sobota, 10 października 2026

Zawisza - Znicz Pruszków [zapowiedź]

Marcin Szadkowski walczy na poważnie o awans do 1 ligi z Zawiszą. 

Nie, nie mam żadnych "insiderskich" wieści z klubu. Po prostu tak oceniam jego decyzje. 

I nie chodzi tutaj o transfer do Zawiszy Jakuba Łukowskiego , 

maksymalny historyczny ranking zawodnika
* - data meczu 11 października 2026


który jeszcze w ubiegłym sezonie grał w Ekstraklasie. Jeszcze mocniej przemawia do mnie natychmiastowa reakcja na kontuzję Krystiana Brzozowskiego i ściągnięcie młodzieżowca z Belgii - Ignace'a Abdelhamida. 

To prawonożny ofensywny pomocnik i pojawia się znowu więcej opcji do obsadzenia na boisku roli dwóch młodzieżowców. 

Można by pomyśleć, że "jakoś damy sobie radę", albo że "zostało już tylko 9 spotkań ligowych do zimy" .... i odpuścić. Ale nic z tych rzeczy. 

Marcin Szadkowski jest człowiekiem biznesu i świetnie zdaje sobie sprawę, że każdy sezon w 2 lidze to jest czas biznesowo stracony. Dla nas, kibiców, 2 liga ma na razie dobry smak, bo długo na to czekaliśmy, ale finansowe realia są takie, że w tej lidze do funkcjonowania klubu się dokłada i nie ma jak tego uniknąć. Przekonało się o tym wiele klubów. Albo awansowały , albo udało im się przebić na wyższy szczebel rozgrywek. 

Policzyłem to sobie i okazuje się, że w perspektywie dekady przez centralne ligi przewinęło się 81 zespołów, a tylko 38 % z nich funkcjonuje na szczeblu centralnym nieprzerwanie przez dekadę. Aż 50 klubów wypadało z tej elity, niektóre bezpowrotnie.

 Znicz jest jedną z 4 drużyn grających obecnie w 2 lidze, która gra nieprzerwanie minimum 10 sezonów w ligach centralnych. Pozostałe to GKS Tychy, Górnik Łęczna i Chojniczanka.

Najbliżej tej czwórki jest Sandecja, która w 2024 roku spadła do 3 ligi, ale tylko na sezon. Olimpia Grudziądz tylko dwa z ostatnich 10 sezonów spędziła w 3 lidze. Wyróżnić można też Hutnika Kraków, który nieprzerwanie od 7 sezonów gra w 2 lidze. Można powiedzieć, że te 7 klubów stanowi organizacyjnie elitę 2 ligi. 

Ze względu na nowoczesne stadiony i sporą rzeszę kibiców szczególnie GKS Tychy i Sandecja mają obecnie ogromny potencjał. Zawisza jest na dobrej drodze do zbudowania takiej marki, ale trzeba pamiętać, że w ciągu dekady przez centralne rozgrywki przewinęło się aż 81 zespołów, a tylko 31 z nich udało się nie wypaść ani na rok z tego grona. Poniżej najmocniejsza pięćdziesiątka: 

pomarańcz - ESA, żółty - 1 liga, zielony - 2 liga


Znicz jest w 2 lidze niepokonany na wyjazdach od 9 X 2022, kiedy  przegrał z GKS w Jastrzębiu Zdrój 1:0. Zaliczył serię bez porażki do końca tamtego sezonu, po czym awansował na do 1 ligi i spędził tam 3 lata. Teraz kontynuuje tę 2-ligową serię 12 wyjazdów bez porażki.




W niedzielę przerwana została ładna seria Zawiszy bez porażki w domu, teraz jest okazja przerwać ładną serię wyjazdową Znicza, ale nie będzie to proste zadanie. Przyjeżdża w końcu obecny lider 2 ligi, posiadający bardzo ciekawy i skuteczny zespół. 

Najdłuższe serie: 

  • Resovia - 17 wyjazdów bez zwycięstwa;
  • Resovia - 15 spotkań bez zwycięstwa;
  • Znicz - 12 wyjazdów bez porażki;
  • GKS Tychy - 11 spotkań bez porażki;
  • jedynym zespołem bez porażki w domu jest GKS Tychy


Transfer Jakuba Łukowskiego medialnie jest sporym wydarzeniem. W jakiej formie jest Jakub, o tym dopiero się jednak przekonamy. Gdyby odzyskał formę sprzed 2 lat (więcej tutaj)  , to wierzę, że zaorałby każdą defensywę rywala w tej lidze. Jednak trzeba na spokojnie ocenić fakty, że w ubiegłym sezonie nie przebił się do podstawowego składu najpierw GKS Katowice w Ekstraklasie, a wiosną w 1 lidze w Polonii Bytom. Ostatnie kilka tygodni trenował pod okiem Adriana Stawskiego, decyzja była pozytywna, więc bądźmy dobrej myśli. Jednak na końcu nazwiska nie grają. Może okazać się, że Jakub będzie początkowo wchodził na kilkanaście minut na boisko. 




Patrząc na maksymalne rankingi osiągnięte historycznie przez zawodników, które prezentowałem już przed spotkaniem z Olimpią i Górnikiem Łęczna, to Znicz nie dysponuje aż tak mocnymi argumentami. Jarosław Jach w obronie, kapitan Znicza, to potężna "broń", ale pozostała część ekipy legitymuje się podobnymi życiówkami co niebiesko-czarni, oceńcie sami: 

maksymalny historyczny ranking zawodnika
* - data meczu 11 października 2026

Znicz ma w składzie 9 zawodników, którzy debiutowali na szczeblu 2 ligi w obecnym sezonie, podobnie jak Zawisza (10) 


Wiek zawodników w sezonie.

Tak jak pisałem w trakcie tygodnia Znicz jest młodszy od Zawiszy o prawie rok:


Ze Zniczem w ligowych bojach spotykamy się po raz pierwszy. 


Bukmacherzy widzą w roli faworyta jednak Zawiszę, kurs na wygraną niebiesko-czarnych 2.38, zaś na wygraną gości 2.59 : 


Te 3 spotkania : Górnik, Olimpia i Znicz miały być testem na co stać Zawiszę w tym sezonie. W dwóch pierwszych zdobyliśmy 1 punkt. Mam nadzieję na dobry mecz i 3 punkty w niedzielę. 


Ciekawą postacią w zespole rywala jest pochodzący z Inowrocławia Michał Borecki (29 lat). To ofensywny  pomocnik mający na koncie 236 spotkań rozegranych na poziomie lig centralnych (130 w 1 lidze, 106 w 2 lidze). To jest zawodnik, który zebrał już niebagatelne doświadczenie ligowe, a po opuszczeniu Bydgoszczy nigdy nie zagrał w żadnym z klubów regionu ( Chrobry, KKS Kalisz, Arka, Znicz). Jego średni ranking  w przeliczeniu na ligowe minuty wynosi 0.58 z całej kariery. W ubiegłym sezonie, mimo że spadał ze Zniczem z 1 ligi, to indywidualnie uzyskał swój najwyższy ranking w karierze 1281 punktów.

Przez całe lata tacy zawodnicy byli na liście marzeń. A teraz gdy porówna się jego osiągnięcia z chłopakami, którzy grają dla Zawiszy, to można docenić to miejsce, w które doszliśmy. Obecnie w kadrze niebiesko-czarnych jest 8 zawodników, którzy uzyskiwali w karierze lepsze rankingi niż Michał Borecki. 

Najlepiej moc zawodników moim zdaniem prezentuje się na wykresie, w jednej wspólnej skali, dlatego od lat wyliczam rankingi zawodników. Tak prezentuje się wykres porównawczy Jakuba Łukowskiego i Michała Boreckiego: 


Statystyki jak wiadomo kłamią, a wszystko wyjaśni się na boisku ;) 

Jeżeli takie wykresy przypadną wam do gustu, to pomyślę, żeby to jakoś na stałe udostępnić na stronie z poziomu menu. 

Na koniec pamiętajmy, że Znicz jest liderem po 10 kolejkach, co samo w sobie gwarantuje dobry piłkarski poziom rywala. 

Zawisza - Znicz, niedziela 11 X 2026, godzina 19:30

Pozdrawiam Mikołaj

czwartek, 1 października 2026

Zawisza Bydgoszcz - Olimpia Grudziądz 2 LIGA [zapowiedź]


"Piłkarska stolica regionu przenosi się do Grudziądza". 

Takie zdanie napisałem nieco ponad dekadę temu, gdy Zawisza był degradowany do B-klasy, a Olimpia utrzymała się na zapleczu Ekstraklasy. Obecny sezon może przynieść przełom w tej rywalizacji o dominację w regionie. Zawisza i Olimpia mierzą się w II lidze. Obecnie Zawisza zajmuje wyższe miejsce w tabeli, choć trzeba uczciwie przyznać, że Olimpia aż 8 spotkań rozegrała na wyjazdach, ze względu na remont stadionu. 



Olimpia dysponuje bardzo mocną kadrą, ograną na pozoimie lig centralnych. Większość zawodników w swoich najlepszych sezonach grała na poziomie znacznie wyższym niż potrzeba żeby wygrać 2 ligę. Oczywiście sama historia to nie wszystko. Niektórzy zawodnicy Olimpii swoje najlepsze sezony notowali dobrych parę lat temu i teraz prezentują się znacznie słabiej, jednak element doświadczenia ligowego jest zdecydowanie po stronie Olimpii. Nasi goście z powodu 4 żółtych kartek nie będą mogli skorzystać z Dawida Abramowicza, który swój najlepszy sezon rozegrał w Ektraklasie w barwach Radomiaka (jego ranking w tym sezonie to 4914 punktów) , a na pozimie ESA grał jeszcze w ubiegłym sezonie w barwach Arki Gdynia. To po prostu bomba transferowa jak na kaliber 2 ligi.  Z jednej strony chciałoby się oglądać takich zawodników na Gdańskiej 163, z drugiej strony bez wątpienia to spore osłabienie gości i zwiększa nasze szanse. 





Poniżej dla porównania wrzucam najlepsze sezonowe rankingi zawodników Zawiszy: 



Zawisza na papierze także ma kadrę zdolną do walki o awans. Patrząc na poprzednie sezony zepoły, które awansowały miały rankingi kluczowych zawodników w przedziale powiedzmy 1000-1500. 


Doświadczeniem ligowym górują zawodnicy Olimpii. 

Zawisza ma w kadrze 11 zawodników, którzy grali wcześniej na pozimie centralnym (ESA, 1 , 2 liga),

dziesiątka naszych debiutowała w 2 lidze w obecnym sezonie.


Olimpia ma w kadrze 19 zawodników, którzy grali wcześniej na pozimie centralnym (ESA, 1 , 2 liga), tylko czwórka zawodników biało- zielonych, debiutowała w 2 lidze w obecnym sezonie. 

Zawodnicy Olimpii mają na koncie także więcej spotkań zarówno w ESA, w 1 lidze  i w 2 lidze.


Zawiszacy głodni sukcesów. 

Zawisza ma także dodatkowy atut. Pod okiem Adriana Stawskiego i jego sztabu wielu zawodników Zawiszy osiągała w minionym sezonie swoje życiowe rezulataty, są w gazie i mają ochotę na jeszcze więcej. W mojej ocenie właśnie to połączenie doświadczenia z młodością daje często najlepsze rezulataty.

A skoro o tym wspomniałem to wymienię poniżej listę zawodników, którzy w mojej ocenie w poprzednim sezonie osiągnęli życiową formę: 

- Sebastian Golak - ranking 1200 - awans z Zawiszą , bilans spotkań (24-5-3), 2 gole;

- Mikołaj Staniak - ranking 1166 -  awans z Zawiszą , bilans spotkań (24-5-4), 1 gol;

- Michał Oczkowski - ranking 1164 - awans z Zawiszą , bilans spotkań (24-5-2);

- Mariusz Sławek - ranking 1163 -  awans z Zawiszą , bilans spotkań (24-4-4), 1 gol; 

- Sebastina Rak - ranking 1052 -  awans z Zawiszą , bilans spotkań (24-5-4), 10 goli;

- Marcel Strzyżewski - ranking 841 -  awans z Zawiszą , bilans spotkań (24-5-4), 4 gole;

- Bartosz Kuśmierczyk - ranking 695 - Pogoń II Szczecin , bilans (11-5-15) , 10 goli;

- Kacper Bogusiewicz - ranking 652 - awans z Zawiszą , bilans spotkań (25-5-4), 4 gole;

 

Frekwencja.

Co się dzieje z frekwencją w Grudziądzu. W tym sezonie jest tam remont, ale w całym poprzednim sezonie średnia w Grudziądzu (551 widzów na mecz) była bardzo niska, jak na dobrą jakość zespołu.  

Dla porównania, w sezonie 2010-11 kiedy Olimpia wygrywała II ligę zachodnią i razem z Zawiszą awansowała do I ligi frekwencja w Grudziądzu przekraczała średnio 1.5 tysiąca.  


Gdy Olimpia w 2019 roku wygrywałą 2 ligę miałą frekwencję 1393 widzów: 



No właśnie, frekwencja. 

Średnia frekwencja na Zawiszy przekracza 3 tysiące widzów, podczas gdy Olimpia przeżywa pod tym względem jakąś zapaść. Klub grający przez wiele lat w I i II lidze nie może przekroczyć frekwencji na poziomie 2 tysięcy kibiców?  

Grudziądz to znacznie mniejsze miasto niż Bydgoszcz, ale wszystkiego nie da się wytłumaczyć  niewielką populacją. Sandecja, która bije obecnie rekordy frekwencji w 2 Betclic lidze (średnia prawie 7,5 tysiąca kibiców na mecz) gra w mieście mniejszym niż Grudziądz. Nowy Sącz jak podaje wikipedia ma 79821 mieszkańców podczas gdy Grudziądz 86811 mieszkańców. 

W mieście podobnej wielkości wytworzyło się prawdziwa obsesja na punkcie Sandecji, a w Grudziądzu nie miało to miejsca nawet w sezonach, w których Olimpia walczyła o awans do Ekstraklasy:

- sezon 2014/15 - 4 miejsce w I lidze i średnia frekwencja 1783 widzów ;

- sezon 2016/17 - 6 miejsce w I lidze i średnia frekwencja 1841 widzów ;

Potem było już tylko gorzej. W ubiegłym sezonie Olimpia walczyła o awans do I ligi ( poległa dopiero w barażach) , a na stadion przychodziło średnio tylko 551 widzów. O co tu chodzi? 

Moje zdanie jet takie, że trudno jest budować piłkarski klub mając stadion lekkoatletyczny, na którym trybuny oddalone są od boiska o dadatkowe kilkanaście metrów. Różnicę łatwo można poczuć gdy znajdzie się na typowo piłkarskim stadionie, żeby nie sięgać daleko podam przykład Janikowa, gdzie bywały dawniej sezony z rewelacyjną frekwencją jak na miasteczko tej wielkości. Na takim obiekcie zachodzi mocniejsza interakcja kibica z zawodnikami, lepiej widać twarze, słychać głosy walki, nawet oddechy. To jest zupełnie inna dyscyplina sportu. W takim czymś łatwiej się zakochać i zostać na zawsze. Nie ma przypadku w tym, że wszystkie wielkie piłkarskie firmy w Polsce, poza Rakowem,  posiadają typowo piłkarskie stadiony. Raków się męczy na swoim starym obiekcie i właśnie ten stadion stawia pod znakiem zapytania dalszy rozwój tego piłkarskiego projektu. Kluczowa nie jest nawet wielkość stadionu, ale wwrażenia, emocje, jakie pozostają w człowieku po wyjściu z meczu. 


Poniekąd Zawisza zmaga się z podobnym problemem i nasza frekwencja jak na potencjał miasta .....ma jeszcze spore rezerwy. Przykład Sandecji to potwierdza. Nasz stadion mimo że wielki i nowoczesny, to jednak trzyma ludzi na trybunach w jakimś dystansie. Trybuna B daje wysokość i nieco lepszą perspektywę z góry, co dla koneserów taktyki jest bezcenne, jednak kibic cały czas jest jakby w oddali. Szkoda, że cały czas nie słychać o projekcie budowy typowego piłkarskiego stadionu tak w Bydgoszczy jak i w Grudziądzu. Stawiam tezę, że przy tak ambitnym właścicielu jakim jest Marcin Szadkowski i nowoczesnym stadionie piłkrskim Zawisza w ciągu dekady stałby się firmą walczącą o europejskie puchary. Bez stadionu możemy piąć się w górę i mam nadzieję będziemy, jednak już w I lidze widoczna będzie przepaść jaka dzieli nasz obiekt od takiech obiektów jak ŁKS-u, Stali Rzeszów, Lechii, Ruchu, Arki czy Podbeskidzia.  Zawisza dysponuje sporą liczbą zagorzałych fanów, którzy nie potrzebują pięknego stadionu do szczęścia. Mogliby nawet śpiewać dla swojego klubu obróceni plecami do boiska. To jest piękne. 

Ale żeby zbudować duży piłkarski klub potrzeba wielu tysiący nowych kibiców, którzy oczekują czegoś więcej, w tym dobrej widoczności na płytę boiska. Większość była kiedyś na piłkarskim stadionie i nie trzeba już tej różnicy chyba nikomu tłumaczyć.  A jednak w Bydgoszczy ciągle brak konkretnego projektu budowy takiego obiektu. Szkoda. Mam nadzieję, że pikarze swoją grą upomną się o nowy stadion. Tyle, że relizacja budowy to kolejne lata, nawet gdy już zapadnie decyzja i będzie zapewione finansowanie. W Bydgoszczy, mieście, które ma już ponad 4 milardy pln budżetu taki scenariusz nie jest niemożliwy, ale jednak ciągle to odległa perspektywa. Im więcej ludzi będzie chodzić na mecze tym większa będzie presja na ewentualną inwestycję. Ja zawsze to powtarzam, że Bydgoszcz jako stolica metropolii powinna mieć duże ambicje w najbardziej medialnej dyscyplinie sportu w Polsce w Europie  i na świecie. Nie ma dobrego futbolu, to nie jesteś poważnym ośrodkiem miejskim. Takie są fakty. 

Bilans rywalizacji.

Bilans rywalizacji przemawia na korzyść Zawiszy, zwłaszcza w Bydgoszczy ( 7 zwycięstw, 2 remisy, 4 porażki, gole 22:13), całościowo (10-7-9, gole 40:33). 



Inne ciekawostki. 

Wojciech Szumilas strzelił w kwietniu rok temu 2 gole Olimpii Grudziądz w 30 kolejce , gdy jego  Podbeskidzie wygrało z biało-zielonymi 2:1.

Olimpia potrafi dobrzez zagrać trudne mecze, w tym sezonie wygrała na stadionie lidera w Puszkowie 0:1, wygrała wyjazd do Bielska -Białej pokonując mocny Rekord 1:2. 

Bukmacherzy póki co widzą Zawiszę w roli lekkiego faworyta, mój algortm także daje 44% szansna wygraną niebiesko czarnych , po 28 % na remis i wygraną gości. 



Co ciekawe algorytm widzi podwyższone prawdopodobieństwo remisu w Krakowie, a Sokół Kleczew i Avia Świdnik miałyby wygrać dość niespodzIewanie na wyjazdach. 


Wiek zawodników w sezonie *: 

Zawisza Bydgoszcz: 25 lat i 51 dni;

Olimpia Grudziądz: 24 lata i 213 dni;

*średnia liczona każdorazowo z dnia meczowego, proporcjonalnie do ilosci minut zawodnika na boisku


25 x bez porażki w 2 lidze. 


Biorąc pod uwagę domowe spotkania rozegrane przez Zawiszę na poziomie 2 ligi, niebiesko-czarni mają obecnie serię 25 meczów bez porażki, wliczając w to cały sezon 2010-2011 zakończony awansem, (cały sezon bez porażki w domu) oraz 3 spotkania rozegrane w końcówce sezonu  2009-2010. 

Pół żartem, pół serio, można więc powiedzieć, że Zawisza w domowych meczach w 2 lidze jest niepokonany od 24 kwietnia 2010, kiedy to w 2 lidze przegrał derbowe spotkanie z .....Olimpią Grudziądz. Hehe. Co za ciekawa sytuacja ;)

aktualne serie 2 liga


Zapraszajcie innych. 

Spotkanie zapowiada się szlagierowo. Oka kluby mają w tym sezonie spore ambicje, pokaźne budżety. Rywalizacja o dominację w kujawsko-pomorskim dodaje rywalizacji samaczku. 

Mecze z Olimpią zawsze miały dobrą atmosferę i w ciemno można zakładać, że teraz też taka będzie. Czy padnie rekord frekwencji w tym sezonie to już zależy od nas wszystkich, dlatego zabierajcie ze sobą rodziny, znajomych. 


Niedziela, 4 PAŹDZIERNIKA 2026 GODZINA  19:30 , Zawisza Bydgoszcz - Olimpia Grudziądz



Jezeli podobają ci się moje materiały i nie chcesz przeoczyć następnego, to obserwuj na Facebook ten profil : zawisza1946.pl.blog

X ,dawny twitter: 


Mam zamiar zmienić nieco formułę i wrzucać właśnie cza FB czy X grafiki na bierząco, gdy tylko powstaną. Jeżeli podobają ci się takie treści to zaobserwuj po więcej. 

Po[z]drawiam Mikołaj

wtorek, 15 września 2026

Zawisza Bydgoszcz - Górnik Łęczna - [zapowiedź] 2 liga Betclic

Dzisiaj kilka ciekawostek na temat najbliższego rywala Zawiszy, czyli Górnika Łeczna, między innymi:

- kadra rywala;
- najnowsze transfery;
- aktualne serie;
- trener gości, który miał udział przy ostatnim awansie Zawiszy do Ekstraklasy;
- bilans rywalizacji zespołów;
- budżety obu klubów. 






Ekstraklasowe doświadczenie zawodników  Górnika Łęczna to ponad 400 spotkań i rozkłada się na 10 graczy. Tutaj przewaga doswiadczeniea nad kadrą Zawiszy  jest ogromna. Ale nie może być inaczej, bo Górnik to ciągle stabilna firma piłkarska. Z  10 ostanich sezonów dwa spędził w Ekstraklasie, sześć w 1 lidze, tylko dwa w 2 lidze. 


Górnik Łęczna należy do grona 30 klubów w Polsce, które przez ostatnią dekadę nie wypadły poniżej poziomu 2 ligi. To nie jest taka wcale prosta sprawa. W maju przekonało się o tym na przykłąd Zagłębie Sosnowiec, które mimo ładnego, nowego stadionu zostało właśnie zdegradowane do 3 ligi. Wcześniej taką przygodę miała Sandecja, Ruch Chorzów, czy oba łódzkie kluby. 

Aktualne serie obu zespołów.


Zawisza ma serię 6 spotkań bez porażki.

Natomiast Górnik ma serię 5 ligowych spotkań bez porażki oraz jednocześnie serię 3 zwycięstw. 


Gdyby doliczyć zremisowane spotkanie Górnika w PP ze Stalą Mielec , to mają serię 6 spotkąńbez porażki.


Zawisza ma także serię 24 spotkań domowych bez porażki, wliczając w to ostatni sezon na poziomie drugiej ligi (2010/2011) zakończony awansem. 

Trenerem Górnika Łęczna jest Juri Szatałow, który prowadził Zawiszę Bydgoszcz w sezonie 2012-2013. W tamtym pamiętnym sezonie Zawisza uzyskał awans do Ekstraklasy po raz oststni.

Co prawda w tamtym sezonie w ostatnich 8 spotkaniach prowadził Zawiszę Ryszard Tarasiewicz, który przejął drużynę od Szatałowa w kwietniu 2013 , jednak wkład Szatałowa w budowę tego zespołu i ten historyczny sukces jest niepodważalny. 


W poprzednim sezonie Górnik Łęczna potrafił zgrać kilka dobrych spotkań. Sensacyjnie zremisował na wyjeździe z Wieczystą, która jest już w ESA. Wygał z Chrobrym i Miedzią Legnica, zespołami z górnej połówki tabeli. Wiosną grał lepiej niż jesienią, dlatego trener utrzymał posadę. 

2 tygodnie temu Górnik Łęczna wyeliminował z PP 1-ligową Stal Mielec po rzutach karnych. Po 90 minutach było 2:2, po dogrywce 3:3. 

Górnik Łęczna z pewnością nie przestraszy się atmosfery bydgoskiego stadionu. W kwietniu grali na przykłąd w Krakowie i na stadionie Wisły przy ponad 23 tysiącach ludzi prowadzili 1:2. Ostatecznie przegrali ten mecz 3:2 , ale na pewno nie sprzedali łatwo skóry. 

W ostanim meczu sezonu Górnik przy prawie 10 tysiącach kibiców występował na stadionie ŁKS-u, który potrzebował zwycięstwa żeby znaleźć się w strefie barażowej. I Górnik prowadził tam do 60 tej minuty 0:1. To pokazuje, że ten zespół miał swoje atuty. 

Górnik po spadku do II ligi pożegnał się z kilkoma zawodnikami. Obecnie mniej więcej połowa wyjściowego składu, to zawodnicy, którzy wiosną grali w I lidze w Łęcznej. W ostatnim meczu było to 5 zawodników. 

Głowne nabytki Górnik Łęczna:
- Hubert Antkowiak - napastnik z III ligi z ŁKS Łomża , gdzie strzelił 31 goli , Łomża przegrała baaraże o II ligę, ale Antkowiak i tak trafił do II ligi , do Łęcznej. To jest zawodnik, który w wielu sezonach prezentował dobrą skuteczność;

- Jindrich Novotny - bardzo skuteczny napastnik ściągnięty z 2 Dywizji z Czech. Jego zespół wygrał swoją grupę i wystąpił w barażach o awans do 1 Dywizji, ale przegrał tą rywalizację. Zawodnik strzelił 19 goli w sezonie + 1 w barażu. Trudno mi ocenić siłę zaplecza czeskiej ekstraklasy, ale jej najlepsze zespoły sportowo porównywane są raczej do naszej 1 Betclic ligi niż do drugiej. Ciekawy transfer. W ostatniej kolejce po raz pierwszy w sezonie wyszedł w wyjściowym składzie, a zmieniał go Antkowiak.

- Adam Matysek - bramkarz z rezerw Zagłębia Lubin z 3 ligi.

- Rafał Kobryń - obrońca pozyskany z Olimpii Grudziądz (2 liga - baraże w górę);

- Bartłomiej Korbecki - ofensywny pomocnik z Chełmianki Chełm z 3 ligi;

- Michał Walski - środkowy pomocnik z Puszczy Niepolomice z 1 ligi;

- Samuel Quainoo - prawy pomocnik z rezerw Górnika Zabrze z 3 ligi;

- Grzegorz Rogala - lewy skrzydłowy/wahadłowy (?)  pozyskany z Ekstraklasy z GKS Katowice. Zawodnik doznał dość poważnego urazu późną jesienią,  przeszedł zabieg po którym przechodził rehabilitację i nie zagrał już dla GKS-u wiosną. Obecnie wprowadzany głównie z ławki. Jeżeli odzyska formę jaką prezentował rok wcześniej to na pewno może być ogromnym wzmocnieniem tego zespołu w walce o awans.

Górnik w ostatnich meczach rozpędza się coraz bardziej. W dwóch ostanich spotkaniach strzelił rywalom 8 goli. 

Z drugiej strony w Bydgoszczy z Zawiszą jeszcze nie wygrał, choć próbował  4 razy: 




W zespole Zawiszy tydzień temu zadebiutował Krystian Brzozowski, młodzieżowiec pozyskany z Motoru Lublin. Jeszcze parę tygodni temu siedział na ławce w Ekstraklasie, ale zdecydował się na przeprowadzkę nad Brdę, gdzie będzie miał dużo okazji do grania. W pierwszym spotkaniu pokazał się z bardzo dobrej strony, zatem rywalizacja wśród młodzieżowców będzie jeszcze mocniejsza. Krystian 13 września skończył 18 lat.

Górnik ma wielu doświadczonych zawodników, na pozimie ESA i 1 ligi, których gorąca atmosfera bydgoskiego stadionu z pewnością nie będzie deprymować. Tak szczerze, to ciekaw jestem, czy  gorąca atmosfera na stadionie częściej deprymuje czy motywuje przyjezdny zespół. Tak, czy inaczej na Zawiszy zawsze jest i będzie dobra atmosfera, bo są ludzie którzy potrafią o to zadbać. 

Na nadchodzące 3 domowe spotkania Zawisza wprowadził mini karnet w cenie 111,50 zł , który jest bardzo fajnym ukłonem w stronę kibiców. A spotkania są szlagierowe : 
  • spadkowicz - Górnik Łęczna;
  • derby kuj-pomu - Olimpia Grudziądz;
  • spadkowicz - Znicz Pruszków
Warto być na tych meczach. Jeszcz kilka miesięcy temu od Górnik Łęczna i Znicza dzieliły nas 2 poziomy rozgrywkowe. Teraz mamy szanse zagrać ligowe mecze z tymi zespołami. 

Ja osobiście jestem mocno podjarany. Początek tego sezonu pokazuje, że Zawisza,  nowy projekt Marcina Szadkowskiego, nabiera coraz większego rozmachu. 

Nie wiem czy tak się dzieje dzięki stawianiu na wiedzę, przepływ informacji, analizy. Widać, że wykonana praca i wydane pieniądze przynoszą mierzalne efekty. Ręce same składają się do braw. 

Patrząc na deklarowane budżety obu klubów ( 9 milionów Górnik i 7 milionów Zawisza wg. Skarbu Kibica PS) , to oba są w czołówce jeżeli chodzi o 2 ligę. Ten temat będzie jeszcze pewnie okazja kiedyś rozwinąć. W każdym razie, po 8 kolejkach oba kluby potwierdziły na boisku, że zamierzają liczyć się w tym sezonie i zasłużenie znajdują się w górnej połowie tabeli. 


Budżety klubów 2 ligi deklarowane na sezon 2026/27: 

Dane za Skarb Kibica Przeglądu Sportowego

*Znicz Pruszków nie podał danych, Avia Świdnik podaje 23.5 miliona złotych, ale obejmuje to całą 
działalność spółki także pozasportową (zarządzanie nieruchomościami), wiec nie sposób tego porównać.

Wersja audio:

Jezeli podobają ci się moje materiały i nie chcesz przeoczyć następnego, to obserwuj na Facebook ten profil : zawisza1946.pl.blog

Dawny profil zawisza1946  na FB został z jakiegos powodu zablokowany i nie udało mi się go odzyskać. Szkoda, bo zebrała się tam społecznośc ponad 4 tysięcy ludzi. Trudno uwierzyć, że aż tylu z was interesują takie statystyki. 

środa, 9 września 2026

Letnia przebudowa Hutnika Kraków udana. Co ugra w sobotę Zawisza?

Przed zbliżąjącym się meczem Zawiszy w Krakowie zastanawiam się ile tak naprawdę wart jest zespół Hutnika Kraków. Świetnie zaczęli sezon. Po 6 kolejkach byli liderem. Gdyby w ostatnim meczu dowieźli wynik ( a prowadzili już 0:2 ze Zniczem) to byliby teraz liderem. 



A jednak patrząc na ten zespół nie jest łatwo zrozumieć dlaczego tak dobrze im idzie. Jeżeli nie znajdzie się innego wytłumaczenia, to trzeba będzie przyjąć, że w trakcie letniej przerwy między sezonami wykonano tam solidną pracę nad jakością zespołu i udanie wkomponowano nowe nabytki. 



No właśnie. W lecie Hutnik stracił swojego najlepszego snajpera,  Kacpra Prusińskiego, który zdobył w poprzednim sezonie 14 goli na boiskach 2 ligi. 24-latek zasilił latem zespół Łódzkiego KS-u za kwotę  300 tysięcy Euro, zatem przeniósł się ligę wyżej.  

Kibice Hutnika nie martwią się tym jednak zbytnio, bo młodziutki Oskar Zawada, wychowanek Śląska Wrocław, strzela w tym sezonie praktycznie 1 gola na mecz. Ma już ich na koncie 6. Zawada został pozyskany przez Hutnika z Podbeskidzia w zimie.




Gdy patrzę na nowe nabytki Hutnika, to widzę solidne nazwiska, które jednak same w sobie wcale nie gwarantują dużego progresu, jednak suma ich jakości widocznie  działa na plus:

- Mateusz Mędrala - bramkarz pozyskany z rezerw Lecha Poznań z III ligi; (obecnie 7 spotkań 630 minut w lidze, czyli na maksa);

- Bartosz Florek - ofensywny pomocnik, transfer z Podbeskidzia, w poprzednim sezonie wywalczył awans do I ligi ze swoim zespołem, ale tylko 6 razy wchodził z ławki i uzbierał 164 minuty w całym sezonie , pod Klimczokiem się nie przebił do pierwszej jedenastki (obecnie 7 spotkań dla Hutnika);

- Dawid Ściuk - środkowy obrońca, transfer z Podbeskidzia, w poprzednim sezonie wywalczył awans do I ligi ze swoim zespołem, ale tylko 4 razy westępował w wyjściowym składzie  (obecnie 7 spotkań, w Hutniku gra na lewej stronie bloku obronnego)

- Valentin Nweke - środkowy obrońca wypożyczony z rezerw Górnika Zabrze ( 6 spotkań)

- Oskar Kordykiewicz - ofensywny pomocnik z Olimpii Elbląg; ( 7 spotkań ) 

- Maksymilian Soja - środkowy obrońca, transfer ze Stali Rzeszów z I ligi (7 spotkań)

- Krystian Lelek - prawy pomocnik, transfer ze Stali Stalowa Wola (obecnie 6 spotkań , 136 minut, zmniennik)

- Filip Laskowski - na transfermarkt anonsowany jako defensywny pomocnik, ale z występów w barwach Sokoła Klecze w pamiętam go raczej z gry na prawej stronie linii pomocy ( i nota bene sporo indywidualnych pojedynków, który ten zawodnik tam wygrywał) , wiosną grał dla KSZO Ostrowiec Świętokrzyski w III lidze,  ale po przegranych z Resovią barażach o II ligę przeniósł się właśnie do Hutnika. Bardzo solidny zawodnik jak na wymagania III ligi, ale czy w II lidze będzie docelowo motorem napędowym Hutnika? W ostatniej kolejce zadebiutował w wyjściowej jedenastce i w sumie do przerwy jego zespół prowadził w Pruszkowie 1:2.  Jako młodzieżowiec awansował z Podbeskidziem do Ekstraklasy i potem zaliczył w niej 7 spotkań. Na pewno zawodnik z potencjałem. 

- Przemysław Sajdak - ofensywny pomocnik, wypożyczenie z Puszczy Niepołomice z I ligi ( na razie 0 spotkań)



Gwiazdą tego zespołu jest bez wątpienia Marcin Budziński. Ten 36-letni pomocnik ma na swoim koncie 223 spotkania w Ekstraklasie (podaję za transfermarkt.de) w barwach Cracovii, Arki i Stali Mielec. Teraz w Hutniku ustawiony centralnie w środku pola pełni funkcję kapitana zespołu. 

Dla porównania w zespole Zawiszy najwięcej spotkań w Ekstraklasie zaliczył Mateusz Stępień ( 45) , a cała piątka ( Stępień, Kozłowski, Szumilas, Kanach i Szramowski) uzbierała ich 74. Budziński ma więc 3 x więcej spotkań w ESA niż cała nasza kadra ;)

Po tych letnich roszadach pięciu zawodników wyjściowej jedenastki Hutnik to nowe nabytki. Grubo. Dość rzadko do tak głębokiej przebudowy zespołu dochodzi w lecie, a jeszcze rzadziej daje to dobre efekty. Tym razem wypaliło. 


Średni wiek zawodników w sezonie: 



- Zawisza Bydgoszcz: 25 lat i 68 dni (średnia w poprzednim sezonie 25 lat i 252 dni);

- Hutnik Kraków: 22 lata i 110 dni; w poprzednim sezonie Hutnik miał średnią wieku, liczoną ze średnich w każdym meczu,  23 lata i 180 dni. 

Zawisza ma zespół o prawie 3 lata starszy i bardziej doświadczony.

Marcin Budzińśki ma rzeczywiście imponujące CV piłkarskie, ale patrząc na całe kadry obu rywali to doświadczenie zdecydowanie jest po stronie Zawiszy. 


Zawodnicy Hutnika rozegrali w I lidze łącznie 115 spotkań, natomiast piłkarze Zawiszy ( Kozłowski, Kona, Cywiński, Mas, Szumilas, Stępień, Kanach, Szramowski, Golak)  mają na koncie łącznie 670 spotkań na zapleczu Ekstraklasy. 

115 vs. 670 

W II lidze przewaga doświadczenia Zawiszy nie jest już tak duża, ale i tak to jest 799 spotkań zawodników Hutnika przeciwko 974 spotkań zawodników z kadry Zawiszy. 

Nawet jeżeli mogłem się pomylić w tych obliczeniach, to jednak różnica doświadczenia na korzyść Zawiszy, zwłaszcza w I lidze jest ogromna. 

Być może to tłumaczy tak dobry początek sezonu w wykonaniu niebiesko-czarnych. Niby to beniaminek, ale spora liczba zawodników w zasadzie większość kariery grała wyżej niż w II lidze. 

W naszym zespole jest też kilku młodych zawodników, którzy debiutują na 3 szczeblu rozgrywek, a mimo to część z nich znajduje miejsce w podstawowym składzie: 

  • Michał Oczkowski;
  • Mikołaj Staniak;
  • Jan Juśkiewicz;
  • Kacper Bogusiewicz;
  • Bartosz Kuśmierczyk;
  • Kacper Nowak;
  • Mikołaj Dziarkowski;
Jako gracze rezerwowi w II lidze debiutowali w tym sezonie Marcel Strzyżewski i Michał Kalitta. 


To właśnie dzięki doświadczeniu i wierze we własne umiejętności Zawisza potrafił w świetnym stylu odwrócić wynik meczu w Stalowej Woli. Gdy w 59 minucie meczu niebiesko-czarni przegrywali 1:3 i w dodatku grali w osłabienie bukmacherzy pewnie zakończyli przyjmowanie zakładów na remis, bo teoretyczne szanse na to zdarzenie  spadły poniżej 1%. 

Ale Zawisza się nie poddał. Zespół dobrze utrzymywał się przy piłce, zawodnicy wygrywali wiele pojedynków, wielokrotnie skutecznie uciekali spod presingu rywala. Stal chyba nie wiedziała co się dzieje. Wygrany mecz uciekał im z rąk i niewiele mogli na to poradzić. Tak dobrego meczu w wykonaniu Zawiszy nie widziałem od bardzo dawna. 

Gdy Mateusz Stępień wyleciał z boiska, za 2 żółte kartki w jednej akcji ( kuriozalna decyzja sędziego, skąd oni takich biora ?!!!) wydawało się, że jest po meczu, bo to jest ewidentnie motor napędowy wielu akcji ofensywnych. 

Ale nie. Ten mecz pokazał, że potencjał tego zespołu wynika z dobrej jakości wielu zawodników. Zawisza grał dalej i mógł nawet wygrać w końcówce. Były na to szanse. 

Pewnie, że popełniamy błędy. Choćby bohater spotkania, Mikołaj Staniak, strzelec goli na 2:3 i 3:3 przy straconym drugim golu zawachał się i dał się wyprzedzić Jeleniowi. Ale potem zareagował w możliwie najlepszy sposób, czyli zdobył 2 gole po stałych fragmentach. 

Myślę, że to był też świetny mecz naszego trenera. Adrian Stawski po czerwonej kartce wspomnianego wyżej Mateusza, zdjął z boiska kapitana, Macieja Konę i wprowadził Sebastiana Raka. To było pójście na całego. Wiadomo było, że w środku boiska będzie dużo miejsca, ale faktycznie Stal nie wyglądała na tak groźną, żeby ta misja nie mogła się udać. No i wchodzi Sebastian Rak i od razu zdobywa gola na 1:1. 

Za sprawą łącznie 6 goli (i nie tylko) mecz był widowiskowy, pewnie nawet postronni kibice, którzy oglądali to na TVP Sport nie mogli się nudzić. W mojej ocenie ten mecz pokazał, że Zawisza zasłużenie znajduje się w czołówce tabeli. 

Teraz czekają nas spotkania z trudniejszymi rywalami ( kolejno Hutnik, Łęczna, Olimpia, Znicz, Sandecja), które pokażą o co gramy w tym sezonie. Jeżeli Zawisza będzie grać tak dobrą piłkę jak ze Stalą Stalowa Wola, to w sobotę też może być ciekawie. 


Zawisza po remisie w Stalowej Woli wydłużył serię bez porażki do 5 spotkań:   



Bez porażki dłużej , bo od 8 spotkań w II lidze, są Tyszanie. Mój skrypt serii wlicza w to spotkania bez porażki klubu na tym poziomie rozgrywkowym z ostatniego sezonu, w którym zespół występował w tej lidze. 

W przypadku GKS Tychy skrypt serię bez porażki w II lidze liczy od końcówki sezonu 2015/2016, kiedy to tyszanie awansowali do I ligi.  Tysznie są jedynym zespołem w lidze bez porażki.

Resovia nie jest w stanie wygrać od 12 spotkań w 2 lidze.

Hutnik Kraków gra od 7 sezonów nieprzerwanie w II lidze. 

BTW. Ten klub to obecnie czwarta siła stolicy Małopolski po grających w Ekstrklasie Wiśle, Cracovii i Wieczystej. Siła piłkarskiego Krakowa jest obecnie ogromna. 

Bardzo  ciekawie zapowiada się ten mecz. Sobota 14:15. Transmisja w TVP Sport dla tych, co nie są w stanie dotrzeć do Krakowa.



Bilans 24 spotkań ligowych Zawiszy z Hutnikiem to sumarycznie:

  • 10 zwycięstw;
  • 7 remisów;
  • 7 porażek. 
Bilans w Krakowie : 
Z 12 wyjazdów Zawiszy na mecz Hutnikiem połowa zakończyła się zwycięstwem gospodarzy, 3 remisy i wygrane bydgoskiego Zawiszy: 



Jezeli podobają ci się moje materiały i nie chcesz przeoczyć następnego, to obserwuj na Facebook ten profil : zawisza1946.pl.blog

Dawny profil zawisza1946  na FB został z jakiegos powodu zablokowany i nie udało mi się go odzyskać. Szkoda, bo zebrała się tam społecznośc ponad 4 tysięcy ludzi. Trudno uwierzyć, że aż tylu z was interesują takie statystyki. 
Gdy zaczynałem je zbierać i analizować, to myslałem, że robię to głównie dla siebie, z własnej ciekawości ;) 






wtorek, 21 lipca 2026

Czy Zawisza będzie ozdobą II ligi ?

Powrót Zawiszy do centralnych rozgrywek to jest wydarzenie szczególne. Nie tylko dla kibiców niebiesko-czarnych, ale po części także dla szerszej kibicowskiej społecznosci. 



Zawisza awanował w dobrym stylu:

  • zdobył 74% punktów możliwych do zdobycia;
  • wygrał 73% spotkań ligowych w sezonie;
  • na każdego straconego gola odpowiadał ponad trzema golami zdobytymi;
  • dotarł do półfinału PP;
  • nikt nie powie, że to awans na farcie, czy przez przypadek, to była jakość.

tabela sezonu 2025/26 III liga

Wiele klubów tzw. "ekstraklasowego" formatu zaliczało bolesne spadki, ale rzadko kiedy udaje się komuś wrócić z tej podróży po dekadzie. 

Realia  regionalnego futbolu są nieubłagane. Albo szybko znajdziesz możnego sponsora w postaci firmy lub lokalnego samorządu, albo znikasz zakopany w długach po spadku. Niektórzy odcinają się od długów w mniej lub jeszcze mniej elegancki sposób.... Zawisza zaczał od początku, od B-klasy, wydzierając każdy awans rywalom na boisku.

Zawisza po wycofaniu klubu z I ligi 10 lat temu nie miał ani możnego sponsora, ani wsparcia miasta. 

Co więcej, klub został wyrzucony z miejskich obiektów i rozgrywał swoje spotkania z podbliskich Potulicach przez 2 sezony. 

Jak przetrwał w takich realiach ? Wspierała go spora grupa wiernych kibiców oraz grupa drobnych lokalnych firm, które także nie chciały zaakceptować wyroku na piłkarskiego Zawiszę. 

Tak jak wspomniałem z centralnych lig wypadały (i wracały) inne poważne firmy, oto kilka przykładów: 

  • Sandecja - na 1 sezon;
  • Ruch Chorzów - na 2 sezony;
  • Warta Poznań - na 2 sezony;
  • Widzew Łódź - na 3 sezony;
  • Polonia Warszawa - na 5 sezonówe (w zasadzie na 9 sezonów nie licząc epizodu 2016/17);
  • Polonia Bytom - na 6 sezonów;
  • Motor Lublin - na 6 sezonów.

Zawisza w regionalnych rozgrywek wygrzebał się po dekadzie. 


To pokazuje, że warto wierzyć w swój klub, kibicować i czekać cierpliwie na pozytywne zmiany. One nie zawsze przychodzą tak szybko jakbyśmy sobie tego życzyli, ale trwanie przy klubie, który jest okresowo w kłopotach zwraca się później podwójnie w postacie satysfakcji z osiąganych sukcesów. 

Mam nadzieję, że bydgoski Zawisza nie będzie wystawiał już więcej swoich kibiców na takie próby. Mam nadzieję, że kibicując temu klubowi w centralnych rozgrywkach doczekam zasłużonej starości, przyglądając się rywalizacji niebiesko-czarnych z markowymi rywalami. To jest moje ogromne marzenie. 

Czuję, że w tym sezonie będę doceniał każdy mecz jakby to była Liga Mistrzów ;)
Emocje w piłce potrafią być realtywne. Dla kibiców GKS Tychy, po 10 latach gry na zapleczu Ekstraklasy ,gra w II lidze może być trudnym doświadczeniem. 
Dla kibiców Zawiszy Bydgoszcz gra w tej samej II lidze po 10 latach jeżdżenia głównie po wioskach i miasteczkach może być spełnieniem marzeń. 

I to może być ogromny kapitał naszego klubu. Ta pozytywna energia. 

Zawisza w TV.


W dodatku wchodzimy na poziom, na którym da się już śledzić grę rywali dzięki regularnym transmisjom i magazynom ligowym. To już jest liga, którą interesują się krajowe media. 
To jest liga, w której gra wielu młodych i obiecujących zawodników. 

Czeka nas rywalizacja z lokalnymi rywalami: Olimpią Grudziądz, która przegrała baraże o awans do I ligi oraz Chojniczanką, którą pokonaliśmy niedawno w Pucharze Polski.

Jak wypadnie na tle nowych, ligowych rywali Zawisza? Nikt dzisiaj nie może być tego pewnym. W II lidze jest dość ciekawa tradycja, że beniaminkowie na fali entuzjazmu po awansie uzyskują często zaskakująco dobre wyniki, a nawet włączają się do walki o awans. 


KlubSezon jako beniaminekWynik
Pogoń Grodzisk Mazowiecki2024/25Walka o awans do I ligi przez cały sezon, zakończona sukcesem.
Polonia Bytom2023/24Już jako beniaminek znalazła się w ścisłej czołówce i walczyła o awans.
Kotwica Kołobrzeg2022/232. miejsce i historyczny awans do I ligi.
Stal Stalowa Wola2023/24Jako beniaminek zajęła miejsce barażowe i wywalczyła awans do I ligi.
KKS Kalisz2020/216. miejsce i awans do baraży już w pierwszym sezonie po awansie.

Ta liga jest szalona.


Warto tutaj wspomnieć, że system baraży w II lidze powoduje, że nawet drużyna z 6 miejsca może marzyć do końca sezonu o awansie. Mając nawet kilka punktów straty do tego miejsca, czyli będąc gdzieś w środku tabeli ma się w zasięgu paru punktów marzenia o awansie, a jednocześnie czuje się na plecach oddech rywali walczących o utrzymanie ( baraże są zagrożeniem od 13-go miejsca). 




W mojej ocenie taka konstrukcja ligi gwarantuje emocje przez cały sezon. 

Warto kupić na taki sezon karnet. To nie chodzi o to tylko, że to sie opłaci. Warto, żeby nowy właściciel, który z takim powodzeniem zarządza klubem czuł, że ma realne wsparcie dużej grupy ludzi, że robi to dla kogoś. 

Ktoś kto kupuje kartnet mówi w ten sposób, że będzie z klubem na dobre i na złe. 


W miarę jak liga będzie się rozkręcała i kluby zaprezentują swoje budżety i kadry, mam nadzieję że uda mi się znaleźć trochę czasu i napisać czasami coś od siebie. Życie to zweryfikuje. 
Jeżeli moje pisanie stanowi dla Was jakąś wartość dodaną, to dajcie mi jakoś znać , że chcecie więcej. Mile widziane lajki i komantarze  :)

Mam nadzieję, że będzie o nas głośno w tym sezonie i że będzie to pozytywny ferment. Odniosłem takie wrażenie, że wielu ludzi w Polsce czeka na powrót Zawiszy i z życzliwą ciekawością zobaczą nas na swoich stadionach.  



środa, 14 maja 2025

Gramy do końca.

18 maja Sokół Kleczew, druzyna z niewielkiej miejscowości w Wielkopolsce może zapewnić sobie awans do II ligi. Tak się stanie w przypadku jej zwycięstwa z Elaną w Toruniu. Szansa na awans tego zespołu już na 4 kolejki przed końcem rozgrywek może świadczyć o tym jak słaba była w tym sezonie nasza liga. Sokół to w zasadzie jedyna drużyna , która wiosną utrzymała formę i uniknęła wstydliwych wpadek. Grała solidnie, co mieliśmy okazję zobaczyć także na Gdańśkiej i na pewno zasłużyła na awans. Jak nie teraz to za tydzień. Wisoną stracili tylko 4 gole strzelając 21. To jest solidny ligowiec. Żałuję, że w Bydgoszczy usłyszeli obraźliwe wyzwiska z trybun, bo zasłużyli w mojej ocenie na nieco więcej szacunku. 


Emocje jakie zafundowali nam wiosną nasi gracze to prawdziwa huśtawka. Efektowne wygrane przeplatają się ze wstydliwymi wpadkami. Podobnie jednak zachowuje się cała grupa pościgowa walcząca o baraże. Walcząca to chyba za duże słowo. Można odnieść wrażenie, że nikt specjalnie nie chce skracać sobie wakacji udziałem w barażach. Szansa na ich wygranie jest niewielka, a dodatkowe obciążenia pewne. 


Ale to tylko wrażenie. Moim zdaniem w naszej III lidze grają po prostu zawodnicy, którzy słabo radzą sobie z emocjami. Jeżeli mecz uda się dobrze zacząć, to na fali pozytywnych emocji udaje się zazwyczaj także dobrze kończyć. Jak coś pójdzie nie zgodnie z planem, to zespół rozpada sie jak domek z kart. Stąd duża liczba wysykich porażek i wysokich zwycięstw w tej fazie sezonu. 

Z tego powodu doceniam wygrany 3:1 mecz Zawiszy z Pogonią II Szczecin. Trzeba było pokazać charakter i odrabiać stratę. Ale niestety częściej, gdy wynik się nie układa, to głowa już nie pracuje tak wydajnie. Siada przede wszystkim kreatywność całego zespołu. Widać to spięcie, które jest pochodną psychicznego obciążenia. 

Mamy niby sporo doświadczonych zawodników, ale to w jaki sposób Zawisza najczęściej reaguje wiosną  na problemy pojawiające się w trakcie meczu jest generalnie słaby.

Drugim po Sokole wiosną zespołem, jest Polonia Środa Wielkopolska i to właśnie ona wydawała się jeszcze niedawno najmocniejszym kandydatem do zajęcia miejsca barażowego, ale właśnie gdy mieli szansę doskoczyć do czołówki, to przegrali 0:4 u siebie z Gedanią. Pewnie zadziałał ten sam mechanizm co u innych. Szybkjo stracona w 5 minucie bramka sparaliżowała gospodarzy świadomych umykającej szansy. Polonia pokazała swoje aspiracje już w Bydgoszczy gdy pokonała Zawiszę 1:2 w 24 kolejce.


Pogoń, Błękitni i Lech wiosną punktują gorzej niż Zawisza. W czołówce wiosny jest Unia Swarzędz oraz Flota, która niedawno przejechała się po Zawiszy na Gdańskiej. 

Warto zwrócić uwagę na pozycję naszego najbliższego rywala w tabeli wiosny, czyli Gedani. Zdobyli tylko 1 punkt mniej niż niebiesko-czarni. Na razie nie pozwoliło im to na opuszczenie strefy spadkowej, ale są na dobrej drodze do osiągnięcia tego  celu.  Na pewno będą próbowali zrobić to, co w Środzie Wielkopolskiej, czyli wykorzystać chwilę nieuwagi nacierających gospodarzy. 

Zawisza jest zbudowany efektownym zwycięstwem nad rezerwami Lecha. Nie dość, że wygrali wysoko, to sama gra też była bardzo składna, bez dużej ilości strat własnych, co było zmorą poprzedni przegranych spotkań. 

Trzeba się cieszyć z faktu, że po 29 kolejkach ciągle zachowujemy szanse na udział w barażach o II ligę. Poprzednie sezony kończyły się dla nas  wcześniej. Po raz pierwszy wprowadzono możliwość awansu przez baraże, co zapewnić może nam emocje do końca ligi. 


Warto wspomnieć, że w spotkaniu z rezerwami Lecha dwa razy na listę strzelców wpisał się Patryk Mikita strzelając swojego 19 i 20 ligowego gola w tym sezonie. Tym samym pobił rekord Zawiszy bramek strzelonych na tym poziomie rozgrywek w sezonie przez jednego zawodnika, należący do Kamila Żylskiego od sezonu 21/22 (18 goli). 


Tradycją ostatnich lat staje się udział Zawiszy w finale Pucharu Polski na szczeblu regionu. Po pokonaniu Lecha Rypin  zagramy w nim ponownie. Termin finału z Wdą Świecie wyznaczony jest na 11 czerwca, gdy mają się zaczynać baraże o II ligę. Mam nadzieję, że bedziemy mieli ten problem z terminami do rozwiązania.

czwartek, 20 marca 2025

Zawisza - Sokół. Lider III ligi przyjeżdża spróbować murów bydgoskiej twierdzy.

 Przyjazd lidera III ligi do Bydgoszczy to dobra okazja, żeby odświeżyć bloga. Zawisza świetnie zaczął wiosnę i po 3 wygranych zbliżył się do pozycji barażowej na dystans zaledwie 2 punktów. Do lidera, czyli Sokoła brakuje nam już tylko 6 oczek. 

Jeżeli w niedzielę Zawisza wygra, to na Brdą może rozpętać się prawdziwe szaleństwo. Wiele osób może zdać sobie sprawę, że po wielu latach mamy zespół zdolny do walki o powrót na centalny szczebel rozgrywek. Na samą myśl o tym łezka kręci się w oku. Pamiętam, jak 9 lat temu, w 2016 roku startowaliśmy z B-klasy. Klub udało się uratować od totalnej zagłady, ale wszyscy wiedzieliśmy jak trudno będzie wrócić. Łatwo jest tylko spadać. Droga na szczyt jest wyboista , stroma, na każdym szczeblu czeka sporo rywali mających dokładnie takie same plany awansu. 

czytaj też: Rozpoczyna się nowa era w historii Zawiszy. Era odbudowy od B-klasy.



W obecnym, czwartym sezonie gry w III lidze rozgrywki wiosenne Zawisza zaczął z najmniejszą stratą punktową do miejsca dającego awans. Po 3 kolejkach sytuacja niebiesko-czarnych jeszcze się poprawiła. Z całym szacunkiem do pierwszych 3 rywali,  to trzeba przyznac, że prawdziwe wyzwanie czeka nas właśnie w niedzielę. 

Sokół jest liderem i to nie przypadkowym. Jest tam solidny jak na III-ligowe realia zespół, który w zimie wzmocniło dodatkowo 3 nowych graczy. To pokazuje, że Sokół ma poważną ochotę powalczyć o II ligę i nie boi się finansowych wyzwań z tym związanych. 

Najciekawszym wzmocnieniem, moim osobistym i subiektywnym zdaniem, jest doświadczony prawy pomocnik - Filip Laskowski, który wcześniej grał w innych zespołach z Wielkopolski i na tym blogu komplementowałem go za jego grę kilka razy. W jesiennym spotkaniu Zawiszy z polonią Środa Wielkopolska wygrywał bardzo dużo pojedynków w swoim sektorze boiska. To naprawdę wartościowy zawodnik. Nic dziwnego, że po transferze do Sokoła od razu wywalczył sobie miejsce na boisku i strzelił gola Unii Swarzędz. 

Drugim zimowym nabytkiem Sokoła jest pozyskany z rezerw Zagłębia Lubin, z II ligi, pomocnik Aleksander Kubacki. Wiosną już 3 razy wpisał się na listę strzelców, między innymi dwukrotnei w meczu z Błękitnymi Stargard, którzy byli wtedy liderem....

Trzecim nabytkiem rywali jest Antoni Kulawiak z Zagłębia Sosonowiec (także II liga) , to młody napastnik na dorobku. 

Ciekawe, że bukmacherzy na razie nie potrafią wskazać faworyta tego meczu dając mniej więcej równe szanse obu ekipom. Sokół jest mocny, to widać gołym okiem, ale Zawiszę trudno pokonać. Bez porażki niebiesko-czarni są już od 11 spotkań ligowych. Ten skrypt poniżej pokazuje 10 spotkań Zawiszy bez porażki, ale on nie uwzględnia walkowerów, więc nie zliczył boiskowej wygranej z Vinetą zamienionej na walkowera. Tak czy siak 10 czy 11 spotkań bez porażki musi dawać do myślenia rywalom. 





Z drugiej strony Sokoł pokazał już wiosną, że potrafi wygrywać ciężkie mecze. Wygrał z Błękitnymi 3:1 oraz z Unią Swarzędz na wyjeździe 0:2. 

Z trzeciej strony mecz jest w Bydgoszczy, a Sokół statystycznie wyraźnie lepiej punktuje w domu 


gdzie zdobył 30 z 43, czyli 70% punktów. 

Ciekawe jak Sokół poradzi sobie w Bydgoszczy gdzie czeka piłkarzy gorące przyjęcie. Bilety już się chyba prawie skończyły, więc będzie głośno i jak zwykle fanatycznie. 


No i mamy Patryk Mikitę, który jest piłkarzem nie z tej ligi. Już tylko 1 gola brakuje Patrykowi do wyrównania rekordu goli w jednym sezonie na tym poziomie rozgrywkowym, który 3 lata temu wyśrubował Kamil Żylski do 18 trafień. 

W dobrym momencie do zespołu Adrian Stawskiego dołączył doświadczony obrońca - Maciej Dampc. Nie dość, że świetnie broni, to jeszcze potrafi strzelić gola. Gdyby nie ten transfer, to byłoby już niewesoło po kontuzji Patryk Urbańskiego. Znowy gralibyśmy pomocnikami w obronie. Dobry strzał z tym transferem last minute. 


Niedzielne spotkanie zapowiada się bez wątpienia szlagierowo. Naprzeciwko siebie stanie dwóch solidnych rywali, z których obaj będą zadowoleni tylko ze zwycięstwa. 

Jeżeli chcemy grać w II lidze, to własnie takie spotkania trzeba umieć wygrywać. To będzie prawdziwa próba jakości dla obu zespołów. Zawisza na Gdańskiej zbudował już solidną serię 8 domowych spotkań bez porażki, a licząc tego walkowera z Vinetą , nawet 9 spotkań bez porażki. 

Można powiedzieć, że Zawisza dysponuje obecnie solidną twierdzą. Mam nadzieję, że Sokół rozbije się o mury tej twierdzy. Nawet ewentualny remis spowodowałby, że Sokół straci bezpieczną przewagę nad Pogonią i Błękitnymi.  Wiosna dopiero się zaczyna, a już takie emocje nas czekają. Piękna sprawa. 


Dobrze, że wszyscy stanęli na wysokości zadania i możemy grać na głównym stadionie, w naszej  "piłkarskiej świątymi" na Gdańskiej 163. Nie wyobrażam sobie jakoś tego meczu na Sielskiej. 


Do boju Zawisza. Bydgoszcz czeka na dobrą piłkę już wiele lat. Całe nowe pokolenie wyrosło i nie zna jeszcze smaku Ekstraklasy. Czas powoli uciekać z tej ligi. Życie jest za krótke, żeby ten awans  przekładać na później. Zróbcie do to dla nas. Już się naczekaliśmy.