. Patryk świetnie wprowadził się do zespołu prowadzonego przez trenera Jacka Łukomskiego i przez większą część rundy był stabilnie motorem wielu akcji ofensywnych.

2018 rok, to był bardzo dobry rok dla Zawiszy. Powrót do Bydgoszczy, na razie na Sielską, był możliwy tylko dzięki wielomiesięcznym zabiegom zarządu SP Zawisza i był niewątpliwie konsekwencją wzrostu zaufania do marki SP Zawisza. Życzę wszystkim by ten proces przebiegał dalej w dobrym kierunku, bo czekają nas kolejne zadania. Najtrudniejszym z nich będzie na pewno pozyskiwanie kolejnych sponsorów, bo wyższy poziom ligowy, to większe koszty, dalsze wyjazdy.  Zawisza Bydgoszcz pod koniec 2018 roku jest otoczony gronem lokalnych sponsorów. Zawisza Biznes Klub regularnie wysyła sygnały, że to grono jest otwarte na nowych przedsiębiorców. To jest normalne, że w wielu miastach kluby piłkarskie służą także integracji biznesmenów. Miejmy nadzieję, że głód piłki na dobrym poziomie będzie stymulował ciągły wzrost liczby naszych sponsorów. Także za pośrednictwem tego bloga chciałbym przekazać wszystkim sponsorom wyraz wdzięczności. Ważne są dla Zawiszy Wasze pieniądze, ale jeszcze ważniejsze jest wasze zaufanie, którym obdarzyliście klub w ciężkich czasach, gdy tego najbardziej potrzebował. Mam nadzieję, że daje Wam to ogromną satysfakcję.


niedziela, 9 września 2018

Rywale Zawiszy niespodziewanie tracą pierwsze punkty.

Zawisza po ekscytującym meczu w Łochowie zgarnął kolejny komplet punktów. Była to jednocześnie pierwsza w tym sezonie porażka Sportisu Łochowo, wymienianego w gronie kandydatów do awansu. O tym meczu piszę trochę niżej. Jednocześnie dość niespodziewanie porażek na własnym sezonie doznały 2 zespoły, które do tej pory punktowały tak jak Zawisza, na maksa.

Wczoraj Start Pruszcz przegrał sensacyjnie na swoim terenie z Radzynianką Radzyń Chełmiński. Zespół, który imponował do tej pory skutecznością nie poradził sobie w starciu z rywalem z dolnej części tabeli, przegrywając 1:2. Start w obecnym sezonie dysponuje naprawdę wartościową kadrą zawodników i świetny ligowy start w wykonaniu tego zespołu nie jest wielką sensacją. Tym bardziej słowa uznania należą się zespołowi Radzynianki, który skutecznie postawił się faworytowi na jego terenie.

5 kolejka ligi okręgowej

Nieco mniejszego kalibru niespodzianką jest porażka Mustanga. W Ostaszewie gospodarze ulegli zespołowi Promienia Kowalewo 1:2, doznając pierwszej porażki w sezonie.  Roli faworyta w tej kolejce sprostali piłkarze Sokoła Radomin, którzy wysoko wygrali w Wąbrzeźnie. Flisak, którego będziemy gościć w sobotę na Sielskiej w Bydgoszczy wysoko wygrał w Sicienku 1:4. Domowe porażki faworytów w tej kolejce pokazują jak dużym atutem może być w tej lidze gra z kontry i stanowią  przestrogę dla zespołu Zawiszy w nadchodzącym starciu z Flisakiem.

Póki co jednak cieszymy się z efektownej wygranej niebiesko-czarnych ze "Spotingiem" .
Tabela ligowa wygląda obecnie tak


Już tylko dwa zespoły nie straciły nawet punktu: Zawisza i drugi z beniaminków - Cyklon Kończewice, który pauzował w obecny weekend.

Najważniejszy dla nas jest oczywiście wynik naszego spotkania oraz styl w jakim Zawisza zagrał ten mecz. Pierwsza połowa nie zwiastowała tak efektownego zwycięstwa. Sportis długimi fragmentami pierwszej części gry miał inicjatywę i stwarzał zagrożenie pod bramką Marcina Niwińskiego. Marcin Krzywicki trafił do siatki ze spalonego, następnie obił poprzeczkę Zawiszy, a dobitkę z kilku metrów w wykonaniu bodajże Macieja Słupeckiego cudem złapał Niwiński. Mecz toczył się w dobrym tempie, a oba zespoły pokazywały dobre panowanie nad piłką. Jakościowo to był najlepszy mecz z udziałem Zawiszy jaki widziałem od wielu miesięcy, tym bardziej, że rywal prezentował bardzo podobne walory w ofensywie. Najlepszą okazję w pierwszej części gry Zawisza miał po strzale z wolnego Adam Wiśniewskiego. Piłka trafiła w słupek, a dobitkę do pustaka, która wydawała się formalnością, zmarnował Krzysztof Urtnowski. Piłka po jego strzale minęła słupek po zewnętrznej stronie bramki. Po zmianie stron ten sam zawodnik wyleciał z boiska za czerwoną kartkę i w tym momencie wydawało się, że sukcesem będzie utrzymanie remisu. Tymczasem okazało się, że Zawisza grając w osłabieniu bynajmniej nie przestał myśleć o zdobywaniu goli. Kluczem do sukcesu okazały się, jak to często bywa przy grze w osłabieniu, odważne indywidualne akcje. Pierwszy raz Zawisza był bardzo blisko gola, gdy dynamiczną akcją popisał się Adrian Brzeziński. Przedryblował kilku rywali i wchodząc w pole karne rywala został sfaulowany. Jedenastkę wykonywaną przez naszego kapitana obronił jednak bramkarz gospodarzy Michał Dumieński.

Ta sztuka nie udała mu się kilka minut później. Akcję zainicjował  Patryk Kozłowski. Przedryblował kilku rywali, wprowadził piłkę w strefę obronną Sportisu i podał do Oskara Ziemby. Ten w tempo zagrał do wchodzącego na pełnej szybkości Bartosza Bąka. Jego dośrodkowanie ręką zatrzymał obrońca Sportisu i sędzia wskazał na wapno. Tym razem odpowiedzialność za wykonanie jedenastki wziął na siebie Jakub Witucki i pewnie trafił do siatki. Ten zawodnik w pełni pokazuje walory, które w okręgówce powinien pokazać zawodnik ściągnięty do Zawiszy z III ligi. Pewnie gra w środku obrony, ale praktycznie w każdym meczu kilka razy potrafi się skutecznie włączyć w akcje ofensywne, gdy tylko wyprowadzając piłkę spod własnej bramki zobaczy niedomknięty korytarz w kierunku bramki rywali. Tym razem wpisał się na listę strzelców strzelając gola otwierającego wynik. Brawo.

Drugi gol padł po kuriozalnym błędzie obrony Sportisu, która generalnie w przekroju całego meczu spisywała się dobrze. Świetnie prezentuje się w tej formacji szczególnie Patryk Podolski, który jeszcze do niedawna, w poprzednich klubach  był napastnikiem. Teraz świetnie sobie radzi na środku obrony. Przy jego warunkach fizycznych na pewno jest jednym z najlepszych stoperów w tej lidze. Tym razem zaspali wszyscy. Pod bramką Sportisu znajdował się samotny Paweł Kanik, ale rywale zostawili mu sporo miejsca. As w talii Jacka Łukomskiego wykorzystał świetne prostopadłe podanie z głębi pola i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem.  Ten obronił pierwszy strzał, ale "Kaniol" pierwszy dopadł do obitej piłki i było 2:0.

W końcowym fragmencie meczu Zawisza skonstruował jeszcze jedną groźną kontrę. Patryk Kozłowski uruchomił świetnie Adriana Brzezińskiego, a ten wystawił piłkę Pawłowi Straszewskiemu "do pustaka" i było 3:0 dla Zawiszy. Przyznaję, że jestem pod wrażeniem tego meczu. Zawisza pokazał w drugiej połowie chart ducha, nie przestając walczyć o wygraną w osłabieniu. Rzadko Zawisza ma okazję zaprezentować grę z kontry. Tym razem mecz tak się ułożył, że to rywale w drugiej części prowadzili grę, podchodzili z piłką wyżej i nadziewali się na nasze kontry rozegrane na dobrej szybkości i precyzji. Wygranie tego meczu było możliwe dzięki świetnej grze obronnej całego zespołu w drugiej części meczu, gdy rywale grający w przewadze jednego zawodnika nie potrafili mocniej zagrozić bramce Zawiszy.

W Łochowie Zawisza pierwszy raz w najnowszej erze odbudowy od B-klasy miał okazję zmierzyć się z zespołem w budowę którego zaangażowane były jakieś konkretne pieniądze. Sportis, zwłaszcza w pierwszej połowie rzeczywiście potwierdził, że dysponuje silną kadrą.

O kadrze Sportisu więcej było w zapowiedzi meczowej:  Kto będzie górą w starciu Sportisu z Zawiszą? [zapowiedź meczu]

Tym bardziej cieszy pokonanie tak dobrze zorganizowanego rywala. Kolejny raz okazuje się, że piłka nożna to nie tylko pieniądze. To też duch zespołu, "team spirit". To też kibice, którzy swoim fanatycznym dopingiem potrafią wspierać zespół w walce. Wielu z zawodników Sportisu z powodzeniem mogłoby grać w IV lidze, albo wyżej. Ale w sobotę to Zawisza wygrał 3:0. Ponownie Zawisza okazał się cierpliwy i konsekwentny. Ten mecz to bardzo ważny kamień milowy w procesie przebudowy tego zespołu.

Na pewno do miana gracza meczu nie będzie kandydował Krzysztof Urtnowski. Najpierw zmarnował setkę, potem wyleciał z boiska. Teraz on na pewno najbardziej potrzebuje wsparcia. Na szczęście Zawisza wygrał i nikt nie będzie długo rozpamiętywał jego udziału w meczu. Nawet gdybyśmy przegrali pamiętajmy, że walczymy, wygrywamy i przegrywamy razem. Paradoksalnie ta czerwona kartka mogła okazać się kluczowa dla naszej wygranej, bo dała nam więcej możliwości grania z kontry. Pozostali na boisku zawodnicy stanęli na wysokości zadania  i wyrwali dla Zawiszy 3 oczka. Wydaje się, że przy grze w osłabieniu jeszcze lepiej wczoraj uwidoczniły się zalety Patryka Kozłowskiego, który ma dobry ciąg na bramkę. Po tych kilku pierwszych meczach można powiedzieć, że dobrze wkomponował się w grę Zawiszy. Bardzo fajne wzmocnienie naszej kadry.

Łatwo wygrane mecze nie są długo pamiętane. Mecz wygrany w Łochowie będziemy pamiętali pewnie długo, bo to nie było łatwe spotkanie. Wczoraj potwierdziły się też słowa dyrektora sportowego Zawiszy Marcina Łukaszewskiego, że wszystkie transfery Zawiszy są realizowane w oparciu o kryteria czysto piłkarskie, ale także brany jest pod uwagę charakter zawodników. Wygrana w tak ciężkim meczu pokazała charakter tego zespołu. Pewnie prędzej czy później przyjdą słabsze spotkania, ale możemy być pewni, że ten zespół będzie walczył zawsze do końca. Czego chcieć więcej?

W niedzielę wracamy do Bydgoszczy. Podejmujemy na Sielskiej w Fordonie Flisaka Złotoria. Ale to już wątek na osobny tekst.

piątek, 10 sierpnia 2018

Promień Kowalewo Pomorskie - Zawisza Bydgoszcz [inauguracja sezonu w V lidze]

Już jutro, w sobotę o 17:00 Zawisza zmierzy się w Kowalewie Pomorskim z Promieniem.

Co warto wiedzieć przed nadchodzącym spotkaniem?
Na pewno warto zwrócić uwagę na fakt, że Zawisza w Kowalewie jeszcze nie przegrał:





Z Promieniem rywalizowaliśmy w 5 sezonach po spadku Zawiszy z II ligi w 1998 roku. Bilans tych 5 wyjazdów to dwie wygrane Zawiszy po 2:1 oraz 3 remisy. We wszystkich 5 spotkaniach losy rywalizacji ważyły się do ostatnich minut.

W minionym sezonie Promień był zespołem środka tabeli, który u siebie remisował tylko jeden raz.

Tabela końcowa klasy okręgowej sezon 2017/2018

Całkiem możliwe, że po sobotnim meczu nie będzie dwóch rannych tylko jeden pokonany.
W zeszłym sezonie Promień na inaugurację ligi przegrał swoje domowe spotkanie z Gromem Więcbork, beniaminkiem V-ligi. Liczymy na to, że historia się powtórzy.

Spotkania Zawiszy z Promieniem z sezonu 1999/2000 ma szansę pamiętać obecny dyrektor sportowy Zawiszy Marcin Łukaszewski, ówczesny kapitan niebiesko-czarnych.
W sezonie 2000/2001 w kadrze Zawiszy był Wojtek Ruczyński. Zagrał w 25 spotkaniach tamtego sezonu, ale akurat przeciwko Promieniowi nie wystąpił.
W sezonie 2002/2003 Wojtek Ruczyński zagrał w Kowalewie w zremisowanym meczu 1:1.


W rywalizacji z Promieniem w IV lidze brali też udział członkowie kadry trenerskiej SP Zawisza:
Maciej Kowalski i Przemysław Dachtera.

W poprzednich dniach przedstawiałem większość nowych zawodników Zawiszy. Dotyczyło to generalnie bramki, obrony i pomocy. Bitwy wygrywają napastnicy, a awanse wygrywa się wszak obroną. Teraz chciałbym wspomnieć o wzmocnieniach siły ognia.

Kto wie czy największym wzmocnieniem przed obecnym sezonem nie okaże się czasami :

Patryk Kozłowski - napastnik , rocznik 1997 


Patryk Kozłowski - rocznik 1997
Patryk Kozłowski


Jest to wychowanek Startu Radziejów, a do Zawiszy przechodzi z zespołu Zjednoczonych Piotrków Kujawski. Patryk Kozłowski jest młodzieżowym wicemistrzem Polski. Tytuł ten wywalczył reprezentując kadrę województwa Kujawsko-Pomorskiego w 2012 roku.
Za tym zawodnikiem nie stoją jakieś oszałamiające liczby i powalające na nogi ligowe doświadczenie, ale z pewnością przemawia za nim to co pokazał w meczach sparingowych. Mam przeczucie, że w perspektywie kilku miesięcy możemy oceniać ten transfer bardzo pozytywnie. Patryk dobrze radził sobie grając tyłem do bramki, pokazywał kilka razy fajne kierunkowe przyjęcie piłki, którym gubił rywali i zyskiwał możliwość szybkiego wejścia z piłką w strefę obronną rywala albo zagrania dokładnego prostopadłego podania. No i był skuteczny w sparingach. BTW, polecam podsumowanie sparingów Zawiszy przygotowane przez ZawiszaStats


Ciekawe jak Patryk sobie poradzi z konkurencją, bo kadra Zawiszy powoli zaczyna wyglądać imponująco jak na warunki okręgówki. Ale na pewno wpadł wszystkim uważnym obserwatorom w oko.  Radziejów to w ogóle jest jakaś dobra kuźnia talentów. Pochodzą stamtąd Maciej Dąbrowski (Zagłębie Lubin) czy Michał Jakóbowski (Bytovia Bytów). Życzę Patryk dobrej ligowej kariery, najlepiej w Zawiszy.


Prezes Zawiszy nie zwalnia tempa i zaprezentował kolejne nabytki.  Kolejnym z nich jest:

Przemysław Wesołek, rocznik 1996, napastnik,


Przemysław Wesołek - rocznik 1996
Przemysław Wesołek

Przemysław, pod koniec okresu przygotowawczego zmagał się z urazem, więc nie był w stanie zaprezentować pełni swoich możliwości, ale Zawisza jest cierpliwy. Zawodnik, który strzelił wiosną 7 goli grając w Szubiniance (klasa okręgowa gr II) dostanie szansę w Zawiszy. Życzę powodzenia.

Dzisiaj Zawisza zaprezentował kolejne nabytki, Oskara Ignatowskiego (rocznik 98)
Oskar Ignatowski (rocznik 1998)
Oskar Ignatowski

oraz Karola Langnera (rocznik 2000).
Karol Langner (rocznik 2000)


Karol jest środkowym pomocnikiem, ale nie pogardzi też miejscem na  skrzydle. Oskar Ignatowski jest wychowankiem Zawiszy, który ostatnio doświadczenia zbierał grając dla Cuiavii Inowrocław w IV lidze.


Mam nadzieję, że czujecie już powoli  te same emocje co ja. Liga zbliża się wielkimi krokami. Jak nasi jako beniaminek wypadną na tle rywali? Mamy sporo doświadczonych zawodników, ale pierwsze mecze po awansie zawsze są wielką niewiadomą. Na szczęście czuć już w powietrzu ( i w sieci) ,że Zawisza ma ogromne wsparcie.

Dlaczego warto wspierać Zawiszę Bydgoszcz? Bo to jest klub wyjątkowy. Żywa legenda regionu.

Nie wiem czy jest to fakt dostatecznie mocno znany, więc warto o tym wspomnieć, że

Zawisza na zapleczu piłkarskiej Ekstraklasy zdobył więcej punktów niż pozostałe 13 klubów z Kuj-Pomu, 


które pojawiły się kiedykolwiek na drugim szczeblu rozgrywkowym.

http://zawisza1946.pl/2liga_region.php


Historycznie zmieniały się zasady punktowania w polskich ligach. Początkowo były to 2 punkty za zwycięstwo, bywały 3 punkty za wysoką wygraną lub ujemne punkty za wysoką przegraną. Żeby móc porównać dorobek klubów w tabeli powyżej każde zwycięstwo traktuję tak samo - za 3 punkty. Zawisza zdobył przy takim podejściu 1480 punktów na zapleczu Ekstraklasy, a cała reszta zespołów z Kujawsko-Pomorskiego zdobyła 1469 punktów. Ostatnie 7 lat spędziła w I lidze Olimpia Grudziądz, ale właśnie spadła do II ligi. Powyższa tabela nie ulegnie więc zmianie przez przynajmniej jeden sezon.
Prawda jest taka, że dorobek i tradycje Zawiszy są ogromne. Obecnie Zawisza gra w "okręgówce", ale tylko kwestią czasu jest odzyskanie miejsca w centralnych ligach. 

Prezentacja zespołu Zawiszy Bydgoszcz , sierpień 2018

Prezentacja zespołu Zawiszy Bydgoszcz , sierpień 2018


Wczoraj kibice Zawiszy przygotowali prawdziwe show aby godnie zaprezentować nowy zespół Zawiszy i przywitać z pompą nowe nabytki. W amfiteatrze Opery Nowa wręczane były zawodnikom koszulki z numerami. Na takim spotkaniu nie mogło się obyć bez tradycyjnych śpiewów, które bydgoszczanom obwieściły początek nowego sezonu. Zgromadzenie było radosne, bo informacje o nadchodzącym powrocie Zawiszy z potulickiej banicji do Bydgoszczy są kibicom powszechnie znane. Inauguracja wypadła okazale. Wice prezes SP Zawisza - Adam Bułat odczytał listę sponsorów klubu. Miała  być krótka, ale i tak czytał ją kilka minut. Zawisza ma silne oparcie w lokalnym biznesie. Można odnieść wrażenie, że z roku na rok coraz większe. Powrót Zawiszy do Bydgoszczy może być kolejnym przełomem w procesie pozyskiwania kolejnych sponsorów. Piłkarze dobrze zaprezentowali się w błyskach fleszy, ale teraz czas pokazać jakość na boisku. W sparingach błyszczeli, ale liga i Kowalewo Pomorskie to zupełnie nowy rozdział.
Trzeba te nowe karty historii Zawiszy Bydgoszcz wspólnie napisać. Czas na nowy rozdział niebiesko-czarnej inwazji.