piątek, 15 kwietnia 2022

Błękitni - Zawisza [zapowiedź] . Walka o 9 zwycięstwo niebiesko-czarnych.

Zawisza w sobotę o 12-tej zmierzy się w Stargardzie z Błękitnymi.  Według buków nie jest faworytem tego spotkania. Zawisza ma jednak swoje argumenty. 


Po pierwsze Michał Dumieński ma za sobą bardzo dobry mecz z Pogonią II Szczecin. Kilka jego interwencji udowodniło jego wyśmienitą formę. Jest jednym z bohaterów poprzedniego spotkania.

Skuteczna gra w obronie wydaje się kluczem do sukcesu. Błękitni potrafią wygrywać, nawet wysoko, gdy uda im się szybko otworzyć wynik meczu i otworzą sobie rywala. Żmudne budowanie akcji ofensywnych nie jest ich domeną. W mojej ocenie od tego jak ułoży się mecz zależą losy tej rywalizacji. W jedenastce poprzedniej kolejki III ligi Przeglądu Sportowego wylądował Korneliusz Sochań. Czy w sobotę także będzie łatał z powodzeniem wszystkie strefy gdzie będzie kiełkowało zagrożenie ze strony rywali? 



Błękitni wygrali ostatnio dwa domowe mecze , gdy udawało im się w pierwszych minutach otwierać wynik. Gdy to się nie udawało tracili punkty. Dobrze, że Zawisza jedzie tam po meczu zagranym "na zero z tyłu". Jesienią niebiesko- czarni zaliczyli z tym rywalem chyba najgorszy mecz w sezonie. Słowa krytyki spadły na zespół także na łamach tego bloga. To było bezpośredno przed wyjazdem na Elanę, a gra zespołu zupełnie nie układała się po naszej myśli. 


Statystycznie patrząc Zawisza prawie zawsze na wyjazdach traci gola w tym sezonie. Jedyny raz gdy nie stracili bramki to wyjazd do Szczecina na rezerwy Pogoni. 


Co cieszy, to powrót na boisko Mateusz Oczkowskiego i pełne 90 minut z Pogonią. Rośnie pole manewru dla trenera Piotra Kołca. Nikt nie pauzuje za kartki, zresztą w obu zespołach. 

W rundzie rewanżowej Zawisza w 6 meczach ligowych zdobył 10 punktów, przegrywając tylko z Olimpią oraz Kotwicą, zespołami które kadrowo i piłkarsko dzisiaj odbiegają poziomem od reszty rywali.

Remisując z Pogonią Zawisza przerwał gościom serię 6 kolejnych zwycięstw ligowych. Mecz z Błękitnymi będzie zatem bardzo ciekawym sprawdzianem obecnej formy obu zespołów. Zawiszę stać na dobry występ.

Błękitni u siebie przegrali tylko 3 razy, z zespołami z górnej połówki tabeli. Zawisza na wyjazdach przegrał także tylko trzykrotnie i nie można powiedzieć, żeby zbyt lekką ręką przeznaczał pełną pulę punktów gospodarzom. Tak trzymać panowie. Błękitni to zespół w zasięgu. 

Kibice Zawiszy mobilizują się na wyjazd. Mobilizacji nie zabraknie także w zespole. Rosnąca konkurencja powoduje, że na ławce rezerwowych spotkania rozpoczyna kilku zawodników, których ławka musi z pewnością mocno uwierać. Czy właśnie ławka będzie w sobotę kluczem do sukcesu?  





Do zespołu wszedł już na dobre Robert Tunkiewicz, co powoduje, że w środku pola robi się coraz ciaśniej. Z Pogonią siedział jeszcze na ławce Maciej Koziara, ale jeżeli fizycznie wejdzie na pełne obroty, to na pewno będzie kandydatem do gry od pierwszej minuty. Wojtek Mielcarek od wiosny jest kapitanem zespołu, co pokazuje jego silną pozycję w oczach trenera. Korneliusz Sochań w jedenastce kolejki.  Z ławki zaczynał ostatnie dwa mecze Cyprian Maciejewski. W tak mocno obsadzonym środku nie znajdowało się dla tego młodzieżowca miejsca. Jak ta rywalizacja się dalej potoczy? 




Na skrzydle z Pogonią dobrą zmianę dał Tomek Żyliński, był aktywny, zagrał kilka ciekawych piłek, ale tej najważniejszej, w polu karnym nie zdołał zgasić i oddać skutecznego strzału na wagę 3 punktów. Na pewno pokazał, że nie odpuszcza i będzie walczył o swoje miejsce na skrzydle. Przepis o 2 obowiązkowych młodzieżowcach nie jest jego sprzymierzeńcem. W układance trenera młodzieżowcy mocno obstawiają boczne strefy boiska (Staszek Wędzlewski, Janek Chachuła ewentualnie Rafał Piekuś). Walka Tomek, walka. 

Rafał Piekuś dostał od trenera klasyczną wędkę w spotkaniu z Pogonią. Wszedł jako zmiennik, ale nie pograł sobie do końca. Widać czegoś innego oczekiwał trener. 


Transmisja ze spotkania ma być dostępna na kanale Youtube gospodarzy. Na pewno jednak nie zabraknie kibiców, którzy pojadą wspierać niebiesko-czarnych na miejscu w Stargardzie. Po 3 domowych meczach czas  pokazać się w terenie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz