czwartek, 11 listopada 2021

Zawisza - Unia. Podnieść głowy do góry przed zimową przerwą.

Zawisza przeżywa trudną końcówkę rundy jesiennej, Dwie porażki z rzędu zmąciły bardzo dobre nastroje panujące wokół zespołu jeszcze 3 tygodnie temu. Trener Piotr Kołc po dobrej serii spotkań we wrześniu i październiku zyskał trochę przestrzeni do eksperymentów. Z drugiej strony życie pisze swoje scenariusze. Kontuzje, kartki powdują ciągłe rotacje w zespole. Każde spotkanie gramy w innym składzie. To jest  na pewno świetny materiał dla całego sztabu szkoleniowego do analizy. Jak poszczególni zawodnicy współpracują ze sobą w innych ustawieniach formacji? Kto po prostu nie daje rady? A może tylko jest bez formy? 

To jest trudny moment w procesie przebudowy zespołu. W perspektywie kilku tygodni będą podejmowane decyzje o ewentualnych zmianach w kadrze zespołu. Pozostałe 2 mecze mogą jeszcze trochę namieszać w tej układance. Walka toczy się do ostatniego spotkania  jesieni z Jarotą. 


W najbliższą sobotę kibiców czeka ekscytujące spotkanie z Unią Janikowo. Rywale uzbierali w 16 spotkaniach 26 punktów i zajmują w tabeli szóstą lokatę. Zawisza jest cztery oczka niżej z dorobkiem 20 punktów.  Przewaga nad strefą spadkową wynosi obecnie 5 oczek i jest na razie bezpieczna, jednak trzeba znowu zacząć punktować, żeby utrzymać bezpieczny bufor. 


Unia do tej pory lepiej radzi sobie na wyjazdach, gdzie zdobyła 15 z 26 punktów. Aż pięciokrotnie wracali z wyjazdów z kompletem punktów, nie remisowali, trzykrotnie przegrali. 


Unia to ograny w III lidze zespół. O jego sile stanowi kilku zawodników z regionu, ale także kilka ciekawych zewnętrznych transferów.

Mariusz Kryszak, legenda kujawsko-pomorskiego.

Najbardziej ogranym ligowcem Unii jest Mariusz Kryszak. Pomocnik z Inowrocławia rozgerał 116 spotkań w I lidze, 188 spotkań w II lidze. W ostanich spotkania grał regularnie, więc prawdopodobnie kibice będą mieli okazję zobaczyć go w akcji przeciwko Zawiszy. Nie ma wielu zawodników w regionie, którzy osiągają tak wysoki i równy ligowy poziom na przestrzeni kilkunastu lat. Można chyba określić Kryszaka jako jedną z żywych legend kujawsko-pomorskiego futbolu. W mojej bazie danych jest 385 spotkań Kryszaka od sezonu 2007/2008, ale na koncie może mieć już ponad 500 spotkań na poziomie III, II i I ligi. Nie jestem w stanie tego dokładnie policzyć.

Mariusz Kryszak, źródło futbolwliczbach.pl


Maciej Mysiak - 30 spotkań w I lidze, 94 spotkania w II lidze. Ogromne doświadczenie tego gracza. Niestety w spotkaniu w Elaną zobaczył 4 żółtą kartkę i będzie pauzował. 

Patryk Urbański. Miał epizod w I lidze w Olimpii Grudiządz, 30 spotkań w II lidze. Doświadczenie tego obrońcy na poziomie I, II i III ligo to łącznie 264  spotkania. Urodzony w Chełmży defensor ma na koncie już 45 ligowych goli. Potrafi być skuteczny pod bramką rywali. Dysponuje dobrym uderzeniem z dystansu.

Do dyspozycji trenera gości, Piotra Klepczarka jest jeden najlepszych snajperów z regionu - Przemysław Kędziora. Ten zawodnik ma na koncie już 145 ligowych goli, w większości zdobytych na poziomie III ligi. Gra i strzela regularnie. Co ciekawe, nie miał jeszcze okazji sprawdzić się na poziomie II ligi. Na poziomie III ligi rozegrał już 235 spotkań w barwach Unii Janikowo,

Przemysław Kędziora, źródło futbolwliczbach.pl

Pogoni Mogilno, Unii Swarzędz i Sokoła Kleczew. Na pozimie IV ligi, kiedy pomagał Unii Janikowo w awansie do III ligi, w sezonie 2017/2018 Kędziora strzelił 38 goli. W obecnym sezonie ma na koncie 6 trafień, tyle samo co 

Gracjan Goździk. Ten napastnik z Gniezna do poważnej piłki przebił się w barwach Warty Poznań, z którą awansował do II ligi. W III i II lidze rozegrał w Warcie 43 spotkania. Potem przeniósł się do Mieszka Gniezno, gdzie w III lidze trafił 9 razy do siatki, a Mieszko był rewelacją tamtych rozgrywek zajmując 5 miejsce. Z Mieszka trafił do Unii Janikowo, gdzie dalej pracuje na swoją markę i zawsze można liczyć na jego kilka goli w sezonie. 

Warto wspomnieć, że latem Unię zasilił 24-letni pomocnik z Hiszpanii Denzel Gomez

Jedną gwiazd Unii powinien być Łukasz Zagdański. Przed sezonem ten transfer można było oceniac jako jeden z najmocniejszych w regionie.  Ten zawodnik znany jest kibicom z występów choćby w Łódzkim Klubie Sportowym. Trapiony przez kontuzje nie może osiągnąć w piłce tego na co wskazuje jego potencjał. 

Najczęściej występującym młodzieżowcem Unii w tym sezonie jest pomocnik Domik Kowalski (2001 rocznik) z Inowrocławia , drugi młodzieżowiec, to najczęściej obrońca Eryk Krysztopowicz z Trzcianki (obecnie  kontuzjowany).

O miejce w bramce Unii rywalizuje wychowanek Zawiszy, Gracjan Fabiszewski. W niebiesko-czarych barwach reprezentował Zawiszę w Centralnej Lidze Juniorów Młodszych w sezonie 2014/2015. Jako młodzieżowiec grał w seniorach Legii Chełmża w IV lidze oraz w barwach Chemika w III i IV lidze. Właśnie Fabiszewski tak udanie bronił karne w finale okręgowego Pucharu Polski we Włocławku, kiedy Unia pokonała Zawiszę.

W Unii po utracie statusu młodzieżowca miał problemy z przebiciem się do reguilarnego grania, tylko 7 spotkań w III lidze w poprzednim sezonie. W ten sezonie miejsce między słupkami należy już częściej do niego - 11 spotkań tej jesieni. Być może zagra także przeciwko Zawiszy na Gdańskiej. 

Kolejnym wychowankiem Zawiszy w barwach Unii Janikowo jest 24-letni Damian Zagórski. Ten utalntowany pomocnik bardzo wcześnie opuścił młodzieżowe zespoły WKS Zawisza i przeniosł się do Zagłębia Lubin. Wrócił w seznie 2016/-17 do Bydgoszczy do BKS-u (Zawisza grał wtedy w B-klasie) skąd trafił do Wdy Świecie. Starogardu, Elany. Teraz gra dla Unii Janikowo. W czterech ostatnich spotkaniach wychodził w podstawowym składzie na boisko. 

Unia już trzeci sezon z rzędu gra w III lidze. W tym kontekście można zadać sobie pytanie ilu  młodych zawodników z regionu ten klub z powodzeniem wprowadził na III-ligowy poziom ligowego grania. 

Wyżej wymieniłem dwóch młodzieżowców. W ich przypadku trudno teraz jednoznacznie powiedzieć czy będą grali na poziomie III ligi po zakończeniu wieku młodzieżowca. 

Udało się to wspomnianemu wyżej Fabiszewskiemu, Zagórskiemu. Swoje szanse dostaje młody Dawid Zaborowski (rocznik 1999) z Bydgoszczy. Szansę debiutu w III lidze dostał w barwach Pomorzanina Toruń rok temu.  Na III ligowy poziom wszedł Jakub Losik (rocznik 1996) obrońca grający od 6 lat dla Unii. Jest obecnie rezerwowym ,ale w Janikowie ciągle wierzą, że warto go rozwijać, dostaje kolejne szanse, trenuje od lat z zespołem. 

Ponad 800 minut tej jesieni rezegrał obrońca pochodzący z Warszawy, Adrian Beta. Właśnie w Unii dostał szansę gry w III lidze. Grają w Janikowie także Adam Kujawski (transfer wyróżniającego się młodzieżowca z Włocławii) i Ernest Hulisz z Inowrocławia.

Średnia wieku Unii to 25,5 roku przy średniej wieku 25 lat bydgoskiego Zawiszy. 

Bez wątpienia, Unia Janikowo dzisiaj to bardzo sprawnie zarządzany klub. W kadrze jest sporo zawodników z ogromnym doświadczeniem ligowym i sporo utalenotawnej młodzieży, która ma się od kogo uczyć. Wysoka pozycja w tabeli naszych rywali nie jest zaskoczeniem. Czeka nas ciężki mecz. Trzeba się wspiąć na wyżyny naszych możliwości, na szali położyć ogromne zaangażowanie. Zawisza w formie z października byłby faworytem tego meczu. 

Jaką formę zaprezentują nam niebiesko-czarni w sobotnim starciu dowiemy się już niebawem. 

Bilans spotkań Zawiszy z Unią w Bydgoszczy na korzyść gospodarzy.  Ostatnia wizyta Unii w Bydgoszczy to wysoka wygrana niebiebiesko-czarnych 5:0.



Obecnie faworytem meczu według bukmacherów jest Unia Janikowo. Wydaje się, że Zawisza lepiej czuł się w spotkaniach przeciwko teoretycznie silniejszym rywalom. Być może stawianie Unii w roli faworyta dobrze podziała na podopiecznych Piotra Kołca


Warto dodać, że tydzień temu Unia podzieliła się w Janikowie punktami z Elaną Toruń, która jest obecnie najniżej w tabeli z czwórki naszych przedstawicieli w III lidze. Gospodarzy w dopingu  wspierała spora grupa zaprzyjaźnionych kibiców ... Zawiszy.  Teraz kolejne spotkanie dwóch rywali z kuj-pomu, tym razem w naszej piłkarskiej świątyni na Gdańskiej. W tym sezonie widzieliśmy już wiele twarzy Zawiszy. Gra naszego  beniaminka wygląda jak... gra beniaminka - trochę himerycznie. Czy w sobotę to będzie ten waleczny i skuteczny Zawisza, który przez 7 kolejek z rzędu nie dawał się nikomu pokonać? Trzymam kciuki za taki scenariusz. To jest mecz, który ma  szanse zostać zapamiętany przez kibiców. Będzie miał też kolosalne znaczenia dla oceny całej rundy. Porażki z Kluczevią i Bałtykiem nie będą tak bolesne jeżli Zawisza pokona Unię po dobrym jakościowo meczu. Jesteśmy w środku tabeli, ale mimo to ten mecz ma spory cieżar gatunkowy. Unia Janikowo, grająca w III lidze jest dobrym punktem odniesienia do oceny jakości gdy zespołu  Zawiszy.

Czy w 2 ostanich meczach rundy zobaczymy Koziarę i Wędzelewskiego? W Jakiej formie? 

Muszę wam powiedzieć, że ten mecz sporo dla mnie znaczy. Już nie mogę się  doczekać. To będzie także ostatni mecz Zawiszy w tym roku na Gdańskiej.  Jeżeli ktoś się jeszcze waha, to warto pomyśleć, że przed nami cała długa zima w oczekiwaniu na start rozgrywek. Tydzień później zagramy jeszcze w Jarocinie, ale teraz warto wspomóc na Gdańskiej Zawiszę i podziękować piłkarzom za udaną jesień. 

Tak, Kluczevia i Bałtyk nie mogą przekreślić pozytywnej oceny tego co przez długi czas widzieliśmy.

Jedno z najważniejszych spotkań tej jesieni rozegrają w ten weekend juniorzy  młodsi w Gdańsku w barażach o CLJ-kę. Centralna Liga Juniorów to jest ważny element w budowie profesjonalnego klubu, którym Zawisza pragnie się stawać. Powodzenia młodzi. 


środa, 3 listopada 2021

Historycznie remisowo w Gdyni.

Zbliża się mecz z Bałtykiem. Po porażce z Kluczevią trener Piotr Kołc w mocnych słowach podsumował występ swojego zespołu:

"Ten mecz pokazał, że nie dorośliśmy dzisiaj do poważnej piłki, żeby robić coś więcej."

Te słowa muszą palić jak ogień ludzi, którzy mają swoje ambicje. Większość zawodników na pewno chce z Zawiszą zrobić coś więcej. Porażka na pewno z kategorii tych bolesnych, bo u siebie, z niżej notowanym rywalem. Zespół miał świadomość, że to będzie ciężki mecz, ale nie udało się unikąć problemów. Kilka akcji rywali w pierwszej połowie wskazywało, że może być groźnie pod bramką Bartosza Szeląga. Do jego siatki trafił z wolnego najlepszy strzelec gości - Michał Magnuski. Bramka padła po rykoszecie. Zawisza miał sporo czasu, żeby zmienić losy spotkania, ale tego dnia nie był w stanie nic zdziałać. 

Po przerwie trener Zawiszy rzucił do walki posiłki w postaci Koziary, Wędzelewskiego i Okuniewicza i rzeczywiśćie udało się podostrzyć niemrawą w pierwszej połowie grę. Robiło się wiele razy gorąco w polu karnym Kluczevii. Nie pomogło też wprowadzenie Adriana Brzezińskiego i Norberta Gaczkowskiego. Optycznej przewagi  nie udało się zamienić na gola. Goście bronili się tego dnia skutecznie, 

Warto podkreślić, że dopiero w 15 kolejce Kluczevii udało się rozegrać mecz bez straty gola. To dziwne, bo Zawisza ostatni raz nie zdołał strzelić gola rywalom w 3 kolejce. Potem w 11 kolejnych spotkaniach niebiesko-czarni trafiał do siatki, nawet gry grali z zespołami z czołówki. Zestawienie ze sobą tych faktów pokazuje skalę rozczarowania, jakie mogli czuć tego dnia kibice i sami zawodnicy.

Zdarzają się takie dni. Nie szukał bym pojedynczych winowajców odpowiedzialnych za tą porażkę, Ze słów trenera wynika, że nie mógł on zestawić wyjściowej jedenastki w optymalny sposób. Przyznał też, że z perspektywy czasu zestawił by ją inaczej. Dobrze, że bierze na siebie odpowiedzialność. Budowanie zespołu jest nierozerwalnie związane z ekperymentowaniem, ze zmianami, także personalnymi. Najlepiej gdy eksperymenty ćwiczone na traningach wypalą w trakcie meczu. Ale w warunkach meczowych nigdy nie ma gwarancji sukcesu. Tym razem nie wyszło. Trudno, wszystko nie wejdzie.

Ja swojej strony też wrzucę kamyszek do ogródka trenera. Uważam, że zbyt dużo czasu w drugiej połowie Staszek Wędzelewski spędził na lewej stronie. Myślę, że na prawej byłby bardziej efektywny z dośrodkowaniem w pełnym biegu. Przy tak głęboko grającej obronie rywali szukałbym jak najszybszego dośrodkowania. Łamianie akcji do środka przez wahadłowych i wrzucanie piłki gdy w polu karnym jest już 7-8 rywali nie dało tego dnia rezultatu. 

Zespół musiał zmierzyć się z tym rozczarowaniem. Już w niedzielę przekonamy się, czy uda się tą sportową złość zamienić na 3 punkty w Gdyni. 

Meczu z Kluczevią zamykającą tabelę nie da się ocenić inaczej niż negatywnie, ale warto mieć przed oczyma całą rundę. Celem była skuteczna gra o  utrzymanie się w lidze. Dobra passa Zawiszy spowodowała, że apetyty, jak to się mówi, wzrosły w trakcie jedzenia. Ale trzeźwo patrząc trzeba pamiętać, że część zawodników ciągle adaptuje się w realiach III ligi, gdzie wcześniej nigdy nie grali. Zespół ciągle zmaga się z urazami, który wykluczają istotnych graczy lub wybijają ich z rytmu meczowego. 

W tych okolicznościach trzeba spokojnie przełknąć gorzką pigułkę w postaci drugiej domowej porażki z zespołem ze Stargardu. Wiosną czekają nas 2 wyjazdy do tego miasta ( Kluczevia i Błękitni) i trzeba będzie popracować nad niekorzystną statystyką tej rywalizacji.

Bałtyk prawie dwa lata młodszy niż Zawisza.

Na razie jedziemy do Gdyni na spotkanie z Bałtykim. Jest to relatywnie młody zespół , ze średnią wieku 23.23 lat prawie 2 lata niższą niż Zawisza (25.00 lat). 

Co ciekawe, mimo tak młodego wieku zespół Bałtyku posiada spore doświadczenie, nawet z perspektywy II ligi, I ligi, są zawodnicy nawet z występami w Ekstraklasie. Sporo obecnych zawodników  przewinęło się w minonych latach przez zespół Gryfa Wejherowa. Kilku z nich grało w jednym zespole w II lidze z Piotrem Kołcem, obecnym szkoleniowcem Zawiszy. Patrząc na kadrę tego zespołu trudno zrozumieć dlaczego zajmuje on dopiero 15 lokatę w tabeli z dorobkiem 14 punktów. Odnoszę wrażenie, że ten zespół stać na znacznie więcej. Na pewno będą chcieli to pokazać przy okazji wizyty Zawiszy w Gdyni. 

Bilans w Gdyni mocno remisowy.

Bilans rywalizacji Zawiszy z Bałtykiem zdecydowanie na korzyść gospodarzy. Stoczono w historii 28 spotkań. W Gdyni tylko raz wygrał Zawisza, w Bydgoszczy żadna z wizyt Bałtyku nie przyniosła zwyciąstwa gościom. Bilans Zawiszy z Bałtykiem w Gdyni (1-9-4 bramki 11-15). Większość tych spotkań była rozgrywana na zapleczu ekstraklasy, teraz nasze drogi pierwszy raz w historii splatają się w III lidze.



 

Z historycznego punktu widzenia najbardziej prawdopodobnym wynikiem jest remis. Aż 9 z 14 wizyt Zawiszy na Błatyku kończyło się z remisami. Co ciekawe ostania z nich to wygrana Zawiszy. Bukmarzerzy wydają się nie dostrzegać lub nie brać pod uwagę skłonności do remisowania Zawiszy na stadionie Bałtyku. Kursy na to spotkanie faworyzują Zawiszę (3.35 - 4.15 - 1.75). Bukmacherzy wychodzą z założenia, że Zawisza ma wyższy potencjał niż Bałtyk i nie jest w stanie zagrać dwóch tak słabych spotkań pod rząd. Oby mieli rację.



W zespole gości gra drugi najskuteczniejszy zawodnik ligi: Michał Marczak, który z 9 golami na koncie goni Jakuba Bojasa w pojedynku o koronę króla strzelców ligi. 

piątek, 29 października 2021

Kluczevia najstarszym zespołem ligi.

Już tylko kilkanaście godzin do meczu.  Przed mecze z Kluczevią jeszcze kilka myśli przyszło mi do głowy. Pierwsza kwestia: 

Gramy z najstarszym zespołem ligi

 jedynym, którego średnia przekracza 27 lat. 

Kluczevia ze średnią wieku 27 lat dysponuje kadrą naprawdę doświadczonych zawodników. 

wiek zespołów III liga grupa II

Mam tu na myśli nie średnią wieku kadry zespołu, a średnią liczoną według minut spędzonych na boisku przez zawodników. Najmłodszym są rezerwy Pogoni Szczecin. 

Średnia wieku tego zespołu to zaledwie 22.1 lat. To nie dziwi, Rezerwy Lecha czy Śląska również są co roku najmłodszymi zespołami w II lidze. Ciekawe, że niewiele starsze są zespoły: 

  • Bałtyku Gdynia - 23.23, naszego kolejnego rywala;
  • Bałtyku Koszalin - 23.53;
  • KP Starograd Gdański - 23.71;
  • Elana Toruń - 23.77.
Te 5 zespołów młodszych niż 24 lata znajduje się obecnie w drugiej połówce tabeli. Brak doświadczenia okazuje się trudny do nadrobienia młodością, mobilnością, wydolnością czy entuzjazmem. 
Jedynym zespołem z górnej połówki tabeli poniżej 24 lat jest zespół Błękitnych Stargard.

Co ciekawe, o awans walczą zespoły należące do bardziej doświadczonych:
  • Olimpia Grudziądz - 26.57;
  • Kotwica - 25.75;
  • Pogoń Nowe Skalmierzyce - 26.02.
Zawisza ze średnią wieku 24.99 znajduje się dokładnie w połowie tabeli. 

Druga kwestia, która przyszłami na myśl kilkanaście godzin przed meczem:

Zawisza wygrywa z pozostałymi beniaminkami, przegrywa ze spadkowiczami. 


Niebiesko- czarni ulegli Olimpii i Błękitnym, natomiast wygrali ze Stolem Gniewino oraz Pogonią Nowe Skalmierzyce. Być może ta reguła potwierdzi się już niedługo.

Zawisza formalnie jest beniaminkiem, ale zachowuje się w tej lidze tak jakby myślał o kolejnym awansie, a nie o utrzymaniu się i pograniu chwilę dłużej w III lidze. Zawisza gra zawsze o zwycięstwo. Czasami płaci za to porażką, gdy zabraknie umiejętności, koncentracji czy po prostu szczęścia. Ale gra do przodu, gra na TAK. Czasami mecz końcy się remisem, ale tylko dlatego, że zabrakło czasu na strzelenie gola, a nie zabrakło woli walki. 

Kocham takie granie w piłkę, 

czwartek, 28 października 2021

5 powodów dla których nie można zlekceważyć Kluczevii.

Już w sobotę Zawisza rozegra spotkanie z Kluczevią Stargard. Bez wątpienia jest faworytem tego spotkania, ale jest przynajmniej kilka powodów dla których gospodarze nie mogą zlekceważyć zespołu gości. 


  1. Kluczevia ma do tej pory tylko 3 oczka na koncie, ale w ostatnich meczach poprawiła obronę i nie traci już tak dużo goli jak wcześniej.  Niedawno przegrała z silną obecnie Unia Janikowo tylko jednym golem, podobnie z Bałtykiem Gdynia. Zremisowała ze Stolem Gniewino 1:1. Spośród czterech ostatnich spotkań w trzech zdobywałą gola. 
  2. Kluczevia to zespół w dużej części złożony z wychowanków,  (uzupełniany graczami głównie z Pomorza Zachodniego) którzy będą w każdym meczu walczyć do końca. Wielu z nich gra w Kluczevii wiele lat. To nie jest klub zbudowany w parę miesięcy 
  3. Zawisza jest dla Kluczevii z pewnością klubem dużego formatu. Dla tych chłopaków możliwość zagrania na naszym 20-tysięczniku to jest przygoda sama w sobie. Urwanie punktów, czy choćby strzelenie gola Zawiszy, to wydarzenie, które byłoby zapamiętanie w klubie na długo. Takimi meczami zdobywa się miejsce w pamięci swoich kibiców.
  4. Dla Zawiszy to "mecz pułapka". Po serii dobrych spotkań w Bydgoszczy oczekuje się tylko 3 punktów. Nie może być inaczej. Ale Kluczevia się nie położy i o te punkty będzie trzeba cholernie ciężko walczyć.
  5. To jest nowe wyzwanie stojące przed Zawiszą: czy bydgoski Zawisza potrafi być skuteczny w roli zdecydowanego faworyta? Tego nie wiemy, dopiero pierwszy taki mecz mamy w sezonie. Jeżeli chcemy myśleć  w przyszłości o awansie, to trzeba się do grania w roli faworyta przyzwyczajać już teraz.


Niepokonani  x 7

Podopieczni Piotra Kołca w ostatnich tygodniach idą jak burza. 

ostatnie 7 kolejek III ligi grupa II


W ostatnich 7 kolajkach Zawisza jest jedynym zespołem w lidze bez porażki. W 7 spotkaniach niebiesko-czarni zdobyli 15 oczek (blians 4-3-0). Tylko punkt więcej w tym okresie zdobyły zespoły Olimpii i Kotwicy. Można powiedzieć, że Zawisza prezentuje w tej fazie sezonu moc zbliżoną do czołówki. W środku tabeli znajduje się jedynie za sprawą słabego początku rundy, który Zawiszy nie wyszedł. W ostatnich tygodniach najlepiej punktuje co ciekawe, Unia Janikowo. która wygrała 6 z 7 spotkań. W tym kontekście bardzo ciekawie zapowiada się nasz mecz już za 2 tygodnie. 


Kluczevia po awansie do III ligi nie przeprowadziła kosztownych transferów mających na celu za wszelką cenę utrzymać zespół w lidze. Stawia, przynajmniej jesienią głównie na zawodników, którzy wywalczyli awans. 

czas gry Kluczevia III liga - stan na dzien 20211028








Najistotniejsze transfery przychodzące (+): 

  1. Miłosz Kraśniewicz - ze Świtu Skolwin III liga
  2. Jakub Kuzio - Flota Świnoujście - III liga - spadek
  3. Mateusz Stolarczyk - z rezerw Pogoni Szczecin III liga - (prawdopodobnie pauzuje za 4 żółte)
  4. Dawid Skoczyk - Gwardia Koszalin III liga - spadek
  5. Szczepan Popko - Huczwa Tyszowice IV liga
  6. Aleks Hendryk - Gwardia Koszalin III liga - spadek

Powyżej zawodnicy, którzy zasilili latem Kluczevię i w obecnym sezonie odgrywają większą rolę w kadrze zespołu.

1.12 zł za 1.00 złoty postawiony na Zawiszę. 

Bukmacherzy niewiele płacą za zwycięstwo Zawiszy przyjmując to zdarzenie jako bardzo prawdopodobne. Tak niskiego kursu na Zawiszę nie było w III lidze od początku sezonu. Jeżeli nie stanie się jakiś kataklizm, to powinniśmy zobaczyć Zawiszę zdecydowanie lepiej operującego piłką, dojrzalszego, szybszego niż rywal.

Rolę faworyta trzeba teraz potwierdzić na boisku. Do boju Zawisza.


czwartek, 21 października 2021

Razem robimy różnice. Nadchodzi Świt. Wspieraj Zawiszę w III-ligowych bojach.

Nasz najbliższy rywal - Świt Skolwin podejmuje w przyszły czwartek, 28 października  Mistrzów Polski. Zawisza będzie gospodarzem sobotniego spotkania III ligi  i w 100% skoncentrowany będzie na ma misji zgarnięcia 3 punków, które oznaczałyby dalszy marsz w górę tabeli. 

Skolwin to dzielnica Szczecina, dawniej wieś przyłączona administracyjnie do stolicy wojwództwa Zachodnio-Pomorskiego.  Klub stabilnie funkcjonuje w czołówce III ligi od sezonu 2015/2016. Nieprzerwanie gra w II grupie III ligi od momentu obowiązywania podziału kraju na cztery grupy III ligi, zawsze zajmuje miejsce w górnej połówce tabeli. 

Świt zespołem z czołówki

W tym czasie Świt dwukrotnie zajmował drugie miejsce.  W sezonie 2017/2018 przegrała walkę o awans  do II ligi z Elaną oraz w sezonie 2020/2021  z Radunią Stężyca. W covidowym sezonie 2019/2020, w którym rozgrywki tej ligi zostały przerwane wiosną Świt zajął 3 lokatę (awans KKS Kalisz).  5 sezonów w II grupie III ligi i trzy miejsca na podium, to musi robić wrażenie. Szczecin inwestuje w futbol, buduje nowy stadion dla Pogoni, ale też istnieją plany budowy kameralnego stadionu dla Świtu, który nie ukrywa swoich ambicji II-ligowych i te ambicje, co ważne, potwierdza na boisku.

Wyniki uzyskiwane przez naszych rywali wskazują na spory potencjał tego zespołu. W obecnym sezonie Świt także należy do ligowej czołówki zajmując 4 lokatę w tabeli. Dobrym występom w III lidze towarzyszy skuteczna gra w Pucharze Polski, gdzie nasi rywali pokonali Wisłokę Dębica. W kolejnej rundzie, już 28 października trafili na Mistrzów Polski. Legia  przyjeżdża do Szczecina na PP  już w przyszły czwartek. 

Legia Warszawa w tym sezonie, przy słabych wynikach w Ekstraklasie Puchar Polski musi trakatować jako przepustkę do Europy, dlatego z pewnością przyjedzie do Szczecina w dobrym składzie. To będzie spore wydarzenie dla naszych najbliższych rywali. Takie historie pokazują, że warto poważnie traktować Puchar Polski, gdzie można wylosować naprawdę atrakcyjnego rywala. Rok temu w ramach Pucharu Polski do Skolwina przyjechała Cracovia.


Patrząc na miejsce w tabeli, doświadczenie zespołu Świtu w III lidze, na zdrowy rozsądek, niebiesko-czarni nie mają wielkich szans w tym starciu. Zawisza jednak rośnie w III lidze z miesiąca na miesiąc i zaprzecza statystykom. Dobrze radzi sobie z zespołami z czołówki III ligi. Można by powiedzieć, że im trudniejsze wyzwanie ,tym niebiesko-czarni czują się na boisku lepiej. W końcu Zawisza spędził 5 lat na regionalnych boiskach odbudowaując się od B-klasy i porządnie stęsknił się za mocniejszymi wrażeniami. 

Zespół Piotra Kołca boryka się ze swoimi problemami kadrowymi. Przez kontuzję wyłączony jest Mateusz Oczkowski,  w meczu ze Stolem nie zagrał  jeden z młodzieżowców - Staszek Wędzelewski. Na szczęście Piotr Kołc od kilku tygodniu wystawiał trójkę młodzieżowców w podstawowym składzie, co teraz procentuje. Trener Zawiszy inwestuje też regularnie w czwartego młodzieżowca. Młody napastnik - Jan Chachuła w sobotę strzelił swoją pierwszą bramkę w III lidze. Trzeba powiedzieć, że był to gol pięknej urody - precyzyjne uderzenie nad bramkarzem w "długi róg". Chachuła zebrał do tej pory 294 minuty w 10 spotkaniach III ligi.

Przedstawiając zespół Świtu należy mocno skomplementować jego siłę, doświadczenie i stabilizację.

Średni wiek zespołów w sezonie: 

Świt Skolwin -  25,5  roku (25 lat i 196 dni)
Zawisza Bydgoszcz - 25 lat (24 lata i 363 dni)


Letnie główne transfery przychodzące Świtu (+) :


Jakub Białczyk; fot: Lech Poznań

  • Jakub Białczyk - przyszedł do Świtu z Lecha II Poznań gdzie w II lidze rozegrał 28 spotkań. Pomocnik,  młodzieżowiec (2001 rocznik) i do tego ograny w II lidze. Absolutnie,  świetny transfer Świtu. Bez dwóch zdań. Obecnie podstawowy zawodnik Świtu , gra od deski do deski prawie w każdym meczu. Do zespołów akademii Kolejorza zawsze trafiają zawodnicy, którzy w jakiś sposób wyróżniają się z tłumu. Na pewno warto zwrócić uwagę na grę tego chłopaka. Gra z numerem 8 na koszulce.
  • Jakub Kuzko - podstawowy obrońca  lokalnego rywala -  rezerw Pogoni Szczecin

Letnie główne transfery wychodzące Świtu (-) : 

  • Shuma Nagamatsu - podstawowy pomocnik Świtu przeszedł do II-ligowego Znicza Pruszków.
  • Krzysztof Filipowicz - napastnik , 3 gole wiosną , transfer do Dębu Dębno;
  • Radosław Sareło - rezerwowy pomocnik, odszedł do FSV Budissa Bautzen (Oberliga Niemcy).

Kadrę Świtu w większości stanowią zawodnicy z Pomorza. Jeżeli Świt decyduje się na transfery zawodników innych części kraju są to zazwyczaj wzmocnienia niebanalne. 5 sezonów temu do zespołu dołączył inny wychowanek Lecha Poznań, obrońca Kacper Wojdak i jest ważnym ogniwem zespołu. 

W stosunku do rundy wiosennej kadra Świtu nie uległa dużej przebudowie. Poza wspomnianym pomocnikiem  z Japonii, który odszedł do Znicza do  II ligi trudno mówić o jakiś istotnych osłabieniach. Z zawodników, którzy wiosną rozegrali więcej niż 500 minut odszedł jedynie napastnik,  Krzysztof  Filipowicz. Strzelił wiosną zaledwie 3 gole, zatem nie jest to  strata zbyt dotkliwa. Zespół, który wiosną prezentował się tak dobrze jest w efekcie także jesienią świetnie przygotowany do walki. Jeżeli można mówić o jakiejś słabości Świtu, to w kontekście braku rasowego snajpera, który by strzelił 15-20 goli w sezonie. Gole Świtu rozkładają się na wielu zawodników. W sytuacji gdy zespół ze Szczecina deklaruje walkę o awans powinien jednak szukać snajpera z krwi i kości jak Dawid Retlewski w zeszłym sezonie w Raduni, Jakub Bojas obecnie w Olimpii czy Hubert Antkowiak z Polonii Środa Wlkp. Obecnie żaden z zawodników Świtu nie ma na koncie więcej niż 3 gole, za to wielu zawodników ma takie aspiracje.


Faworytem buków Świt. 

  • Zawisza 2.27
  • remis 3.75
  • Swit 2.10


Ciekawe, że po ogłoszeniu decyzji o zmianie gospodarza spotkania kursy na zwycięstwo obu zespołów pozostały takie same jak gdyby mecz miał się odbyć w Szczecinie. 
Rzeczywiście nasza liga jest specyficzna i rozgrywanie meczu u siebie nie jest specjalnym atutem. 
Być może jednak nadchodzą czasy gdy twierdza Gdańska 163 wspierana przez rzesze kibiców  znowu stanie się miejscem niezbyt gościnnym dla przyjezdnych. 
Kibice niebiesko-czarnych. Czy przyjdziecie na mecz i pomożecie Zawiszy w pokonaniu rywala?  Wasz doping zawsze może przechylić szalę na naszą korzyść. To właśnie wasze zaangażowanie stanowi o formacie klubu. Odbudowa Zawiszy napędzana jest waszymi nadziejami, marzeniami. Razem możemy pokonać Świt, razem możemy budować lepszą przyszłość klubu. Przyjdźcie w sobotę. Każdy szal, każdy kibic, każdy piknik ma znaczenie. Razem robimy rożnice. 

Przyjdźcie na stadion. 

Wiem, że Zawiszy kibicuje kika razy więc ludzi niż przychodzi obecnie na stadion. Nawet tego skromnego bloga czyta regularnie kilka razy więcej ludzi niż jest na stadionie. Nie czekajcie biernie aż Zawisza awansuje do Ekstraklasy. Przyszłość Zawiszy tworzy się teraz. To właśnie teraz budujemy fundament pod przyszłe sukcesy klubu. Bądźcie tego częścią. Dołóżcie swoją cegiełkę do odbudowy Wielkiego Zawiszy.

Odbudowa Zawiszy od B-klasy to niesamowity projekt. Na razie, trzymając się terminologii budowlanej, kładziemy fundamenty pod ten projekt. One są głęboko w ziemi. Jeszcze nie wszyscy potrafią je dostrzec. Po fiasku projektu Radosława Osucha klub odbudowany jest według zupełnie innych założeń. Praca u podstaw , szkolenie młodzieży, stawianie na wychowanków zabiera czas, ale daje solidny fundament. Potrafią to docenić także sponsorzy. Firma Energa wchodząc w Zawiszę  podkreślała, że identyfikuje się z tym niezłomnym dążeniem do ciągłego doskonalenia, którą prezentują od lat #niezniszczalni z Gdańskiej mimo wielu trudności.  Przychodząc na stadion stajecie się częścią tego projektu, możecie zacząć czuć tą samą dumę gdy kolejni wychowankowie klubu docierają się na III-ligowym poziomie. 
Jan Chachuła

Tydzień temu mogliśmy oglądać przepięknego gola młodego Chachuły, piękną , konsekwentną walkę całego zespołu. Będą następne powody do dumy. Po prostu nie możecie tego przegapić. Na naszych oczach będą rodzić się kolejni bohaterowie. Ostatnio pamiątkową statuetkę za 100 spotkań w barwach Zawiszy odebrał Adrian Brzeziński.

#madeinZawisza

Chłopak, który ważne lata swojego piłkarskiego rozwoju związał z Zawiszą, mimo, że ten był w B-klasie. Teraz widzimy efekty jego kilkletniej pracy i jego decyzji. To jest piękne.
Adrian Brzeziński , fot: zawiszafans

Czego więcej może chcieć kibic? PKO Ekstraklasy ? Pewnie, przyjdzie na to czas. Ale już teraz na Gdańskiej są emocje, których nie  dadzą niektóre mecze Ekstraklasy.



Ostatnio przed meczem na płycie boiska oświadczał się swojej wybrance jeden z kibiców Zawiszy. Piękna chwila. W końcu czy może być coś bardzie trwałego i solidnego niż #niezniszczalny Zawisza?

Zobaczymy co Piotr Kołc przygotuje na wizytę silnego III-ligowca ze Szczecina w sobotę. Na pewno będą, jak zwykle, niespodzianki w wyjściowej jedenastce i w taktyce meczowej. Kto wygra? Nie sposób tego przewidzieć. Kursy bukmacherów wskazują, że będzie to zacięty mecz. W ostatnich meczach Świtu pada sporo bramek w obie strony. Emocje i walka gwarantowane. 
Niebiesko-czarni dają gwarancję. Będzie się działo.

piątek, 15 października 2021

W sobotę walka o górną połówkę tabeli.

Potencjał zespołu rośnie. Praca trenera Kołca zaczyna mnie przekonywać. 


Jeżeli czytacie tego bloga dłużej, to wiecie, że tak naprawdę przekonują mnie liczby. Wrażenia artystyczne są wartością dodaną, ale w futbolu liczy się najpierw efektywność. A już na pewno efektywność jest kluczowa w epoce odbudowy klubu od B-klasy. 


Początek ligi był ciężki dla Zawiszy. Przegraliśmy na inaugurację z niezbyt mocnym, jak pokazuje obecna tabela, zespołem Jaroty. Potem trochę pechowo w Kleczewie. Trzecia porażka z Olimpią była konsekwencją sporej rożnicy potencjałów. Byłem na to przygotowny, ale jednak zero punktów na koncie wyglądało słabo. 

Później Zawisza grał bardziej efektywnie. Gdyby stworzyć tabelę od 4 do 12 kolejki to Zawisza byłby na miejscach 4-6  z dorobkiem 16 punktów. Mając taką stratę można by snuć marzenia na temat walki o awans już w tym sezonie.

tabela od 4 do 12 kolejki

Metamorfoza zespołu Piotra Kołca została w końcu doceniona także przez bukmacherów. Za zwycięstwo Zawiszy w najbliższym meczu płacą już zdecydowanie mniej (obecny kurs jest na poziomie 1.7) niż za pozostałe rezulataty spotkania ze Stolem Gniewino. 


Zawisza przegrał tylko jedno z 9 ostatnich spotkań i rzeczywiście patrząc na grę tego zespołu można spodziewać się dalszego marszu w górę. Decyduje o tym między innymi mocna, jak na realia III-ligi, ławka rezerwowych.

Jaka jest struktura zespołu? 

Trener Zawiszy dysponuje kilkoma graczami, których umiejętności nie były wcześniej zweryfikowane na poziomie III-ligi lub grali w niej dość dawno. Nie jest proste wprowadzanie zawodnika na wyższy poziom ligowy. Jeżeli kluby w ogóle decydują się na takie ruchy, to ostrożnie. Wprowadzają jednego dwóch zawodników. Często są to młodzieżowcy. 

W Zawiszy pierwszy sezon w III lidze rozgrywają: 

  • Rafał Piekuś
  • Adrian Brzeziński
  • Mateusz Oczkowski
  • Jan Chachuła
Kilka rund rozbratu z wyższymi niż IV ligami mieli: 
  • Jakub Witucki 
  • Tomasz Prejs
  • Kornelisz  Sochań
  • Wojciech Mielcarek
  • Michał Dumieński
  • Tomasz Żyliński


Stanisław Wędzelewski grał w poprzedni sezonie w III lidze, ale nie uzbierał zbyt wiele minut. Obecnie jest już jednym  z filarów zespołu. Rozwinął skrzydła.

Kilku zawodników, którzy zasilili latem Zawiszę przyszło z wyższych lig, jednak żaden z nich nie rozegrał wiosną choćby 500 ligowych minut. To nie są transfery bez ryzyka. Nie jest oczywiste, że taki zawodnik będzie w stanie na niższym poziomie rozgrywek wziąć na siebie ciężar gry. Tu nie chodzi tylko o piłkarskie umiejętności ale mentalność i uwaruunkowania fizyczne.

Z letnich transferów, które można by ocenić w ciemno jako poważne wzmocnienie wyminić można chyba tylko transfer Macieja Koziary. Mimo spadku z GKS Bełachatów z I ligi, to jest zawodnik z trochę inną kulturą gry w piłkę.
Reszta transferów to zawodnicy nie grający regularnie w swoich zespołach, mający coś do udowodnienia. Z tego materiału Piotr Kołc zbudował zespół, który , pomijając nieudany początek rundy, jest trudny do pokonania dla każdego z III-ligowych rywali. Zawisza z 9 ostatnich spotkań przegrał tylko jedno. 

Jak 2 lata temu utrzymała się Unia Janikowo? 


2 lata temu do III ligi awansowała Unia Janikowo. Jak wiemy utrzymała się w gronie III-ligowców. Przed debiutanckim sezonem przeprowadziła kilka ciekawych transferów , między innymi ściągnęła trzech podstawowych graczy z Mieszka Gniezno, silnego w tym momencie III-ligowca (5 miejsce w sezonie 2018/2019)

Unię zasilili między innymi :

  • Dawid Radomski - 929 minut ligowych poprzedniej wiosny;
  • Mateusz Ławniczak - 1122 minuty;
  • Adam Konieczny - 1190 minuty. 
To byli podstawowi zawodnicy Mieszka Gniezno. Zawodnicy w pełnym gazie. 

Zawisza nie przeprowadził ani jednego takiego transferu. Zawodnicy sprowadzeni z wyższych lig nie rozegrali wiosną nawet 500 minut:
  • Maciej Koziara - 396 minut wiosną w GKS Bełchatów - I liga (spadek do II ligi)
  • Piotr Okuniewicz - 43 minuty w Sokół Ostróda II liga
  • Adam Paliwoda - 25 minut w Olimpii Grudziądz - II liga ( spadek do III ligi)
  • Stanisław Wędzelewski - 437 minut w Sokół Kleczew - III liga 
  • Robert Tunkiewicz - 468 minut w KKS Kalisz - II liga ( baraże o I ligę)
  • Bartosz Szelong -  720 minut - Avia Świdnik - III liga
  • Łukasz Tabisz - 0 ligowych minut - Górnik Zabrze U18
  • Sebastian Weremko - 0 minut  Legionovia - III liga - 1 wystep w PP
Zawodnicy z podstawowych składów, którzy zasilili Zawiszę grali w IV lidze: 
  • Michał Dumieński - 990 minut w Sportis Łochowo
  • Jan Chachuła - 826 minut w BKS Bydgoszcz


Patrząc na te transfery trudno było w ciemno powiedzieć, że to jest recepta na sukces w III lidze. A jednak Zawisza rośnie z miesiąca na miesiąc w tej III lidze. To pokazuje dobrą jakość pracy sztabu szkoleniowego z zespołem. 


Sporo się dzieje w zespole. We wrześniu dołączali do Zawiszy nowi zawodnicy i rywalizacja na kilku pozycjach nabiera coraz większych rumieńców. Na kogo postawi w sobotę Piotr Kołc w wyjściowym składzie? Co wniosą rezerwowi ? W tej chwili nie jest oczywiste kto będzie rezerwowym. To właśnie dobra jakość ławki rezerwowych powinna w dugiej części rundy być naszym atutem. Kto by pomyślał przed sezonem, że Wojtek Mielcarek może mieć problem z wychodzeniem w pierwszym składzie? A jednak po przyjściu Roberta Tunkiewicza z II-ligowego KKS-u nic nie jest już oczywiste w środku pola. Ciekawe jak będzie teraz wyglądała linia obrony Zawiszy? Tak to jest, że chłopaki trenują cały tydzień, a potem opada kurtyna i widzimy efekty tej pracy. Środowy mecz ze Startem Warlubie trudno brać jako prognozę dla ligowego składu na sobotę ze względu na klasę rywala.

Ciekawe jak potoczy się spotkanie z zespołem Stolem Gniewino, zupełnie nieznanym rywalem, beniaminkiem z innej części kraju? 

Stolem potrafi zaskoczyć.

Warto pamiętać co stało się 3 tygodnie temu. Stolem Gniewino po 10 minutach prowadził z mocnym Świtem Skolwin 3:0. To było piorunujące otwarcie meczu. Goście w końcówce zdołali strzelić 2 gole, ale ostatecznie przegrali 3:2. 

Goście mają o rok starszy zespół. 

Średnia wieku Stolem Gniewino w obecnym sezonie (według czasu zawodników na boisku) to prawie 26 lat (25.86) . To jeden z najstarszych zespołów naszej ligi.

Średnia wieku Zawiszy to prawie 25 lat (24.93)


Znani zawodnicy.

Ciekawą postacią w zespole gości jest na pewno Bartłomiej Żynel. Ten młody bramkarz na koncie 9 występów w Ekstraklasie w barwach Wisły Płock

Michał Balewski (obronca , rocznik 1999)  przez 3 sezony zbierał doświadczenie w II lidze w barwach Olimpii Elbląg.

Występy w II lidze ma na koncie młody pomocnik Stolem - Fabian Kątny. Przez 2 sezony grał w II lidze w barwach Gryfa Wejherowo. Co ciekawe Fabian grał w Gryfie razem z obecnym trenerem  Zawiszy. Debiutował w II lidze w sezonie 2017/2018, w meczu, w którym Piotr Kołc pauzował za dwunastą żółtą kartkę w sezonie. Tak, tak. Dwunastą żółtą ; )  Piotr Kołc na boisku nie unikał ostrej walki. W sezonie 2018/2019 Piotr Kołc uzbierał 15 żółtych kartek. Myślę, że podobne nastawienie do walki pokazuje Zawisza Piotra Kołca. Nie ma odpuszczania. 

Każdy zawodnik Piotr Kołca ma prawo dostać żółtą kartkę, ale nie ma prawa przechodzić obok meczu. I to działa.

Gdy rozmawiałem na temat transferów z Marcinem Łukaszewskim, dyrektorem sportowym Zawiszy, ciągle powtarzał się wątek, że Zawisza dobierając zawodników zawsze patrzy także na charakter. Myślę, że to nie są puste słowa.

Ujemny bilans bramek Zawiszy.

Zawisza ma ciągle ujemny bilans bramek ( 17-19) w rozgrywkach. Jeżeli wygra dwoma golami w sobotę, to wyrówna bilans, jeżeli wyżej, to bilans będzie na plus. Co ciekawe, już obecnie Zawisza ma dodatni bilans goli na wyjazdach (11-10). Żeby wywalczyć górną połówkę tabeli Zawisza szczególnie musi poprawić grę we własnej świątyni futbolu przy Gdańskiej 163.


Poprzedni mecz domowy Zawiszy to było dość ciekawe spotkanie, Miało nietypowy, jak na niebiesko-czarnych przebieg.

 Pierwszy raz czyste konto w domowym meczu Zawiszy.

W poprzednim domowym spotkaniu mieliśmy pierwszy raz czyste konto. 

Zawisza długo bronił jednobramkowej przewagi. Nie było widać nerwowości w  głębokiej obronie. Rywale potwierdzili, że są drużyną bardzo kreatywną. Stworzyli wiele sytuacji podbramkowych , oddali mnóstwo strzałów, wykonywali niezliczoną liczbę rzutów rożnych, ale Bartosz Szeląg nie dał się pokonać w tym meczu. Był na pewno jednym z bohaterów spotkania. Zwłaszcza dwa strzały obronione przez niego z największą trudnością w pierwszej połowie pokazały spory kunszt bramkarski tego zawodnika. W doliczonym czasie gry napędził wszystkim strachu. Przekonał się, że nie wolno kozłować piłki w pobliżu napastnika rywali. Szczęśliwie udało się mu wyjść obronną ręką z tej sytuacji. Kluczem do sukcesu w poprzednim domowym spotkaniu była konsekwencja w obronie.


O miejsce w górnej połówce tabeli.

W ostatnich 5 spotkaniach Zawisza zdobył 11 punktów remisując na Elanie i Bałtyku, wygrywając w Starogardzie oraz podejmując na Gdańskiej dwa zespoły z czołówki tabeli, które ograł. Gdyby z takim animuszem rozpoczął sezon, to kibice mogliby spekulować, czy nie będzie nam dane w roli beniaminka włączyć się do walki o awans. Zawisza w 9 ostatnich spotkaniach przegrał tylko raz, dlatego pnie sie sukcesywnie w górę tabeli. Odskoczył już na 8 punktów od strefy spadkowej. Wyzwaniem dla Zawiszy jest zwycięstwo w nadchodzącym meczu i awans do górnej połówki tabeli. 

Reasumując, proces budowy nowego zespołu przebiega w ostatnich tygodniach bardzo fajnie. Włączają się do gry nowi zawodnicy : Szeląg, Tunkiewicz, Weremko. W Warlubiu w Pucharze debiutował nasz młody bramkarz, Jarosław Tkaczyk. Sporo się dzieje. Nie można tego przegapić. 

Słowa uznania z mojej strony dla zarządu klubu, który po słabym początku rundy nie czekał z założonymi rękoma i sprowadził jeszcze kilku zawodników podnosząc poziom rywalizacji w zespole. 

Bo jak kibice często susznie zauważają: 


Walczyć trenować, Zawisza musi panować.

wtorek, 5 października 2021

NIE, dla kupowania awansów na skróty

III-ligowe zmagania prowadzą Zawiszę do Starogardu Gdańskiego. Gospodarze tego meczu znajdują się obecnie w tabeli na 10 miejscu z 15 punktami. W ostanich dwóch kolejkach pokonali dwa zespoły ze strefy spadkowej: Kluczewię i Bałtyk Gdynia i odbili się od strefy spadkowej na 7 punktów. Poprzedni sezon zakończyli na wysokim, czwartym miejscu. 

KP Starogard Gdański znalazł się w III lidze przed 5 sezonami..... przejmując prawo do gry w III lidze od klubu KS  Chwaszczyno. Manewr bliźniaczy do tzw. "Hyrobudowy", którą próbowano przeszczepić z Włocławka do Bydogszczy. Jedna różnica to poziom rozgrywek. Hydrobudowa grała na zapleczu Ekstraklasy. Druga różnica to konsekwentna akcja kibiców Zawiszy w Bydgoszczy, która doprowadziła do zniknięcia tworu z piłkarskiej mapy Polski. Droga na skróty do III ligi wykonana przez naszych najbliższych rywali kosztowała kibiców KS Chwaszczyno degrdację z III ligi do B-klasy. Obecnie KS Chwaszczyno po dwóch awansach gra w Klasie Okręgowej. Niesmak na pewno jednak pozostał. 


Każdy ma prawo do własnej oceny takich działań, ale kibice powiedzą "nie" dla piłkarskich przeszczepów, mówiąc bez owijania w bawełnę - kupowania miejsc w lidze.

Zawisza poszedł zupełnie inną drogą. Po wycofaniu z I-ligowych rozrywek zespołu Radosława Osucha, środowisko skupione wokół Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza podjęło decyzję o starcie od B-klasy. 

Tylko ludzie zaangażowani w ten projekt wiedzą ile wysiłku kosztował Zawiszę awns do III ligi, ale było warto podjąć ten wysiłek.

Jesteśmy z tego dumni. 

Czytaj też: Rozpoczyna się nowa era w historii Zawiszy. Era odbudowy od B-klasy.

Zamiast zapowiedzi nadchodzącego spotkania bedzie krótkie:

NIE, dla kupowania awansów na skróty. 



Czytaj też: 

https://zawiszafans.com/hydroprotest/kalendarium.htm