Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BKS Bydgoszcz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BKS Bydgoszcz. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 października 2020

Nie ma już w naszej lidze niepokonanych. Cieżkie derby z BKS-em przed nami.

W sobotę czaka nas ważne spotkanie Zawiszy z BKS-em. Po pucharowej przegranej z tym zespołem oraz wyjazdowej porażce w Mogilnie nadchodzące starcie wydaje się mieć duży ciężar gatunkowy dla niebiesko-czarnych. Dlaczego ? 


Porażka w Pucharze z BKS-em to był mecz, którego Zawisza nie musiał przegrać. Zabrakło skuteczności, piłka odbijała się od słupka nie w tą stronę co trzeba, przestrzelony karny... 

Puchar Polski na szczeblu okręgu to ważne rozgrywki. Każdy mecz dla Zawiszy jest ważny, jednak głównym celem jest rywalizacja o awans w górę ligowej hierarchii i odbudowa klubu. Wszystkie te okoliczności powodowały, że porażka z BKS-em nie była najtrudniejsza do przełknięcia. 


W Mogilnie Zawisza pierwszy raz w tym sezonie nie strzelił gola. Stracił dwa i schodził z boiska bez punktu pierwszy raz w rozgrywkach. Dwie godziny wcześniej pierwszej porażki doświadczył Lider Włocławek i w efekcie od 10 kolejki nie ma już niepokonanych zespołów. Trzy zespoły z czołówki nie przegrały jeszcze na własnym stadionie: Lider, Sportis oraz Zawisza.

W ostatnich kolejkach zespoły z czołówki zaczęły masowo tracić punkty, liga zaczęła przypominać normalną rywalizację, w której zespoły walczące o awans zdobywają statystycznie około 2 punktów na mecz. Nie da się wygrywać wszystkiego. Po odskoczeniu od reszty pierwszej czwórki i kilku wysokich wynikach inne zespoły zaczęły ostrożniej podchodzić do meczów z faworytami i wyrywać im punkty. 


Obecnie ważne jest, żeby skutecznie zagrać z BKS-em. Derbowe potyczki zawsze mają swój koloryt, ale w sezonie, w którym Zawisza walczy o awans smak zwycięstwa w tym meczu będzie wyśmienity. Znajdujemy się w trudnym momencie. Nadchodząca jesień przerzedziła szeregi kibiców na trybunach, a tu właśnie potrzebne jest gorące wsparcie.


Kilka słów o rywalu. 

BKS od kilku lat prowadzony przez Zbigniewa Sieradzkiego tej jesieni prezentuje się co najmniej dobrze. W porównaniu do poprzednich sezonów wyraźnie wzrosła siła tego zespołu. W porównaniu do poprzedniej jesieni BKS nie stracił swoich najważniejszych ogniw.  Z zawodników, którzy sporo grali ubył w zasadzie tylko Jan Martin,  Do zespołu naszych rywali dołączyło za to kilka postaci:

 

  •  Michał Żurowski, pomocnik którego kibicom Zawiszy nie trzeba przedstawiać; 
  • Wojciech Lewandowski, ofensywny pomocnik, także z przeszłością w zespole Zawiszy, który w BKS-ie wchodzi raczej na końcówki, ale przy jego szybkości zawsze generuje zagrożenie;
  • Arkadiusz Piskorski - 30-letni pomocnik z Bydgoszczy znany z występów w 3 lidze w barwach Wdy , Victorii czy Elany. Ostatnie lata spędził w zespołach z Walii. Występował m.in.  barwach Cefn Druids AFC, który startował w eliminacjach Ligi Europy. Na pewno warto zwrócić uwagę na tego zawodnika (nr12). 


 

W obecnym sezonie bardzo skuteczny jest Piotr Siekirka (7 goli), który sporo doświadczenia zebrał na boiskach 3 ligi. To on dwukrotnie trafiał w pucharowym spotkaniu przeciwko Zawiszy.

Jest też młodzież. W ostatnich spotkaniach coraz więcej minut dostają od trenera kolejni dwaj wychowankowie Zawiszy: Gracjan Żeglarski i Jakub Makowski. Gracjan (rocznik 2000) to pomocnik, który z roku na rok nabiera coraz więcej doświadczenia w IV lidze i gra coraz częściej ( w tym roku 4 razy w wyjściowej 11 BKS-u). Jakub Makowski (1999) to jeden z bardziej bramkostrzelnych wychowanków Zawiszy, którzy w ostatnich kilku latach wychodzili z wieku młodzieżowca. Najwięcej ich strzelał 3 lata temu na poziomie V ligi w barwach Gryfa Sicienko i Polonii Bydgoszcz (17 bramek w sezonie 2016/2017). Później długo zmagał się z kontuzją, ale postanowił wrócić na boisko i obecnie walczy o swoją pozycję w zespole BKS-u. W sobotę będzie okazja przyjrzeć się z bliska jak na tle tego zespołu wypadnie nasz. Zawisza, który zmaga się ze swoimi problemami kadrowymi.


Na mecz derbowy nie trzeba mobilizować nikogo kto ma Zawiszę w sercu. Kto ma być to będzie. Można jednak zaprosić znajomych, żeby wspólnie wspierać niebiesko-czarnych w walce. Walczymy jak zawsze o 3 punkty.  W stosunku do poprzedniego sezonu Zawisza wzmocnił się wyraźnie. Rok temu po 10 kolejce Zawisza miał 13 punktów, obecnie 20 i jest w prowadzącej czwórce. 


 

 

Przy sprzyjających okolicznościach Zawisza może kończyć tą kolejkę jako lider. Jest o co walczyć. Przed nami chłodniejsza część rundy jesiennej, ale na trybunach może być gorąco. Czekają nas mecze z zespołami ze ścisłej czołówki, które zdecydują o tym kto będzie liderem po jesieni. Warto przypomnieć, że w czasach covid-19 lider jesieni może czasami cieszyć się z awansu( patrz Pomorzanin Toruń rok temu). Ostatnie mecze tej jesieni powinny zatem obfitować w emocje.


czwartek, 21 listopada 2019

Dobrze zakończyć jesień z BKS-em

Ciągle jest szansa na dobre zakończenie rundy jesiennej. Każdy mecz jest przecież elementem procesu odbudowy naszego Zawiszy. Derbowy mecz BKS-u z Zawiszą na pewno oba zespoły chciałyby wygrać. Oba walczyć będą wiosną o utrzymanie. Każdy punkt jest na wagę złota.

W spotkaniu z Chełminianką zwycięskiego gola dla gości strzelił Oskar Andrzejewski, wychowanek Zawiszy, grający  obecnie w zespole Patryka Zarosy. W tym sezonie to już kolejny młody wychowanek odbierający punkty swojemu klubowi. Nie ma litości. Każdy gra na 100%. Wcześniej Maciej Słupecki ze Sportisu w  doliczonym czasie gry pogrążył nas w smutku. Fajnie, że chłopaki się rozwijają, ale żal że nie grają dla nas. Od lat śledzę piłkarski rozwój wielu naszych wychowanków i zawsze ściskałem za nich kciuki, takie momenty gdy grają przeciw Zawiszy są wyjątkiem.

Uwaga.  Wychowankowie Zawiszy w BKS-ie. 


W zespole BKS także znajduje się młody napastnik, który jest wychowankiem Zawiszy. Przez wiele miesięcy zmagał się  z poważną kontuzją, ale wrócił do grania, odbudowuje się w BKS-ie i właśnie niedawno zaczął grać w wyjściowym składzie. Mam na myśli Jakuba Makowskiego z rocznika 1999. To jest chłopak, który w sezonie 2016/2017 strzelił 17 goli na poziomie V ligi. Potem zmagał się z kontuzjami i jego piłkarski rozwój przyhamował. Jednak fakty są takie, że wychowankowie grają tej jesieni dobre mecze przeciwko Zawiszy. Nie zdziwiłbym się gdyby jego forma eksplodowała właśnie w sobotę.

Jakub Makowski - stoi trzeci od prawej.
W zespole BKS-u sporo jest sporo twarzy znanych z Zawiszy: Arkadiusz Woźniak, Patryk Błażejewicz czy Dawid Wiśniewski,  wychowankami Zawiszy są także Gracjan Żeglarski, Jan Martin. Oba zespoły mają podobną sytuację w tabeli, więc prawdopodobnie mecz będzie także wyrównany. Wygra ten zespół, który lepiej wykona plan taktyczny trenera i będzie skuteczny. Co na to typerzy?


Potrójna kumulacja nagród.


Najbliższy weekend może okazać się zwycięski także dla typerów, którzy biorą udział w naszej klubowej zabawie. Tym razem następuje potrójna kumulacja nagród. Standardowo nagrodę 25 PLN wygrywa typer, który najlepiej wytypuje wyniki spotkań tej kolejki. W tej kategorii równe szanse mają wszyscy. Także ci, którzy dopiero pierwszy raz się zalogują. Można to zrobić tutaj. Rozstrzygnie się także drugi bonus Z, czyli nagroda 50 PLN dla typera, który najlepiej typował spotkania Zawiszy. Tutaj mamy już grono faworytów z największą ilością punktów, ale z szansami na bonusa jest ciągle wiele osób. Wyniki Zawiszy są zupełnie nieprzewidywalne, więc ciągle można namieszać trafiając dobry wynik.

100 PLN. Główna nagroda typera.


Wreszcie poznamy zwycięzcę całej rundy jesiennej, czyli klasyfikacji generalnej:

Liga typera Zawiszy, sytuacja przed ostatnią kolejką jesieni 2019

W ostatniej kolejce mamy 12 spotkań. Zmagania w A-klasie zakończył już Górnik Wałbrzych. Do wygrania w typerze jest ciągle 120 punktów. Niewielkie różnice punktowe w czołówce powodują, że emocje powinny być do ostatniego gwizdka sędziego poniedziałkowego spotkania Zagłębia Lubin w Krakowie.

Zestaw par 16-tej kolejki typera Zawiszy.

Chełminianka, pogromca Zawiszy podejmie w Chełmnie Chemika. Notecianka, która zaledwie miewa przebłyski dobrej gry podejmie Pomorzanina, jednego z kandydatów do awansu. Moim zdaniem głównego kandydata. Pogoń Mogilno podejmuje Lidera, tutaj ciężko trafić wynik, można wiele punktów zyskać a także wiele stracić.
W centrum uwagi kibiców Zawiszy na pewno będzie spotkanie w Gdańsku, gdzie wybierają się połączone siły kibiców Łódzkiego KS-u i bydgoskiego Zawiszy. Kibicowsko będzie mocno. Łódzki KS także piłkarsko prezentuje się lepiej niż pokazuje to jego miejsce w tabeli Ekstraklasy. Na pewno stać go na niespodziankę. Wielu kibiców na pewno panięta ostatnią wyprawę na mecz Zawiszy do Gdańska w 2013 roku, gdzie niebiesko-czarni też nie byli faworytem, a zremisowali 1:1. Wyjazd był konkretny, bo ekipa  9 wagonów kolejowych. Łezka się kręci w oku na te wspomnienia.






Ekstraklasa gra jeszcze kilka tygodni, ale liga typera Zawiszy definitywnie kończy się w najbliższy weekend. Być może w zimie uda się uruchomić jakąś typerską rywalizację w mniejszym składzie w trochę innej formule w oparciu o wszystkie grające w ziemie ligi zachodnie. Zobaczymy. Zima jest z drugiej strony dobrym czasem do pracy nad przebudową strony, nowymi skryptami i algorytmami które czekają na swoją kolej. Na razie przed nami jednak emocje związane z okazją do pokonania BKS-u Bydgoszcz.

niedziela, 21 lipca 2019

O co Zawisza będzie grał, czyli wróżenie z historycznych rankingów zawodników.

O co będzie w przyszłym sezonie grał Zawisza? Co mówią na ten temat liczby zawodników? Jaki jest sumaryczny potencjał tego zespołu? 

Beniaminek IV ligi - bydgoski Zawisza będzie zagadką dla wszystkich rywali. Zwykle trudno jest przewidzieć potencjał piłkarski zespołu, który awansuje z niższej. Jednak niebiesko-czarni to beniaminek nietypowy.

W kadrze zespołu znajduje się sporo zawodników, którzy w minionych sezonach zdołali już udowodnić swój potencjał, nie wszyscy zdążyli go potwierdzić, a spora grupa chłopaków w IV lidze będzie totalną zagadką.

Rzecz jasna na 3 tygodnie przed startem ligi kibicom trudno myśleć o czymkolwiek innym niż o swoim zespole. Nie znamy nawet jeszcze kompletnej kadry zespołu, a piłkarska jakość prezentowana podczas sparingów w tej fazie przygotowań mocno zależy od sposobu w jaki dany zawodnik reaguje na obciążenia treningowe. Znaków zapytania jest więcej niż odpowiedzi.

W tej fazie wakacji można jednak powoli spojrzeć na kształtującą się kadrę zespołu i przez pryzmat liczb można spróbować określić jakie możemy stawiać sobie cele na nadchodzącą piłkarską jesień.

Cała analiza bazuje na indywidualnych rankingach zawodników, które tworzone są przez algorytmy zawisza1946.pl od kilkunastu lat. Ranking zawodnika zależy od kilku czynników:
  • poziomu rozgrywek;
  • ilości minut w poszczególnych spotkaniach;
  • wyników tych spotkań;
  • strzelonych przez zawodnika goli.  
W regionalnej piłce nie sposób zebrać dokładnych informacji na temat asyst, nie ma też wielu materiałów wideo, z tego względu od początku zrezygnowałem z analizy asyst, żeby rankingi zawodników były ze sobą porównywalne.

Za punkt odniesienia  dla potencjału naszego obecnego zespołu wziąłem Unię Janikowo, która miniony sezon zakończyła wygraniem IV ligi, BKS Bydgoszcz, który utrzymał się z 45 punktami w IV lidze jako beniaminek oraz Chemik Bydgoszcz, który awansował do III ligi rok temu. Gdzie Zawisza znajduje się w porównaniu do kadr tych zespołów?

To zależy od punktu widzenia.

 Ranking poprzedzającego sezonu.


Punktem wyjścia dla mnie jest suma rankingów zawodników z sezonu poprzedzającego analizowany sezon. Zawisza jako beniaminek rzecz jasna nie ma nawet szans porównywać się w tym zakresie z Unią Janikowo, która już rok wcześniej miała silny IV ligowy zespół, który w dodatku zasiliło dwóch bardzo solidnych ligowców: Maciej Mysiak (ostatni sezon w Elanie) oraz Kamil Kuropatwiński (Kujawianka Izbica - król strzelców IV ligi z 41 golami). W efekcie Unia Janikowo do rozgrywek przystępowała z kadrą, która w poprzednim sezonie zdobyła o 34% rankingowych punktów więcej niż zawodnicy obecnego Zawiszy. Na wykresie te proporcje są lepiej widoczne:



W przypadku Chemika, który wywalczył awans rok wcześniej ta różnica nie była już tak wielka. Chemik dysponował zespołem o 7% mocniejszym niż obecny Zawisza, biorąc pod uwagę  dokonania zawodników z poprzedniego sezonu.
W porównaniu do BKS-u Bydgoszcz, porównywalnego beniaminka, Zawisza dysponuje kadrą o 37% mocniejszą. BKS się spokojnie utrzymał, zatem jeżeli czegoś totalnie nie spieprzymy to o utrzymanie zespołu w IV lidze piłkarsko możemy być spokojni.


Ranking maksymalnych potencjałów. 


Drugie porównanie tych zespołów wykonałem na bazie sumy maksymalnych rankingów jakie dany zawodnik zanotował w swojej karierze. Tutaj, rzecz jasna, mogą znaleźć się pewne drobne przekłamania, chociaż baza danych zawisza1946.pl zawiera sporo sezonów najmocniejszych zespołów z naszego regionalnego podwórka.

Tutaj już najlepiej wypada kadra bydgoskiego Chemika z sezonu 17/18. Zawisza wygląda za to o 5,5% lepiej niż Unia Janikowo i o aż 157% mocniej niż BKS, który IV ligę zaczął podbijać bez zawodników o znaczącej ligowej historii.



Na tak wysoki potencjał Chemika składały się głównie postacie Szymona Maziarza, Pawła Olszewskiego i Dawida Janickiego, Adriana Raszki, Macieja Kota czy Roberta Kawałka.  Chemik miał wtedy w swoim składzie specjalistę od awansów - Michała Żurowskiego. Michał już w 6 sezonach maczał palce w awansach swoich zespołów, teraz gra dla Zawiszy :)

W Unii Janikowo najmocniejsze postacie o ogromnym udokumentowanym  doświadczeniu to: Maciej Mysiak, Kamil Kuropatwiński i Przemysław Kędziora. Imponujące wyniki jak na nasz regionalny futbol osiągali już wcześniej Filip Jagielski, Rafał Kubacki czy Marcin Dworacki



W Zawiszy  pod tym względem najlepiej prezentuje się Paweł Kanik a potem Tomasz Prejs, Jakub Witucki, Michał Żurowski, Bartosz Stoppel, Korneliusz Sochań, Adam Wiśniewski, Krzysztof Urtnowski.
Jeżeli w nadchodzącym sezonie ta grupa zawodników będzie w stanie wejść na poziom, na którym wcześniej grali, to Zawisza będzie bił się o awans. Jeszcze więcej zależy od grupy młodych zawodników, którzy prezentują spory potencjał, ciągną grę ofensywną zespołu, ale jeszcze nie mieli okazji grać w IV lidze. Mam tu na myśli choćby Adriana Brzezińskiego, Patryka Kozłowskiego. W nadchodzącym sezonie liczę także na skuteczność i dobre punktowanie Patryka Straszewskiego.

Patrząc na obecną formę i liczby z minionego sezonu jednym z młodzieżowców będzie w mojej ocenie Natan Zniszczol. W IV lidze potrzeba na placu mieć ciągle dwóch młodzieżowców, więc rywalizacja w grupie U-20 będzie na pewno ostra. Być może Zawiszę zasili jeszcze któryś z testowanych młodzieżowców. W tej grupie chłopaków trudno o stabilizację formy, więc możliwe, że boiskowy czas porozkłada się na kilku z nich równomiernie.

W  środę miałem okazję pierwszy raz przyjrzeć się w akcji Kornelowi Sochaniowi. Strzelił ładną bramkę z dystansu, ale najbardziej rzucił mi się w oczy świetny timing w grze defensywnej, który pozwala mu przy jego "zasięgu" na czystą i skuteczną grę wślizgiem. Wyróżnia się dobrą techniką, krótkim prowadzeniem piłki przy nodze. Myślę, że to będzie jednak trudny sezon dla naszego nowego pomocnika. Patrząc na jego osiągnięcia piłkarskie w poprzednich sezonach  lokalni dziennikarze kreują go już na gwiazdę.

* w zestawieniu brakuje występów w IV lidze w sezonie 2017/18 dla Drukarza Warszawa


Też mam nadzieję, że Korneliusz Sochań okaże się sporym wzmocnieniem, ale warto pamiętać, że w środkowej linii mamy naprawdę bardzo mocne postaci. Kornel ma za sobą ciężki sezon rywalizacji o  miejsce w składzie II-ligowej Olimpii Elbląg i na pewno jest głodny gry. To jest na pewno solidne wzmocnienie na wiele kolejnych lat. Niech spokojnie wchodzi w ten zespół.


Bardzo fajnie wygląda na lewej obronie Mateusz Oczkowski pozyskany ze Sportisu Łochowo. Fajny balans, którym gubi presujących go rywali pozwala mu na efektywne wprowadzanie piłki na połowę przeciwnika. Pierwsze wrażenie bardzo fajne.



Ranking drugich maksymalnych potencjałów.



Porównując rankingi zawodników sprawdziłem jeszcze w jakim stopniu swój maksymalny ranking potwierdzili oni w innym sezonie. Tutaj widać, że najmocniej wyglądał znowu Chemik z sezonu 2017/18, który rzeczywiście dysponował całą paczką rutyniarzy.


Zawiszacy muszą teraz potwierdzić swój potencjał. IV liga daje już możliwość wykazania się w znacznie większym stopniu niż okręgówka. Dysponujemy obecnie zespołem ludzi o sporym potencjale. Jak on rozwinie się w przyszłości? Wiele zależy od przygotowania do sezonu. Jeżeli motoryka jest na dobrym poziomie, to wszystko wychodzi. Jeżeli przeciwnik jest szybszy, to konstruowanie akcji ofensywnych i w ogóle skuteczna gra, także w obronie staje się trudniejsza.


Reasumując, jakie cele może sobie stawiać Zawisza przed startem rozgrywek? Moim zdaniem jesienią celem będzie załapanie się do czołówki ligowej tabeli, zgranie zespołu, wkomponowanie nowych ogniw i udowodnienie, że nasz zespół, który wygrał V ligę na kilka kolejek przed końcem rozgrywek także w IV lidze jest groźny.

Zawisza Bydgoszcz ma ogromy atut, który zawsze pomaga zawodnikom  wznosić się na szczyty swoich możliwości, motywuje do ciągłej pracy i rozwoju. To oczywiście kibice niezniszczalnego Zawiszy. Wchodzimy w czwarty rok odbudowy klubu i mam nadzieję, że ten sezon będziemy mogli świetnie wspominać, a wielu zawodników zrobi kolejny krok w swoim piłkarskim rozwoju.

Drugim najważniejszym celem klubu będzie spięcie budżetu przy rosnących kosztach. Tej walki nigdy nie widać w mediach, a właśnie jej wynik w największym stopniu będzie rzutował na to gdzie będziemy za 2, 3 sezony.

czwartek, 27 września 2018

Czy wygrywasz, czy nie.....

Zawisza poległ w pucharowym starciu z BKS-em Bydgoszcz 1:3. Z różnych przyczyn zabrakło w składzie niebiesko-czarnych kilku podstawowych zawodników, a trener Jacek Łukomski dał szansę pokazania się kilku zawodnikom walczącym o miejsce w wyjściowej jedenastce. Od pierwszej minuty kibice mieli okazję oglądać czwórkę młodzieżowców Zawiszy.  W starciu z IV-ligowcem młody zespół radził sobie całkiem przyzwoicie. Przewaga BKS-u nie podlegała dyskusji, a młodzi zawodnicy Zawiszy mieli okazję  doświadczyć jakie wymagania mogą ich czekać już w przyszłym IV-ligowym sezonie.


W bramce całe spotkanie rozegrał Jan Stypczyński, który mimo wpuszczenia 3 goli kilkakrotnie ratował swój zespół z opresji.
Również od pierwszej minuty zagrali kolejni młodzieżowcy: Oskar Ignatowski, Oskar Zięba i Bartosz Bąk. Do wyjściowego składu wrócił Krzysztof Urtnowski pauzujący ostatnio za czerwoną kartkę. W środku  pola przez całe spotkanie pracowali Patryk Błażejewicz i Sergiusz Kot.  Przez ostatnie pół godziny na placu pojawił się Adam Wiśniewski i na pewno uporządkował grę w środku pola, co pozwoliło na przygotowanie kilku ciekawych akcji w ofensywie. Jedna z nich pozwoliła na zdobycie gola przez Patryka Straszewskiego, który trafił do siatki rywala w czwartym już kolejnym spotkaniu. Szkoda bramki na 1:3 straconej szybko po strzelonym golu, bo końcówka spotkania przy stykowym wyniku mogła być jeszcze bardziej emocjonująca.

Czas gry Zawisza Bydgoszcz


Tak czy inaczej piłkarze Zawiszy zaimponowali mi tego dnia walcząc do ostatniej minuty z rywalem grającym na co dzień ligę wyżej ,starając się realizować założenia trenera. Całe 90 minut spotkania było przez to interesujące. BKS potwierdził swój IV ligowy poziom, rzeczywiście był tego dnia zdecydowanie lepszym zespołem i zasłużył na gratulacje za awans do następnej rundy.Do siatki Zawiszy trafili tego dnia dwa napastnicy BKS-u: Rafał Kostkowski i as napdu BKS-u - Paweł Dudzik, a także Oskar Andrzejewski, wychowanek Zawiszy, o którym pisałem też  tutaj.
Ciekawie oglądało się Zawiszę w starciu z dobrze zorganizowanym rywalem. Był to na pewno fajny zwiastun IV-ligowych emocji, które prędzej czy później nas czekają. Dla Jana Stypczyńskiego, Oskara Zięby i Bartosza Bąka to była pierwsza możliwość zagrania przeciwko IV-ligowcowi w meczu o jakąś stawkę (nie licząc sparingów). Takie doświadczenia są  bezcenne dla młodych zawodników, którzy myślą o poważnym graniu w piłkę i potrafią wyciągać wnioski z takich spotkań. Oby to spotkanie dało im motywację do dalszej pracy nad sobą. Kontuzje i urazy nas nie oszczędzają, więc szerokość kadry może mieć kluczowe znaczenie w perspektywie nadchodzących tygodni.


Mimo dżdżystej i wietrznej pogody oraz godziny spotkania kolidującej z godzinami  pracy zebrała się na stadionie spora grupa kibiców, którzy wspierali Zawiszę dopingiem. Z relacji zaprzyjaźnionego mieszkańca okolicznego bloku, wynika, że doping był momentami nawet całkiem przyzwoity.

W niedzielę o 12:00 czeka nas spotkanie z Pomorzaninem Serock. Mam nadzieję, że znajdę czas, żeby coś napisać o naszym rywalu. Spotkania w typerze na najbliższy weekend są już dostępne.

Tyszanie i ŁKS walczą tym razem na wyjazdach, Zagłębie Lubin podejmuje Pogoń Szczecin, która pokonała tydzień temu lidera Ekstraklasy - Wisłę, a wczoraj została wyeliminowana z Pucharu Polski przez GKS Katowice. W niedzielę także ciekawe spotkania Sportisu Łochowo z Cyklonem Kończewice (algorytm FwL stawia delikatnie na gości ) oraz Sokoła Radomin ze Startem Pruszcz. Tu też nie będzie łatwo wskazać zwycięzcę.

W ostatniej, 7 kolejce z typowaniem wyników najlepiej poradzili sobie Mario i Frodo:


 którzy konsekwentnie gonią lidera klasyfikacji generalnej - Don Lipone.


Przewaga Don Lipone nad Mario przed ostatnią kolejką typera we wrześniu wynosi 11 punktów. 






środa, 26 września 2018

Derby Bydgoszczy w Pucharze.

W środowe popołudnie uwagę kibiców piłkarskich w Bydgoszczy ma szansę przykuć spotkanie Pucharu Polski pomiędzy BKS-em Bydgoszcz a Zawiszą Bydgoszcz. Piłkarze Zawiszy grający w okręgówce mają unikalną okazję zderzyć się z rywalem grającym obecnie w IV lidze. Spotkanie to na pewno będzie stanowiło dobry materiał analityczny dla sztabu Zawiszy. Takie mecze jak ten z BKS-em mogą dać odpowiedź na pytanie którzy zawodnicy prezentują potencjał i umiejętności pozwalające na wygrywanie spotkań z zespołami na poziomie IV ligi. Dla samych zawodników jest to również bardzo wartościowy sprawdzian.

W zespole BKS-u, który kilka miesięcy temu wywalczył sobie awans z okręgówki do IV ligi występuje kilku byłych zawodników Zawiszy. Nie może być inaczej.

Jednym z nich jest 25-letni Dawid Wiśniewski. Ten obrońca rozegrał 87 spotkań w rezerwach Zawiszy w A-klasie, okręgówce i na poziomie IV ligi. W IV lidze rozegrał 54 spotkania.  Dawid  po rozwiązaniu zespołu rezerw w 2016 roku grał pół roku dla Pomorzanina Serocka, a potem przeniósł się do BKS-u, z którym awansował do IV ligi.  Z ciekawością kibice będą mogli przyjrzeć się jego obecnej formie.  Dawid, który przez 6 sezonów reprezentował barwy Zawiszy w rezerwach nigdy nie dostał szansy zagrania w ligowym meczu pierwszego zespołu seniorów Zawiszy. Teraz będzie miał okazję przeciwko pierwszemu zespołowi Zawiszy zagrać.

Kolejnym byłym graczem Zawiszy jest Piotr Szurgot. Jego dorobek to 3 spotkania w rezerwach Zawiszy na poziomie A-klasy. Na poziomie IV ligi grał 3 lata temu w Chemiku Bydgoszcz, a obecnie w BKS-ie.

Filigranowy pomocnik BKS-u, Oskar Andrzejewski, rozegrał w zespole rezerw Zawiszy na poziomie IV ligi 5 spotkań. Poza tym grał dla niebiesko-czarnych w rozgrywkach Centralnej Ligi Juniorów. W poprzednim sezonie grał w okręgówce w  Łochowie, a wiosną w Serocku. Dobre występy na poziomie okręgówki dały mu przepustkę do IV ligi. Ten zawodnik z rocznika 98 gra w dla BKS-u w lidze w roli jednego z wymaganych przepisami młodzieżowców. W zespołach juniorskich potrafił brać na siebie ciężar rozgrywania akcji, potrafił przytrzymać wysoko piłkę na połowie przeciwnika. Bardzo jetem ciekaw jak wypadnie w spotkaniu przeciwko Zawiszy, o ile oczywiście będzie miał okazję się zaprezentować.

W zespołach juniorskich Zawiszy grał także obecny bramkarz BKS-u - Mariusz Tatera. Nie miał on jednak okazji zagrać nawet minuty w rezerwach Zawiszy.



Po awansie do IV ligi BKS-owi udało się utrzymać w swoich szeregach Pawła Dudzika, strzelca 21 goli w okręgówce, w drodze po awans. W tym sezonie w IV lidze ten zawodnik trafiał już 5 krotnie do siatki rywali.
Paweł Dudzik BKS Bydgoszcz - źródło Facebook

Trzykrotnie trafiał w IV lidze dla BKS-u Kacper Sapa, ten sam, który dwa lata temu był tak skuteczny w barwach Wisły Fordon, naszego rywala w B-klasie. Teraz Kacper będzie miał okazję ponownie zagrać przeciwko niebiesko-czarnym.

Trenerem BKS-u jest Zbigniew Sieradzki.
BKS zajmuje obecnie 12 pozycję w IV lidze. Po 8 spotkaniach zgromadził 9 punktów przy stosunku goli 14:12.  Starcie Zawiszy z BKS-em pokaże nam w jakim miejscu jesteśmy w procesie budowy naszego nowego zespołu. Jak będzie wyglądała gra? Kto będzie dominował w środku pola. Kto będzie szybszy, dokładniejszy? Kto w końcu będzie bardziej skuteczny? Ewentualne zwycięstwo nad BKS-em może być dla Zawiszy przepustką do następnej rundy pucharu, gdzie może czekać jeszcze bardziej wymagający rywal. Taki jest urok Pucharu Polski, że daje okazję do grania przeciwko rywalom z wyższych lig. Dzisiaj ŁKS przez 120 minut stawiał opór Lechowi, a Legia do ostatnich sekund spotkania z Chojniczanką drżała o wynik  i wybijała piłkę po autach, żeby utrzymać wątłe 0:1 i bez dogrywki pokonać gospodarzy.

Faworytem środowego spotkania jest z pewnością IV-ligowy BKS , ale Zawisza przystępujący do tego meczu z serią 7 ligowych zwycięstw w okręgówce na pewno nie sprzeda łatwo skóry, mimo że w kadrze meczowej na  spotkanie z BKS-em, zaprezentowanej na oficjalnym profilu FB SP Zawisza brakuje kilku ważnych ogniw.

x

Niebiesko-czarni będą sobie w tym spotkaniu musieli radzić bez kilka istotnych graczy: Pawła Kanika, Jakuba Wituckiego, Adriana Brzezińskiego czy Wojtka Ruczyńskiego. Szansę na pierwszy występ w tym sezonie ma za to powracający po kontuzji Sergiusz Kot. Na boisku możemy zobaczyć także Krzysztofa Urtnowskiego, który w lidze pauzował ostatnio po czerwonej kartce zobaczonej w Łochowie.