GKS Tychy to rywal z zupełnie innego piłkarskiego świata.
Tak pisałem 4 lata temu, gdy dzieliły nas 2 ligi, a los zdecydował o naszym spotkaniu w Pucharze Polski. Tyszanie aspirowali do walki o Ekstraklasę, a my byliśmy świeżo upieczonym 3-ligowcem. Wtedy moje algorytmy szacowały, że siła naszego zespołu to było zaledwie ~40% mocy zespołu GKS-u. Warto czasami spojrzeć na chłodno wstecz, żeby zobaczyć, jaki progres zrobiliśmy przez ostatnie lata.![]() |
| * mecz 8 listopada 2026 , godz 19:30 |
Tamto spotkanie sensacyjnie wygraliśmy 2:1 po golach Okuniewicza i Koziary, mimo ogromnej różnicy potencjałów na papierze. W tamtym spotkaniu z obecnego zespołu Zawiszy zagrali tylko Michał Oczkowski oraz Kacper Nowak. Teraz różnica jest także na korzyść gości, ale teraz nasza siła jest porównywalna do siły zespołu GKS-u. Rywale są wyżej w tabeli, na pozycji wicelidera z 27 punktami, a my z 22 oczkami okupujemy miejsca 6-8. Z kadry zespołu tyskiego sprzed 4 lat obecnie znalazłem tylko Marcina Kozinę, ale on akurat nie zagrał wtedy przeciwko Zawiszy.
Gdyby na poważnie traktować dane opublikowane przez Przegląd Sportowy, to Zawisza ma w tym sezonie budżet wyższy od tyszan (7 milionów PLN vs. 5 milionów PLN). Gdyby była to prawda, to GKS byłby bardzo wysoko w kategorii efektywności punktowej przeliczanej na budżet. Po spadku z I ligi nasi rywale przebudowali swój zespół, dostosowali go trochę do wymogów 2. ligi i do nowego budżetu.
Jak dzisiaj wygląda zespół GKS-u?
Bramka
Tutaj jest mega problem. Pierwszy bramkarz tyszan – Jakub Mądrzyk, jeszcze z 1-ligowego składu, jest kontuzjowany. Zastępował go z powodzeniem młodzieżowiec – Kacper Myszkowski i zbierał świetne recenzje. Niestety w ostatnim spotkaniu podczas jednej z interwencji doznał kontuzji i nie wyszedł już na drugą połowę. Zastąpił go debiutant – 17-letni Tymoteusz Proczek, no i... nie wyglądał zbyt pewnie. Trudno powiedzieć, kto będzie stał w bramce przeciwko Zawiszy i w jakiej formie. Zawisza ma obecnie w bramce także młodzieżowca i debiutanta – Tymona Wojciechowskiego, ale w obu meczach wyglądał solidnie. Obsada obu bramek może mieć w niedzielę jakiś wpływ na ilość goli. Jestem sobie w stanie wyobrazić Zawiszę w wariancie z Oczkowskim w bramce i 2 młodzieżowcami w polu, ale GKS chyba nie ma takiej opcji.
Tutaj jest mega problem. Pierwszy bramkarz tyszan – Jakub Mądrzyk, jeszcze z 1-ligowego składu, jest kontuzjowany. Zastępował go z powodzeniem młodzieżowiec – Kacper Myszkowski i zbierał świetne recenzje. Niestety w ostatnim spotkaniu podczas jednej z interwencji doznał kontuzji i nie wyszedł już na drugą połowę. Zastąpił go debiutant – 17-letni Tymoteusz Proczek, no i... nie wyglądał zbyt pewnie. Trudno powiedzieć, kto będzie stał w bramce przeciwko Zawiszy i w jakiej formie. Zawisza ma obecnie w bramce także młodzieżowca i debiutanta – Tymona Wojciechowskiego, ale w obu meczach wyglądał solidnie. Obsada obu bramek może mieć w niedzielę jakiś wpływ na ilość goli. Jestem sobie w stanie wyobrazić Zawiszę w wariancie z Oczkowskim w bramce i 2 młodzieżowcami w polu, ale GKS chyba nie ma takiej opcji.
Obrona
U tyszan od lewej strony zagra Józef Chorosiński – młodzieżowiec ściągnięty z ŁKS-u Łomża. Gra regularnie, pewnie wystąpi przeciwko Zawiszy. W środku obrony tyszanie pewnie wystawią Daniela Hoyo-Kowalskiego ściągniętego z Hutnika Kraków i Matiję Horvata – doświadczonego stopera z Admiry Wacker. Środek obrony uzupełniłby doświadczony Igor Łasicki (kapitan), ale właśnie na mecz z Zawiszą jest zawieszony za 4 żółte kartki. Prawe wahadło obstawi na 99% doświadczony Paweł Olkowski, który jeszcze w poprzednim sezonie grał w Górniku Zabrze w Ekstraklasie. Ten transfer to była sensacja lata jak na warunki 2-ligowe. Na jego ofensywne inklinacje trzeba będzie naprawdę mocno uważać.
U tyszan od lewej strony zagra Józef Chorosiński – młodzieżowiec ściągnięty z ŁKS-u Łomża. Gra regularnie, pewnie wystąpi przeciwko Zawiszy. W środku obrony tyszanie pewnie wystawią Daniela Hoyo-Kowalskiego ściągniętego z Hutnika Kraków i Matiję Horvata – doświadczonego stopera z Admiry Wacker. Środek obrony uzupełniłby doświadczony Igor Łasicki (kapitan), ale właśnie na mecz z Zawiszą jest zawieszony za 4 żółte kartki. Prawe wahadło obstawi na 99% doświadczony Paweł Olkowski, który jeszcze w poprzednim sezonie grał w Górniku Zabrze w Ekstraklasie. Ten transfer to była sensacja lata jak na warunki 2-ligowe. Na jego ofensywne inklinacje trzeba będzie naprawdę mocno uważać.
Pomoc
Przed obrońcami w środku pola powinni zagrać Michał Trąbka (ściągnięty z Wieczystej Kraków) oraz Matus Begala ze Słowacji. Przed nimi Damian Kądzior, którego nikomu nie trzeba przedstawiać (tak, tak, ten Damian Kądzior) i Nico Baier, który ma za sobą występy w U18, był także powoływany do reprezentacji U20 Polski. Siła środka pola GKS-u Tychy jest spora jak na warunki 2-ligowe. W dodatku za żółte kartki u nas pauzuje Wojciech Szumilas, więc trzeba będzie znowu rotować.
Przed obrońcami w środku pola powinni zagrać Michał Trąbka (ściągnięty z Wieczystej Kraków) oraz Matus Begala ze Słowacji. Przed nimi Damian Kądzior, którego nikomu nie trzeba przedstawiać (tak, tak, ten Damian Kądzior) i Nico Baier, który ma za sobą występy w U18, był także powoływany do reprezentacji U20 Polski. Siła środka pola GKS-u Tychy jest spora jak na warunki 2-ligowe. W dodatku za żółte kartki u nas pauzuje Wojciech Szumilas, więc trzeba będzie znowu rotować.
Napastnik
Na szpicy GKS-u normalnie zagrałby Mateusz Lewandowski sprowadzony z ŁKS-u Łódź. W ostatnim meczu od pierwszej minuty grał jednak młody Kacper Plichta wypożyczony z Motoru Lublin. Ten młodzieżowiec ma na koncie kilka spotkań w 1. lidze w Stali Rzeszów, a także występy z Orzełkiem na piersi (U-18). Jeżeli potrafi posadzić na ławce Lewandowskiego, to najlepiej świadczy o tym, jak dobrą formę obecnie prezentuje.
Na szpicy GKS-u normalnie zagrałby Mateusz Lewandowski sprowadzony z ŁKS-u Łódź. W ostatnim meczu od pierwszej minuty grał jednak młody Kacper Plichta wypożyczony z Motoru Lublin. Ten młodzieżowiec ma na koncie kilka spotkań w 1. lidze w Stali Rzeszów, a także występy z Orzełkiem na piersi (U-18). Jeżeli potrafi posadzić na ławce Lewandowskiego, to najlepiej świadczy o tym, jak dobrą formę obecnie prezentuje.
W ostatniej kolejce GKS Tychy został sensacyjnie pokonany przez Lechię Zielona Góra. Do 13. kolejki tyszanie byli jedynym niepokonanym zespołem w lidze i niespodziewanie ulegli Lechii, która przyjeżdżała do Tychów po laniu (0:6), jakie sprawił im inny spadkowicz – Górnik Łęczna. To pokazuje, jak nieprzewidywalna jest ta liga i jak trudno tutaj coś przewidzieć. Swoją drogą oglądałem kilka spotkań Lechii w tym sezonie i naprawdę dobrze ten zespół operuje piłką. Mają swoje problemy, ale naprawdę dobrze ogląda się ich spotkania. Mogą jeszcze włączyć się do walki o baraże.
Zawisza po 6 meczach bez wygranej dwukrotnie zwyciężył – u siebie ze Świtem oraz na wyjeździe z rezerwami Śląska. Teraz poziom trudności znowu idzie w górę, a do tej pory mecze z faworytami nie wychodziły nam najlepiej. Przegrana ze Zniczem, Olimpią, Sandecją, remis z Łęczną. Jeżeli mamy bić się o 1. ligę, to trzeba umieć grać przeciwko takim właśnie silnym rywalom, inaczej awans nie ma większego sensu. Z tego punktu widzenia niedzielne spotkanie zapowiada się pasjonująco. Zobaczymy, czy Zawisza potrafi w końcu pokonać któregoś ze spadkowiczów.
Ciekawostki
- Debiut w 2. lidze w Zawiszy Gabriela Pietruszkiewicza.
- We Wrocławiu przy pierwszym golu dokładna wrzutka Jakuba Łukowskiego z prawego skrzydła do dobrze ustawionego Filipa Kozłowskiego. Piłka zmierzała chyba do siatki, ale dobija ją jeszcze Bartosz Kuśmierczyk. To jego premierowe trafienie dla Zawiszy. Co ciekawe, Bartek strzelał gole przeciwko Zawiszy w barwach Pogoni Szczecin w obu meczach poprzedniego sezonu( nie wiem czy ktoś wcześniej zwrócił na to uwagę, hehe). Teraz zaczyna trafiać także do siatki naszych rywali ;)
- Przy drugim golu dla Zawiszy świetne zachowanie w polu karnym Mateusza Stępnia, który zrobił sobie miejsce do strzału ruletą. Często zawodnicy popisują się efektownymi zagraniami, a te popisy nic nie wnoszą do rozwoju akcji. Tutaj udało mu się połączyć piękne z pożytecznym. Ciekawe, czy udało się nagrać to zagranie komuś z bliska, bo naprawdę warto by to pokazywać. Po tej akcji karnego wykorzystał Maciej Kona, więc to była asysta Stępnia.
- Znicz pokonany na wyjeździe pierwszy raz w tym sezonie (3:0 w Łęcznej).
- Świt po golu Macieja Koziary w końcówce spotkania urywa dość sensacyjnie punkty Podhalu.
Średni wiek zespołów
- GKS Tychy: GKS Tychy – Lechia Zielona Góra 1:2, data meczu: 2026-10-31. Średni wiek zawodników w dniu meczu to 26 lat i 8 dni (26.00 lat). Średni wiek zawodników w całym sezonie to 25 lat i 309 dni (25.83 lat).
- Zawisza: Śląsk II Wrocław – Zawisza Bydgoszcz 0:2, data meczu: 2026-10-31. Średni wiek zawodników w dniu meczu to 25 lat i 238 dni (25.63 lat). Średni wiek zawodników w całym sezonie to 25 lat i 101 dni (25.26 lat).
Serie- Bez wygranej w 2. lidze od 19 spotkań pozostaje Resovia.
- 4 kolejne remisy Podhala.
Mecz w niedzielę o 19:30. Mam nadzieję, że ten wieczór będzie zapamiętany jako pasjonujące widowisko. W tej fazie ligi nie ma co kalkulować, trzeba dobrze grać w piłkę ku chwale niebiesko-czarnych barw. Do tej pory w Bydgoszczy bilans korzystny w lidze. Jak do tego dodamy pucharową wiktorię sprzed 4 lat, to historia nam sprzyja.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz