piątek, 8 kwietnia 2022

100 tysięcy złotych na miesiąc to różnica między II a III ligą. Prawda czy fałsz?

Jakie pieniądze potrzebne są na II ligę? 

Dzisiaj chciałbym postawić to pytanie, bo Zawisza potrzebuje w mojej ocenie  jasnego zdefiniowania strategicznych celów , etapów ich relizacji oraz nakreślenia ram czasowych do działania. 

Ekstraklasa to kilka różnych światów.

Wiadomo, że ostatecznym celem i marzeniem jest powrót Zawiszy do Ekstraklasy. W naszej elicie rozpiętość budżetów jest największa. Legia Warszawa dysponuje rocznie na wydatki kwotą 124 miliony złotych. Z najniższym deklarowanym budżetem w wysokości 10 milinów złotych w sezonie 2021/2022 wystartowała Warta Poznań. Łatwo policzyć, że budżet Mistrzów Polski to dwunastokrotność budżetu Warty. Kluby walczące o mistrzostwo, to:

  • Lech Poznań - 73 miliony złotych;
  • Pogoń Szczecin - 47 milionów złotych;
  • Raków Częstochowa - 37 milionów złotych.

Legia jest daleko w tabeli daleko za czołówką, co pokazuje, że pieniądze są ważne, ale jeszcze muszą być rozsądnie wydane.

Tabeli ligowej wcale nie zamyka dzisiaj Warta, a Termalica z budżetem 13 milinów i Górnik Łęczna z budżetem 14,5 miliona. W piłce zawsze od zawsze pojawia się pytanie o efektywność wydawanych środków.


I liga - budżet zaczyna się od 15 milionów Widzewa Łódź

W I lidze Widzew walczący o awans ma najwyższy budżet w wysokości 15 milionów złotych.

Najniższe budżety w lidze mają Skra Częstochwa - 3 miliony i Stomil Olsztyn 4.5 miliona.złotych.

Nie ma co rozwijać wątku I ligi, bo dla Zawiszy to odległa przyszłość.


Poniżej zapis rozmowy z prezesem SP Zawisza Bydgoszcz o budżecie piłarksiego Zawiszy:


II liga to już nie są ogromne pieniądze

Do drugiej ligi trudno się dostać, ale stawiam tezę, że utrzymanie na tym poziomie rozgrywek nie przekracza naszych możliwości, a przynajmniej nie brakuje nam aż tak dużo by grać z powodzeniem w II lidze. Sprawdźmy zatem.

Poniżej przedstawię całą listę budżetównaszych II ligowców na sezon 2021/2022 według tego źródła

  • Motor Lublin - 6 milionów złotych;
  • Radunia Stężyca - 5 milionów złotych;
  • Stal Rzeszów - 4.6 miliona złotych;
  • Ruch Chorzów - 4 miliony złotych;
  • Wigry Suwałki - 4 miliony złotych;
  • Chojniczanka - 3 miliony złotych;
  • GKS Bełchatów - 3 miliony złotych;
  • Pogoń Siedlce - 2.6 miliona złotych;
  • Wisła Puławy - 2.5 miliona złotych;

  • KKS Kalisz - 2 miliony złotych;
  • Znicz Pruszków - 2 miliony złotych;
  • Olimpia Elbląg - 2 miliony złotych;
  • Pogoń Grodzisk Mazowiecki - 2 miliony złotych;
  • Garbarnia Kraków - 1.9 miliona złotych;
  • Hutnik Kraków - 1.8 miliona złotych;
  • Lech II Poznań - 1.5 miliona złotych;
  • Sokół Ostróda - 1.4 miliona złotych;
  • Śląsk II Wrocław - 1.2 miliona złotych;

Celowo podzieliłem kluby na dwie grupy, żeby zaakcentować, że połowa zespołów II ligi gra z budżetami nie większymi od 2 milionów. Trudno określić jednoznacznie budżet III ligowego Zawiszy. W przypadku części kosztów trudno oddzielić koszty zespołu seniorów od budżetu akademii. W informacji, które udało mi się zebrać możemy przyjąć, że budżet niebiesko-czarnych w III lidze to około 1.75 miliona złotych, jednak to jest budżet całego klubu, łącznie z kosztami całej akademii. Prezes Bess budżet płac pierwszego zespołu określił na około 700-720 tys złotych rocznie. Wskaźnik budżetu płac pierwszej drużyny do całego budżetu to około 43%.  Budżet pierwszego zespołu to nie tylko płace. Dochodzą na pewno jeszcze koszty transporu, opieki medycznej, i inne. Gdyby policzyć dokładnie budżet pierwszego zespołu to pewnie byłaby to  kwota bliżej 800 tys  -900 tys, nawet jeżeli część kosztów rozliczana jest barterowo (to już moja hipoteza). To oznacza, że pomiędzy III a II ligą nie ma ogromnej przepaści finansowej, ale jednak różnica jest istotna. Trzeba podwoić budżet pierwszego zespołu, żeby mysleć o utrzymaniu się w II lidze. Póżniej, żeby włączyć się do walki o awans na zaplecze Ekstraklasy rzeczywiście trzeba mieć 4 miliony lub więcej. Rozważamy jednak potencjalne funkcjonowanie Zawiszy w II ldze. W mojej ocenie nie przekracza to naszych możliwości. Wymagałoby to zwiększenia budżetu pierwszego zespołu o ponad milion złotych rocznie, czyli powiedzmy 100 tysięcy miesięcznie. I tutaj nasuwa się pytanie:

Czy zwiększenie przychodów o 100 tysięcy złotych przekracza możliwości całego środowiska sponsorów, kibiców, sympatyków, zebranych wokół Zawiszy? 

Zupełnie osobnym problemem jest wygranie III ligi. Tutaj niestety co roku będą pojawiały się zespoły z budżetami rzędu 3 milionów złotych pokroju Olimpii Grudziądz czy Kotwicy, które trzeba pokonać. 

Warto jednak zauważyć, że w przyszłym sezonie zapowiada się wyjątkowo korzystny układ sił w naszej grupie III ligi. 

Po pierwsze nikt nie spada z II ligi.

Po pierwsze istenieje spore prawdopodobieństwo, że z II ligi nie spadnie żaden zespół należący geograficznie do naszej grupy III ligi. To by oznaczało, że nie będzie żadnego spadkowicza oczekującego szybkiego powrotu do II ligi. Z "naszych" zespołów II ligi najniżej obecnie w tabeli znajduje się KKS Kalisz, ale i tak ma 11 punktów przewagi nad strefą spadkową. W dodatku będzie miała dopisane 3 punkty za walkoweg z Bełchatowem, które Hutnik już sobie dopisał. Pozostałe "nasze" zespoły: Chojniczanka, Lech II Poznań i Radunia walczą w czołówce. 

Po drugie Zawisza ma znacznie lepszy dostęp do wychowanków.

Co jest kolejnym atutem Zawiszy? Akademia, która właśnie weszła na poziom Centalnej Ligi Juniorów U-17. Czy to jest wyjątkowo zdolny rocznik ? Zdolny na pewno, ale czy wyjątkowo ? Może kolejne będą podobne. Mocno w to wierzę, bo to są chłopaki szkoleni od początku w Stowarzyszeniu Piłkarskim Zawisza. To robi różnicę. Kluby z mniejszych miejscowości nie mają tak swobodnego dostępu do młodzieżowców. Muszą ich często wypożyczać, a to kosztuje. Jeżeli wypożyczając młodego chłopaka się pomylą albo złapie on kontuzję, to trudniej uzupełniać te luki. W II lidze potrzeba na boisku dwóch młodzieżowców jednocześnie, co powoduje, że relanie trzeba mieć przynajmnije czterech solidnych, jakościowych młodzieżowców. W mniejszych miastach nie ma dobrej jakości szkół, uczelni. To dodatkowo ogranicza populację zdolnej młodzieży, która migruje do większych ośrodków takich jak między innymi Bydgoszcz. Mając własną akademię na miejscu mamy solidne aktywa do planowania inwazji na II ligę. 

Po trzecie łatwiejszy dostęp do sponsorów. 

W przypadku Zawiszy, klubu z dużego ośrodka miejskiego, dysponującego nowoczesnym stadionem ze sztucznym oświetleniem istnieje spore prawdopodobieństwo, że uda się nam pozyskać kolejnych sponsorów, którzy tą lukę brakujących 100 tysięcy złotych miesięcznie mogą wypełnić. W II lidze mogą pojawić się jakieś środki z praw do transmisji, które organizuje TVP Sport.

Po czwarte większe wpływy z biletów. 

Czy słuszne jest założenie, że rywalizacja z II-ligowymi klubami, wśród których zawsze znajduje się kilka silnych piłkarskich marek przyciągnie na stadion większą liczbę kibiców? Stosunkowo łatwo wyobrazić sobie taki scenariusz.

Jest całkim możliwe, że po awansie do II ligi budżet pierwszego zespołu Zawiszy bez wielkiego trudu zepnie się do poziomu tych 2 milionów, które pozwolą na stabilną grę na tym poziomie rozgrywkowym. 

Wydaje się, że najtrudniejszym zadaniem pozostaje zebranie budżetu na wygranie III ligi, czyli awans. Wiosna pokaże jak silna jest nasza młodzież, ale nie ma się co oszukiwać: bez kilku dodatkowych doświadczonych zawodników będzie bardzo nam trudno walczyć o awans. Ale tutaj także trzeba powiedzieć sobie jasno, że Zawisza ma sporo wychowanków grających obecnie w innych klubach na poziomie centralnym. Jedynie pieniądze są realną przeszkodą, żeby ściągnąć ich na Gdańską. Oni mogą pomóc w awansie. Zawodnik wracający do macierzystego klubu czasami ma szansę stanowić mniejsz obciążenie dla klubu jeżeli dysponuje mieszkaniem w Bydgoszczy. W niedawnym podcaście rozmawiałem z Korneliuszem Sochaniem i padło tam kilka ciekawych nazwisk ze złotego rocznika 96, ale także 97 czy 98. Jak powiedział "Kornel" wielu z nich cały czas śledzi to co się dzieje z Zawiszą. Nie można wykluczyć, że uda się nam w przysżłości pozyskiwać kolejnych chłopaków z tej grupy. 

Dlaczgo uważam, że szalenie ważne dzisiaj jest wysyłanie czytelnego sygnału do grupy naszych sponsorów, także władz miasta Bydgoszcz, a w szczególności do naszych potencjalnych sponsorów, że mamy realny plan desantu na II ligę i że warto ten wysiłek podjąć. 

Ciagle mamy zespół o dużym udziale wychowanków, bydgoszczan, graczy pochodzących z regionu, identyfikujących się z Zawiszą. Warto powalczyć o to,  żeby nie ugrzęznąć w III lidze.


Doceniam wysiłek jaki był konieczny, żeby tu znaleźć w III lidze. Podziwiam wszystkich ludzi, którzy dokładali i dokładają cegiełki, czasami cegły do odbudowy Zawiszy. Stabilizacja w III lidze jest ważnym celem, ale tylko pośrednim. Uważam, że już dzisiaj powinniśmy rozmawiać poważnie o tym ile nam brakuje do II ligi i jak możemy tam się dostać. 

Niedawno odbyło walne zebranie Stowarzyszenia Pikarskiego Zawisza, które było okazją do podsumowania także naszej finansowych możliwosci i realiów. Okazało się, że bezpośrednia fiansowa pomoc miasta dla piłkarskiego Zawiszy wynosi mniej niż 1 złotówkę w przeliczeniu na jednego mieszkańca grodu nad Brdą. Czy nie mogłaby być większa? Czy to przekracza nasze możliwości, żeby mocniej wesprzeć jego odbudowę? Trzeba oczywiście wyraźnie powiedzieć, że Zawisza korzysta za niewielkie pieniądze z miejskich obiektów treningowych, mecze rozgrywa na Gdańskiej. To jest wartość dodana przez miasto. Czy stać nas, bydgoszczan jednak na więcej ? 

 Prawda jest taka, że inwestujemmy w to, co uważamy za ważne. Każdy z nas wydaje rocznie kilka, kilkanaście tysięcy złotych rocznie na mieszkanie, czy dom gdyż powszechnie uznajemy to za ważane. Potrafimy wydawać po kilka tysięcy złotych rocznie na samochód, na telewizję kablową, na internet.  Wydaje my pieniądze na to co uznajemy za ważne. Jak ważna jest dla nas odbudowa Zawiszy? Jeżeli powszechnie uznamy to za ważną sprawę, to bez wielkiego wysiłku zrobimy kolejny krok w kierunku odbudowy Zawiszy i awansujemy do II ligi. 

To jest kwestia naszego zaangażowania, którego wymiernym wyznacznikiem jest frekwencja na trybunach, a ona także pozostawia ciągle wiele do życzenia. Rozumiem, że dla wielu piłkarskich kibiców poziom III ligi jest za niski., żeby był interesujący. Ale trzeba to powiedzieć wyraźnie, że Ekstraklasa sam się nie zrobi. To trzeba wywalczyć. To wymaga naszego zaangażowania. Zapraszajmy na mecze znajomych, zachęcajmy do zaangażowania w odbudowę Zawiszy. Bez kolejnych setek, a potem tysięcy kibiców na trybunach trudno będzie piąć się w górę. To pieniądze bezpośrednio, a frekwencja pośrednio, stanowią ważne osie strategii odbudowy Zawiszy. 

Jakie są obecnie relacje ze sponsorami?  Jakie są obecnie relacje z władzami miasta ? Czy istnie je w najbliższym sezonie szansa na zebranie budżetu na awans?  Ile Zawisza inwestuje w młodzież. Między innymi te pytania zadałem prezesowi SP Zawisza Bydgoszcz. 

Prezes SP Zawisza niewątpliwie zaprezentował dużą odpowiedzialność za budżetowe bezpieczeństwo klubu. OK. Tego nikt rozsądny nie powinien nigdy kwestionować. Prezentował realne koszty ogranizacji imprez , dylematy związane z frekwencją na trybunach. Ale też opowiadał o wyróżniających się młodych zawodnikach, czy transferach młodzieżowców ze Śląska, naszej bazie szkoleniowej, obiektach.

Co czeka nas w najbliższej przyszłości ? Czy Zawiszy grozi stagnacja ?  Czy Zawisza na długo ugrzęźnie w III lidze? Porównując Zawiszę 


Krzysztof Bess w ogniu pytań, albo nocne zawiszaków rozmowy o pieniądzach.

Otwórz w Spotify:

Zawisza1946 005: Krzysztof Bess - prezes SP Zawisza Bydgoszcz. Cześć II (nocne zawiszaków rozmowy o pieniądzach)

Jakie są wasze opinie w świetle tych faktów i liczb? Celem tej rozmowy jest wywołanie dyskusji co dalej z Zawiszą. Ta dyskusja na pewno jest zawsze kompromisem pomiędzy realnymi możliwościami a marzeniami. To nie jest łatwe.


#ZaglądamyDoPortfela
#Zawisza1946

1 komentarz:

  1. Tego właśnie brakowało, o taki kontakt z kibicem w przysłowiowych kapciach chodzi. Prosimy o więcej.
    A co do finansów to właśnie frekwencja jest naszą piętą achillesową. Gdy stworzymy model mody na Zawiszę tak jak jest to w dużych ośrodkach również borykających się z faktem niskiej ligi to jestem spokojny i o finanse i atmosferę trybun. Tu jest potrzebny wysyłek. Jeszcze więcej przestrzeni na kontakt z kibicami. Mega sprawą byłaby klubowa TV z kulisami meczy. Nic bardziej nie zrobi dobrej roboty jak budowanie więzi a co za tym idzie frekwencji.
    Pozdrawiam i życzę aby więcej ludzi komentowało i uczestniczyło w życiu Zawiszy.

    OdpowiedzUsuń