Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elana Toruń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elana Toruń. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 listopada 2024

Elana - Zawisza. Kiedy jak nie teraz?

Zbliżające się spotkanie Elana - Zawisza rozbudza już na nowo wyobraźnię kibiców. Czy są przesłanki, że Zawisza może wygrać pierwszy ligowy mecz na wyjeździe z Elaną? Jaka jest obecna sytuacja obu klubów? Czy trener Adrian Stawski będzie w stanie dać kibicom niebiesko-czarnych to zwycięstwo? Jeżeli zdoła tego dokonać, to jestem przekonany, że nikt w Bydgoszczy nie będzie już pamiętał słabego początku ligi. W przypadku zwycięstwa ten zespół w pewnym sensie przejdzie do historii, a na pewno głęboko zapadnie w sercach kibiców. 

Jaki jest szerszy kontekst tej rywalizacji? Zawsze zachęcam wszystkich kibiców, żeby widzieć las, a nie tylko pojedyncze drzewa. Głównym celem Zawiszy od kilku sezonów pozostaje walka o awans do centralnych rozgrywek piłkarskich Tego celu nie moze przesłonić żaden pojedynczy mecz. No chyba, że mecz z Elaną. Piłka nożna została wymyślona po to by generować ogromne zbiorowe emocje. Okazja na pokonanie lokalnego rywala zawsze ich dostarcza. 




Bardzo bym chciał,  żeby sztab szkoleniowy i drużyna mogli przed derbowyum meczem zupelnie odciąć się do tych derbowych oczekiwań. Dlaczego? Uważam, że Zawisza w obecnym momencie jest po prostu piłkarsko lepszy. Jeżeli zagra mecz na swoim dobrym, październikowym poziomie, to wygra w Toruniu.  W derbach, jak powszechnie wiadomo, nie wystarczy być piłkarsko lepszym zespołem. Trzeba być przygotowanym na ciężką walkę, zwłaszcza, gdy losy meczu zaczną przechylać się na korzyść Zawiszy. Nikt w Toruniu nie pogodzi się łatwo z porażką przeciwko Zawiszy. Ale o motywację niebiesko-czarnych się nie martwię. Atmosfera tego meczu wystarczy. Bardziej boję się o przemotywowanie piłkarzy. To Elana ma większy problem. Elana musi wymyśleć dlaczego nie wygrała od 4 ligowych spotkań. 


Elana blisko zwycięstwa była tydzień temu, gdy po 15 minutach prowadziła w Środzie Wielkopolskiej 0:2. Ostatecznie jednak przegrała ten mecz 4:2 i przedłużyła serię bez zwycięstwa do 4 spotkań. 


Zawisza od 5 spotkań nie przegrał, mimo, że wszystkie one były rozgrywane na wyjździe. Ostatnia porażka Zawiszy miałą miejsce 28 września gdy w samej końcówce meczu w Szczecinie rezerwy Pogoni zdobyły zywięckiego gola przeciwko Zawiszy. W ostatni weekend niebiesko-czarni prowadzili w Kórniku 0:2, a ostatecznie po szalonej końcówce podzielili się punktami z Kotwicą. Wynik 3:3 w ostatniej akcji meczu ustalił Patryk Mikita, który ponownie trafił do jedenastki kolejki. Transfer tego zawodnika odmienił oblicze Zawiszy. Patryk rozpoczął granie kilka kolejek później niż koledzy, a i tak jest już liderem klasyfikacji strzelców całej ligi. Mikita robi różnicę i nie chodzi tylko o jego gole. Oprócz strzelania goli dobrze się przemieszcza, sporo rozmawia z kolegami, uczestniczy w kreowaniu całej gry. Przy nim pozostali doświadczeni zawodnicy także są w stanie pokazać więcej ze swoich umiejętności.Myślę, że takiego formatu zawodnika nie było w Bydgoszczy od 2016 roku. 

W ostatnich 2 spotkaniach za kartki pauzowało 4 zawodników Zawiszy, ale na mecz z Elaną nie będzie kartkowych ubytków ( po obu zresztą stronach, Elana też ustrzegła się kartek). Jeżeli nie pojawią się w tygodniu dodatkowe problemy, to Adrian Stawski będzie dysponował naprawdę solidną kadrą. Obawy może rodzić obsada młodzieżowca. Kacper Nowak nie dokończył meczu w Kórniku. Obsada Sebastiana Sobolewskiego w bramce w mojej ocenie nie podlega raczej dyskusji. Ale grać musi dwóch młodzieżowców. Czy Kacer będzie zdrowy ? W grze jest Hubert Jaskuła na prawej obronie. Dwie żółte kartki otrzymane w Kórniku nie dyskwalifikują go z gry. Norbert jest kontuzjowany. Igor Sobieralski ma największe doświadczenie w III lidze, ale ostatnio grał tylko w PP. Dobrze wygląda Mikołaj Borowski, ale do tej pory wchodził tylko na zmiany. Maciej Wanat w Raciążu strzelił dwa gole dla Zawiszy, ale to jednak tylko rywal z okręgówki. Jest o czym myśleć. 

W poprzednim sezonie to Elana była dwukrotnie lepsza od Zawiszy na Bema. W pucharze polski w ostanim meczu sezonu a w ramach III ligi pojechaliśmy tam w marcu. Elana była w dużym gazie. Piotr Kołc odwaznie postawił na młodzież. W wyjściowym składzie było aż 3 młodzieżowców: Jaskuła, Nowak i Leonowicz. Ten ostatni wyleciał z boiska już w 57 minucie i  spotkanie kończyliśmy w osłabieniu. Być może zabrakło doświadczenia? To własnie młodzieżowiec osłabił nas w kluczowym momencie. Bardzo ciekawe na jaki wariant zdecyduje się trener. Poza tym znakiem zapytania z obsadą młodzieżowca Zawisza ma w kadrze bardzo dużo doświadczenia i piłkarskiej jakości która powinna dać nam przewagę.

Elana w mojeje ocenie ma większe problemy. Jesteśmy już po 15 kolejkach ligowych a Elana, która była w porzednim sezonie zespołem ścisłej czołówki teraz znajduje się w drugiej połówce tabeli z 19 punktami na koncie: 


Co ciekawe,  kadra Elany w lecie nie została jakoś znacząco uszczuplona, trzon zespołu, który tak dobrze radził sobie rok temu pozostał w Toruniu. Elana w poprzednim sezonie bardzo wysoko zawiesiła sobie poprzeczkę i uzyskała wynik zdecydowanie powyżej swoich możliwości. W tym sezonie grając częściej w roli faworyta często nie potrafi tej roli potwierdzić na boisku. Do tej pory Elana wygrała tylko 5 z 15 spotkań. Na swoim stadionie Elana wygrała tylko 2 z 8 spotkań. Trudno powiedzieć co spowodowało tak dużą różnicę na minus w osiąganych przez Elanę wynikach. Długo z kontuzją zmagał się napastnik Maciej Rożnowski, który rok temu zdobywał sporo bramek dla Elany. Teraz powoli wraca do grania, ale jeszcze nie wpisał się na listę strzelców w tym sezonie. Do Wdy Świecie odszedł kolejny napastnik Jay Jaskólski. W sumie to jedno z 2 istotnych osłabień Elany. W trakcie rundy do Sokoła Kleczew przeniósł się z Elany młodzieżowiec, Kacper Knera. Receptą na zdobywanie goli dla Elany miał być transfer z Olimpii Elbląg (II liga) w lecie Mariusza Gabrycha, doświadczonego napastnika pochodzącego z Inowrocławia. Na razie nie spełnia pokładanych w nim nadziei. 
W linii pomocy Elana pozyskała z Raduni Stężyca Dominika Stolca oraz dobrze znanego kibicom Zawiszy Wojtka Mielcarka z Unii Solec. 
W zeespole Elany grali kiedyś obecni zawodnicy Zawiszy Sebastian Rak oraz Patryk Urbański. Od tego czasu Elana zmieniła się całkowicie. Grali chyba tylko z Jakubem Stawskim, a poza tym to już zupełnie nowa generacja zawodników. 
Słabsza skuteczność to jeden problem, ale Elana traci też znacznie więcej goli niż w poprzednim sezonie. Teraz ma na na koncie 21 straconych goli. Dokładnie 21 goli Elana rok temu sraciła w całym sezonie w 34 spotkaniach. To już nie jest ta sama, szczelna defensywa Elany, która pozwalała na skromne wygrywanie po 1:0. Teraz Elana traci ponad 1 gola na mecz. Zawisza stracił dokładnie tyle samo goli (21), ale zdobył ich 29 przy tylko 18 zdobytych przez Elanę. Widać też wyraźny progres w grze Zawiszy po dołączeniu do gry Patryka Mikity


Gdyby zrobić tabelę ligową zawierającą mecze tylko od października, co umożliwia skrypt (90minut.pl), to widać, że Zawisza jest w ścisłej czołówce ligi, a przecież wszystkie te 5 spotkań graliśmy na wyjeździe, w tym mecze z rezerwami Lecha, wygraliśmy na stadionie Floty, która była wtedy wiceliderem. Elana w ostatnich 5 meczach wygrała tylko raz, dwa razy remisowała, dwa razy przegrała. To powoduje, że w trochę innych nastrojach możemy czekać na ten derbowy pojedynek. 

Patryk jest już liderem klasyfikacji strzelców z 10 golami na koncie. Drugi Dominik Chromiński z Unii Swarzędz ma na koncie 8 goli. 

Bydgoski Zawisza nie tak dawno, (17 maja 2023) świętował na Bema awans do  finału okręgowego Pucharu Polski, po remisie z Elaną 0:0  i lepiej wykonywanej serii rzutów karnych. Można więc powiedzieć, że Zawisza pod wodzą Piotra Kołca wyważył już te drzwi. Teraz trzeba zrobić kolejny krok  i wygrać w lidze. Nie ma oczywiście łatwej recepty na wygrywanie, ale można powiedzieć: 

Kiedy jak nie teraz ? 

Mamy lepszy zespół, strzelamy więcej goli. Czas na wygraną Zawiszy w Toruniu. Trochę się już naczekaliśmy. Nie wiadomo kiedy będzie kolejna okazja. Możemy przecież awansować, Elana może kolejny raz się rozpaść i ogłosić bankructwo, jak 3 lata temu w zimie to zrobiła. 


Zawisza Bydgoszcz vs. Elana Toruń

SezonRozgrywkiDomWyjazd
1982-1983III liga3 : 01 : 1
1983-1984III liga3 : 00 : 0
1996-1997II liga0 : 11 : 3
1997-1998II liga2 : 22 : 2
2000-2001IV liga1 : 10 : 1
2001-2002IV liga1 : 41 : 8
2003-2004IV liga2 : 10 : 1
2008-2009II liga (3)2 : 00 : 0
2009-2010II liga (3)1 : 00 : 0
2010-2011II liga (3)2 : 00 : 1
2021-2022III liga (4)3 : 0(w)2 : 2
2023-2024III liga (4)0 : 00 : 1

W lidze graliśmy z Elaną 24 razy. w ciągu tych 42 lat. Z 12 wyjazdów przywieźliśmy do tej pory 6 remisów, a 6 razy wracaliśmy bez punktu. W tej rywalizacji trzeba przyznac, że boisko jest atutem, bo w Bydgoszczy pokonaliśmy Elanę 7 razy na 12 spotkań, a Elana nie strzeliła nam na Gdańskiej gola od 20 lat. 

Ten sezon jest wyjątkowy. Mamy dużą wprawę w wyjazdach ;) Seria wyjazdów Zawiszy trwa już od września i niebiesko-czarni radzą sobie z tym świetnie. Jesteśmy niepokonani na wyjazdach od porażki 1:2 w Szczecinie. To już 5 spotkań bez porażki z czego wygranych 3 i 2 remisy. To dobra baza by myśleć o przywiezieniu 3 oczek z Torunia.


Waga tych ostatnich jesiennych spotkań jest spora. W przypadku zachowania kontaktu z czołówką tabeli jest większa pokusa, żeby wzmocnić zespół w zimie i dalej walczyc o najwyższe cele. CO ciekawe, Wda Świecie, nasz kolejny rywal prezentuje się znacznie lepiej od Elany. Warto mieć to też na względzie, bo mamy 4 kluczowych zawodników zagrożonych 4 zółtą kartką. Na Elanie liga się nie kończy, a główny cel jest oczywisty.


Elana Toruń w sezonie 2024-2025


Zawodnik (wiek)czasmecze
rankingranking/czas
1Aleksander Kowalski (26)1260'1413130.25
2Kamil Woroniecki (25)1156'1443280.28
3Kamil Kuropatwiński (30)1138'1443180.28
4Arkadiusz Korpalski (26)1128'142570.23
5Paweł Karbowiński (25)1055'142680.25
6Wojciech Pawłowski (31)990'112130.22
7Kacper Kamiński (18)876'121780.20
8Maciej Andrzejewski (27)841'112220.26
9Jakub Stawski (22)734'1322040.28
10Mariusz Gabrych (30)672'1311540.23
11Dominik Stolc (18)623'121550.25
12Kacper Kowalski (21)606'121530.25
13Kamil Piskorski (24)526'1111290.25
14Damian Kacperski (23)440'1131500.34
15Marcin Kościelecki (18)414'121170.28
16Wojciech Mielcarek (30)411'91010.25
17Szymon Ćwikliński (22)402'6820.20
18Aleks Pelczarski (18)360'4990.28
19Miłosz Raniszewski (18)262'61680.26
20Filip Hartwich (25)229'5580.25
21Kacper Knera (20)209'4320.15
22Kacper Wielewiecki (19)185'3190.10
23Mateusz Góra (27)172'3630.37
24Maciej Rożnowski (27)120'3130.11
25Miłosz Obrębski (17)1'100.00
ranking zespolu0.25

Dla porównania wkleję ranking zwodników Elany z poprzedniego sezonu, gdy ten zespół jako beniaminek zajął 2 miejsce w lidze. 

Elana Toruń w sezonie 2023-2024


Zawodnik (wiek)czasmecze
rankingranking/czas
1Wojciech Pawłowski (31)2880'329970.35
2Aleksander Kowalski (25)2835'32310850.38
3Arkadiusz Korpalski (26)2657'32210020.38
4Paweł Karbowiński (25)2347'3018170.35
5Kamil Woroniecki (25)2147'3018210.38
6Kacper Kowalski (20)2042'2747210.35
7Kamil Piskorski (24)1987'2917010.35
8Mateusz Góra (26)1817'3068000.44
9Maciej Andrzejewski (26)1657'216500.39
10Kacper Knera (20)1565'3056360.41
11Jay Jaskólski (27)1513'3055790.38
12Szymon Ćwikliński (22)1419'193830.27
13Damian Lenkiewicz (31)1195'1923960.33
14Kamil Kuropatwiński (29)1105'1544680.42
15Kacper Kamiński (18)1030'2214260.41
16Marcin Kościelecki (17)1009'2464710.47
17Maciej Rożnowski (26)992'23125430.55
18Jakub Stawski (21)835'2112940.35
19Filip Hartwich (25)704'192790.40
20Miłosz Raniszewski (18)596'112420.41
21Damian Kacperski (23)518'1212160.42
22John Makowiecki (24)326'101350.41
23Aleks Pelczarski (18)180'2900.50
24Oliwier Malinowski (19)156'4390.25
25Wiktor Pokorowski (21)50'3250.50
26Błażej Guszczak (18)28'1140.50
27Kacper Rybacki (24)16'340.25
ranking zespolu0.38

Przy obecnych zasadach grali by w barażach o II ligę. W tych zawodnikach na pewno drzemie spory potencjał. W derbowym meczu dadzą z siebie wszystko, trzeba zargać naprawdę dobre spotkanie, żeby na koniec cieszyć się z 3 punktów. 
Zawisza jest skuteczny. Ostatni raz Zawisza kończył mecz bez zdobytego gola w sierpinu na stadionie obecnego lidera. od tego czasu zawsze strzelamy chociaż 1 gola. Prawdopodobieństwo, że będziemy tam strzelać gole jest znaczne. Czym odpowie Elana? Czy będzie się nisko bronić, czy też podejmie walkę o dominację na boisku? 

To wszystko już w sobotę. Będzie się działo. 

Bukmacherzy dają mniej więcej równe szanse na zwycięstwo obu zespołom. 



wtorek, 5 marca 2024

Bali się, więc nie wpuścili 680 kibiców Zawiszy [zamiast derbów Elana - Zawisza].

Miał być hit III ligi, a wyszedł kit. Spotkanie Elany z Zawiszą, drugiego i trzeciego zespołu w lidze mogło być prawdziwym piłkarskim świętem. Najpierw okazało się, że kibice Zawiszy nie wejdą na stadion. Pod koniec meczu osłabionemu po czerwonej kartce Zawiszy gola strzela zawodnik Elany. Przedmeczowi faworyci zgaraniają 3 punkty. Sektor gości do końca meczu pozostaje pusty, a za płotem zebrana jest grupa 680 fanów Zawiszy, którzy przyjechali tego dnia do Torunia.

Czy taki obraz futbolu kogoś cieszy w Toruniu? 

Nie wiem. Ja bym się na ich miejscu wstydził, że klub który ma zamiar awansować do poważnych, centralych rozgrywek, wymięka organizacyjnie, gdy przyjedze kilkuset osobowa grupa kibiców gości.

Toruń to nie  miasto futbolu.

Dla mnie Toruń chyba nigdy nie będzie miastem futbolu, choćby awansował w ligowej hierarchii. Nawet trochę szkoda mi kibiców tego klubu. Bez wątpienia bardziej cieszyli by się z możliwości świętowania zwycięstwa nad lokalnym rywalem przy pełnym sektorze gości. Piłka nożna dla kibiców. W Toruniu najwyraźniej kibice są problemem. Jeżeli nie czuje się ducha sportowej rywalizacji to nie zbuduje się piłkarskiej atmosfery w mieście. Czy naprawdę sprzedanie tych 680 biletów kibicom gości przekraczało zdolności klubu z Bema? Najwyraźniej tak. Ciekawe, bo wielokrotnie było tam sporo kibiców Zawiszy i jakoś wszyscy wchodzili. Elana jak nie wycofuje się z ligi to organizacyjnie oddaje walkowera. 

czytaj też: Zawisza - Elana - bali się więc nie przyjechali. Komuś zabrakło jaj za miedzą.

Taki klubik z problemami. Szkoda, bo moim zdaniem Zawiszy potrzeba w regionie poważnych rywali. Elana nie jest poważnym klubem. Można zbudować drużynę, która dobrze gra w piłkę, ale równocześnie pozostać klubikiem o prowincjonalnej mentalności. I nie  mam tu zamiaru obrażać klubów z małych miasteczek, czy nawet ze wsi. To nie chodzi o wielkość miasta. Chodzi o podejście do futbolu. Tyle komentarza z mojej strony. Po tym meczu w pamięci pozostanie mi ten tytuł: 


Bali się, więc nie wpuścili 680 kibiców Zawiszy.

Osobiście nie zaskoczył mnie wynik spotkania. Widziałem ostatni sparing  Zawiszy tydzień temu i szczerze mówiąc spodziewałem się gorszego scenariusza na sobotę. Jak wiecie, generalnie staram się oceniać rozwój naszego klubu w dłużej perspektywie. Nie ma na to większego wpływu wynik ostatniego meczu. Jednak całokształt zmian w klubie, jakie miały miejsce tej zimy  musi niepokoić. Ale po kolei.

Moje marzenie: liga z pakietem regularnych transmisjami . 

Jest grupa 6 klubów w Polsce, których kibice mają realne podstawy, by marzyć o mistrzostwie Polski. 

Inni marzą o utrzymaniu się w elicie. 

Jest grupa kilkunastu klubów, które mają bogate doświadczenia w Ekstraklasie, a teraz w I lidze walczą o powrót do piłkarskiej elity. W trzech centralnych ligach w Polsce grają 54 zespoły. Zawisza z Bydgoszczy nie mieści się w tym gronie, mimo, że to ósme miasto co do wielkości w kraju. Futbol w Bydgoszczy od wielu lat zmaga się z problemami finansowymi. Ta dyscyplina sportu nie jest priorytetem dla władz naszego miasta. Gdyby była priorytetem, to miasto z budżetem około 3 miliardów złotych ( to jest 3 tysiące milionów złotych rocznie) nie pałętało by się w regionalnych ligach piłkarskich. A mówimy tu o narodowym sporcie polaków, przykuwającym uwagę milionów kibiców w kraju. Wiele razy pisałem, że Bydgoszcz jest jedynym miastem z TOP 10 w kraju, które nie ma zespołu piłkarskiego w centralnej lidze. Ciekawe ile jeszcze lat będzie to prawdą. 


Ja, zwyczajny kibic Zawiszy Bydgoszcz, mam jednak marzenie o powrocie klubu na centralny szczebel rozgrywek. Chciałbym po prostu mieć dostęp do zmagań mojego klubu i całej ligi w formule telewizyjnych transmisji. Chciałbym zobaczyć sobie mecz Zawiszy z powtórkami, chciałbym widzeć wszyskie wyjazdy klubowe. Mam na myśli piłkę nożną, bo ogladanie wyjazdów z klatki gości dostarcza wielu niezapomnianych wrażeń ,ale najczęściej trudno jest śledzić spotkanie w piłkarskim sensie. Gdyby w III lidze kibi miał dostęp do pełnego pakietu transmisji, to można by się lepiej wczuć w te rozgrywki. Zobaczyć sobie spotkanie naszego kolejnego rywala.....Ech. Marzenie. 

II liga jest już pokazywana w pilot TV. 




Do II ligi został nam już tylko jeden awans. I jednocześnie jeden awans. Kiedy Zawisza rozpoczynał odbudowę w B-klasie III liga wydawał się odległym marzeniem.  Po awansie Zawiszy do III ligi mieliśmy świadomość, że nie będzie łatwo się tam utrzymać, a tym bardziej nie będzie łatwo awansować w górę. Ten scenariusz właśnie się realizuje. Jest trudno bez większych pieniędzy stworzyć zespół, który wygra III ligę. 


Nie brakuje nam uzdolninej młodzieży, ale do awansu potrzeba też grupy rutyniarzy. Takich jak na przykład Maciej Koziara, który do minionej  jesieni był mózgiem zespołu. Straciliśmy Koziarę na rzecz liderującego Świtu Skolwin. 

Co ja rozumiem z tego wydarzenia? Co nas czeka w najbliższej przyszłości jeżeli nie jesteśmy w stanie zatrzymać kluczowego zawodnika środka pola? W mojej ocenie czeka nas niestety niemrawa wiosna. Ale za to być może jesień będzie już ciekawa. Dlaczego nie? 

Nie piszę tych słów w reakcji na przegrany 0:2 sparing z liderem IV ligi , Wdą Świecie. Nie ma to związku z porażką w Toruniu. Nie mam tutaj nawet zamiaru odnosić się do jakości gry zespołu. Owszem, chciałbym zobaczyć na tym etapie dobrze zgrany zespół, chciałbym wierzyć, że jesteśmy dobrze przygotowani do wiosny. Jednak szczerze mówiąc byłoby to po prostu dziwne. Przeszczepia się z powodzeniem wątrobę, skórę, nawet serce.  Ale przeszczepić mózg ??? Koziara był w mojej ocenie mózgiem tego zespołu.

Zmiana rozgrywającego najczęściej wiąże się po prostu z długotrwałym procesem budowania nowego zespołu. W akcjach ofensywnych decyduje szybkość, zgranie i automatyzm zachowań. Do zgrania trzeba czasu. Teraz mamy pół roku na zgranie nowych formacji.

Wielu z kibiców Zawiszy stawia pytanie o trenera, transfery. OK, Każdy ma prawo do oceny pracy trenera czy zarządu. Ja jednak zachęcam, żeby spojrzeć na to trochę szerzej. Zobaczyć realny kontekst naszej walki. A jaki jest ten szerszy kontekst? 


Budżet ligowego średniaka. 

Zawisza nie należy bynajmniej do ligowych krezusów. Nasz budżet pozwala na aspiracje do gry w środku tabeli. Takie są fakty. Owszem zdarza się, że ktoś buduje zespół bez pieniędzy i awansuje. Jednak szansa na to jest po prostu niewielka. Przy naszym obecnym budżecie gra w czołówce tabeli to powinna być dla nas miła niespodzianka. Wiem, że po przegranych derby żadna to pociecha. Tylko czas może wyleczyć takie rany. 


Gramy wychowankami. 


Zawisza mimo sygnalizowanych aspiracji do walki o czołowe lokaty w lidze stawiał mocno na swoich młodzieżowców. Na półmetku sezonu dało to Zawiszy druga lokatę w klasyfkacji Pro Junior System. Wiem. Pieniądze z PJS nie zastąpią awansu, ale mogą pomóc ustabilizować budżet. Zapewnić nam stabilny III ligowy byt w czasach gdy milionerzy nie ustawiają się kolejce do sponsorowania klubu. 

Dzięki dobrej pracy z młodzieżą, możemy patrzeć (chyba, że nas akurat nie wpuszczą na stadion) jak w wyjściowym składzie na trudny ligowy wyjazdowy mecz z vice liderem wychodzą młodzi zawodnicy  Fabian Leonowicz czy Hubert Jaskuła. 

Leonowicz, po drugiej żółtej kartce opuszcza boisko, a Elana zdobywa optyczną przewagę, którą dokumentuje bramką Rożnowskiego. To jest bolesne doświadczenie, ale kiedyś zawodnik musi nauczyć się odpowiedzialności, grania z "żółtkiem" na karku. Czasami zachowanie chłodnej głowy jest trudniejsze niż zdobycie efektownego gola. Ale to ważna część futbolowego rzemiosła. Coraz większą część Zawiszy stanowią nasi młodzi wychowankowie. Przychodzi czas kolejnych debiutów. Z Elaną po raz pierwszy w seniorach Zawiszy zadebiutował Tymon Paichert (rocznik 2008), który w sierpniu skończy dopiero 16 lat. Zawisza ma swoich szeregach sporo młodzieży. Piotr Kołc w każdej chwili może sięgnąć po następne talenty i je szlifować. To są także nasze specyficzne realia. 

To jest jedyny sposób inwestowania jaki mamy do dyspozycji. Inne kluby inwestują gotówkę w gotowych zawodników. Dyrektor sportowy dostaje do ręki solidny budżet i ma skomponować maszynę do wygrywania meczów. U nas nie ma środków na wiele transferów i podnoszenie budżetu płac zespołu. Możemy inwestować minuty, nie złotówki. Jeżeli ta praca wykonywana jest dobrze, to doczekamy się kolejnych wychowanków, którzy będą docelowo grali w ligową, zawodową piłkę. A na to trzeba lat. To są nasze realia. Żeby młodzież miała szanse zdobywać szlify w III lidze, to potrzeba najpierw doświadczonych zawodników, którzy stworzą szkielet zespołu zdolnego utrzymać się w rozgrywkach. Jedną z kluczowych postaci w formacji obronnej jest bez wątpienia Patryk Urbański, to dzięki pozyskaniu tego zawodnika mamy solidną obronę, od niego zaczyna się ten spokój. 

W środkowej linii taką postacią był Maciej Koziara. Odszedł do Świtu. Nie mam o to do niego pretensji. Cieszę się, że przez te 2,5 roku mogli od niego uczyć się nasi młodzi zawodnicy. Ile z tego zostało? Zobaczymy. To jest naturalne, że zawodnik dąży do grania na jak najwyższym poziomie. Co by się musiało stać, żeby Koziara odrzucił propozycję transferu ze strony lidera i perspektywę awansu do II ligi? Może wizja awansu do II ligi z Zawiszą była dla niego zbyt odległa? A może to kwestia wysokości wynagrodzenia? Trudno, trzeba iść naprzód. Miejsce Koziary w środku pola Zawiszy zająć ma 

Kamil Włodyka


Ten doświadczony, ofensywny pomocnik zasilił Zawiszę w zimie. Mam nadzieję, że w trakcie wiosny będzie coraz skuteczniej napędzał ofensywną grę Zawiszy. Doświadczenia mu nie brakuje. Tylko czas pokaże jaką rolę Włodyka odegra w Zawiszy. Czy za kilka  lat będziemy żegnali go z takim samym smutkiem jak w zimie żegnaliśmy  Macieja Koziarę? Oby tak było. 

W środku pola na pzycji defensywnego pomocnika do rywalizacji włączył się 

Mateusz Młynarczyk

(rocznik 1999), który został pozyskany z II-ligowej Poloni Bytom, wcześniej grał w rezerwach Śląska Wrocław. W obliczu rekonwalescencji po kontuzji Korneliusza Sochania i drobnego urazu Macieja Kony Młynarczyk wyszedł w Toruniu w podstawowym składzie sadzając na ławce Michała Graczyka


Ciągłe kontuzje w formacji obronnej Zawiszy. 

To także nasze realia. Przez dużą część jesieni pauzował Patryk Urbański, częściowo brakowało  z powodu kontuzji Adam Paliwody. Sytuację w środku obrony ratował Cyprian Maciejewski, który akurat wrócił do grania po długiej kontuzji. Niestety w zimie kolejny uraz wyłączył go z przygotowań do rundy wiosennej. Norbert Gaczkowski to kolejny środkowy obrońca, który dochodzi do siebie po ciężkiej kontuzji. W środku obrony zagrałby też ewentualnie Korneliusz Sochań, ale również  leczy kontuzję. Odpowiedzią na te problemy środka obrony ma być transfer Pawła Łydkowskiego pozyskanego zimą. Doświadczenie ligowe zdobywał w Pogoni Siedlce i KKS Kalisz w II i III lidze. Niestety z Elaną nie mógł wystąpić z powodu żółtych kartek uzbieranych jesienią. 

Cóż, jesienią Zawiszy zdarzało się grać nominalnymi pomocnikami w środku obrony. Czy tak będzie rownież wiosną? Jakoś trener Kołc nie może się doczekać sytuacji, że może zestawiać tą formację wybierając spośród 3-4 zdrowych kandydatów gotowych do gry na swojej nominalnej pozycji. To także są nasze realia. Zabierając się za rozliczanie trenera trzeba to wszystko wziąć pod uwagę, a kołderka krótka.......

Do Wdy Świecie, lidera IV ligi na rundę wiosenną wypożyczony został Medard Dahms. Bardzo jestem ciekaw, jak wykorzysta ten okres. Jeżeli chce wypłynąć na szerokie wody, to musi wywalczyć sobie mocną pozycję w IV-ligowym zespole i być istotną częścią tego zespołu. Jeżeli mu sie to nie uda, to ciężko będzie myśleć o dalszym rozwoju w III lidze, czy wyżej. Talentu chłopakowi nie brakuje, zobaczymy. Mam nadzieję, że nie będzie to zmarnowany talent.

Na zasadzie definitywnego transferu do Unii Solec przeszedł Jakub Pachnik i tego zawodnika będziemy mieli okazję oglądać już w sobotę w koszulce rywala. 

Ciekawe jak wypadną wiosną Igor Sobieralski i Jan Chachuła. Z Elana obaj spotkanie oglądali z ławki, ale jestem przekonany, że w trakcie rundy dostaną swoje minuty. Co pokażą? Tu jest wiele pytań, od odpowiedzi zależy w jakim miejscu będziemy za kilka miesięcy. Sporo inwestujemy w naszą młodzież, ale na końcu musi się to przekuć w dobrą piłkarską jakość. Nie można być wiecznie młodym talentem. To właśnie dalsza piłkarska kariera naszych wychowanków pokaże jaka jest jakość naszego szkolenia. Można wiele o tym opowiadać, ale na końcu potrzebne są fakty dokonane. Chciałbym zobaczyć, jak o naszego wychowanka zabiegają kluby z wyższych lig. Na razie były jakieś testy Kacpra Nowaka w Podbeskidziu. Coś istotnego w tej kwestii pominąłem ? Gdziej jest jakiś wychowanek Zawiszy z rocznika zaczynającego się od dwójki, który przebiłby się minimum do II ligi? Może takie pytania powinny nas skłonić do krytycznego spojrzenia na cały proces szkolenia naszej młodzieży? Może trzeba go przemodelowac? Tak, wiem, że to też jest pośrednio kwestia pieniędzy. Ale może nie tylko?  Może jest coś co musimy w tym procesie zmienić? 

Nic o jakości piłkarskiej akademii nie świadczy lepiej niż wychowankowie grający na dobrym poziomie. Ogólnie w historii Zawisza miał ich wielu. Ale grał przez większość sezonów swojego istnienia w centralnych ligach, gdzie mógł ich skutecznie promować. Jestem przekonany, że Kacper Nowak regularnie grałby w II-ligowym Zawiszy. Myśle, że Nowak nie jest gorszy od Damiana Ciechanowskiego, który dostał szansę od Tarasiewicza  i walczył o awans do Ekstraklasy razem z Zawiszą w wieku juniora młodszego.  No tak, ale wtedy Zawisza grał w I lidze. Ciechan wypłynął wtedy a szerokie piłkarskie wody i dał radę. Wykorzystał szansę. I tutaj znowu nasuwa się pytanie:

Jak bez pieniędzy przerwać to błędne koło ? 


W tej sytuacji, kiedy zespół zgrywa się na nowo we wszystkich formacjach trudno oczekiwać od razu wyśmienitych wyników. Elana przeciwnie, utrzymała w zasadzie cały jesienny skład, który tak dobrze pokazał się jesienią. Wielu zawodników tego zespołu robi w tym sezonie życiowe wyniki pod okiem trenera Więckowskiego. Zespół wzmocnił zimą jeden z najlepszych skrzydłowych w regionie, dobrze znany wszystkim przebojowy Kamil Kuropatwiński. Całe centrum pola w zespole Elany pozostało bez zmian. Patrząc na sytuację w tabeli  Elana jest jedynym zespołem, który może nawiązać w tym sezonie walkę o awans ze Świtem Szczecin. 

Dla nas radością będzie każde zwycięstwo Zawiszy, każdy piłkarz robiący postępy. Obyśmy ten czas dobrze wykorzystali na tworzenie nowej jakości. Jak nowe nabytki wkomponują się w zespół? Już w sobotę następny test w postaci spotkania z Unią Solec Kujawski, tym razem na własnym stadionie. 


Klub obniżył ceny biletów na trybunę B do 10 złotych. Czy to przełoży się na lepszą frekwencje? Na Unię Solec kobiety wchodzą za darmo. No to szykuje się ciekawe widowisko. Unia walczy o pozostanie w gronie III-ligowców. My jesteśmy Zawisza - walczymy bo mamy to w DNA. Mam nadzieję, że nowy zespół, który teraz tworzy się na naszych oczach pokaże zaangażowanie i dobrą jakość w przekroju wiosny. Dobrze, że ta zima już się kończy. Jak awansujemy do II ligi to piłkarska zima ulegnie skróceniu o parę tygodni. I tego się trzeba trzymać. 

Kibic to takie stworzenie, które nawet na przekór faktom będzie wierzyć w swój zespół. Do zobaczenia na Gdańskiej w sobotę.




czwartek, 10 sierpnia 2023

Zawisza w Bydgoszczy niegościnny dla zespołów z Torunia. [Derby blisko]

Derbowy pojedynki zawsze przyciągaju szczególną uwagę kibiców i mediów. Nic dziwnego, że spotkanie Zawiszy z Elaną wzbudza spore emocje juz na kilka dni przed meczem. 

zdjęcie dzięki uprzejmości Daniela Jancy.

Ostatni raz (12 lat temu) Zawiszę do walki z Elaną prowadził Marcin Łukaszewski. Derby zakończyły się wygraną niebiesko-czarnych 2:0. 


Zawisza w Bydgoszczy niegościnny dla gości z Torunia.

Pojedynki bydgosko-toruńskie toczone w grodzie nad Brdą najczęściej kończyły się zwycięstwami gospodarzy. Mam tutaj na mysli wizyty Elany, ale także Pomorzanina. 

Bilans z Elaną  w Bydgoszczy to 7 zwycięstw, 2 remisy, 2 porażki, gole 20:9.

Bilans domowych spotkań Zawiszy z Pomorzaninem Toruń w Bydgoszczy to 9 zwycięstw, 0 remisów i 2 porażki, gole 28:11.

P.S. W sierpniu 2019 roku w Bydgoszczy na Sielskiej odbyło się także spotkanie którego gospodarzem był Pomorzanin (dzieki Krzysztof za korektę) wygrane przez Pomorzanina.

Zawisza podejmując oba zespoły z Torunia w lidze wygrywał 16 razy, remisował 2 razy i  przegrał czterokrotnie krotnie. Gole 48:20. Zatem Zawisza wygrał 72% domowych spotkań ligowych z oboma rywalami z Torunia. To pokazuje, że Zawisza zawsze poważnie traktował wizyty gości z Torunia.

Czy w sobotę dopiszemy kolejne zwycięstwo bydgosko-toruńskiej rywalizacji? Zawisza zrobił mocne transfery i dobrze przepracował okres przygotowawczy. W sobotę zdeklasował Wikęd Luzino, ale wygranej z beniaminkiem nie należy przeceniać. Elana także wygrała swoje spotkanie na inaugurację z Błękitnymi (3:0),  prezentując skuteczność i uważną grę w obronie - cechę którą prezentowała przez całą wiosnę praktycznie nie tracąc goli. 

Zawisza Faworytem buków.


Bukmacherzy są zgodni, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest wygrana podopiecznych Piotr Kołca. Wywiezienie choćby 1 punktu przez gości będzie niespodzianką, za co płacą znacznie więcej niż za wygraną Zawiszy. 

Szanse oceniane są w ten sposób mimo, że oba zespoły wygrały na inaugurację i zaprezentowały dobrą formę. Tu nie chodzi tylko o ilość bramek strzelonych przez Zawiszę rywalom. Potencjał niebiesko-czarnych wynika raczej z wyższej jakości zawodników, którzy powini po prostu dysponować większą ilością argumentów choćby w pojedynkach jeden na jeden czy dysponować lepszą skutecznością pod bramką rywali. Piłkarska jakość jest bez wątpienia po stronie bydgoszczan. Nie daje to gwarancji zwycięstwa, ale na pewno zwiększa jego prawdopodobieństwo.

Elana nie zmieniła znacząco składu, który wywalczył awans do III ligi. Większość tego zespołu mieliśmy okazję widzieć w pólfinale Pucharu Polski KPZPN. 

Młodzieżowcy.

W środku pola Elany operuje Kacper Knera, wychowanek tego klubu, aczkolwiek wypożyczony do Elany z Legii Warszawa, gdzie grał ostatnio w zespole U-19. Ten zawodnik nie ma jeszcze III-ligowego doświadczenia, natomiast jego transfer do Legii oznacza, że dysponuje jakimś potencjałem rozwojowym. Ciekawe jak będzie prezentował się w przekroju sezonu w III lidze. 

Drugim z młodzieżowców Elany, który występił w spotkaniu z Błękitnymi jest Kacper Kowalski, autor drugiego gola dla Elany z Błękitnymi tydzień temu. Ten zawodnik także nie ma jeszcze III-ligowego doświadczenia. Cały poprzedni sezon rozegrał w IV lidze - 30 spotkań i 6 goli. Obaj młodzieżowcy mają zatem szansę być mocnymi punktami Elany, ale zostanie to dopiero zweryfikowane w boju. 

Zawisza jest w znacznie korzystniejszej sytuacji. W poprzednim sezonie wygrał klasyfikację Pro Junior System wprowadzając do gry tak dużą ilość młodzieżowców, że mógłby wystawić z nich praktywcznie całą jedenastkę przeciwko Elanie. Zakładając, że Zawisza z pełną powagą potraktuje ten mecz w wyjściowym składzie pojawi się ich zapewno dwóch (obowiązkowych). Prawdopodobnie w wyjściowym składzie zobaczymy obrońców: Norberta Gaczkowskiego oraz Kacpra Nowaka, którzy grali regularnie przez całą wiosnę i zebrali na III-ligowych boiskach pewną dawkę doświadczenia. Kacper swoimi występami zainteresował klub z ESA (Puszcza) i I ligi (Podbeskidzie), gdzie przebywał w lecie na testach, ale ku radości kibiców Zawiszy pozostał jeszcze na tą jesień w Bydgoszczy.

Porównując młodzieżowców obu klubów można powiedzieć, że nasi obaj obrońcy dysponują większym III-ligowym doświadczeniem niż koledzy z Torunia. 

Porównanie linii pomocy. 

Dla grającej dwoma młodzieżowcami w linii środkowej Elany wyzwaniem będzie stawienie czoła środkowej linii Zawiszy, która wygląda naprawdę imponująco: w środku Sochań, Graczyk , Koziara, Kona (trójka z tej czwórki według uznania trenera), a na skrzydłach Sacharuk i Sanocki. W mojej ocenie Zawisza zdominuje środek pola i Elanie pozostaną próby grania długą piłką. Jak będzie? Zobaczymy. Elana dysponuje kilkoma doświadczonymi zawodnikami w linii pomocy, ale w mojej ocenie to nie jest jakość środka pola Zawiszy. 

Porównując potencjały zespołów zawsze analizuję sobie doświadczenie zawodników w III lidze (lub wyżej). Ogólnie cały zespół Elany dysponuje zaledwie około 40% III-ligowego doświadczenia, którym dysponuje obecnie Zawisza. Spora część Zawodników Zawiszy większą część swojej kariery spędziła w III lidze, a nawet wyżej. Ta znaczna dysporoporcja potencjałów powoduje taki a nie inny rozkład kursów bukmacherów. 

Atutem Elany na pewno może być jej bramkarz Wojciech Pawłowski znany z gry w centralnych ligach, szczególnie w Widzewie w II lidze. W IV lidze w barwach Elany był trudny do pokonania. Zobaczymy jak skuteczni będą niebiesko-czarni w sobotę. 

W bramce Zawiszy broni Michał Oczkowski wypożyczony ponownie z Wisły Płock. W poprzednim sezonie zagra w III lidze dla Zawiszy w 21 spotkaniach. Do dyspozycji trenera jest także młodzieżowy bramkarz - Jarosław Tkaczyk, który w III lidze bronił już 15 razy. 

Napastnicy zespołów. 

Elana dysponuje Maciejem Rożnowskim oraz Jayem Jaskólskim. Obaj zawodnicy są dobrze znani kibicom z całego regionu. W poprzednim sezonie Rożnowski wpisywał się na listę strzelców 12 razy, a Jay 9 razy. Dla Elany zdobywało gole sporo pomocników i obrońców. To nie był zespół kreowany pod jakiegoś jednego skutecznego napastnika-gwiazdę. W premierowym meczu gole dla Elany zdobyli obaj napastnicy oraz pomocnik -  Kacper Kowalski. W IV lidze ci napastnicy gwarantowali dość regularne zdobycze bramkowe. Jak będzie w III lidze? Zobaczymy. To nie jest już takie oczywiste. 

Zawisza dysponuje w linii napadu Piotrem Okuniewiczem, który w porzednim sezonie trafił 9 razy. Dysponuje ogromnym doświadczenie w ligach centralnych. W II i III lidze rozegrał prawie 150 spotkań. Jego rola w zespole wykracza mocno poza zdobywanie goli. 

W lecie odszedł z zespołu Gabriel Falciano, ale po pozyskaniu Jakuba Bojasa siła ofensywna Zawiszy  z pewnością wzrosła. Wychowanek Zawiszy wrócił na Gdańską po wielu latach gry w III i II lidze. Dwa lata temu był królem strzelców III ligi w barwach Olimpii Grudziądz.



W linii ataku Zawisza dysponuje więc także mocniejszymi argumentami niż rywal. 


12 lat temu, gdy Zawisza dominował piłkarsko nad Elaną i wspinał sie po ligowej drabinie z V ligi do Ekstraklasy kluczem do sukcesu były między innymi powroty doświadczonych wychowanków jak Marcin Łukaszewski czy Piotr Bajera (na zdjęciu poniżej).

zdjęcie dzięki uprzejmości Daniela Jancy.

Czy powroty do Zawiszy zawodników takiego formatu jak Korneliusz Sochań, Jakub Bojas czy Maciej Kona są zapowiedzią czekających nas kolejnych sukcesów? 



Historia bezpośredniej rywalizacji między zespołami zdecydowanie przemawia na korzyść Zawiszy. Ostatnio kilka razy z rzędu Elana przegrywała na Gdańskiej do zera.

Zawisza Bydgoszcz vs. Elana Toruń

SezonRozgrywkiDomWyjazd
1982-1983III liga3 : 01 : 1
1983-1984III liga3 : 00 : 0
1996-1997II liga0 : 11 : 3
1997-1998II liga2 : 22 : 2
2000-2001IV liga1 : 10 : 1
2001-2002IV liga1 : 41 : 8
2003-2004IV liga2 : 10 : 1
2008-2009II liga (3)2 : 00 : 0
2009-2010II liga (3)1 : 00 : 0
2010-2011II liga (3)2 : 00 : 1
2021-2022III liga (4)3 : 0(w)2 : 2

Dwa lata temu rywalizacja nie doszła do skutku, gdyż Elana wycofała zespół wiosną z III-ligowych rozgrywek. 

czytaj też: Zawisza - Elana - bali się więc nie przyjechali. Komuś zabrakło jaj za miedzą.

Teraz organizacyjnie wygląda lepiej, aczkolwiek nie dorobiła się jeszcze działającej strony internetowaej. Klub publikuje newsy w mediach społecznościowych. Na poziomie III ligi już by chyba wypadało coś z tym zrobić... W tych czasach w końcu nie jest to jakiś ogromny koszt, wystarczy chcieć. 

Zawisza stracił gola w Luzinie po rzucie rożnym. Co ciekawe, bardzo podobnie stałe fragmenty rozgrywa Elana szukając wrzutek na wysokiego Aleksandra Kowalskiego. Oby w sobotę mieli jak najmniej okazji do takich wrzutek po stałych fragmentach. 

Dwa lata temu jechaliśmy do Torunia na derby jako beniaminek, po wysokiej porażce z Błękitnymi. Elana była zdecydowanym faworytem, a ugraliśmy tam remis. Teraz sytuacja zupełnie się odwróciła. Zawisza ma mocny, doświadczony zespół, a Elana jest beniaminkiem. W piłce przez 2 lata potrafi się naprawdę sporo zmienić. Elana, która 2 lata temu nie wytrzymała finansowo i wycofała się z rozgrywek teraz wydaje się bardziej rozsądnie dysponować budżetem. Zrezygnowała z efektownych transferów za duże pieniądze i stara się grać wychowankami i zawodnikami z regionu. Być może pozwoli to na uniknięcie Elanie kolejnej plajty. A jaki będzie sportowy efekt budowy zespołu w taki sposób, to już okaże się pod koniec sezonu. W mojej ocenie Elana z tą kadrą jaką ma obecnie powinna spokojnie wywalczyć sobie miejsce w środku tabeli pod koniec rundy jesiennej. Mejsce Elany powyżej piątej lokaty byłoby dla mnie osobiście sensacją.

Teoretycznie na boisku powinna być widoczna różnica w piłkarskiej jakości na korzyść gospodarzy. Sam sposób panowania nad piłką, wygrywanie pojedynków jeden na jeden, przegląd pola, szybkość myślenia, to wszystko powinno być naszym atutem. To Elana musi tym razem szukać argumentów w waleczności , ambicji, bieganiu. Przed meczem derbowym nigdy nie można sobie dopisywać punktów w ciemno, dlatego takie to ciekawe i emocjonujące. Dlatego tak cieszą derbowe zwycięstwa. 

 Ciekawe, że po wysokiej porażce z Zawiszą szanse Wikędu Luzino nie są wyceniane bardzo nisko w kolejnym spotkaniu, To oznacza, że w ocenie buków Luzino nie jest aż tak słabe. Ich zdaniem to raczej Zawisza okazał się taki mocny. Czy w starciu z Elaną to potwierdzi? 

O statystykach rywalizacji Zawisza - Elana szczegółowo napisał także portal Zawiszastats.pl 

Derbowe emocje.

Moża wiele napisać na temat tego meczu, ale prawdziwe emocje da się przeżyć dopiero na stadionie. Kibice Elany powinni się zameldować w sektorze gości w sile około 500 szala.

Rywalizacji piłkarzy powinna więc towarzyszyć prawdziwa derbowa oprawa i atmosfera. Ten wieczór może zapisać się w historii rywalizacji Zawiszy z Elaną jako piękna karta. 



Jeżeli nie macie jeszcze biletów to koniecznie kupcie je przez internet do piątku, bo w sobotę pod kasami tradycyjnie będzie tłum ludzi, którzy przyjdą na ostatnią chwilę i pewnie zobaczą tylko część meczu na własne życzenie. Nie czekaj - kup bilet już teraz: 

Bilet na mecz Zawisza  - Elana:

https://abilet.pl/sala/zawisza-bydgoszcz-vs-elana-torun-10537

lub tańszy pakiet na 2 mecze Zawisza - Elana oraz Zawisza Flota: 

https://abilet.pl/impreza/zawisza-bydgoszcz-pakiet-2-mecze-10536


czytaj też: Udany weekend. Zawisza rozgromił Wikęd. S08E01 Wikęd - Zawisza 1:7.

wtorek, 16 maja 2023

Elana. Co się dzisiaj kryje za tą nazwą?

W niniejszym tekście spóbujemy zastanowić się co czeka bydgoskiego Zawiszę w środowym półfinale okręgowego Pucharu Polski. Co się dzisiaj kryje pod pojęciem "Elana"? 


Już w  środę wyjaśni się kto jest władcą Torunia....zobaczymy....


Ostatnio złapałem się na tym, że większość moich tekstów dotyczy przyszłości. Zdecydowanie bardziej ciekawe jest przewidywanie przyszłości, a zawsze ogromną satysfakcję sprawia mi trafne przewidzenie nadchodzących wydarzeń. Co ciekawe, tydzień temu naszemu algorytmowi trafnie udało się przewidzieć wygraną KP Starogard z Gedanią. 



Algorytm wskazywał także duże prawdopodobieństwo na remis Olimpii z rezerwami Pogoni. Przy utracie punktów przez Gedanię, remis okazał się dla Olimpii lepszym scenariuszem niż podejmowanie nadmiernego ryzyka nadziania się na skuteczne kontry Portowców. W Grudziądzu kibice nie zobaczyli bramek. 




Niestety nie udało mi się trafnie przewidzieć porażki Zawiszy w Środzie Wielkopolskiej. Już wyjściowy skład niebiesko-czarnych pokazał, że  tego dnia statystyczne rozważania będą musiały raczej ustąpić strategicznemu celowi wyznaczonemu na środę. A celem jest pokonanie Elany i okręgowy Puchar Polski dający przepustkę do tego krajowego. Oczywiście młodzież Zawiszy bez Urbańskiego, Koziary czy Okuniewicza miała prawo (i chęci) dobrze zagrać w pierwszej połowie meczu, ale trzeba przyznać, że niebiesko-czarnym nie udało się utrzymać jakości, którą prezentowali w poprzednich meczach, kiedy wypracowali serię 6 kolejnych zwycięstw. W przerwie zobaczyliśmy co prawda aż 4 zmiany ( z Krzysztofem Donarskim z zawiszastats zastanawialiśmy się na żywo czy kiedykolwiek miało to miejsce w historii Zawiszy ?) , ale skutecznie broniący się gospodarze nie pozwolili już odwrócić losów meczu. 


Elana nie traci goli.

Z kolei Elana do Pucharowego meczu z Zawiszą przystąpi po efektownym zwycięstwie 4:0 z Włocłavią, a więc nad bezpośrednim rywalem do awansu. Co więcej Elana w lidze wiosną nie traci bramek. Ostatnio taki fakt miał miejsce w listopadzie, gdy Elana przegrała w Bydgoszczy z Chemikiem 2:0. Nic dziwnego, że Elana jest liderem IV ligi z przewagą 6 oczek nad grupą pościgową. Jedyną bramkę Elanie na wiosnę strzelił Gryf Sicienko w 1/4 finału PP. Wynik meczu 1:4 dla Elany.

Kto stoi za sukcesami Elany? 

Jeszcze kilkanaście miesięcy temu Elana Toruń grała w III lidze. Klubowi coraz mocniej dawały się we znaki problemy finansowe. Nie pomogły akcje "ratujmy Elane" i zarząd tego klub postanowił wyczyścić się z niewygodnych długów. Wycofał pierwszy zespół z rozgrywek dezorganizując je przy okazji. 

Zawisza - Elana - bali się więc nie przyjechali. Komuś zabrakło jaj za miedzą.

A że Elana miała w tym czasie rezerwy w okręgówce, to zrobiła na szybko awans i chyc - już jest w IV lidze, walcząc o awans do III ligi. Taki przykład udanej inżynierii finansowej, na którą ciągle niestety zezwala PZPN. W efekcie kluby często nie liczą się z wydatkami, no bo przecież można się realtywnie łatwo i bezboleśnie z długów wykręcić. Zdecydowanie trudniej trzymać budżet w ryzach. 

Wyprani z długów - gotowi do dalszych podbojów.

W  mojej ocenie zadłużony klub powinien układać się z wierzycielami, ograniczać wydatki (niestety wiąże się to z czasowym obniżaniem poziomu sportowego) i spłacać swoje zobowiązania. Jak nie, to start od B-klasy. Jeżeli tworzy się takim klubom furtki do unikania długów, to one szybko wracają i znowu żyją ponad stan. Elana zamiast spłacać stare długi znowu korzysta z zawodników pochodzących z innych regionów, którzy przecież z miłości do klubu nie grają. I biznes się jakoś kula. W ten sposób promowane  są kluby żyjące ponad stan. W tym przypadku kosztem Włocłavii czy Chemika. Szkoda. Ciekawe, jakie będą dlasze losy tego projektu. Na razie to działa i wygrywa. 

Tak jak wspomniałem, w Elanie gra kilku zawodników w innych regionów, co w IV lidze kujawsko-pomorskiej nie jest standardem: 

  • Kamil Piskorski - defensywny pomocnik z Łodzi,  z Widzewa;
  • Aleksander Kowalski - filar środka obrońca  z Namysłowa;
  • Mateusz Góra  - skrzydłowy z Czarnkowa;
  • Wojciech Pawłowski - doświadczony bramkarz urodzony w Koszalnie znany najbardziej z Widzewa;
  • Damian Lenkiewicz - doświadczony pomocnik z Białogardu;
  • Jakub Mikołajczak - bramkarz z Zabrza rywalizujący wiosną z Pawłowskim;
Elana na wiosnę 2023 - IV liga


Kapitanem zespołu jest wychowanek grający na lewej obronie - Paweł Karbowiński. 

O sile defensywy stanowi bez wątpienia Aleksander Kowalski - jak na IV ligę profesor. Ten zawodnik jako młodzieżowiec zaczynał granie od razu z poziomu II i I ligi w barwach Odry Opole, a póniej Stomilu. Po wejściu w wiek seniora musiał już spuścić z tonu i przez III-ligową Kotowicę trafił do III-ligowej Elany, gdzie zagrał 2 rundy i mu się Elana rozpadła. Przeszedł do Janikowa, gdzie dokończył poprzedni sezon. Teraz  pomaga Elanie w awansie, także zdobywając gole. To jest zawodnik który zdecydowanie nie jest stworzony do grania w IV lidze.  Średni rankning tego zawodnika z całej dotychczasowej kariery 0.42 pokazuje jego potencjał. Dla porównania średnia rankingów całej Elany z obecnego sezonu to 0.29. Gdyby posłużyć się średnią z maksymalnych rankingów elanowców z najlepszych momentów ich karier to mielibyśmy zespół na poziomie 6-8 w III lidze. 

O sile defensywy Elany stanowić może także postać trenera - Rafała Więckowskiego, który w piłkarskiej karierze był obrońcą i świetnie rozumie na czym polega obrona kluczowych stref przed własną bramką. Więckowski grał kilka sezonów w II lidze w dobrych dla Elany latach 2009-2013.

W tej chwili nasi rywale są w wyborowej formie i pewni siebie po 10 meczach bez stracownego gola. Na pewno nie będą łatwym rywalem dla Zawiszy. Niebiesko-czarni potknęli się w niedzielę w Wielkopolsce, ale w przekroju całej wiosny forma Zawiszy jest bardzo dobra. Seria 5 ligowych wygranych Zawiszy w lidze (+ 1 wygrana w Serocku w PP) została przerwana dopiero niedzielną porażką. Reasumując, kibice mogą liczyć na mecz na bardzo dobrym poziomie, gdyż oba zespoły są generalnie w pełnym gazie.

Szansa na obronę trofeum.

Po odpadnięciu Olimpii Grudziądz z regio Pucharu można śmiało mówić o zbliżającym się meczu jako przedwczesnym finale tych rozgrywek. Zawisza i Elana należą obecnie do najmocniejszych zespołów w regionie.

ranking dekady - kluby Kujawsko-Pomorskiego


W drugiej parze półfinałowej zmierzą się ze sobą Chemik Bydgoszcz z Pogonią Mogilno. W mojej ocenie Elana jest zespołem lepszym od obu zespołów z drugiej pary o czym świadczy też tabela IV ligi. Wygrany z naszej pary będzie miał zatem sporą szansę na trofeum i reprezentowanie regionu w centralnej edycji PP za rok. To powoduje, że stawka meczu jest spora, niezależnie od sporego ciśnienia jakie meczom Zawiszy i Elany towrzyszy od wielu lat. Jak się na to nałoży tradycyjną rywalizację Bydgosko - Toruńską, to mamy receptę na ogromne emocje w środę. 


W dodatku Zawisza broni Pucharu wywalczonego rok temu w Janikowie.




Wracając do prezentacji zespołu naszego rywala linię obrony trzeba uzupełnić o doświadczonego Adriana Wróblewskiego, który powinien pojawić się na prawej stronie bloku obronnego. 

Trudno przewidzieć, czy swoją szansę gry obok Alesandra Kowalskiego dostanie w tym meczu młodzieżowiec - Szymon Ćwikliński, czy może bardziej doświadczony Maciej Andrzejewski. Ten drugi zawodnik grał głównie w IV lidze (Legii Chełmża), w III lidze występował w wieku młodzieżowca w barwach Wdy Świecie. W bloku obronnym pojawia się także regularnie Filip Hartwich z Torunia - do niedawna grający w Unii Janikowo.

Przed obrońcami gra Kamil Piskorski (2000) z Łodzi. Na pozycji nr 10 Kacper Kowalski - młodzieżowiec z rocznika 2004 - tak przynajmniej jest w lidze.

Prawe skrzydło należy do Oliwiera Malinowskiego - młodzieżowca (rocznik 2005). Lewe skrzydło ogarnia Mateusz Góra, którego mieliśmy już szansę widzieć w barwach Sportisu Łochowo, chociaż po przyjściu zimą do Elany Jaya Jaskólskiego trener Rafał Więckowski ma do dyspozycji także tą opcję przy obsadzie ofensynych pozycji. Jay może pojawić się na szpicy, albo z boku, gdzie raczej pamiętają go kibice Zawiszy. 

Ostatnio mniej grał Damian Lenkiewicz - doswiadczony pomocnik Elany. W ostatnich meczach pojawiał się jednak w końcówkach spotkań. 

Edit: W ferworze pisnia pominąłem pozycję napastnika, którą obsadza ostatnio Jay JAskólski ale także  Maciej Rożnowski Ten napastnik jako młodzieżowiec strzelił 11 goli w sezonie 2016/17 w III lidze dla Wdy Świecie. W tamtym sezonie zgromadził naszych 720 rankingowych punktów (0.32/minutę). Później jednak już nie udało mu się powtórzyć tak dobrego sezonu. Średni ranking tego napastnika z 7 sezonów w mojej bazie danych to 0.28.  


W mojej ocenie Zawisza dysponuje obecnie silniejszym zespołem, gramy jednak w Toruniu, a gospodarze mają także mocne atuty, szczególnie w obronie. Przed meczem jest 0:0 i trudno jest przesądzać, kto wcieli się w rolę faworyta. Myślę, że Elana może mieć problemy gdy Zawisza zagra szybko, z pierwszej piłki, gdy zagra zdecydowanym, szczelnym i skutecznym presingiem. To jest główny mankament grania w niższej lidze, że zawodnicy przyzwyczająją się do tego, że mają więcej miejsca, czasu. Gdy się ten dyskomfort pojawi, to zaczną pojawiać się sytuacje na sforsowanie szczelnej, ale ciągle IV-ligowej obrony Elany.

Niebiesko-czarni w Srodzie Wielkopolskiej dostali tzw. zimny prysznic. Mam nadzieję, że zadziała na kreatywność, szybkość i  skuteczność i efekcie będziemy razem świętować awans do finału rozgrywek.

Mecz rozgrywany będzie wieczorem, więc frekwencja powinna dopisać. Jest szansa na dobre piłkarskie widowisko. Szkoda, że rok rok temu działacze Elany zabrali nam taką okazję, oddając wiosną walkowery. Czy ten środowy wieczór dobrze zapisze się w historii rywalizacji obu klubów?

Czy to będzie piłkarskie święto? Tego życzę wszystkim, którzy wybierają się w środę na mecz do Torunia.


czytaj też zapowiedź sobotnich derbów : Olimpia musi, Zawisza .... robi swoje.