sobota, 2 stycznia 2016

Kamil Drygas od lipca w Pogoni Szczecin?

Jak podają media sportowe, Kamil Drygas od lipca zasili szczecińską Pogoń. Ten defensywny pomocnik jest jednym z filarów swojego zespołu. Strata będzie zapewne bardzo bolesna dla Radosława Osucha, który na transferze nie zarobi ani złotówki. Drygas odejdzie w momencie wygaśnięcia kontraktu z Zawiszą.

Trudno się dziwić, że Kamil Drygas kuszony jest przez klubu ekstraklasy. Już w letnim okienku transferowym Pogoń wysyłała sygnały o chęci zatrudnienia tego pomocnika. Na przeszkodzie stanęła kwota odstępnego, ale ten problem Drygas ma już za sobą. Na mocy prawa Bosmana pół roku przed wygaśnięciem kontraktu może już spokojnie szukać sobie przyszłego pracodawcy.

W rankingu zawodników grających na terenie województw Wielkopolskiego i Kujawsko Pomorskiego, który prowadzę od tego sezonu Drygas jest najwyżej notowanym zawodnikiem z naszego województwa i znajduje się w "towarzystwie" zawodników Lecha Poznań. Granie w I lidze nie przeszkodziło mu w zdobyciu prawie 2 tysięcy punktów, bo mimo średnich wyników zespołu 500 punktów zdobył strzelając 10 goli. Trudno zaprzeczyć, że Drygas nie pasuje do I ligi.


kliknij i zobacz pełny ranking


Znamienne jest to, że Kamilem Drygasem zainteresowana jest Pogoń, czyli klub z górnej półki.

Kamil najlepszy sezon w Ekstraklasie do tej pory zaliczył w Zawiszy Bydgoszcz (2013/2014), kiedy uzyskał w rankingu średnią 1,65 punktu na mecz. Później w wyniku osłabienia zespołu drużyna osiągała gorsze wyniki, ale Drygas ciągle był wyróżniany za swoją postawę na boisku.


Kamil Drygas - wizytówka zawodnika


Z pewnością jest  w stanie grać na poziomie 1,6 - 1,8 punktu na minutę. Potencjał piłkarski ma ogromny. Walory defensywne to nie wszytko. Potrafi też kombinacyjnie zagrać pod bramką rywala, dysponuje dobrym uderzeniem z dystansu. Moim zdaniem najlepsze sezony jeszcze przed nim. Nie będę zaskoczony, jeżeli w kolejnych sezonach Drygas przybliży się do granicy 2.0 punktu na minutę w naszym rankingu. Wielu kibiców Zawiszy straciło do niego sympatię w związku z jego postawą w obliczu konfliktu na linii Radosław Osuch - kibice.



Chyba nigdy się nie dowiemy na ile wyparcie się swoich kibiców, którzy zjeździli za Zawiszą tysiące kilometrów po całej Polsce, zostało wymuszone na piłkarzach przez władze klubu, a na ile była to ich własna inicjatywa. Wydaje się, że piłkarze mogli pozostać neutralnie w tej zadymie. Tak robią zazwyczaj piłkarze w obliczu konfliktu kibiców z zarządami swoich klubów. Drygas był jedną z ważniejszych postaci w zespole, mocno związany z kibicami klubu. Czy mógł zachować się inaczej? Jaką cenę by za to zapłacił? Może w ostatecznym rozrachunku nie stracił by sportowo wcale tak wiele? Na pewno nie straciłby twarzy w oczach tysięcy kibiców Zawiszy. Ile warte są takie sentymenty  obecnych czasach?


Oświadczenie piłkarzy Zawiszy Bydgoszcz z grudnia 2013 roku.


Gdyby piłkarze Zawiszy pozostali neutralni w tym konflikcie, prawdopodobnie doszło by do bojkotu, ale w zupełnie innej formie, ze wsparciem zespołu na wyjazdach. Można sobie tylko wyobrazić jak fantastycznie wyglądałyby te wyjazdy, gdyby wszyscy kibole wygłodzeni domowym bojkotem z całą parą dopingowali by swoją drużynę na wyjazdach.
Mogła się z tego zrodzić nowa legenda. Ale niestety zawodnicy zachowali się inaczej. O to mam żal między innymi do Kamila . Inni być może nazwą go sprzedajną kur....

Ja mimo wszystko życzę mu, żeby odnalazł się w innym otoczeniu. Być może wtedy usłyszymy prawdziwą historię o tym co rzeczywiście czuł 2 lata temu. Jego koledzy, którzy opuścili klub wcześniej zdążyli już publicznie wyrazić żal w tego powodu jak zachowali się wobec swoich kibiców.
Jest takie przysłowie " mowa jest srebrem a milczenie złotem". Szkoda, że piłkarze Zawiszy nie skorzystali z prawa do milczenia. Zabrakło wyobraźni?

Myślę, że kiedyś będę pamiętał już tylko tego Drygasa, którego grą byłem zafascynowany. Tak czy inaczej, Drygasa zapamiętam do końca życia.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza