czwartek, 29 października 2026

Kim rezerwy Śląska postraszą Zawiszę?

Już w sobotę rezerwy Śląska stają na drodze Zawiszy. Z tej okazji pragnę przytoczyć kilka ciekawostek.




Spotkanie z rezerwami Śląska to kolejny mecz, w którym będziemy faworytem bukmacherów. 




Jednak różnica w kursach nie jest tak duża, jak by to wynikało z różnicy ilości zdobytych przez oba zespoły punktów. Zawisza zgromadził ich 19, a Śląsk tylko 10. 


Trzeba pamiętać że do tej pory Zawisza wygrał tylko jeden wyjazd. Musimy wypracować sobie lepszą wyjazdową siłę w oczach bukmacherów, póki co całkiem nieźle płacą za wygraną niebiesko-czarnych we Wrocławiu, bo około 2.2 do 2.4 za każdą złotówkę. Patrząc na to trzeźwo, Zawisza punktuje na wyjazdach tak słabo jak rezerwy Śląska. Mój algorytm wskazuje prawie równe szanse na wszystkie trzy opcje. 


Z drugiej strony mecz ze Śląskiem to doskonała okazja, żeby po raz drugi w tym sezonie wygrać na wyjeździe. Ten zespół dysponuje kilkoma doświadczonymi zawodnikami, ale znakomita większość graczy to utalentowana młodzież. 

Średnia wieku zespołu rezerw Śląska z całego sezonu to zaledwie 22 lata i 173 dni, chociaż w ostatniej kolejce wystawili przeciwko Sokołowi zespół o ponad rok starszy niż wynosi średnia (23 lata i 141 dni). 

Zawisza w przekroju rundy jesiennej ma średnią wieku zespołu na boisku na poziomie 25 lat i 90 dni.

Ma też w składzie znacznie więcej doświadczonych zawodników.



zobacz tutaj cały wykres: 




http://futbolwliczbach.pl/ranking_zawodnikow_wykres2.php?submitted=1&id_klubu=1020&id_klubu2=47&liczba_sezonow=20&show_1=1&show_2=1


Najbardziej doświadczonym zawodnikiem w zespole rywala jest 32-letni pomocnik - Patryk Sokołowski. Ma na koncie 173 występy w Ekstraklasie. Do Śląska przeniósł się z Ekstraklasy, z Cracovii, gdzie  jeszcze 2 sezony temu robił ranking 3208 punktów. W Ekstraklasie grał nieprzerwanie przez 7 sezonów. W ubiegłym sezonie Sokołowski z pierwszym zespołem Śląska awansował do Ekstraklasy, ale obecnie gra w 2-ligowym zespole rezerw. To bez wątpienia gwiazda tego zespołu.

Damian Warchoł - 31-letni pomocnik, jeszcze dwa lata temu rozegrał bardzo dobry sezon w I lidze w Górniku Łęczna. Śląsk pozyskiwał go rok temu z myślą o wzmocnieniu pierwszego zespołu, ale w trakcie boju o Ekstraklasę  Warchoł był zmiennikiem i po awansie gra w rezerwach. Obaj doświadczeni pomocnicy zagrali w mininą środę w Środzie Wielkopolskiej od pierwszej minuty w Pucharze Polski. Damian Warchoł ma na koncie 39 spotkań na najwyższym szczeblu rozgrywek i 81 spotkań na zapleczu Ekstraklasy. 



wykres najlepiej zobacz na dużym ekranie laptopa:
 http://www.zwisza1946.pl/porownanie_karier.php?zawodnik1=4298&zawodnik2=3879


Kolejne mocne nazwisko: Krzysztof Danielewicz - 35-letni pomocnik, z ogromnym doświadczeniem ligowym w ostatnich  meczach jednak nie grał. 

Z kolei 20-letni obrońca Dominik Szala  miał okazję w 6 kolejce sezonu zagrać w Ekstraklasie przeciwko Legii ( 1:1). Szala debiutował w barwach Górnika Zabrze w Ekstraklasie już 3 lata temu, teraz miał okazję występu w barwach Śląska na Łazienkowskiej.

Rezerwy Śląska, to zespół, w którym zagrało już w tym sezonie 29 graczy. Można by się pokusić o ustalenie jakiegoś rdzenia tego zespołu, ale prawda jest taka, że w rezerwach Śląska może zagrać mnóstwo różnych ludzi, jak choćby Karol Borys, niedawno ogłaszany jednym z największych młodych talentów, polskiej piłki, gdy wyjeżdżał do Belgii po transferze do Westerlo.


Trudno przewidzieć po kogo sięgnie sztab Śląska w sobotnim meczu, tym bardziej, że pozycja rywala na miejscu spadkowym musi uwierać. 

W takich meczach trzeba po prostu grać swoje.  W rezerwach klubów Ekstraklasy występuje wielu młodych uzdolnionych ludzi, którzy są jedną wielką niewiadomą. Niech przykładem będzie Wojciech Mońka, który jeszcze 2 lata temu regularnie grał w 3 ligowych rezerwach Lecha. W sierpniu 2024 roku debiutował jako siedemnastolatek w Ekstraklasie, a teraz gra w Lechu w Ekstraklasie czy w Lidze Europy i wyceniany jest na zawrotną kwotę 10 milionów Euro. W rezerwach Śląska jest także wielu młodych z ogromnym potencjałem. Może ktoś z nich niedługo wypłynie na szczyt?  


To będzie pierwsza rywalizacja Zawiszy z rezerwami Śląska, chociaż ligowych meczów z pierwszym zespołem ze stolicy Dolnego Śląska nazbierało się już 48.


Ślask w środę rywalizował w Pucharze Polski z 3-ligową Polonia Środa Wielkopolska i przegrał 3:1, odpadając z tych rozgrywek. 



Zawisza przerwał serię 6 spotkań bez zwycięstwa pokonując 4:2 Świt Szczecin. Warto docenić ten wynik jeżeli żadnego z poprzednich sześciu spotkań z tym rywalem w 3 lidze nie udało się wygrać. 

Debiut w Zawiszy oraz debiut na poziomie 2 ligi zaliczył w tym spotkaniu 18-letni Tymon Wojciechowski. Pierwszy raz w tym sezonie zobaczyliśmy Mariusza Sławka. W wyniku kontuzji dwóch młodzieżówców na bokach obrony Adrian Stawski zmuszeni byli trochę mocniej pokombinować i padło na warian z młodzieżowcem w bramce. Beneficjentem tej roszady został Mariusz Sławek, który wszedł na lewą stronę obrony od pierwszej minuty. Był to dokładnie setny mecz Mariusz na poziomie 2 ligi.

W końcówce spotkania Zawisza grał na trójkę młodzieżowców, bowiem Mikołaja Dziarkowskiego zmienił Kacper Nowak i płaskim strzałem z dystansu zdobył swojego pierwszego gola na poziomie 2 ligi. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz