Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Unia Janikowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Unia Janikowo. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 września 2022

Zawisza - Unia Janikowo - [zapowiedź]

Dwa ostatnie spotkania bydgoski Zawisza wysoko przegrał. Zniżka formy zespołu jest bardzo gwałtowana Dotyczy zarówno skuteczności w ofensywie jak i w grze obronnej. Zespół Piotr Kołca po świtnym starcie sezonu rozbudził nasze apetety, jednak dwie wysokie przegrane ściągnęły nas na ziemię. 

Szkoleniowiec Zawiszy po kilku efektownych zwycięstwach musiał się zmierzyć z rolą faworyta w spotkaniach z silnymi zespołami z zachodnio-pomorskiego. Te dwa sprawdziany wypadły negatywnie. Nie można tych porażek wytłumaczyć absencjami kluczowych zawodników czy innymi okolicznościami łagodzącymi. Te mecze po prostu były słabsze.

Teraz Piotra Kołca czeka kolejna misja: dźwignięcie zespołu z dołka. Bardzo ciekawe jak sztab szkoleniowy poradzi sobie z odbudową morale drużyny i skuteczności. W takich momentach trzeba pokazać jakość. Jest czas gdy zespół niesiony przez dobre wyniki wygrywa mecz za meczem. Teraz nastał czas gdy trzeba poskładać poobijanych mentalnie graczy, do których docierają różnymi kanałami oznaki niezadowolenia kibiców. Nie ma na to jednego prostego algorytmu. Jeden zawodnik potrzebuje ostrej reprymendy, innego by to dobiło. To jest prawdziwy kunszt trenera, jeżeli potrafi dotrzeć do każego z graczy w taki sposób, który okaże się skuteczny. To są tak zwane umiejętności miękkie. Niedługo przekonamy się jak Zawisza zareaguje na kolejne wyzwanie. Ciekawe czy Zawisza jest w stanie grać skutecznie, występując w roli faworyta. Wiemy, że w premierowym sezonie w III lidze, w roli beniaminka skazywanego na porażkę zespół radził sobie dobrze. Teraz jest inny sezon. Zespół ma już swoją markę i musi udźwignąć występy w roli faworyta, jeżeli na stałe ma zagościć w ścisłej czołówce tabeli. 


Kolejnym przeciwnikiem jest Unia Janikowo, a więc rywal, nad którym niedawno udało się osiągnąć cenne zwycięstwo w finale okręgowego Pucharu Polski. Unia dość niespodziewanie urwała w ostatniej kolejce 2 punkty faworyzowanym rezerwom Pogoni Szczecin. 

Zespół z Janikowa zajmuje miejsce w drugiej połowie tabeli, jednak na tym etapie sezonu nie ma to kluczowego znaczenia. Zawisza, mimo 2 porażek, jest zdecydowanym faworytem w oczach bukmacherów. Siła tego zespołu zasadniczo nie zmieniła się przecież mimo 2 porażek. 

Zawisza dobrze radzi sobie na Gdańskiej, natomiast Unia Janikowo w tym sezonie na wyjeździe jeszcze nie wygrała: 


http://futbolwliczbach.pl/

Zawisza będzie też teoretycznie najsilniejszym rywalem z jakim Unia w tym sezonie zagra do tej pory na wyjeździe. Wyjazdowa moc Uni na poziomie 0.8 jest niższa niż wyjazdowa moc dwóch poprzednich  domowych rywali Zawiszy. Algorytm futbolwliczbach.pl daje obecnie niebiesko-czarnym 55% szans na zwycięstwo.


Dla porządku można wkleić tutaj kursy bukmacherów ilustrujące rolę faworyta zespołu gospodarzy: 





Jeszcze wiosną Unia Janikowo stanowiła czwartą siłę naszej ligi. Tak wynika choćy z tabeli rundy rewanżowej którą prezentowałem tutaj: 

http://blog.zawisza1946.pl/2022/07/moje-subiektywne-podsumowanie-sezonu.html


Jednak w lecie kadra Unitów uległa znacznej przebudowie, a raczej destrukcji. Utrata wielu kluczowych zawodników okazała się w pierwszej fazie nowego sezonu bardzo trudna do zastąpienia. Zespół opuścili kluczowi gracze zespołu: 

  • Damian Ciechanowski > KP Stargard Szczeciński;
  • Patryk Urbański > Zawisza;
  • Ernest Hulisz, Gracjan Goździk, Jędrzej Kujawa, Przemysław Kędziora  > Świt Skolwin;
  • Mikołaj Gabor, Sebastian Getinger > Błękitni. 
Ci  zawodnicy stanowili może nawet 70-80% siły Unii wiosną. Teraz to zupełnie nowy projekt, budowa od zera głównie w oparciu o młodych zawodników. Z pierwszej jedenastki Unii siedmiu zawodników ma datę urodzenia zaczynającą się od  dwójki. Takie projekty wymagają czasu, nie inaczej jest tym razem. W poprzedniej kolejce zespół Unii sprawił sporą niespodziankę remisując z rezerwami Pogonii u siebie 1:1. Być może jest to oznaka, że ten mechanizm zaczyna działać coraz lepiej i czeka nas naprawdę ciężkie spotkanie. Przed Zawiszą nikt się nie położy. Być może jest to efekt powrotu do wyjściowego składu Mateusz Ławniczaka, którego doświadczenie na pewno sporo wnosi do gry naszych rywali.

W zespole Unii występuje bramkarz Gracjan Fabiszewski, któy kilka lat temu grał w juniorskich zespołach WKS Zawisza S.A. Teraz rywalizuje o miejsce w bramce z doświadczonym Wojciechem Pawłowskim. Kibice mogą pamiętać Gracjana z finału okręgowego PP sprzed 2 lat, kiedy to udanie bronił rzuty karne i pomógł Unii zdobyć Puchar.  


W zespole Zawiszy za 4 żółte kartki pauzował będzie Korneliusz Sochań, ale to nie jest chyba ogromny problem. Środek pola jest na papierze ciągle mocny, chociaż teraz to trudno coś powiedzieć  przed meczem .....



Bramkowy bilans spotkań ligowych Zawiszy z Unią jest na korzyść niebiesko-czarnych 15-7, natomiast warto zauważyć, że w roli gospodarza Zawisza wygrał tylko 2 spotkania z tym rywalem. Takie spotkania mają swój koloryt i czasami naprawdę trudno przewidzieć co pokaże w danym meczu rywal. Nawet jeżeli znajduje się niżej w tabeli. Jutrzejsze spotkanie zapowiada się zatem bardzo interesująco. 

Dla Zawiszy stawką są nie tylko 3 ważne punkty, ale też odbudowanie dobrej atmosfery. Nie da się ukryć, że styl i wysokość ostanich porażek zachwiała trochę pewnością kibiców, czy ten okręt zmierza w dobrym kierunku. Nie ma innej metody jak zwycięstwa, żeby budować pewność siebie i wiarę w lepszą przyszłość klubu. Tylko 3 punkty w sobotę pozwolą utrzymać się w czołówce. Już dzisiaj, w piątek, Olimpia Grudzią wygrała w Gdynia z Bałtykiem 1:2, a Świt pokonał Jarotę 2:3, a więc nam nie pozostaje nic innego. Walczymy razem o kolejne zwycięstwo niebiesko-czarnych. 

Trzeba też zacząć budować formę i pewność siebie przed meczem z Radomiakiem. Cieszę się, że jest jeszcze parę tygodni czasu żeby zapomnieć o wyjazdach do Zachodniopomorskiego i złapać dobrą falę.

Ciekawostka z zespołu rezerw: w niedzielę Fabian Leonowicz strzelił rywalom 4 gole. Ciekawe czy świetny występ Fabiana, młodego napastnika pozyskanego z MOSP Białystok, przyczyni się najbliższej przyszłości do przyspieszonego włączenia tego zawodnika do kadry pierwszego zespołu. W zasadzie portal łączynaspiłka podaje już tego gracza, jako członka kardy pierwszej drużyny.  Cieszy, że zespół rezerw zgarnął kolejne 3 punkty i umocnił się na drugim miejscu w tabeli A-klasy.


#ZawiszaUnia, #III liga

czwartek, 11 listopada 2021

Zawisza - Unia. Podnieść głowy do góry przed zimową przerwą.

Zawisza przeżywa trudną końcówkę rundy jesiennej, Dwie porażki z rzędu zmąciły bardzo dobre nastroje panujące wokół zespołu jeszcze 3 tygodnie temu. Trener Piotr Kołc po dobrej serii spotkań we wrześniu i październiku zyskał trochę przestrzeni do eksperymentów. Z drugiej strony życie pisze swoje scenariusze. Kontuzje, kartki powdują ciągłe rotacje w zespole. Każde spotkanie gramy w innym składzie. To jest  na pewno świetny materiał dla całego sztabu szkoleniowego do analizy. Jak poszczególni zawodnicy współpracują ze sobą w innych ustawieniach formacji? Kto po prostu nie daje rady? A może tylko jest bez formy? 

To jest trudny moment w procesie przebudowy zespołu. W perspektywie kilku tygodni będą podejmowane decyzje o ewentualnych zmianach w kadrze zespołu. Pozostałe 2 mecze mogą jeszcze trochę namieszać w tej układance. Walka toczy się do ostatniego spotkania  jesieni z Jarotą. 


W najbliższą sobotę kibiców czeka ekscytujące spotkanie z Unią Janikowo. Rywale uzbierali w 16 spotkaniach 26 punktów i zajmują w tabeli szóstą lokatę. Zawisza jest cztery oczka niżej z dorobkiem 20 punktów.  Przewaga nad strefą spadkową wynosi obecnie 5 oczek i jest na razie bezpieczna, jednak trzeba znowu zacząć punktować, żeby utrzymać bezpieczny bufor. 


Unia do tej pory lepiej radzi sobie na wyjazdach, gdzie zdobyła 15 z 26 punktów. Aż pięciokrotnie wracali z wyjazdów z kompletem punktów, nie remisowali, trzykrotnie przegrali. 


Unia to ograny w III lidze zespół. O jego sile stanowi kilku zawodników z regionu, ale także kilka ciekawych zewnętrznych transferów.

Mariusz Kryszak, legenda kujawsko-pomorskiego.

Najbardziej ogranym ligowcem Unii jest Mariusz Kryszak. Pomocnik z Inowrocławia rozgerał 116 spotkań w I lidze, 188 spotkań w II lidze. W ostanich spotkania grał regularnie, więc prawdopodobnie kibice będą mieli okazję zobaczyć go w akcji przeciwko Zawiszy. Nie ma wielu zawodników w regionie, którzy osiągają tak wysoki i równy ligowy poziom na przestrzeni kilkunastu lat. Można chyba określić Kryszaka jako jedną z żywych legend kujawsko-pomorskiego futbolu. W mojej bazie danych jest 385 spotkań Kryszaka od sezonu 2007/2008, ale na koncie może mieć już ponad 500 spotkań na poziomie III, II i I ligi. Nie jestem w stanie tego dokładnie policzyć.

Mariusz Kryszak, źródło futbolwliczbach.pl


Maciej Mysiak - 30 spotkań w I lidze, 94 spotkania w II lidze. Ogromne doświadczenie tego gracza. Niestety w spotkaniu w Elaną zobaczył 4 żółtą kartkę i będzie pauzował. 

Patryk Urbański. Miał epizod w I lidze w Olimpii Grudiządz, 30 spotkań w II lidze. Doświadczenie tego obrońcy na poziomie I, II i III ligo to łącznie 264  spotkania. Urodzony w Chełmży defensor ma na koncie już 45 ligowych goli. Potrafi być skuteczny pod bramką rywali. Dysponuje dobrym uderzeniem z dystansu.

Do dyspozycji trenera gości, Piotra Klepczarka jest jeden najlepszych snajperów z regionu - Przemysław Kędziora. Ten zawodnik ma na koncie już 145 ligowych goli, w większości zdobytych na poziomie III ligi. Gra i strzela regularnie. Co ciekawe, nie miał jeszcze okazji sprawdzić się na poziomie II ligi. Na poziomie III ligi rozegrał już 235 spotkań w barwach Unii Janikowo,

Przemysław Kędziora, źródło futbolwliczbach.pl

Pogoni Mogilno, Unii Swarzędz i Sokoła Kleczew. Na pozimie IV ligi, kiedy pomagał Unii Janikowo w awansie do III ligi, w sezonie 2017/2018 Kędziora strzelił 38 goli. W obecnym sezonie ma na koncie 6 trafień, tyle samo co 

Gracjan Goździk. Ten napastnik z Gniezna do poważnej piłki przebił się w barwach Warty Poznań, z którą awansował do II ligi. W III i II lidze rozegrał w Warcie 43 spotkania. Potem przeniósł się do Mieszka Gniezno, gdzie w III lidze trafił 9 razy do siatki, a Mieszko był rewelacją tamtych rozgrywek zajmując 5 miejsce. Z Mieszka trafił do Unii Janikowo, gdzie dalej pracuje na swoją markę i zawsze można liczyć na jego kilka goli w sezonie. 

Warto wspomnieć, że latem Unię zasilił 24-letni pomocnik z Hiszpanii Denzel Gomez. 

Jedną gwiazd Unii powinien być Łukasz Zagdański. Przed sezonem ten transfer można było oceniac jako jeden z najmocniejszych w regionie.  Ten zawodnik znany jest kibicom z występów choćby w Łódzkim Klubie Sportowym. Trapiony przez kontuzje nie może osiągnąć w piłce tego na co wskazuje jego potencjał. 

Najczęściej występującym młodzieżowcem Unii w tym sezonie jest pomocnik Domik Kowalski (2001 rocznik) z Inowrocławia , drugi młodzieżowiec, to najczęściej obrońca Eryk Krysztopowicz z Trzcianki (obecnie  kontuzjowany).

O miejce w bramce Unii rywalizuje wychowanek Zawiszy, Gracjan Fabiszewski. W niebiesko-czarych barwach reprezentował Zawiszę w Centralnej Lidze Juniorów Młodszych w sezonie 2014/2015. Jako młodzieżowiec grał w seniorach Legii Chełmża w IV lidze oraz w barwach Chemika w III i IV lidze. Właśnie Fabiszewski tak udanie bronił karne w finale okręgowego Pucharu Polski we Włocławku, kiedy Unia pokonała Zawiszę.

W Unii po utracie statusu młodzieżowca miał problemy z przebiciem się do reguilarnego grania, tylko 7 spotkań w III lidze w poprzednim sezonie. W ten sezonie miejsce między słupkami należy już częściej do niego - 11 spotkań tej jesieni. Być może zagra także przeciwko Zawiszy na Gdańskiej. 

Kolejnym wychowankiem Zawiszy w barwach Unii Janikowo jest 24-letni Damian Zagórski. Ten utalntowany pomocnik bardzo wcześnie opuścił młodzieżowe zespoły WKS Zawisza i przeniosł się do Zagłębia Lubin. Wrócił w seznie 2016/-17 do Bydgoszczy do BKS-u (Zawisza grał wtedy w B-klasie) skąd trafił do Wdy Świecie. Starogardu, Elany. Teraz gra dla Unii Janikowo. W czterech ostatnich spotkaniach wychodził w podstawowym składzie na boisko. 

Unia już trzeci sezon z rzędu gra w III lidze. W tym kontekście można zadać sobie pytanie ilu  młodych zawodników z regionu ten klub z powodzeniem wprowadził na III-ligowy poziom ligowego grania. 

Wyżej wymieniłem dwóch młodzieżowców. W ich przypadku trudno teraz jednoznacznie powiedzieć czy będą grali na poziomie III ligi po zakończeniu wieku młodzieżowca. 

Udało się to wspomnianemu wyżej Fabiszewskiemu, Zagórskiemu. Swoje szanse dostaje młody Dawid Zaborowski (rocznik 1999) z Bydgoszczy. Szansę debiutu w III lidze dostał w barwach Pomorzanina Toruń rok temu.  Na III ligowy poziom wszedł Jakub Losik (rocznik 1996) obrońca grający od 6 lat dla Unii. Jest obecnie rezerwowym ,ale w Janikowie ciągle wierzą, że warto go rozwijać, dostaje kolejne szanse, trenuje od lat z zespołem. 

Ponad 800 minut tej jesieni rezegrał obrońca pochodzący z Warszawy, Adrian Beta. Właśnie w Unii dostał szansę gry w III lidze. Grają w Janikowie także Adam Kujawski (transfer wyróżniającego się młodzieżowca z Włocławii) i Ernest Hulisz z Inowrocławia.

Średnia wieku Unii to 25,5 roku przy średniej wieku 25 lat bydgoskiego Zawiszy. 

Bez wątpienia, Unia Janikowo dzisiaj to bardzo sprawnie zarządzany klub. W kadrze jest sporo zawodników z ogromnym doświadczeniem ligowym i sporo utalenotawnej młodzieży, która ma się od kogo uczyć. Wysoka pozycja w tabeli naszych rywali nie jest zaskoczeniem. Czeka nas ciężki mecz. Trzeba się wspiąć na wyżyny naszych możliwości, na szali położyć ogromne zaangażowanie. Zawisza w formie z października byłby faworytem tego meczu. 

Jaką formę zaprezentują nam niebiesko-czarni w sobotnim starciu dowiemy się już niebawem. 

Bilans spotkań Zawiszy z Unią w Bydgoszczy na korzyść gospodarzy.  Ostatnia wizyta Unii w Bydgoszczy to wysoka wygrana niebiebiesko-czarnych 5:0.



Obecnie faworytem meczu według bukmacherów jest Unia Janikowo. Wydaje się, że Zawisza lepiej czuł się w spotkaniach przeciwko teoretycznie silniejszym rywalom. Być może stawianie Unii w roli faworyta dobrze podziała na podopiecznych Piotra Kołca. 


Warto dodać, że tydzień temu Unia podzieliła się w Janikowie punktami z Elaną Toruń, która jest obecnie najniżej w tabeli z czwórki naszych przedstawicieli w III lidze. Gospodarzy w dopingu  wspierała spora grupa zaprzyjaźnionych kibiców ... Zawiszy.  Teraz kolejne spotkanie dwóch rywali z kuj-pomu, tym razem w naszej piłkarskiej świątyni na Gdańskiej. W tym sezonie widzieliśmy już wiele twarzy Zawiszy. Gra naszego  beniaminka wygląda jak... gra beniaminka - trochę himerycznie. Czy w sobotę to będzie ten waleczny i skuteczny Zawisza, który przez 7 kolejek z rzędu nie dawał się nikomu pokonać? Trzymam kciuki za taki scenariusz. To jest mecz, który ma  szanse zostać zapamiętany przez kibiców. Będzie miał też kolosalne znaczenia dla oceny całej rundy. Porażki z Kluczevią i Bałtykiem nie będą tak bolesne jeżli Zawisza pokona Unię po dobrym jakościowo meczu. Jesteśmy w środku tabeli, ale mimo to ten mecz ma spory cieżar gatunkowy. Unia Janikowo, grająca w III lidze jest dobrym punktem odniesienia do oceny jakości gdy zespołu  Zawiszy.

Czy w 2 ostanich meczach rundy zobaczymy Koziarę i Wędzelewskiego? W Jakiej formie? 

Muszę wam powiedzieć, że ten mecz sporo dla mnie znaczy. Już nie mogę się  doczekać. To będzie także ostatni mecz Zawiszy w tym roku na Gdańskiej.  Jeżeli ktoś się jeszcze waha, to warto pomyśleć, że przed nami cała długa zima w oczekiwaniu na start rozgrywek. Tydzień później zagramy jeszcze w Jarocinie, ale teraz warto wspomóc na Gdańskiej Zawiszę i podziękować piłkarzom za udaną jesień. 

Tak, Kluczevia i Bałtyk nie mogą przekreślić pozytywnej oceny tego co przez długi czas widzieliśmy.

Jedno z najważniejszych spotkań tej jesieni rozegrają w ten weekend juniorzy  młodsi w Gdańsku w barażach o CLJ-kę. Centralna Liga Juniorów to jest ważny element w budowie profesjonalnego klubu, którym Zawisza pragnie się stawać. Powodzenia młodzi. 


piątek, 14 sierpnia 2020

Zawisza - Lech Rypin (zapowiedź)

 Lech Rypin , najbliższy rywal Zawiszy, to obecnie piąta siła w Kujawsko-Pomorskim futbolu, patrząc na osiągnięcia z ostatnich 10 sezonów:

 

 

Klub ten w sezonie 2012/2013 grał nawet na poziomie drugiej ligi zachodniej, jednak nie wytrzymał organizacyjnie i finansowo tej przygody wycofując się w zimie z rozgrywek, mimo świetnych sportowych wyników. 

Zawisza w tamtym sezonie bił się (udanie) o awans do Ekstraklasy i skutecznie przykuwał uwagę kibiców z regionu, ale dla wszystkich bacznych obserwatorów kujawsko-pomorskiej piłki to co stało się w Rypinie było zdarzeniem niezmiernie przykrym. Kolejny raz okazało się, że w naszym regionie brak jest pieniędzy na futbol w poważniejszym ligowym wydaniu. Lech w kolejnym sezonie wystartował w IV lidze i gra w niej nieprzerwanie do teraz, ósmy sezon z rzędu. 

 

Przed startem ligi z obozu naszych rywali dochodziły głosy świadczące o tym, że  w Rypinie będzie walka o awans do III ligi. Pierwsze dwa mecze w wykonaniu rypinian zakończyły się jednak porażkami. W pierwszej kolejce Lech przegrał wysoko na wyjeździe z Wdą (6:1). Zespół ze Świecia podnosi się po wycofaniu z rozgrywek rok temu. Awansował właśnie z V ligi, a w kadrze posiada sporo zawodników grających wcześniej w III lidze, więc mimo faktu bycia tegorocznym beniaminkiem jest równocześnie jednym z kandydatów do awansu. Pokazał to w starciu z Lechem. Warto dodać, że drużyna z Rypina rzadko przegrywa tak wysoko. To bardzo solidny IV-ligowiec. W poprzednim sezonie najwyżej przegrał różnicą 3 goli z BKS-em Bydgoszcz, poza tym tylko trzykrotnie przegrał różnicą  jednego gola. Teraz już na inaugurację musiał przełknąć wysoką porażkę. 

Drugi mecz sezonu Lech rozegrał w domu ze Sportisem Łochowo i ponownie przegrał. Wysoka porażka 0:3 nawet z kolejnym faworytem do awansu musiała podrażnić ambicje rypinian. Faktem jest, że na początku sezonu  nie mogą korzystać ze wszystkich swoich zawodników, kilku pauzuje z powodu urazów. Z takim oto podrażnionym rywalem przyjdzie Zawiszy stoczyć w sobotę kolejny ligowy bój. Atutem gości jest na pewno ogromne doświadczenie ligowe większości graczy. Zawisza jednak bardzo udanie rozpoczął jesień. Wysoka wygrana niebiesko-czarnych w Brzozie 2:6 pokazała dobrą skuteczność, ale więcej o sile i formie naszego zespołu dowiedzieliśmy się z derbowej inauguracji z Chemikiem oraz z meczów pucharu Polski.

W meczu z Chemikiem przyszło podopiecznym Przemysława Dachtery walczyć do 95 minuty o wyrównującą bramkę. Dopięli swego i pokazali charakter. Jeszcze trudniejsze zadanie czekało ich w finałowym spotkaniu Pucharu Polski KPZPN z III-ligową Unią Janikowo. Przy stanie 0:1 dla Unii z czerwoną kartką wyleciał z boiska bramkarz Zawiszy - Jan Stypczyński, a między słupkami stanął 18-letni Jakub Karbowski. Wydawało się, że Zawisza jest skazany na wysoką porażkę. Nie dość, że rywal z wyższej ligi, to jeszcze trzeba grać w osłabieniu. Gol na 0:2 wydawał się być kropką nad i. Ale wtedy stało się coś niesamowitego. Osłabiony Zawisza trafił na 1:2 przed samą przerwą. Gol Korneliusza Sochania (główka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego) uświadomił wszystkim na stadionie, że da się rywalom strzelać tego dnia gole. Po przerwie Zawisza walczył jak równy z równym. Nie było widać na boisku przewagi jednego zawodnika, nie było widać różnicy w poziomie ligowym na którym występują oba zespoły. Obie drużyny stwarzały sobie dogodne sytuacje, a młody golkiper Zawiszy kilka razy ratował swój zespół od utraty gola. W końcu, w  64 minucie do bramki III-ligowca trafił Adrian Brzeziński lewą nogą. Remis dawał dogrywkę Zawiszy. W 101 minucie ładną akcję przeprowadził Zawisza i po strzale Jaya Jaskólskiego wyszedł na prowadzenie. To była prawdziwie heroiczna walka. Wszyscy zdawali sobie sprawę z faktu, że wygrany zagra w PP z Zagłębiem Sosnowiec, co dawało świetną szansę przypomnienia piłkarskiej Polsce, że Zawisza nie zginął , jest odbudowywany i ma się coraz lepiej. 8 minut później potężnym strzałem wyrównał jednak na 3:3 najlepszy snajper w regionie - Przemek Kędziora i kibiców czekały jeszcze emocje związane z serią rzutów karnych. Młodziutki Karbowski zdołał wybronić jedną jedenastkę, ale ostatecznie to Unia podniosła puchar. Bohaterem Unii został Gracjan Fabiszewski. Wychowanek Zawiszy wybronił 2 rzuty karne i przyczynił się do zdobycia pucharu przez zespół z Janikowa.

Mimo ostatecznej porażki Zawisza pokazał, że nikomu nie będzie w tym sezonie łatwo go pokonać, skoro III-ligowiec potrzebował na to 120 minut i karnych , mimo gry w przewadze przez prawie 100 minut. Jeżeli ten mecz miał scementować nowy zespół Zawiszy, to na pewno spełnił to zadanie. Po tym finale z Unią wszyscy zdają sobie sprawę, że ten zespół stać na walkę z każdym. Czekają nas zatem wspaniałe emocje. Zespół Zawiszy na starcie sezonu prezentuje się bardzo dobrze w ofensywie i cały czas pracuje nad uszczelnieniem formacji obronnej. W sobotę kolejny ligowy test.

niedziela, 21 lipca 2019

O co Zawisza będzie grał, czyli wróżenie z historycznych rankingów zawodników.

O co będzie w przyszłym sezonie grał Zawisza? Co mówią na ten temat liczby zawodników? Jaki jest sumaryczny potencjał tego zespołu? 

Beniaminek IV ligi - bydgoski Zawisza będzie zagadką dla wszystkich rywali. Zwykle trudno jest przewidzieć potencjał piłkarski zespołu, który awansuje z niższej. Jednak niebiesko-czarni to beniaminek nietypowy.

W kadrze zespołu znajduje się sporo zawodników, którzy w minionych sezonach zdołali już udowodnić swój potencjał, nie wszyscy zdążyli go potwierdzić, a spora grupa chłopaków w IV lidze będzie totalną zagadką.

Rzecz jasna na 3 tygodnie przed startem ligi kibicom trudno myśleć o czymkolwiek innym niż o swoim zespole. Nie znamy nawet jeszcze kompletnej kadry zespołu, a piłkarska jakość prezentowana podczas sparingów w tej fazie przygotowań mocno zależy od sposobu w jaki dany zawodnik reaguje na obciążenia treningowe. Znaków zapytania jest więcej niż odpowiedzi.

W tej fazie wakacji można jednak powoli spojrzeć na kształtującą się kadrę zespołu i przez pryzmat liczb można spróbować określić jakie możemy stawiać sobie cele na nadchodzącą piłkarską jesień.

Cała analiza bazuje na indywidualnych rankingach zawodników, które tworzone są przez algorytmy zawisza1946.pl od kilkunastu lat. Ranking zawodnika zależy od kilku czynników:
  • poziomu rozgrywek;
  • ilości minut w poszczególnych spotkaniach;
  • wyników tych spotkań;
  • strzelonych przez zawodnika goli.  
W regionalnej piłce nie sposób zebrać dokładnych informacji na temat asyst, nie ma też wielu materiałów wideo, z tego względu od początku zrezygnowałem z analizy asyst, żeby rankingi zawodników były ze sobą porównywalne.

Za punkt odniesienia  dla potencjału naszego obecnego zespołu wziąłem Unię Janikowo, która miniony sezon zakończyła wygraniem IV ligi, BKS Bydgoszcz, który utrzymał się z 45 punktami w IV lidze jako beniaminek oraz Chemik Bydgoszcz, który awansował do III ligi rok temu. Gdzie Zawisza znajduje się w porównaniu do kadr tych zespołów?

To zależy od punktu widzenia.

 Ranking poprzedzającego sezonu.


Punktem wyjścia dla mnie jest suma rankingów zawodników z sezonu poprzedzającego analizowany sezon. Zawisza jako beniaminek rzecz jasna nie ma nawet szans porównywać się w tym zakresie z Unią Janikowo, która już rok wcześniej miała silny IV ligowy zespół, który w dodatku zasiliło dwóch bardzo solidnych ligowców: Maciej Mysiak (ostatni sezon w Elanie) oraz Kamil Kuropatwiński (Kujawianka Izbica - król strzelców IV ligi z 41 golami). W efekcie Unia Janikowo do rozgrywek przystępowała z kadrą, która w poprzednim sezonie zdobyła o 34% rankingowych punktów więcej niż zawodnicy obecnego Zawiszy. Na wykresie te proporcje są lepiej widoczne:



W przypadku Chemika, który wywalczył awans rok wcześniej ta różnica nie była już tak wielka. Chemik dysponował zespołem o 7% mocniejszym niż obecny Zawisza, biorąc pod uwagę  dokonania zawodników z poprzedniego sezonu.
W porównaniu do BKS-u Bydgoszcz, porównywalnego beniaminka, Zawisza dysponuje kadrą o 37% mocniejszą. BKS się spokojnie utrzymał, zatem jeżeli czegoś totalnie nie spieprzymy to o utrzymanie zespołu w IV lidze piłkarsko możemy być spokojni.


Ranking maksymalnych potencjałów. 


Drugie porównanie tych zespołów wykonałem na bazie sumy maksymalnych rankingów jakie dany zawodnik zanotował w swojej karierze. Tutaj, rzecz jasna, mogą znaleźć się pewne drobne przekłamania, chociaż baza danych zawisza1946.pl zawiera sporo sezonów najmocniejszych zespołów z naszego regionalnego podwórka.

Tutaj już najlepiej wypada kadra bydgoskiego Chemika z sezonu 17/18. Zawisza wygląda za to o 5,5% lepiej niż Unia Janikowo i o aż 157% mocniej niż BKS, który IV ligę zaczął podbijać bez zawodników o znaczącej ligowej historii.



Na tak wysoki potencjał Chemika składały się głównie postacie Szymona Maziarza, Pawła Olszewskiego i Dawida Janickiego, Adriana Raszki, Macieja Kota czy Roberta Kawałka.  Chemik miał wtedy w swoim składzie specjalistę od awansów - Michała Żurowskiego. Michał już w 6 sezonach maczał palce w awansach swoich zespołów, teraz gra dla Zawiszy :)

W Unii Janikowo najmocniejsze postacie o ogromnym udokumentowanym  doświadczeniu to: Maciej Mysiak, Kamil Kuropatwiński i Przemysław Kędziora. Imponujące wyniki jak na nasz regionalny futbol osiągali już wcześniej Filip Jagielski, Rafał Kubacki czy Marcin Dworacki



W Zawiszy  pod tym względem najlepiej prezentuje się Paweł Kanik a potem Tomasz Prejs, Jakub Witucki, Michał Żurowski, Bartosz Stoppel, Korneliusz Sochań, Adam Wiśniewski, Krzysztof Urtnowski.
Jeżeli w nadchodzącym sezonie ta grupa zawodników będzie w stanie wejść na poziom, na którym wcześniej grali, to Zawisza będzie bił się o awans. Jeszcze więcej zależy od grupy młodych zawodników, którzy prezentują spory potencjał, ciągną grę ofensywną zespołu, ale jeszcze nie mieli okazji grać w IV lidze. Mam tu na myśli choćby Adriana Brzezińskiego, Patryka Kozłowskiego. W nadchodzącym sezonie liczę także na skuteczność i dobre punktowanie Patryka Straszewskiego.

Patrząc na obecną formę i liczby z minionego sezonu jednym z młodzieżowców będzie w mojej ocenie Natan Zniszczol. W IV lidze potrzeba na placu mieć ciągle dwóch młodzieżowców, więc rywalizacja w grupie U-20 będzie na pewno ostra. Być może Zawiszę zasili jeszcze któryś z testowanych młodzieżowców. W tej grupie chłopaków trudno o stabilizację formy, więc możliwe, że boiskowy czas porozkłada się na kilku z nich równomiernie.

W  środę miałem okazję pierwszy raz przyjrzeć się w akcji Kornelowi Sochaniowi. Strzelił ładną bramkę z dystansu, ale najbardziej rzucił mi się w oczy świetny timing w grze defensywnej, który pozwala mu przy jego "zasięgu" na czystą i skuteczną grę wślizgiem. Wyróżnia się dobrą techniką, krótkim prowadzeniem piłki przy nodze. Myślę, że to będzie jednak trudny sezon dla naszego nowego pomocnika. Patrząc na jego osiągnięcia piłkarskie w poprzednich sezonach  lokalni dziennikarze kreują go już na gwiazdę.

* w zestawieniu brakuje występów w IV lidze w sezonie 2017/18 dla Drukarza Warszawa


Też mam nadzieję, że Korneliusz Sochań okaże się sporym wzmocnieniem, ale warto pamiętać, że w środkowej linii mamy naprawdę bardzo mocne postaci. Kornel ma za sobą ciężki sezon rywalizacji o  miejsce w składzie II-ligowej Olimpii Elbląg i na pewno jest głodny gry. To jest na pewno solidne wzmocnienie na wiele kolejnych lat. Niech spokojnie wchodzi w ten zespół.


Bardzo fajnie wygląda na lewej obronie Mateusz Oczkowski pozyskany ze Sportisu Łochowo. Fajny balans, którym gubi presujących go rywali pozwala mu na efektywne wprowadzanie piłki na połowę przeciwnika. Pierwsze wrażenie bardzo fajne.



Ranking drugich maksymalnych potencjałów.



Porównując rankingi zawodników sprawdziłem jeszcze w jakim stopniu swój maksymalny ranking potwierdzili oni w innym sezonie. Tutaj widać, że najmocniej wyglądał znowu Chemik z sezonu 2017/18, który rzeczywiście dysponował całą paczką rutyniarzy.


Zawiszacy muszą teraz potwierdzić swój potencjał. IV liga daje już możliwość wykazania się w znacznie większym stopniu niż okręgówka. Dysponujemy obecnie zespołem ludzi o sporym potencjale. Jak on rozwinie się w przyszłości? Wiele zależy od przygotowania do sezonu. Jeżeli motoryka jest na dobrym poziomie, to wszystko wychodzi. Jeżeli przeciwnik jest szybszy, to konstruowanie akcji ofensywnych i w ogóle skuteczna gra, także w obronie staje się trudniejsza.


Reasumując, jakie cele może sobie stawiać Zawisza przed startem rozgrywek? Moim zdaniem jesienią celem będzie załapanie się do czołówki ligowej tabeli, zgranie zespołu, wkomponowanie nowych ogniw i udowodnienie, że nasz zespół, który wygrał V ligę na kilka kolejek przed końcem rozgrywek także w IV lidze jest groźny.

Zawisza Bydgoszcz ma ogromy atut, który zawsze pomaga zawodnikom  wznosić się na szczyty swoich możliwości, motywuje do ciągłej pracy i rozwoju. To oczywiście kibice niezniszczalnego Zawiszy. Wchodzimy w czwarty rok odbudowy klubu i mam nadzieję, że ten sezon będziemy mogli świetnie wspominać, a wielu zawodników zrobi kolejny krok w swoim piłkarskim rozwoju.

Drugim najważniejszym celem klubu będzie spięcie budżetu przy rosnących kosztach. Tej walki nigdy nie widać w mediach, a właśnie jej wynik w największym stopniu będzie rzutował na to gdzie będziemy za 2, 3 sezony.